sachma
Members-
Posts
1974 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sachma
-
to chyba nie zdążycie go przyzwyczaić do jednego i drugiego.. bo pies musi klatkę/transporter traktować jako bezpieczne miejsce, które jest tylko jego i w którym może spokojnie odpocząć. Klatka/transporter powinna być takiej wielkości żeby pies mógł tam wygodnie wejść i wygodnie się położyć. Mój co prawda będzie w klatce gdzie może wejść i się położyć, ale wygodnie rozwalić to już nie - ale zbieramy na większą klatkę :P po prostu Lenny przerósł moje oczekiwania jeśli chodzi o wielkość :P i wyrósł z klatki ;)
-
wychowanie bezstresowe nie jest takie złe ;) to wszystko zależy od empatii rodziców.. mój brat to diabeł wcielony.. robi co chce, kiedy chce, wykłóca się, rozrabia - rodzice o dziwo w stosunku do niego nie są konsekwentni, to samo babcia i ciocia które również się nim zajmują.. często zachowuje się skandalicznie i często krew mnie zalewa, bo ja w jego wieku nie raz za podobne zachowania dostałam w skórę a on nic. Nigdy w życiu mój brat nie skrzywdził zwierzęcia - jako 3latek bawił się ze szczurami - nigdy, przenigdy, nie zrobił szczurowi krzywdy - moje szczury zawsze go uwielbiały - delikatny, cichy i spokojny w obejściu ze zwierzętami - cała nauka postępowania ze zwierzętami przyszła naturalnie, każdy kontakt ze zwierzakiem był mu od razu tłumaczony - uprzedzaliśmy fakty, zanim w ogóle zbliżył się do psa/jaszczurki/żaby/szczura/kota dostawał jasne instrukcje - od małego uczyliśmy go że zwierzęta czują, że się boją tak samo jak my, że taki pies czy kot czuje to samo co on i powinien je traktować tak jak chce żeby traktowali go inni - widział że psy się delikatnie głaszcze, a nie tłucze - bo przecież wszyscy głaszczą, to czemu on ma bić? kiedy przyszedł Lenny miał 8lat - bał się psa brać na ręce, bo nie chciał mu zrobić krzywdy.. to że dziecko jest rozpieszczone i wychowywane nie konsekwentnie wcale nie znaczy, że będzie sadystą - nie trzeba też pokazać jak to boli, żeby nie bił.. wracając do tematu.. dziś się dowiedziałam że jestem głupią siksą (w ogóle myślałam, że tego określenia się już nie używa - a jednak ;) ) Oczywiście oberwało mi się od psiego rasisty - bo mój pies wyfryzowany i w kubraku do tego o.O' a ja jeszcze śmiem się odezwać, kiedy ktoś otwarcie szydzi z mojego psa, trzymając na smyczy spasionego laba, który ledwo się z podłogi podnosi, jest brudny i śmierdzi od niego na kilometr.. ale jasne brudny pies to szczęśliwy pies.. tak jak i tłusty pies to szczęśliwy pies.. a mój to głupi bo wyfryzowany.. uh szkoda tylko że jego mądry brudny pies nie potrafił wejść do gabinetu wet nie robiąc afery, nie potrafił zamknąć japy i musiał oszczekać wszystko i wszystkich a później musiał mu 15razy powtórzyć "siad", aż w końcu sam go posadził bo pies nie wiedział o co chodzi.. ludzie są nienormalni.. oczywiście miło się nie skończyło.. bo ja wiele potrafię przeczekać, ale nie jak mi ktoś po Lennym jeździ.. zwłaszcza że mam alergię na robienie z pudli kalek.. im bardziej pan się burzył, tym bardziej jego lab się burzył a jak i pan i lab zaczęli drzeć mordę zostali wyproszeni z gabinetu i wszyscy odetchneli z ulgą bo i pan i lab mieli kłopoty z higieną i od razu przestało cichnąć..
-
zależy co pies woli i gdzie mu wygodniej ;)
-
uh ja też czekam jak na szpilkach, bo jeszcze grzebień potrzebuję i chciałam wszystko za jednym zamachem załatwić..
-
GROT* wiesz może kiedy będziecie mieli te nożyczki? pisałam do was w listopadzie, miały być koło 10 grudnia.. pisałam na początku grudnia miały być po 15grudnia.. dzwoniłam przed świętami miały być na przełomie roku, ale na 100% przed połową stycznia.. na waszej stronie nadal ich nie ma a wystawa zbliża się nieubłaganie..
-
Pudelki z pseudohodowli - W NOWYCH DOMACH :)))
sachma replied to Journey's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.dogomania.pl/members/14966-Equus"][B]Equus[/B][/URL], ja mam po prostu alergię na osoby, które uważają że pudel to nie pies ;) mój jest 100% psem, mimo wydziwiastej fryzury ;) zresztą można to było zobaczyć na jednym z filmików kiedy dwa dni przed międzynarodówką pudel taplał się w błocie ;) Jeśli potrzebujecie pomocy chętnie pomogę w miarę możliwości - jednak nie chodzi mi o złe prowadzenie wątków, a o czepialstwo co poniektórych o klatki, nie spanie w łóżku (bo to że ktoś wydaje psy tylko tam gdzie będą mogły spać w łóżkach dobiło mnie kompletnie) czy tresurę - chociaż jak dla mnie praca z klikerem to nie tresura a zabawa umysłowa z psiakiem w której nie dość że się czegoś nauczy to pogłębi więź z opiekunem, zacznie się lepiej na nim skupiać i nauczy się go rozumieć - a przecież to konieczne aspekty żeby pies mógł w pełni zaufać opiekunowi. -
ostatnio z nią rozmawiałam i mówiła że nie lubi jak jej się wyścigu urządza na ringu :P więc u niej trzeba wolniej :P przynajmniej w przypadku pudli ;)
-
oj nie taki rówieśnik, o rok starszy :P
-
Lenny to pudel średni, w Gdańsku już w klasie młodzieży :)
-
Witamy kolejnego pudelsa z trójmiasta! :) My na wystawach używamy ser żółty i kabanoski :P tylko nie pikantne ;) bo pies wypije hektolitry wody i będzie sikał co chwilę :) Rozumiem że macie miniaturkę? My też będziemy w Gdańsku więc na pewno się spotkamy ;) Ja na wystawę zabieram pudlówkę, maszynkę (mam bezprzewodową) - bo zawsze się dopatrzę jakiegoś kędziora zaraz przed wejściem na ring :P , grzebień ze szpikulcem do kucyków, grzebień do rozczesywania i jeszcze jeden grzebień którym podnoszę włos, do tego nożyczki, gumeczki, ringówkę, chusteczki do higieny intymnej takie nawilżające - można nimi łatwo i szybko przetrzeć oczka - Lennemu zawsze po spaniu zostają śpiochy pod oczkami. Kocyk, klatkę (mi klatka służy jednocześnie za stół, mam kawałek kartonu przyczepiony na dachu klatki - dzięki temu mam mniej bagażu) miskę na wodę wodę dla psa (bo po kranówie mogą być rewelacje! lepiej mieć swoją..) biorę też dwie/trzy zabawki (sznurek, piłkę i jakiś gryzak - żeby pies miał co robić ;) ) smakołyki - biorę dwa rodzaje, zawsze ser i zawsze kabanoski - jak ser nie daje rady to kabanoski pomogą.. ale to trzeba wyczaić na co pies najlepiej idzie, Lenny jak był mały najlepiej szedł na suchą karmę, teraz za dużo zapachów i rozpraszaczy więc potrzebuje coś mocno pachnącego i smacznego, coś co dostaje tylko od święta kliker - jak nam się bardzo nudzi to uczymy się targetować coraz to nowe rzeczy, po za tym kilka chwil treningu pomaga mi jeszcze bardziej skupić na sobie psa. woreczki na psie kupy - tego trzeba mieć trochę na wszelki wielki.. krzesełko - jakieś nie duże składane, żebyś miała gdzie usiąść ;) bierzemy też picie dla siebie i ew jedzenie, chyba że wolimy kupić na wystawie :) ale ceny są porażające.. dobrze mieć też coś na przebranie - ja w zeszłym sezonie notorycznie zapominałam spodni na przebranie i wchodziłam na ring w spodniach we wzorki utworzone z psich łap ;) warto też zabrać kogoś ze sobą, bo tachania dużo a i fajnie mieć kogoś kto ci foty porobi ;) to chyba wszystko - niektórzy biorą jeszcze coś na zabicie czasu - ja od tego mam katalog i psa :P raz zabrałam ze sobą krzyżówki i nawet do nich nie spojrzałam, za dużo się działo żeby siedzieć i krzyżówki rozwiązywać :P
-
Lenny ma rozmiar S :P dla "średniego psa" kubraczek kupiony u mojej wetki - jej klientka przyniosła jej kilka - sprowadziła i sprzedaje i zostawiła w lecznicy kilka bo może ktoś będzie chciał :P ogólnie to minęłam się z tą kobietą w poczekalni, do tego wetce zaczęłam mówić że nic fajnego nie ma a wszystko takie drogie.. całkiem nieźle się złożyło :P za kubrak dałam 35zł co moim zdaniem nie jest wielki wydatkiem ;) pies się nie filcuje :) no i z tego co wiem 35zł kosztuje to niezależnie od rozmiaru.
-
Iwax, rozmowy toczą się na szczycie :P pani Viola miała się skontaktować z panią Danusią (pani Danusia kontaktowała się ze mną) i prawdopodobnie będziemy razem jechać - do Łodzi dojedziemy i z Łodzi mamy uderzać na Rzeszów, a z Rzeszowa do Presova :) cawir, bo Ty jesteś wyjątkiem potwierdzającym regułę :P
-
[QUOTE]Jak bedziesz w Rzeszowie to moze też Presov[/QUOTE] będę, zapłaciłam już, więc szkoda nie być ;) ale nadal klaruje się sytuacja jak tam dojadę :D
-
nie ma polaru, ale samo jest zrobione z bardzo fajnego ciepłego materiału - zastanawiam się jeszcze nad doszyciem na rzepy ortalionu, na deszcze i ew właśnie polarku na większe mrozy - ciuszek jest trochę przy duży, więc pod spodem bez kłopotu podszewka się zmieści :)
-
Iwax, może rzeczywiście obok nr przykleję sobie karteczkę z nickiem :D w tym roku wybieramy się jeszcze do Bydgoszczy, Rzeszowa, Szczecina, Olsztyna, Gdyni, Kaliningradu i Sopotu :) Mam nadzieję że kogoś z forum pudlowego spotkam, chociaż wy wszyscy z południa :P
-
a tu Lenny w prezencie świątecznym (reszta prezentów była jadalna i została pochłonięta, bo mądra pani stwierdziła że szafka nad akwarium jest bezpieczna - nie przemyślała jednak, że na szafkę z akwarium, można wskoczyć, a następnie można skoczyć na akwarium i zdjąć smakołyki...) [URL=http://s995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/grudzien2010/?action=view¤t=2.jpg][IMG]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/grudzien2010/th_2.jpg[/IMG][/URL][URL=http://s995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/grudzien2010/?action=view¤t=1.jpg][IMG]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/grudzien2010/th_1.jpg[/IMG][/URL]
-
a tu kilka łóżkowych [URL=http://s995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/grudzien2010/?action=view¤t=lenio4.jpg][IMG]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/grudzien2010/th_lenio4.jpg[/IMG][/URL][URL=http://s995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/grudzien2010/?action=view¤t=lenio3.jpg][IMG]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/grudzien2010/th_lenio3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://s995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/grudzien2010/?action=view¤t=lenio2.jpg][IMG]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/grudzien2010/th_lenio2.jpg[/IMG][/URL][URL=http://s995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/grudzien2010/?action=view¤t=lenio.jpg][IMG]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/grudzien2010/th_lenio.jpg[/IMG][/URL]
-
Troszkę Lennego... Lenny kocha klatkę.. uwielbia spać.. na klatce :P i nie, nie wsadzałam go tam - sam wskoczył :) [URL=http://s995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/grudzien2010/?action=view¤t=lenio8.jpg][IMG]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/grudzien2010/th_lenio8.jpg[/IMG][/URL] A tu co pies, który wie, że nie wolno spać na kanapie, robi kiedy wszyscy domownicy znikają z pola widzenia [URL=http://s995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/grudzien2010/?action=view¤t=lenio7.jpg][IMG]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/grudzien2010/th_lenio7.jpg[/IMG][/URL][URL=http://s995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/grudzien2010/?action=view¤t=lenio6.jpg][IMG]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/grudzien2010/th_lenio6.jpg[/IMG][/URL] a tak jest jak domownicy wracają do pokoju (oczywiście, dopiero wtedy kiedy pies się zorientuje że ludzie wrócili :P ) [URL=http://s995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/grudzien2010/?action=view¤t=lenio5.jpg][IMG]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/grudzien2010/th_lenio5.jpg[/IMG][/URL]
-
Pudelki z pseudohodowli - W NOWYCH DOMACH :)))
sachma replied to Journey's topic in Już w nowym domu
ja jestem potencjalnym DS - bo ciągle myślę o drugim psie - pudlu albo pseudopudlu, ale w tym momencie raczej nie chce mieć nic do czynienia z osobami wyadoptującymi pudle.. rozumiem, że macie DS na pęczki, możecie wybierać i przebierać i zrażać do siebie potencjalne domki - wasz wybór. -
Pudelki z pseudohodowli - W NOWYCH DOMACH :)))
sachma replied to Journey's topic in Już w nowym domu
mi przychodzi do głowy tylko jedno - nigdy nie brać psa z dogo, bo nie ważne jakbyś się nie starał i tak zrobią z ciebie potwora. Mój pudels też ma klatkę, którą lubi i w której przesypia niektóre noce - jak widać nie jest uzależniony od mojego łóżka. drogie panie przez wasze zachowanie tracą psy. -
[URL="http://www.dogomania.pl/members/40816-cawir"][B]cawir[/B][/URL], to może w końcu Cię poznam :D postanowienie noworoczne - "przestanę się tajniaczyć na wystawach i zacznę poznawać pudlarzy" :P trochę mi dało do myślenia to co usłyszałam od p. Iwony :D
-
[URL="http://www.dogomania.pl/members/115060-Tasha"][B]Tasha[/B][/URL], skoro nie możesz stworzyć takich samych, albo jeszcze lepszych warunków (no bo wiadomo dla jednego psa łatwiej stworzyć super warunki niż na 2 czy 3 - chociażby kwestia finansów) to po co brać psa? ;) ja wychodzę z założenia że jeśli biorę jakieś zwierzę to decyduję się na stworzenie mu najlepszych warunków, jeśli nie dam rady, to zwierzaka nie biorę. łatwiej zabrać jednego psa na spacer, łatwiej zabrać jednego psa za miasto - mój pies był socjalizowany w dużym mieście, mimo że mieszkam na wsi, jeździł autobusami i pociągami - mimo że ja poruszam się tylko i wyłącznie samochodem - uważałam że dla dobrego rozwoju potrzebuje dużo bodźców. Psisko jezdziło ze mną na wakacje, żeby poznać konie, krowy, kozy i kury - u mnie tego nie ma, ale w ośrodku wypoczynkowym dało radę takie zwierzęta spotkać. Z uwagi na psa robiłam imprezy u siebie, żeby było dużo ludzi, gwar i masa innych zapachów. Jeździłam z nim nad morze - poznał morskie fale, mewy, łabędzie i nawet udało się obwąchać meduzę ;) Jeździłam z nim na wystawy właśnie dla socjalu. Łaziliśmy po lasach - poznał sarny, nie obwąchał, ale wyleciały przed nami i wie że czasem coś może wyskoczyć zza krzaka ;) wie jak uciekają zające i że nie warto ich gonić ;) odbierał ze mną mojego brata ze szkoły - masa rozkrzyczanych dzieciaków już nie robi na nim wrażenia. Chodził na zajęcia agility, nauczył się włazić do tunelu, nawet jeśli na drugim końcu jest ciemno i trzeba się przebić. nie wierzę że hodowca dałby radę tak z socjalizować mojego psa, mając pod opieką 6 szczeniaków.
-
[QUOTE]Takie to są hodowle w Polsce, kuźwa.[/QUOTE] chyba raczej pseudohodowlie, bo ten york też bez papierowy był. ja od szkoleniowców (nie z niesprawdzonych źródeł w internecie) usłyszałam, że im szybciej tym lepiej, zwłaszcza w przypadku ras lękliwych. Większy kontakt, lepszy socjal, szybsze przystosowanie się do zmiany otoczenia, szybsza nauka podstaw, lepszy grunt do budowania więzi, szczenie przechodzi mniejszy szok przy zmianie otoczenia niż starszy psiak i chyba coś dość ważnego - szczenie uczy się zasad panujących w naszym domu o wiele szybciej, bo ma niewielkie naleciałości z domu hodowcy.
-
ale dlaczego posiadanie kilkunastu psów zaraz musi być kosztem tych psów? są ludzie mający po dwa-trzy psy i jakoś im nikt nie zarzuca że te psy na tym tracą, bo jest ich kilka a nie jeden - a przecież ci ludzie pracują.. brak pracy to dodatkowe 8h w ciągu dnia dla psów. Przy dobrej organizacji da się wszystko zrobić.
-
po pierwsze poczytaj sobie : [url]http://www.republika-marzen.pl/etapy.html[/url] [url]http://www.ta-bajka.pl/pies.rozwoj.htm[/url] [url]http://www.twoj-pies.pl/infopage.php?id=3[/url] po drugie, już rozumiem dlaczego nie boisz się brać psa z pseudo - skoro to dla ciebie rzecz, którą można w razie czego wymienić jak wadliwy towar to ja nie mam więcej pytań. Tak się nie traktuje żywego zwierzęcia.