Rut
Members-
Posts
339 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Rut
-
bonusowa,to ze pies jest agresywny wcale nie oznacza,ze jest game.
-
[quote name='bonusowa'] To zapraszam na spotkanie z moim psem. AB, ponad 40 kg, z gameness, on DAL WCIRY mastiffce angielskiej tak, ze teraz sie trzyma z daleka.[/quote] z gameness mowisz?a co,gametesty mu robilas? takie pieski powinno sie uspypiac a takich wlascicieli co sie w mecze bawią wsadzac do wiezienia.Bo rozumiem,ze jestes w temacie skoro takiego jezyka uzywasz i straszysz burkiem? :)
-
Vectra,skad masz stafficzka,bo ja tez chce!
-
ale macie gameowe psy...strach po ulicach chodzic. ide do lasu ,tam nie spotkam agresywnych dziewczynek z chomikami :)
-
[quote name='Juliusz(ka)']wiemy już po której stronie 'barykady' Ty stoisz - leć piesku! Natura Cię wzywa! Za sugestię dziękuję. Wypada jednak uważać na słowa, bo nie wiesz pod czyim adresem je kierujesz... Takie teksty proponuję pod budką z piwem z kolegami wymieniać, fajny poziom - tylko gratulować.[/quote] jakbys czytala uwaznie,to bys wiedziala,po ktorej.Tym bardziej,ze nie stoje po zadnej stronie.Ale faktycznie ideologicznie blizej mi do lec piesku natura cie zwywa niz do robienia z psa maszynki do wykonywania moich polecen. A piwa nie pije i pod budka tez nie wystaje.Grozby moja droga wyszly od Ciebie.Ja Cie jedynie ostrzegam,ze psy sa rozne a w warszawie ludzie buraki a psy jeszcze gorsze.Moim zdaniem kopanie czy bicie psow/ludzi/dzieci ,ktore Ci nc zlego nie robia a jedynie "rozpraszaja" Twojego agresywnego pieska jest nie na miejscu.I jesli kopniesz mojego psa to ja kopne Ciebie a moj pies Cie ugryzie.Jest szczepiony,a mnie stac zeby sie po sądach bujac z Toba dlugie lata.Wiec jak wolisz.Twoje praktyki to jest wlasnie chamstwo.Zycze Ci,zebys kopnela takiego psa,ktory Ci sie odwinie.Moze nauczysz sie szacunku do istot zywywch. Ja nie kopie psow nawet jak maja czelnosc podbiec i nawet warknac na moje misiaczki pysiaczki.
-
ale ja Ci juz odpowiedzialam.poczytaj uwaznie kilka postow wstecz.i zapraszam do warszawy w takim razie :D tylko kup sobie protezke na allegro bo Ci jakis pies moze noge zjesc :D zeby Ci bylo latwiej wraca,wiesz :D
-
[quote name='an1a'] które lądowały pod moim psem, bo oczywiście kontaktów nie zabraniam :razz:[/quote] no i dobrze
-
ale i wlascicelowi drugiego psa korona z glowy nie spadnie,jak poprosi o zabranie psa.to dziala w dwie strony.Mysle,ze w tej trudnej sytuacji bezpieczniej np.dla Ciebie poprostu poprosic niz kopac i krzyczec.Wiesz,ludzie i psy sa rozni co nie?po co sie narazac? :)
-
jasne,wypada zapytac.ja pytam.
-
[quote name='Juliusz(ka)'] I niech mi tylko jakiś pies podleci i to schrzani:mad:. Właścicielowi zasadzę takiego kopa, że przez 6dni(żeby do 7ustawowych nie dobił:diabloti:) tyłka z kanapy nie podniesie.[/quote] ooo,ja tu widze grozbe karalną.Raczej przegrasz w sadzie Ale chodzi Ci o sytuacje,kiedy podleci pies sie gryzc,czy jak podejdzie pies sie witac?a ze Twoja jest jaka jest to go kopniesz?Chyba zartujesz?
-
Bonsai,rozumiem Cie,ale na mnie nie krzycz bo moje psy wracaja i jesli twoja jest na smyczy to moje tez :)
-
mieszkam pod warszawa,puszczam psy tylko w bezpiecznych miejscach,nawet moj odrzutowy mega chart nie dobiegnie do ulicy,z reszta wraca na wolanie :) nie wiem co za problem poprosic kogos (grzecznie) zeby zabral psa?ja pare razy tak zrobilam i korona mi z glowy nie spadla. Ja ostatnio jechalam na szycie,bo moje psy sie bawily i bull zawisl chartowi na boku...Jak widac zdaz sie i tak.Moje psy sa bardziej pokiereszowane po wspolnej zabawie w domu niz po "starciu" z innym psem. I nie rzucajcie sie na mnie,bo ja zabieram psy jak mnie ktos o to poprosi,albo widze ze jest na smyczy.
-
Juliusz(ka)... Bardzo mi przykro,ze traktujesz swojego psa jak maszyne,pamietajmy, zwierze nie jest rzecza! i nie moze chodzic jak w zegarku,ale mozna owszem pracowac i szkolic i polepszac wasza relacje. Moje psy,a wlasciwie mlodszy bardzo sie cieszy na widok innego psa i czasem szarpnie.I to tyle z ich szalenstw.Mi to nie robi spacjalnie,mlody jest,uczy sie dopiero.A ze ja jestem ostatnio mniej sprawna fizycznie to nieco mi to utrudnia.Ale niem duzo. Ja wlasciwie stosuje sie zasady,ze jak widze psa biagajacego luzem,to puszczam moje,a jak pies idzie na smyczy to ich lapie.Bo widocznie z jakiegos powodu ten pies jest na smyczy i raczej sie nie pobawiac.Tak ja robie.I jestem tez najlepsza i najmadrzejsza. W kwestii dziecka,to z dzieckiem trzeba rozmawiac a nie zakazywac lub zezwalać.Tak ja uwazam.I uwazam tez porownywanie psow do dzieci za kiepskie zazwyczaj
-
moje psy nie zaczynaja,wiec ja nie mam sobie nic do zarzucenia.A jesli inny pies ich zaczepia,to ide w druga strone i juz.nie kopie tego psa,nie wydieram sie na wlasciciela.Chyba ze faktycznie jest dym,ale to chyba raz na 1000000spacerow
-
Zazwyczaj na spacerach walki koncza sie fruwajacymi klakami.Mam dorastajacego samca,jest ostatnio upierdliwy,licze sie z tym,ze predzej czy pozniej inny samiec bedzie go musial ustawic.moze sie nie zjedza,a w razie czego,chart ucieknie. Moje spy nie sa agreswyne,a nie raz na spacerach sa rozne spinki,bo inny pies podchodzi i jezy sie,i warczy.zdaza sie,sa psami w koncu.Jesli wlascicilele nie wladuja sie wtedy miedzy nie,to normalne zrownowazone psy po chwili sie rozejda ,prawda? Kidys moja bullka sciela sie z druga bullka,i dlatego,ze ani ja ani wlascicielka drugiej suki sie nie wtracilysmy,skonczylo sie dobrze,kilka sekund kotlowania i spokoj.bo tak sie zachowuja psy.
-
Berek,ale to jest inna sytuacja,Twoje pies byl ciezko chory,wiec trzeba bylo natychmiast powiedziec wlascicielowi drugiego psa jak jest i juz.Tak samo jak idzie kulawy pies,ktory nie powinien biegac,wtedy to oczywiste,natychmiast zabiera sie swojego psa.i jesli ktos tego nie robi to jest burakiem. Ja w ogole nie puszczam moich z takimi malymi psami,bo jest to niebezpieczne poprostu.Chart traktuje takiego jak wabik a bull tez nie umie delikatnie.
-
juliusz(ka),jak wlazisz miedzy psy i szarpiesz sie z nimi to sama prowokujesz u jednego i drugiego agresje,ktora bez Twojej interwencji moze by sie nie pojawila.Psy boja sie rozhisteryzowanych ludzi,nerwowej atmosfery,i wtedy moze byc kiepsko. Pozwolcie psom byc psami!a nie dziecmi w mundurkach gotowych na kazde zawolanie mamuni i tatunia w pelnej gotowosci,siad i waruj.
-
an1a,i co?labrador zjadl Twojego psa?jak sie ta dramatyczna sytuacja skonczyla?Szycie,rany,traumy?Bo ja nie rozumiem o co dym... Czesc Bogarko :)no prosze,cale charcie tutaj
-
Wiecie,a ja zauwazylam pewna prawidlowosc.Problem w podbieganiu obcych psow(nie mowie o agresorach,tylko o psach ,ktore chca sie przywitac,zapoznac itd) widza jedynie Ci,ktorzy maja agresywne psy.Kazdy inny cieszy sie,ze jego pies ma kontakt z drugim,ze pobiegaja,ze maja szanse komunikowa sie w psim jezyku.I to jest super.Jak juz mowilam,mi nieprzeszkadza,jak podbiegaja psy ,nawet jesli moje sa na smyczy a inny luzem.Zazwyczaj staram sie tez puscic moje,zeby bylo bezpieczniej.Nie robie ludziom afery z tego powodu,chociaz prowadze dwa silne psy,jestem w ciazy i jak sie oba ciesza to ciezko ich opanowac.To jest normalne psie zachowanie,ze podchodza do siebie.I jesli ktos ma agresywnego psa,to niech go pilnuje,pracuje z nim i tyle.Skoro moje spy nie stanowia zagrozenia,to dlaczego ja mam sie ewakulowac bo idzie lalunia ze zwariowanym chomiczkiem?niech chomiczek chodzi tam,gdzie psow nie ma,bo to on jest zagrozeniem. Nie rozumiem,jak mozna kopnac czy zrobic inna krzywde psu bez powodu.Mi tez sie chyba kiedys zadzylo sprzedac kopa,ale bylo to w sytuacji,ze psy sie juz gryzly i trzeba bylo cos zrobic.Natomiast kopac tak o?ja zawsze chetnie oddam a i pewnie moje psy nie zostana dluzne.Wiec uwazajcie :)
-
no racja,co innego,broniac psa,ale przed realnym zagrozeniem,nie tak sobie bo podszedl. gdyby ktos kopnal ktoregos mojego psa bez powodu,wscieklabym sie.abstrahujac od tego,ze pewnie i pies by sie zdenerwowal i chcial gryzc. W ogole duzo agresji obserwuje u milosnikow zwierzat,szczegolnie zwolennikow pozytywnego szkolenia :)ale gdzie przeciez trzeba to napiecie rozladowac,np na cudzym pise :D
-
[quote name='Rinuś'][I][B] Dla mnie szczyt prostactwa to kopanie psa, który podbiega a krzywdy nie robi.[/B][/I][/quote] Zdecydowanie!Przytrafilo Ci sie kiedys cos takiego?Ja bym tego nie zniosla.
-
tyle tych suk hodowlanych,interchampionek ostatnio na ulicach,nie idzie przejsc z samcem! na cieczke najlepsza jest sterylka a na dzikie samce kastracja :) ja nie mam stycznosci z chamstwem innych psiarzy bo chodze z moimi tylko do lasu i jesli w ogole kogos spotykam to sa zazwyczaj mili,albo uciekaja jak nas widza.Czesc Diana :)
-
Wy natomiast udowodniliscie mi,ze macie problem z rozumieniem textu pisanego. Nie powiedzialam ,ze pies ujadajacy 24h to super pies.Powiedzialam,ze szczekanie jest normalne i bieganie wzdluz plotu tez.Jesli pies szczeka 24h to raczej napewno cos z nim nie tak,a juz na pewno z jego wlascicielem. Lancuchy sa polska specjalnoscia,natomiast wycinanie strun glosowych jest popularne np a wniemczech i francji Vectra,dla mnie okreslenie "toleruja sie" oznacza tyle,ze psy moga przebywac w jednym pomieszczeniu i sie nie gryza i nie rycza non stop.Co to dla Ciebie znaczy to nie bardzo rozumiem.Skoro sie toleruja to czemu azjatka jest w kojcu z reszta na zewnatrz?Skoro nie startuja do siebie to po co je izolujesz? Moze dlatego,ze jak sama powiedzialas maja dominujace charaktery i sie jednak Nie Tolerują? Ale ja nie mam zamiaru Cie rozliczac z tego jak postepujesz ze swoimi psami.Tak tylko pytam. Psy sa z ludzmi pare tysiecy lat i zostaly udomowione po to,zeby polowac,bronic i jazgotac(ostrzegac).Czy nie?Ja bardzo poprosze na odpowiedz na to pytanie.czy ktos sie nie zgadza?
-
[quote name='bonsai_88']Kiedy RUT cały czas próbuje nam udowodnić, ze my niewierni nie mamy prawa znać się na psach... tylko ona może coś o nich wiedzieć :evil_lol:.... Za któregokolwiek psa od Vectry mogłabym zaciągnąć kredyt na najbliższe 20 lat... takie to cuda :loveu:[/quote] Tak,wlasnie to chce wam udowodnic :) A psy Vectry owszem ladne.
-
czyli co?pieski na lancuchy i ciach ciach po strunkach glosowych,tak jak w cywilizowanych krajach europy?zeby nikomu nie przeszkadzaly.a agresywne usypiac. A to,ze psy vectry musza byc odizolowane tez mnie nie dziwi.Prawde mowiac nie slyszalam,zeby azjaty i bullowate zyly razem dlugo i szczesliwie.a ze obie rasy nie sa glupie,to przeciez nie beda do siebie startowac przez plot.wystaruja jak bedzie lepsza okazja