-
Posts
166 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marta925
-
Witam moze ktos bedzie mogl mi pomoc - mam problem z moim pieskiem. Burek jest psem ze schroniska, ma ok 3-4 lata. Od poczatku zachowuje sie wlasciwie ok, szybko przestal bac sie nowych rzeczy (winda, schody, smycz), a nawet takich, gdzie lek byl wyuczony (na widok robotnika niosacego dluga rurkę o malo nie udusil sie na smyczy - tak bardzo i szybko chcial uciec - taraz nie boi sie juz ludzi) uczy sie szybko, jest fajnym i kochanym pieskiem. bez problemow zostaje sam w domu (tylko na 2-3 h, bo ja genaralnie pracuje w domu). ale, naturalnie jest ale... Burek coraz czesciej wymaga/ wymusza moja uwagę CALY CZAS KIEDY JESTEM W DOMU - zaczepia lapą, podstawia glowe do glaskania; wystarczy, ze sie porusze - a juz jest obok. i nie chodzi tu o to, ze jestem nieczula i zimna - dajemy mu duzo czulosci, mizianka, drapanka, zabawy w domu i na zewnatrz. ale - jak pisalam - ja pracuje w domu i potrzebuje co jakis czas chwili spokoju. i tu mam problem - bo jak Burek ma poznac, kiedy mam dla niego czas, a kiedy nie? kiedy po prostu ignoruję jego zaczepki potrafi lezec naprzeciwko i wpatrywac sie we mnie z napieciem, co jeszcze bardziej mnie rozprasza. on nie chce zajac sie sam swoimi zabawkami/ gryzakami, kiedys jeszcze chetnie bawil sie z kotem - teraz wymaga mojej obecnosci przy wszystkim. na poczatku tak nie bylo, naturalnie nie mowie o czasie, kiedy jeszce uczyl sie naszego domu, zwyczajow i nowej rzeczywistosci; ale tak we wrzesniu byl czas kiedy bawil sie z nami, a kiedy nikt nie mial dla niego czasu to sam, z kotem, gryzl gryzaka - takie psie sprawy; nie chodzil za mna krok w krok. doszlo do tego, ze kiedy np. zasnie w dzien, a ja pracuje to ja boje sie wstac, zeby sobie kawe zrobic, zeby go tylko nie obudzic wiem, ze zrobilam cos zle, ale co, i jak teraz to odkrecic? moze ktos bardziej doswiadczony bedzie mogl mi pomoc? bardzo proszę o rady
-
Psie g..o a może pies?-Goldi za TM ...
marta925 replied to kasiaprodex's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Idalio - nie myl troski o Goldiago (i o Ciebie:) z atakiem. Ze strony Arki padly tylko pytania, ktore nasuwaly sie chyba kazdemu, kto wątek przeczytal - czy rzeczywiscie wzialas wszystkio pod uwage oferujac DT dla Goldiego. z Twoich wypowiedzi wynika, ze podchodzisz do psich nieszczesc bardzo emocjonalnie (i dobrze, ze sa jeszcze tak wrazliwi ludzie:), ale emocje nie sa dobrym doradca przy adopcjach - tym bardziej ze pies ma tez inne propozycje domu. nikt Cie nie atakuje i nie chce 'zepsuc' watku - moze postaraj sie potraktowac spokojniej rozwazania co jest dla Goldiego najlepsze - przeciez Tobie tez na tym zależy:loveu: dlaczego zawsze unosisz sie gdy ktos pyta o podstawowe niemal sprawy? to przeciez normalna procedura na dgm. pozdrawiam serdecznie ps. bylam na wątku Lakusia - masz gromadkę super psiaków:) -
Jak Zdobyć Kołdry, Koce... Dla Schronisk, Azyli... Podpowiadam!!!
marta925 replied to clockwork's topic in Organizacje
mam taką samą prosbę - do osob z Warszawy/ okolic warszawy, ktore jezdza do schronisk samochodem. Mam do oddania kołdry i b. cieple kurtki - idealne do wyscielenia bud. Proszę tylko o pomoc w transporcie -
@Albiemu gdy zobaczylam co ludzie zrobili Brajlowi - bylam po prostu przerazona; szczesliwa gdy znalazl dom; ale taraz ..po Twoim opisie Ich spotkania... gdy tak pieknie opislalas zetkniecie krzywdy i zaufania, dobroci i wstydu za innych - pierwszy raz placze prze kompem, czytajac opowiesc o ludziach i psie, ktorych w sumie nawet nie znam...
-
Co powinnismy wiedzieć wyadoptowując poza granice Polski!!!
marta925 replied to Ewkaa's topic in Organizacje
daj spokoj, a nie mozesz po prostu napisac co stalo sie temu psu??? dla wlasnego spokoju chciazby, aby nie podsycac atmosfery. jak tak wykrecasz sie od odpowiedzi lapiac za slowka to od razu same zle rzeczy przyvhodza do glowy- po co Ci to? napisz pls co stalo sie z sunia. chyba masz na tyle kontrole nad tym, co dzieje sie na 'ranczu', ze wiesz dlaczego pies odszedl? czy po prostu nie wiesz, bo sprawy calkowicie wymknely sie spod kontroli?? -
Co powinnismy wiedzieć wyadoptowując poza granice Polski!!!
marta925 replied to Ewkaa's topic in Organizacje
Arka byla zbanowana - zreszta kto jak to ale Ty wiesz o tym bardzo dobrze. Nie mogla wiec prowadzic zadnych wątków.. poza tym wątek 'Arko, kiedy pomozesz...' zalozony przez Pajunia w momencie, gdy Arka nie miala mozliwosci wypowiadania się - BEZ KOMENTARZA:shake:. i zamknięty, gdy założycielce przestaly podobac sie zadawane pytania - no coz zalozony byl, aby pozyslac kolejnych zwolennikow, a przy okazji osobym ktore podpisalyby pismo broniące 'rancza'. najgorsze w tym wszystkim jest to jak latwo Pajunia manipuluje osobami, chcacymi rzeczywiscie pomoc zwierzetom. -
czesc, wpadam czasem na twoj watek, aby sprawdzic co slychac u Twojej szalonej gromadki. i biorac pod uwage Twoj dzisiejszy dol pomyslalam, ze fajnie bedzie (nie wiem, czy choc troche pomoze, ale na pewno nie zaszkodzi) jesli powiem Ci jak bardzo Cie podziwiam i kibicuję. w tym co robisz jest tak wiele prawdziwej pasji, ze nie dziwie sie ze zapominasz/ nie masz czasu na na zalatwianie formalnych spraw. jesli nie masz juz sily na wychodzenie z domu, to nie jest dobrze, ale nie ma takiego 'nie-dobrze' z ktorego nie ma wyjscia:) masz dla kogo zyc, o czym dobrze wiesz i wierze, ze przezwyciezysz deprechę... bo co innego pozostalo;) a tak poza tym, to jesli mozna Ci jakos pomoc, to daj znac.
-
Co powinnismy wiedzieć wyadoptowując poza granice Polski!!!
marta925 replied to Ewkaa's topic in Organizacje
ale dlaczego nie chcesz napisac co stalo sie z tym psem? nie pytam po to, aby Cie atakować, ale jezeli z takim uporem publicznie oglaszasz, ze zadnych informacji nie bedzie, to napisz chociaz - dlaczego? czy nie wiesz i nie mozesz zdobyc informacji, czy nie interesuje Cie to? jesli nie wiesz, co z guzikiem jest - to bardzo mylacy jest ten radosny tytul watku:shake:, i chyba nalezy go znienic? -
przykro, ze nie wyszlo z tym domem. z tego, co wiem, to moi znajomi nadal szukaja psa (na razie zawisili poszukiwania z powodu wyjazdu) - no, ale dom jest w warszawie, wiec do Was nalezy decyzje. dla przypomnienie - dosc duze mieszkanie w bloku, milosnicy psow, niedawno odszedl starenki bokser, doswiadczenie i wiedze maja, kolezanka pracuje w domu, wiec nie ma problemu z pozostawianiem psa samego na dluzej... jezeli jestescie zainteresowani- prosze o kontakt, umowimy Was jakos
-
Maleńki szczeniakGuzik już zdrowy i ma domek!!!
marta925 replied to neverend's topic in Już w nowym domu
wcale nie tajne, i sledztwem tez bym tego nie nazwala. Pytanie bylo skierowane do osoby, ktora zdaje sie cos wiedziec na ten temat - wiec nie robmy z watku przepychanek. eot -
Maleńki szczeniakGuzik już zdrowy i ma domek!!!
marta925 replied to neverend's topic in Już w nowym domu
[quote name='Aga_Mazury'] Jeżeli chodzi o szczeniaki. Informacje będą na wątku w momencie kiedy wątek będzie przypominał wątek. Dla uspokojenia nie trafią do budy, przynajmniej nic mi nie wiadomo na ten temat.[/quote] wątek przypomina wątek. poproszę o informację, kto posredniczyl w tej adopcji stadka szczeniakow do Niemiec. -
po prostu ton i styl Twoich wypowiedzi bardzo przypomina blejd1974, ktora nie okazala sie dobrym domem.. delikatnie mowiac sposob szukania psow rowniez taki sam - moze to przypadek, ale nie dziw sie, ze dziewczyny wolą to sprawdzic starszy pies wymaga sporych wydatkow - diagnostyka, a pozniej samo leczenie, specjalistyczna karma; a wczesniej szukajac grzywacza itp.psiaka pisalas, ze nie chcesz kupowac psa, tylko adoptowac, bo ma byc tanio. i to wszystko - nie masz powodow do takiego oburzenia
-
[quote name='Donvitow']Ma zaklepany x diomek w Pzn[/quote] oki, dszukamy wiec dalej, a suni zyczymy powodzenia:loveu:
-
[quote name='Helga_psiaki']Boksi pod dostatkiem, na pewno Karolina Wam jakiegoś doradzi;)[/quote] tzn. bedziemy szukac na paluchu lub w jozefowie - gdzies blisko warszawy, na paluchu widzialam boksery, podobno jest tez shar pei (wpis w ksiazce i zdjecie), ale niestety 'nieadopcyjny', pracownik nie potrafil powiedziec dlaczego:shake: no, a moze ta niunia trafi jednak do warszawy:cool3:
-
ok., czekamy wiec na potwierdzone informacje. jesli ma zaklepany dobry dom - to bardzo sie cieszę:loveu:, ze nie bedzie dluzej w schronisku; a dla nich poszukam innej psinki; bezdomnych sharpejkow jest niewiele, moze uda mi sie namowic ich na bokserka;)
-
witam, moi znajomi po stracie 13 letniej bokserki - szukaja shar-peika. mieszkaja w Warszawie, znam ich dobrze i wiem, ze sunia mialaby u nich dobrze; uprzedzalam o wizycie przedadopcyjnej - nie maja nic przeciwko. jezeli chcecie to moge umowic ich z kims od Was z Warszawy, albo podac namiary. mieszkaja w bloku, ale mieszkanie jest dosc duze, kolezanka pracuje w domu wiec bedzie mogla suni poswiecac duzo czasu - na pewno nie bedzie zostawala sama.. zostawiam z nimi mojego psiaka, gdy musze na dluzej wyjechac - jest w nich zakochany, az troche jestem zawsze zazdrosna:razz: potrafia dobrze zajac sie psem i przede wszystkim - kochaja zwierzeta. ze satrylizacja nie bedzie problemu.
-
Your signature number for this petition is 129897. ja tez podpisalam
-
[quote name='model11']Myśliwy się po jakimś czasie ze mną skontaktował i chciał żebym mu sprzedał swojego rhodesiana..... phiii!!! głupek z niego :stupid:[/quote] podczas kłotni wymieniliscie sie telefonami:crazyeye:???
-
[quote name='madziasto4']Czyli ten gaz w żelu ma taki dobry 'wyrzut/wystrzał', że tak powiem..? Nie pomyślałabym.. Byłam przekonana, że trzeba psiknąć z odległości maksymalnie kilku centymetrów.[/quote] tak, 'wystrzeliwuje' sie ze sporą sila, poza tym ma jaskrawy zielony kolor, wiec w razie niepowodzenia, mozesz skorygowac tor wystrzalu. wyglada troche jak z filmu SF - strzelanie zielona mazią
-
[quote name='madziasto4']Z jakiej odległości trzeba 'psiknąć' żelem, żeby było skutecznie, tj żeby rzeczywiście trafiło w nos psa, a nie na ziemię? Wydaje mi się, że z dużo bliższej odległości, aniżeli gazem w sprayu..[/quote] zasieg do 4 metrow; nie trzeba celowac w nos - wystarczy w glowe, okolice glowy, dzieki olejkom eterycznym szybko rozprzestrzenia sie po skorze 'postrzelonego' - b. szybko powoduje obezwladnienie na ok 15-20 min. - poprzez podraznienie blon sluzowych. a z tym celowaniem to tez jest tak - ten zel wylatuje takim strumieniem, pod cisnieniem, w sumie wydawalo mi sie to trudniejsze dopuki nie musialam sprobowac..
-
[quote name='pauli_lodz']nie mam gazu ale myślę nad jego kupieniem. choć, z tego co się orientuję, tak w pełni legalny to on nie jest?:shake: [/quote] jest legalny, wbraw pozorom dosc latwo dostepny (sklepy z bronia, internet). i zaby nie bylo nieporozumien, generalnie jestem pacyfistka, ostrej broni Wam nie proponuje, a ten gaz naprawde wydaje sie dobrym wyjsciem z wielu podbramkowych sytuacji - ja np. czuje sie po prostu pewniej i jeszcze jedno - niektore posty napisane byly w takim tonie... przechwalki, jakbyscie licytowali sie kto wiecej i bolesniejsze kopniaki rozdal, wydaje mi sie to takie NIEGODNE dogomaniaka
-
[quote name='DuDziaczek']No ciekawajestem amasz gaz pieprzowy moze :cool3: [/quote] mam - pieprzowy, ale w formie żelu - jest latwiejszy w uzyciu, i w przypadku wiatru nic mi nie grozi; poza tym mozna wycelowac tylko w 'agresora' - choc w kotlowaninie to trudne. nosze go zawsze przy sobie, byl raz uzywany - ale nie przeciwko psu... byc moze uratowal mi zycie, a na pewno zdrowie
-
[quote name='pauli_lodz']na szczęście nie miałam jeszcze takiej sytuacji, żeby poważnie zaatakował mnie i mojego psa inny pies. wiesz.. myślę, że twoja ocena jest trochę zbyt powierzchowna i trochę zbyt krytyczna. myślisz, że osoby, które pisały że kopnęły psa między oczy czy jak worek kartofli, zrobiły to małemu pieskowi który podbiegł się przywitać a one nie miały akurat ochoty? czy psiakowi który biegał wokoło i obszczekiwał? czy może dużemu agresywnemu ASTowi, ONkowi, rottkowi czy innej dużej rasie? a właściciel tego psa tylko stał obok z rękami w kieszeniach i jeszcze szczuł psa? ja się nie dziwię, że w ten sposób, brutalny, broniły swojego psa i siebie. jakby duży pies zaatakował twoje dziecko, też wołałabyś właściciela psa celem kopnięcia jego czy może ratowałabyś dzieciaka, kosztem nawet uszkodzenia atakującego psa?? w takiej sytuacji, ja nie widzę zbyt dużej różnicy między ratowaniem swojego dziecka lub swojego psa.[/quote] chyba mnie nie zrozumialas - po prostu dla mnie kopanie zwierzat, niezaleznie od pobudek, to agresja skierowana wobec niewinnego stworzenia - bo jak pisalam wczesniej to nie pies jest winien, ze jest niewychowany i ma pana - chama. w tym przypadku cel nie uswieca srodkow; celem jest obrona mojego psa, wiec moze zamiast glanow nosmy ten gaz, wtedy nie bedzie ani skopanego psa, ani dwoch pogryzionych - najwyzej dwa kichajace. nie raz stawalam w obronie mojego psa, w takich sytuacjach jak tu opisane. wszyscy jestesmy na to narazeni. a jesli chodzi o kopanie malych pieskow - byla tez o tym mowa, tym razem w obronie babci...
-
ooo wrazliwa dogomania, empatyczni, kochajacy zwiarzeta (a szczegolnie psy, jak sama nazwa wskazuje) ...kopalam po żebrach, jak w worek kartofli..., dostal kopa miedzy oczy..., na spacery chodze w glanach - wiadomo po co... - to tylko niektore cytaty z wypowiedzi osob, ktore na codzien czynnie zajmuja sie ratowaniem bezdomnych istnien:shake: a moze maly Gumis bez dolnej szczeki, albo Rudka z krzywą mordką tez dostaly kopa od jakiegos milosnika broniącego swojego skarbu? kto to wie.. i pozniej wyladowaly na ulicy, bo bezmyslni wlasciciele, ktorzy nie dopilnuja na spacerze - na pewno nie zainwestuja w leczenie chorego psa, tylko wyrzuca z domu... ----------------- chodzisz w glanach, kopanie to Twoja obrona - kopnij wlasciciela, a nie psa! a do obrony przed wolno biegajacymi agresorami zawsze mozesz uzyc gazu - pieprzowego, anty-psiego, czy jak to sie nazywa. nie krzywdzcie zwierzat - dogomaniacy jestem w szoku, ze posty o kopaniu psow pisaly osoby, ktore znane sa z tego, ze tak wiele pomagaja zwierzetom - wlasnie po nich spodziewac sie bylo mozna wiekszej empatii... i wyobrazni, i zrozumienia tych najslabszych - bo pies, nawet agresor, raczej nie jest winny, ze tak go wychowano, a raczej - nie wychowano.
-
Dzieki za rady i pomoc male na swieta juz w dobrych domkach:))
marta925 replied to Sajnox's topic in Już w nowym domu
moze... po prostu je uśpij...tak bedzie lepiej da oslabionej, wychudzonej suczki, najlepiej jakby wet do Ciebie przyszedl - moglby tez wtedy dac suce zastrzyk na powstrzymania laktacji wydaje mi sie ze to najlepsze rozwiazanie