Jump to content
Dogomania

maxxel

Members
  • Posts

    1055
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by maxxel

  1. ..a teraz teacups:lol: [IMG]http://a763.g.akamai.net/7/763/1644/3/app.infopia.com/img/image/fp/VPID/2576204[/IMG]
  2. [IMG]http://websites4ever.com/us/zolonz1/dsc_0103.jpg[/IMG] [IMG]http://websites4ever.com/us/zolonz1/chance1.jpg[/IMG] [IMG]http://websites4ever.com/us/zolonz1/paco.jpg[/IMG] Jak sie wam podobaja toye????
  3. [quote] [quote name='lupak']maxxel, na tym wątku odpowiedź już była niejednokrotnie napisana. Piana ubita na sztywno. Przeczytaj uważnie i wyciągnij wnioski. Pozdrawiam ;)[/quote] [/quote] ..wiec przytocz mi ja.Bo poki co caly czas czytam nie bo nie,bezwarunkowo pies w lesie na smyczy bez znaczenia od miejsca,bez mozliwosci alternatywnych.Idac tym tokiem to w zasadzie pies miejski skazany jes na smycz do konca swoich dni. W moim lesie trenuja rowniez psie zaprzegi .Pewnego dnia dwa haszczaki odpielu sie i pognaly w sina dal(aby bylo smiesznie odnalezione przez pracownikow lesnych..).Tez byla bys taka skrupulatna gdyby je odszczelono??Zwykly przypadek.
  4. [quote] [quote name='Chandler']cyt. Przy takim ustawieniu przepisów, jaki proponujesz (bo rozumiem, że musiałaby się zmienić definicja lasu w ustawie o lasach i zakaz puszczania psów w lesie miałby być zniesiony), to nigdy właściciel psa nie zostanie ukarany za szkodę, jaką pies wyrządził. Każdy będzie tłumaczył, że jego pies jest przewidywalny i odwoływalny. Ba, właściciel może nie wiedzieć nawet, co jego pies w lesie "zmajstrował", przecież pies po to jest puszczony luzem, żeby sobie pobiegał. [/quote] Chandler ,ale porozmawiajmy o wlascicielach odpowiedzialnych.Nie chodzi mi o sytuacje kiedy otwieram furtke a reszte zajec niech wymysli sobie pies.. Bedac ze swoim psem pomimo ,ze biega luzem caly czas mam go na oku.Nie dlatego ,ze poleci za sarna(prawdopodobnie w wypadku mojego psa by wylapal zdziwienie..),ale ,ze moge go zgubic.Pozwalam oddalic mu sie na "bezpieczna odleglosc.Tak samo robi wiekszosc mieszczuchow przyjezdzajacych w moje okolice na wybieg ze swoimi psami.Uwazam,ze przepis jest krzywdzacy dla wielu psiarzy.Bardzo czesto spotykam rasy/mieszance,ktorych instynkt zatrzymal sie na etapie dojscia do michy.. znajomi z osiedla maja rodezjana,ktory w lesie wrecz lazi im po pietach i gdyby nie rzucany patyk nie ruszyl by dupska na odleglosc 10 m.Ja bardziej obawiam sie innych psow w lesie anizeli ,ze moj napotka dzikiego zwierza.. [quote]MARS napisał, że nie zawsze chodzi o zagryzienie leśnego zwierzaka, szkody mogą być inne. Zauważ, że to nie jest zakaz wchodzenia do lasu z psami - można mieć psa na długiej taśmie i ma swobodę, a właściciel może pooddychać świeżym powietrzem.[/quote] Kiedys probowalem prowadzac poprzedniego psa na lince(hiperaktywny byl..)przy gestej sciulce pomysl nie wypalil.Pies platal sie z ta swoja linka w krzakach
  5. [QUOTE][quote name='lupak']Ale dla mnie właściciel, który z premedytacją wypuszcza psa nie znając lasu, bo piesek musi się wybiegać, jest takim samym bandytą jak myśliwy strzelający do psów. [/QUOTE] Na takie wlasnie zdanie czekalem. Pod pojeciem las przyjeto wszystko,las,puszcza,las miejski,parko-laski, etc.A wszystko to przykrywa okreg lowiecki i panowie ze splowami decydujacym o psa zywocie,trywializujac parki miejskie tez chetnie byly by widziane w ich zasiegu dzialania..Jezel pies jest przewidywalny,wlasciciel zna jego predyspozycje,to jakie sa przeszkody by pozwolic mu pobiegac w lesie gdzie spotkanie dzikiego zwierza = 0,badz dziki zwierz z takiego spotkania nic sobie nie robi..bo zna jego ujadanie podchodzac w nocy pod jego dom.Kazdy zdrowo myslacy wlasciciel czworonoga nie pojedzie z nim w nieznane i pusci psa na zywiol..
  6. [QUOTE] [quote name='MARS']maxxel tu nie chodzi o to że taki pies weźmie i zagryzie sarne. Chodzi o to że zgoni z gniazda kurę bażancią - jajka przemarzną, przegoni wysokokotną sarne - wysokie ryzyko poronienia, przegoni z kryjówki młodego koźlaka - problem z odnalezieniem matki. itd. [/QUOTE] Mars ja draze temat lasow miejskich..Miejsc wypadowych wszelkiej gawedzi.Zwierzeta instynktownie wybieraja sobie miejsca na odchow mlodych.W tym przypadku zdala od szlakow turystycznych..Skala szkody w ubytku liczebnosci zwierzyny lownej psa "miejskiego" ,a zbiorowe polowania nie jest chyba porownywalna na korzysc tego pierwszego.
  7. Las przy ktorym mieszkam(puszcza prawnie chroniona..) jest wciagniety w granice terytorjalne miasta.W weekeny jest oblegany przez mieszkancow z miasta.Spotyka sie tu wszystko,poczawszy od quadow(sluzby lesne nie moga sobie poradzic z amatorami tych pojazdow)po spuszczone jamniki.W tym wszystkim dzika zwierzyna ktora licznie tu wystepuje..nie slyszalem o zadnym przypadku zabicia dzikiego zwierzaka w nastepstwie spotkania z psem,czlowiekiem(pomijam zwierzeta potracone przez samochody..)
  8. [QUOTE] [quote name='ulvhedinn'] To niestety jest sutek uboczny- zbyt restrykcyjnego prawa. Co ja bym zaproponowała- zniesienie totalnych zakazów, na rzecz podwyższenia kar za konkretne przewinienia. Czyli np. pozwolenie na bieganie psów luzem pod opieką własciciela, ale drakońskie kary za ugryzienie. Pozwolenie na puszczanie psów w lesie, ale również bardzo wysokie mandaty, jesli pies chociażby ścignie zwierzę... [/QUOTE] Calkowicie sie z Toba zgadzam.Wlasciciel psa powinnien poniesc kare za popelnione wykroczenie,a nie za domniemane.. [QUOTE] Powtarzam- strzelanie do psów w lesie nie tylko nie rozwiąże problemu, ale jedynie pogłębi konflikt na linii myśliwi-własciciele psów. [/QUOTE] Tym bardziej odstrzelenie komus psa jest nieoplacalne.. Przy zawzietym wlascicielu moga grozic jakies sankcje..Traci sie mozliwosc zasilena kasy kola poprzez mandat..
  9. [QUOTE] [quote name='Basia.sk8']Ja mam wiele sposobów może nie koniecznie na wybieganie co na zmęczenie ( chociaż niektóre na pewno wybiegają psa) np. biorę zabawkę czy też piłkę czy tam patyk niekiedy nawet i oponę i rzucam ją psu do tego jak dołożę obroże z obciążeniem pies po powrocie do domu pada. Inna metoda to szkolenie które też sprawia że mój pies jest wymęczony i psychicznie i fizycznie. Jeszcze inna metoda to biorę na spacer kiełbachę czy też froliki i rzucam raz w jedną stronę raz w drugą a ta na pełnym gazie do nich dobiega i je zjada. Niekiedy też sama z nią biegam, albo jadę do parku gdzie jest mnóstwo terenów i ścieżek do obchodzenia. Wieczorem zawsze jest obowiązkowy spacer, do mniejszego parku pod naszym blokiem gdzie o godzinie 23 mało kto spaceruje i mogę bez obaw spuścić tam psa i ma czas dla siebie. Jesinią jak jeszcze było w miarę ciepło brałam rolki i też robiłam z Matrą kilka rundek po parku. I mogłabym tak wymieniać i wymieniać [/QUOTE] Basia chodzilo mi glownie,jak w Twoim miescie rozwiazany jest problem spuszczania psow ze smyczy.Teoretycznie tu gdzie mieszkam spuszczac psow w parkach tez nie mozna..Malo kto tego przestrzega,ale tak jest od strony formalnej.. [QUOTE] I kiedy tak wylatuje to oddala się od ciebie 170 metrów wlatuje przy tym w krzaki las - nie wydaje mi się ?? Co innego tzw. głupawka a co innego danie w długą. Czy mam mniej temperamentnego psa hmm mam molosa który waży prawie tyle co ja i nie będzie robił 40 rundek na około mnie ( chociaż od czasu zdąży jej się " głupawka" jednak wtedy nie odbiega ode mnie tylko lata na około mnie. Więc nie powiedziałabym że mam psa mniej temperamentnego a po prostu mniej ruchliwego.[/quote] [/QUOTE] Moj pies poprostu sie nad soba wyrzywa.Zataczajac swoje kola momentami trace go z pola widzenia.Trwa to jakies kilkanascie minut potem sie uspakaja.Sznaucery generalnie staraja sie pilnowac,ale niektore z odleglosci.Srednia odleglosc mojego psa to +/-20-30m,oczywiscie w plenerze..Identycznie jest ze wspomniana bokserka..
  10. [quote] [quote name='Basia.sk8'] Nie, w sensie takim że jeśli odległość była większa to myśliwy wcale nie musiał słyszeć wołania psa. I mógł przypuszczać że dwa duże psy stanowiące sforę kłusują po lesie, a już nie daj boże jak coś goniły ( co jest bardzo prawdopodobne bo pies bez powodu nie wlatuje pędem do lasu i nie biegnie przed siebie dla samego biegania)[/quote] [/quote] Moj pies wlatuje..Robi rundy i wyhamowuje.Podobnie robi boxerka moich przyjaciol ktorzy mieszkaja w lesie.Mimo ,ze suka biega po sporym terenie,to kiedy ida z nia na spacer zachowuje sie podobnie jak moj pies.. Znam jeszcze inne psy ktore poprostu biegaja dla samego biegania,bynajmiej tak nam sie wydaje..Kiedy sa dwa psy to zachowanie sie poteguje.nawzajem sie nakrecaja.Moze masz psy mniej temperamentne..
  11. Hammurabi,Basia..mozecie mi powiedziec jak sobie radzicie z wybieganiem psow(pytanie bez podtekstow??)
  12. [[quote] quote=Basia.sk8;9419515]Ja nie twierdze że cała sytuacja nie miała miejsca i jest w 100% zmyślona, ale moim zdaniem odległość psa od was jest lekko podciągnięta na waszą korzyść. [/quote] W sensie,ze mozna bylo by podciagnac to pod realne zagrozenia dla zycia ludzkiego.. [quote] Wiesz co rozumiem pomylić się o 10 metrów ale nie o 140, dziwne że wcześniej sagaj nie pisał że pies zanim wpadł do lasu oddalił się o 10- 20 m.[/quote] [/quote] ..ocena odleglosci na tzw.oko jest zdolnoscia indywidualna.Trzeba sporej wprawy aby dokonac takiej oceny mozliwie dokladnie.Ksztalt terenu,predyspozycje fizyczne oka ,etc.maja tu bardzo duze znaczenie..
  13. [QUOTE] [quote name='sagaj']a dla tych co wierzą: dzisiaj przed audycją dowiedziałem sie od ktoregoś z normalnych mysliwych, ze na tej polanie oprócz ambony są dwie wysiadki. Ta informacja potwierdziła część opowieście, w którą nawet ja trochę wątpiłem. Chodzi mi o kierunek skąd padły strzały. Ania twierdziła, że słyszała strzał tak blisko jakby padł obok niej z lewej strony. Ślady krwi znaleźlismy po przeciwnej stronie polany. Myślałem że to z powodu echa, dużej przestrzeni, szoku ta lewa strona. I niestety tylko z lewej strony polany Ania szukała naszego psa. A przecież miejsce strzału nie oznacza że zwierzę tam padło. Oprocz tego Ania wspominała mi o tym, że przechodząc obok wielki krzaków na skraju polany po lewej stronie nasz drugi pies zaczął strasznie ujadać i bał się tam podejść. Nie uważałem tego faktu za ważny, bo Ania nic w pobliżu nie znalazła. Okazało sie jednak że w tych krzakach stało drzewo, na którym była wysiadka. Nie dało sie jej zauważyc jeżeli nie wiedziałeś że trzeba jej tam szukać. Jutro zrobię zdjęcia i może uda mi sie je umieścic w necie. Jeszcze jedna rzecz: Nasza suka, której nigdy nie widzieliśmy by szczekała na człowieka zaczęła ujadac jak wściekła gdy myśliwy do nas przyszedł po naszym telefonie. Zbieg okoliczności??[/quote] [/QUOTE] Audycji nie sluchalem ,ale i tek uwazam,ze zrobiliscie z zona duza sprawe..Jak widze niektorzy centumetry maja zawsze przy sobie i ocena odleglosci jest dla nich sprawa nieomylna.
  14. [QUOTE] [quote name='ulvhedinn'] P.S. "Dzięki" strzelaniu do zdziczałych kotów diabli biorą resztkę i tak osłabionych populacji żbika. Nie wierzę, że jakikolwiek myśliwy potrafi odróżnić kota domowego od niedorostka żbika.... No, ale jeden drapieżnik mniej )co że chroniony), to mniejsza konkurencja dla panów ze strzelbami.[/quote] [/QUOTE] ..niektorzy moga miec z tym problem jak przy ocenie psa zdziczalego.
  15. [quote] [quote name='lupak']A teraz to ja nie rozumiem :cool1: Z mojego punktu widzenia przepis o puszczaniu psa luzem jest jak najbardziej słuszny i palcem nie kiwnę żeby go zmienić.Ty uważasz przeciwnie. Dlaczego więc nie skorzystasz z okazji , która nie zdarza się tak często, i [B]nie zrobisz czegoś żeby ten stan zmienić?[/B] Wychodzi na to, że jeden lubi adrenalinę przy podchodzeniu zwierzyny, inny puszczając psa w lesie. :evil_lol:[/quote] [/quote] Ty stawiasz wszystko pod jeden mianownik.Jeden las,ja znam jeszcze lasy miejskie.Gdybym mogl moze bym zaczal dzialac.Niestety na odleglosc sie nie da.Wspomnialem,ze adrenalina nie skacze mi na spacerze z psem ,dzieki zdrowemu podejsciu lokalnych sluzb lesnych.Moze to dziwic,ze tacy sa ,ale sa:lol:
  16. [[quote] quote=Chandler;9402648]Dobrze, skoro mnie tak prosisz... Niektóre Twoje określenia dotyczące osobowości przeciwników kopiowania zamieściłam na stronie 572 post 5718 w wątku o kopiowaniu. Zwracanie się do adwersarza "wąchałaś coś", "piłaś" było na porządku dziennym. Dla mnie, ponieważ "święta jestem", jak napisałeś, są to niegrzeczne i obraźliwe zwroty. Wiesz, ja będąc maksymalnie wściekła pozwalam sobie na "epitet" typu "Chuck Norris from Poland". Zadowolony? Na tym kończę wspomnienia z wątku o kopiowaniu - już tam nie piszesz, choć, jak widzę namiętnie czytasz. Facet jesteś, a plotki roznosisz... Daj spokój...[/quote] [/quote] ..badz konsekwentna(wymagam zbyt wiele..)i przytocz calosc do czego to sie odnosilo.Prawdopodobnie do tego ,ze podobno pies z kopiowanym ogonem traci na rownowadze i uposledza go ruchowo,bo to brednie straszne.Osoba ktora to napisala musiala albo sie czegos napic albo powachac.Stad moje pytanie o przyjecie urzywek..jak na watek ponad 600stron te dwie uwagi stawiaja mnie na piedestale czystosci.Pewnie uzylem tez slowa hipokryci.Skoro oredownicy zakazu kopiowania podnosza larum nad kopiowanym ogonem,a zabieg sterylizacji/kastracji pochwalaja,co w zderzeniu ten drugi jest nieporownywalnie bardziej niebezpieczny,to jak mam takich ludzi inaczej nazwac? Kaska poki co pomawiania i plotek nie jestem w stanie ci odebrac.Jestes mistrzynia AMEN
  17. [QUOTE] [quote name='lupak']To do dzieła. Właśnie planowana jest zmiana Ustawy o lasach. Jest zapotrzebowanie na konsultacje, uwagi, projekty zmian. "Prawa piszemy my sami, potem one rządzą nami." -Jan Izydor Sztaudynger ;)[/quote] [/QUOTE] ..napewno podpisywalbym sie pod liberalizacja niektorych przepisow.. Mam szczescie mieszkac w miescie gdzie do kwestii psa w lesie sluzby lesne podchodza bardzo elastycznie do omawianego przepisu,i za to im chwala!!
  18. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nie rozumie podejscia tzw milosnikow psow.Z jednej strony walcza o poprawienie bytu i prowadza nadzor nad przestrzeganiem przepisow odnoszacych sie do ochrony zwierzat z drugiej bezwladnie akceptuja prawo ktore jest dla “braci mniejszych “ dalece szkodliwe..Polacy obwarowani sa kilka tysiacami najrozniejszymi przepisami.W grupie objetej zakazami sa rowniez zwierzeta domowe.Prawo zezwala na posiadanie psa ,ale na warunkach pozbawiajacych go wszelkich przywilejow..Nawet sprawa smyczy pozostaje w gestii gminy.Najczesciej jest tak,ze pies musi byc wyprowadzany na smyczy,a czesto i w kagancu bezwzgledu na character rasy.Niech moze jakis psi psycholog sie wypowie na temat zmian w psychice psa pozostajacego na ciaglej uwiezi bez mozliwosci wybiegania sie i socjalizacji ze wspolbratyncami.Prawo nakazuje rowniez dbac o czystosc po psie ,nie stwarzajac wlascicielom mozliwosci do wykonywania tych czynnosci.pieniadze z podatku za psa wlasciwie rozchodza sie w nieokreslony sposob,zamiast np.na kampanie uswiadamiajaca na rzecz zwierzat(tematow mozna znalesc setki).Przyklady mozna mnorzyc..[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Akceptujemy normy prawne ktore scieraja sie z normami moralnymi,wykroczenia natomiast (pies luzem w lesie np.)traktujemy jak przeszkody do ominiecia.Dlatego by moj pies byl szczesliwszy dalej bede je omijal..[/SIZE][/FONT]
  19. [QUOTE] [quote name='Chandler']Proszę o posługiwanie się na forum moim nickiem. Nie wyraziłam zgody na to, byś mówił do mnie KAŚKA. Robisz to nadal i między innymi dlatego Cię nie lubię.[/quote] [/QUOTE] ..ja prosilem skolei o przytoczenie moich rzekomych invektyw o ktore mnie pomawiasz!!
  20. [quote] [quote name='Chandler']Fakt nie lubię Cię... Nie dlatego, że masz inny sposób patrzenia na świat, ale między innymi z tego powodu, że prosta prośba, żebyś nie posługiwał się moim imieniem na forum nie trafia do Ciebie. Nie jesteśmy po imieniu i nie życzę sobie, żebyś mnie "tykał". Czy zastosujesz się do mojego życzenia, to już zależy od Twojego dobrego wychowania i kultury. Na razie Twoje postępowanie potwierdza moją ocenę Twojej osoby... [/quote] Lubie nie lubie to Twoj problem..Przez momeny myslalem,ze juz skonczylas z offowaniem i personalnymi wycieczkami..Chcesz prowadzic Kaska swoja prywatna wojenke?? [quote] Rada dla Ciebie - jeżeli czujesz się skrzywdzony przez któregoś z rozmówców wątku o kopiowaniu, napisz do nich PW, a nie uskarżaj się na forum. Chociaż, z drugiej strony, jak Ty im w oczy spojrzysz, kiedy niedawno przodowałeś w obdarzaniu ich epitetami. Przykłady - przeczytaj uważnie swoje posty.[/quote] [/quote] ..ja sie nie czuje skrzywdzony,nie pochlebiaj sobie.Poziom przestal mi odpowiadac.Poki poraz kolejny nie probowalas sobie czegos udowodnic nie bylo tu mowy o uzalaniu sie ani tym bardziej o innym watku..Zamiast sie rozwijac daj mi te moje rzekome inwektywy!! Kaska nie widze Cie z Twoimi radami o PW w tamtym watku kiedy to juz urynoterapie sie proponuje...
  21. [quote] [quote name='aga32']Witam wszystkich. Bardzo prosiłabym miłośników sznaucerów miniaturowych o rade i pomoc.Mam sznaucerka ma 4mc jego rodzice mają rodowód.Pisesek ma nieprawidłowe uszy znaczy żle je nosi,poprzedni wzorzec był inny, pieski które miały choć troche sterczące uszy były idealne do kopiowania a teraz jest zakaz wykonywania tego typu praktyk i wzorzec się zmienił.Typowy sznaucer powinien mieć klapnięte uszka,a moja sunia ma sterczące i wygląda jak batman.Kontaktowałam się z hodowcami i kazali mocnym klejem podklejać uszy lub taśmą nawet przez kilka mc,próbowałam ale pies się męczy nie mogąc się podrapać taśma nie trzyma.Może ktoś spotkał się z takim przypadkiem.[/quote] [/quote] Z tym klejem to chyba przesada.. Moj sredniak tez ma tendencje do zle trzymanego ucha.Korygujemy to klejac uszy od wewnetrznej strony plastrem.Ucho powinno byc wygolone,wowczas plaster lepiej trzyma.nasz ma klejone uszy przez trzy dni,dzien przerwy.W tym czasie sprawdzamy czy piechowi nic sie nie dzieje,uczulenie zanieczyszczenie etc.Wyslalem Ci priv
  22. [QUOTE] [quote name='sagaj']chciałbym wszystkich na forum poinformować, iż w piątek będzie miała miejsce chyba godzinna audycja radiowa na antenie regionalnej Polskiego Radia na temat zastrzelenia mojego psa, ogólnie problemu strzelania psów w lesie oraz podejścia części myśliwych do tego tematu między innym w oparciu o wypowiedzi myśliwych na forum PZŁ. W audycji będą brały udział osoby z obu stron m.in ja i moja żona. O szczegółach transmisji poinformuję was jutro![/quote] [/QUOTE] Mam nadzieje.ze audycja zostawi jakis oddzwiek..Gratuluje determinacji.
  23. [quote] [quote name='Chandler'][COLOR=blue]Bądź uczciwy - do niedawna namiętnie rozpisywałeś się w tym wątku. Jesteś autorem tych inwektyw i to między innymi dzięki Twojemu stylowi dyskusji rozmowa schodziła czasem do poziomu dna.[/COLOR] [/quote] [COLOR=blue]Wiem ,ze masz osobista awersje do adwersarzy ale przytocz mi choc jedna moja inwektywe ktora napisalem.Po tym jak oponeci zostali nazwani glabami etc.moja dyskusja na tamtym watku sie skonczyla.Do pewnych poziomow sie nie znizam..Ty jak widze z luboscia sie tam nadal taplasz..Nie przeszkadza tez nikomu ze dalsza dyskusja o kopiowaniu to jumbo off,tylko po to by grac role cnotliwej ciotki.Odgrazalas sie ,ze nie jestem godzien rozmowy z Toba .Dlaczego z uporem maniaka odpowiadasz na moje posty?.Cos juz sobie udowodnilas ?.Kaska ja tez asertywny jestem![/COLOR] [quote] [COLOR=blue][COLOR=blue]cyt. maxxell:[/COLOR] Trudno mi uwierzyc w ta praworzadnosc niektorych i wyznawanie maxymy zle prawo ,ale prawo.. "... nadmiar regulacji prawnych i ich niezharmonizowanie, nietrafność rozwiązań prawnych, ich skomplikowanie, nieczytelność osiągnęły taki stopień, że nawet sądy przestały sobie z prawem radzić i otwarcie o tym mówią. Prawo zatraciło funkcję motywującą podmioty do nakazanego w normach prawnych zachowania. Ich adresat nie jest w stanie zapoznać się z ich treścią, nie potrafi zatem, bez pomocy fachowców, określić zakresu swoich praw i obowiązków wynikających z obowiązujących norm. Stan majątkowy dużej części obywateli uniemożliwia korzystanie z profesjonalnej pomocy prawnej. Obywatele, przez nieznajomość obowiązującego prawa, skazani są na dobrą, ale także często złą wolę urzędników." gazeta prawna [COLOR=blue]maxxel - a gdzie puenta?[/COLOR][/COLOR][/quote][/quote] [COLOR=blue]Przy odrobinie rozsadku powinnas ja sobie dopisac..Prawo w tym przypadku jest jednostronne i ja sie z tym nie godze.Ty mozesz zostac nawet Swieta[/COLOR]
  24. Trudno mi uwierzyc w ta praworzadnosc niektorych i wyznawanie maxymy zle prawo ,ale prawo.. "... nadmiar regulacji prawnych i ich niezharmonizowanie, nietrafność rozwiązań prawnych, ich skomplikowanie, nieczytelność osiągnęły taki stopień, że nawet sądy przestały sobie z prawem radzić i otwarcie o tym mówią. Prawo zatraciło funkcję motywującą podmioty do nakazanego w normach prawnych zachowania. Ich adresat nie jest w stanie zapoznać się z ich treścią, nie potrafi zatem, bez pomocy fachowców, określić zakresu swoich praw i obowiązków wynikających z obowiązujących norm. Stan majątkowy dużej części obywateli uniemożliwia korzystanie z profesjonalnej pomocy prawnej. Obywatele, przez nieznajomość obowiązującego prawa, skazani są na dobrą, ale także często złą wolę urzędników." gazeta prawna
  25. [quote] [quote name='Chandler'] A co do atakowania - czasami Ci nerwy puszczają, wszystko jest OK. I mała uwaga jeszcze - w Polsce isnieje przepis, który nie pozwala na kopiowanie psów, ale przepis przepisem, a życie życiem... Mam nadzieję, że to również się zmieni...[/quote] [/quote] ..o tym jest osobny watek,w ktorym oponenci na wzajem okreslaja sie niewybrednymi inwektywami przy akceptacji moderatorow watka.
×
×
  • Create New...