Jump to content
Dogomania

maxxel

Members
  • Posts

    1055
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by maxxel

  1. [quote] [quote name='MARS']Filmik wstawiam, co prawda nie do końca związany z tym tematem, ale pokazujący że nie zawsze właściciel może ręczyć za własnego psa, nawet jeśli uważa go za wyszkolone cudo... [URL]http://www.smog.pl/wideo/16359/pitbull_zaatakowal_wlascicieli/[/URL][/quote] [/quote] Filmik pokazuje jek Ruskie nie radza sobie z psem..Czy ostatnie zagryzienie dziewczynki przez rotta tez trzeba traktowac jako przestroge przed spuszczania psa w lesie??
  2. [QUOTE] [quote name='lupak']To znaczy ???[/quote] [/QUOTE] ..to znaczy ,ze wlascicielom psow nie dano zadnej alternatywy!! Ja jeszcze raz przypomne swoje pytanie.Czy za zastrzelonegto za 76 PLN zubra przez Stoklose,ktos ze ZL lub innych podobnych sluzb zlozyl zawiadomienie do prokuratury??
  3. [QUOTE] [quote name='Nalewka']Poproszono mnie o sprawdzenie, jak wg. prawa wygląda sytuacja od śmierci dużego psa (naturalnej, w domu) do [B]zgodnego z prawem[/B] pochówku? Znam już adresy cmentarzy dla zwierząt, ale czy są jakieś inne możliwości? Lecznice wet? Co one moga zrobić z ciałem psa i na jakich warunkach? Proszę o podpowiedzi.[/quote] [/QUOTE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Zgodnie z przepisami takiego psa powinno sie dostarczyc do zakladu utylizacyjnego.Zakopywanie samodzielne psa w dowolnie przez siebie wybranym miejscem jest lamaniem przepisow sanitarnych.Tak byc powinna,ale czy jest to juz inna historia.[/SIZE][/FONT]
  4. [QUOTE] [quote name='an1a']Tzw. psie życie, zero kontaktu z człowiekiem, no może w momencie podawania jedzenia... Nie wiedział co to dziecko, że ono jest właścicieli, że nie można mu zrobić krzywdy. W ogóle co może wiedzieć pies siedzący całe życie w kojcu i wypuszczany na noc kiedy nikogo nie ma.. ? [/QUOTE] Skad tu jest tyle wiedzy o tym psie i jego wlascicielach?Macie jakies inne zrodla info,niz te ogolnie dostepne??
  5. Zastanawiam sie ile musi wydarzyc sie jeszcze tragedii,aby ludzie zaczeli z rozwago podejmowac kwestje posiadania psa(zwlaszcza pewnych ras..) i uzywac do niego instrukcji obslugi..Tu wydarzyla sie tragedia jaka trudno sobie wyobrazic osobie niedotknietej strata dziecka.Stawianie zalu za zagryzionym dzieckiem i losem tego psa na jednym poziomie jest wielkim nietaktem..
  6. Skoro jestesmy przy samych mysliwych i ich strukturach. Z tego co sie orientuje mysliwi sa wylaczeni z badan okresowych..Nie beznaczenia byli tu poslowie wlaczeni w lobby mysliwskie.Wydaje sie to bardzo niepokojace.Mysliwi uzywaja broni w warunkach bardzo czesto trudnych ,w porach dnia roznych i z udzialem osob trzecich,sa wiec zagrozeniem dla innych bardzo realnym.Szeregi KL zasilaja czesto ludzie juz starsi.Nie chodzi o dyskryminacje,ale o bezpieczenstwo ludzi i zwierzat.Postrzaly ze skutkiem smiertelnym zdarzaja sie chyba kazdego roku..
  7. [QUOTE] [quote name='karjo2']Dyskusja zeszla juz zupelnie na to, jacy to mysliwi i tylko oni sa zli, szkodza i wlasciwie nadaja sie do odstrzalu... [/QUOTE] Nie bylo by tej dyskusji gdyby naszych psow nie traktowali jak potencjalnych killerow..Odnosnie chamstwa psiarzy to ma ono rozmiar galaktyki,ale nie o tym ten watek..
  8. [quote] [quote name='karjo2'] PS. Maxxel wspominasz jakis czas temu o terenach lasow miejskich Puszczy Wkrzanskiej, do niedawna tez dosc czesto tam jezdzilam z psem, biegalismy, jezdzilam rowerem. I mam odmienna od Ciebie wizje tego miejsca, mnostwo psiarzy niekontrolujacych psy pchajace sie do wozka z malym dzieckiem, zaczepiajcych psy pracujace w zaprzegu, lapiace za nogawki rowerzystow. Czesto spotykalam ludzi czekajacych na lawce nad jeziorem, bo pies leci na 2-3 godziny w las "polatac", a pan ma czas na gazete. A ze piesek wracal z pyskiem z krwia, pan sie cieszyl, ze pocwiczyl sobie instynkt. [/quote] ...szczesliwie dla mnie w innej jej czesci sie obracamy.Nie mowmy moze o psich zaprzegach..Kilka tygodni temu przechodzilem obok grupy ktora przygotowywala sie do swojego rajdu.Swiadomie wybrali trase najlatwiejsza i najbardziej uczeszczana przez spacerowiczow..Piszesz o miejscach powszechnie odwiedzanych przez szczecinian.Chordy mieszczuchow ruszaja na podbuj lasu.Przy takim skomulowaniu psow i ludzi zawsze bedzie dochodzilo do konfliktow dopoki nie nauczymy sie kultury.Poczynajac od warjacji quadami na spuszczonych psach konczac.Widzac biegacza moj pies jest przywolywany nie zaleznie czy za nim pobiegnie.Lubie to skinienie glowy sportowca na znak podziekowania. [quote] Dla Twojej i innych szczecinian wiadomosci, spacerujac po okolicach Arkonki i Glebokiego, w glab lasu, zbieralam czesto po kilka petli i roznego zelastwa, nie mowiac o smieciach i gruzie wysypanych po rowach i zolnierzach majacych poligon o "zabi skok", wiec po prostu balabym sie tam puscic psa, nie ze wzgledu na mysliwych.[/quote] [/quote] ..pisalismy tez o lasach ktore znamy,i czujemy sie w nich bezpiecznie.Niby mamy tez miejski wybioeg dla psow ,ale z wiadomych sobie powodow tam nie chodze..
  9. [QUOTE] [quote name='Karmi'][quote name='maxxel'] Kilka innych rzeczy równiez jest zabronione. I co? Nic :shake: Choćby taki przykład. Wg rozp. w sprawie szczególnych warunków wykonywania polowań $ 7 p. 6 ,,[I]Podczas polowania nie strzela się do celów[/I] [I]nierozpoznanych"[/I] albo taki: $15 p1; ,,[I]Myśliwy nie może wykonywać polowania w stanie po użyciu alkoholu lub innych środków odurzających"[/I][/quote] [/QUOTE] ..im mocniej sie zaglebia w temat tym mocniej dochodzi sie do przekonania ,ze to kolejny przyklad panstwa w panstwie.Wplywowi kolesie(glowny trzon polskiego myslistwa)maja tyle z prawidlowo prowadzona gospodarka lowiecka co ja z tancem na linie..Sezon polowan to dla nich niestety krotki czas,wiec dlaczego nie polowac na wszelakiego rodzaju psy i koty,gdzie sezon trwa przez caly rok.Od wprowadzenia zezwolenia na odstrzal tzw.psow ,kotow klusujacych absolutnie nic sie nie zmienilo od czasow kiedy tego przepisu nie bylo!!.Jestem pewien,ze czesciej gina psy miejskie anizeli wiejskie burki ktore dokazuja po lasach do woli.. Komu by sie chcialo budowac kolejna ambone..
  10. [QUOTE] [quote=MARS;9486003 Jeśli chodzi o odstrzał żubrów, to trudno to nazwac polowaniem. Zwierzęta te są na wpół udomowione, w większości znane co do osobnika, i znające osoby je dokarmiające i ich samochody. To właśnie wygląda bardziej na ubój jak w rzeźni niż polowanie. [/QUOTE] ..majac tego swiadomosc celowo uzylem slowa ubojnia..Z tego co slyszalem zubry odstrzeliwane sa w miejscach ich dokarmiania,co jest zabronione. [QUOTE] A sprawa Stokłosy i jego żubra to powinna się w prokuraturze znaleźc według mnie... Ale najwyraźniej kasa przysłoniła ludziom oczy. [/QUOTE] ..no wlasnie ,czy ktos z KL lub jakis innych sluzb lesnych wystapil z takim wnioskiem?? Byl przypadek,ze szwedzki mysliwy ,polujacy w Polsce,pomylkowo odstrzelil zubra za co zaplacil kare 30000 PLN,przy zabiciu zubra przewidziane sa nawet sankcje ograniczenia wolnosci.. Mam nieodparte wrazenie,ze lepiej odstrzelic przypadkowego psa i opiewac swoje zaangazowanie w ochrone zwierza lownego,anizeli podjac zdecydowane kroki w sprawach trudnych..
  11. Jeszcze jeden cyt.. [B]"Białowieski Park Narodowy (BPN) otrzymał zgodę ministra środowiska na selekcyjny odstrzał w tym roku trzydziestu żubrów ze stada żyjącego w puszczy."[/B] Czy po tych ubojniach dokonuje sie jakiejs oceny odstrzelonego zwierza?W zalozeniu powinny byc odstrzelone zwierzeta stare i chore.Bzdety o naturze mozemy sobie wpuscic w kanal.Czlowieczek z flinta bedzie wypelnial jej zadania.Skoro dochodzi do tak kurjozalnych pomylek jakie tu sa opisywane to mam nadzieje,ze selekcji i "uboju" dokonuja "elitarne jednostki lowieckie "...Prawdopodobnie zaproszone z zagranicy .Ile dewizowiec placi za naszego Polskiego zubra??
  12. [quote] [quote name='lupak'] I na koniec pytanie: dlaczego zezwolono na odstrzał żubra ???[/quote] [/quote] ...dla zaspokojenia proznosci kolejnego ukladowczyka?? cyt. "Rzeczpospolita": Urzędnicy Ministerstwa Środowiska pozwolili byłemu senatorowi Henrykowi Stokłosie na odstrzał żubra. Pozwolenie, pomimo tego, że zwierzę jest pod ścisłą ochroną, kosztowało pilskiego przedsiębiorcę 76 złotych. Polowanie Stokłosa urządził w lutym 2006 roku. Zabił wtedy 14 - letniego zdrowego żubra, ponieważ skarżył się, że stado tych zwierząt niszczy jego pola w Zachodniopomorskiem. Za zgodę zapłacił 76 złotych, plus 5 złotych opłat skarbowych. Urzędnicy pozwolili mu wypchać zwierzę i zrobić z niego kiełbasy. Obecnie w Polsce żyje na wolności 750 żubrów. Według prawa można strzelać jedynie do chorych i umierających osobników, a odstrzały komercyjne są rzadkością. W parkach narodowych i krajobrazowych ich zabijaniem zajmuje się wyłącznie służba tych parków, a nie myśliwi. Na pytanie "Rzeczpospolitej" o przyczyny wydania pozwolenia, wiceminister ochrony środowiska Andrzej Mizgalski mówi - Nie pamiętam tego pozwolenia, ale wszystkie dokumenty musiały być w porządku. Na wydanie decyzji miałem upoważnienie ministra Szyszki."
  13. [QUOTE] [quote name='Chandler'] Ale gdyby tak temat podrążyć, to również wśród kierowców tirów są myśliwi, więc można ich od biedy wrzucić do tego wątku...:cool3: [/QUOTE] ..bez ujmowania im,chyba raczej jako naganiacze..
  14. [QUOTE] [quote name='renia3399'] tato ze wsi i ma taki stosunek do zwierząt, ojciec mamy polował, ale mówiła mi że jej zawsze szkoda było zwierząt które on zabijał, co z tego że wychowana przez myśliwego i tak nie zgadza sie z tym[/quote] [/QUOTE] .. ja mieszczuch jestem i tez chetnie kotleta na talerzu widze..Watek idzie w temat kulinarny:lol:
  15. [QUOTE] [quote name='Basia.sk8']Tak tylko że mało w Polsce drapieżników które polują na sarny itp. lis raczej nie jest w stanie ograniczyć liczebności tych zwierząt za to znacznie może obniżyć liczebność np. zajęcy których jest mało ( z tego co mówią myśliwi). [/QUOTE] Z tego co sie orientuje nie ma chyba powodow do zachwytu z powodu populacji sarny w Polsce.Proces ograniczania poglowia bylby jak najmniej wskazany..Mysliwi mowia ,ze zajecy jest malo,czy sie tym przejmuja??
  16. sorry za offa Ktos wspominal o ochronie zajaca w Polsce i ograniczonym na niego polowaniu.Trudno w to jakos uwierzyc.. [IMG]http://www.janmalcz.republika.pl/wydarzenia/wyd16_09.jpg[/IMG] To jest kolejny przyklad jak pewne grupy spoleczne moga wywierac wplyw decydencki nad cala reszta,pod przykrywka niby slusznej ustaw..
  17. [COLOR=black][FONT=Verdana]Lupak..” [B]Uważam za sukces, że po siedemdziesięciu paru stronach interlokutorzy zgodzili się ze mną, że problem jest[/B]”[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Nikt od poczatku tego nie negowal,ale biciem piany jest doszukiwanie sie w kazdym psie zargozenie.Utwierdzajac mysliwych w swoim dzialaniu.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]” [B]Wszystkiemu winne są te wsiowe burki. Dobre i to. Ale…. Dopóki będzie co pisać w wątkach – „Proszę odwołać” czy „Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy”- to są wątki bardzo miejskie, nie wiejskie,…”[/B][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]To jest watek o zabitym psie.przez mysliwego wyjalowionego z ludzkich odruchow wspolczucia.Samowolnie rozwinal sie do problemu psa w lesie wogole.. Wiejskie psy w tym przypadku wysowaj sie zdecydowanie na prowadzenie w dokonywaniu szkod..Brak zaradnosci by problem zminimalizowac przerzucil sie rowniez na psy miejskie ktorych zakaz biegania luzem rowniez dotyczy.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]“ [B]Do lasu nie jeżdżą tylko te wychowane, wyszkolone, odwoływalne. Jeździ jakiś procent tych i tych . Których jest więcej ? Nie ma tak, że wszystko jest albo białe albo czarne. I wsiowe burki i miejska arystokracja.[/B][/FONT][/COLOR] [B][FONT=Verdana][COLOR=black]I jeżeli chociaż jeden pies, czy chociaż jedno dzikie zwierze ocali życie w wyniku tej pisaniny, to będzie zasługa Napstera.”[/COLOR][/FONT][/B] [COLOR=black][FONT=Verdana]Analogicznie mozna to tez podciagnac do mysliwych..Gdyby ich szeregi zasilali sami zdyscyplinowani . poglowie wszelkiego zwierza znacznie by wztoslo.Nie jest tajemnica ,ze co niektorzy strzelaja do zwierzat prawem chronionych,ze w ich szeregach sa klusownicy!![/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Patalogia jest wszedzie..Najlepszym przykladem niech bedzie [B]Napster,[/B]jakim trzeba byc ciolem aby odstrzelic takiego psa.Niech mi ktos powie,ze dla takiego goscia I wielu mu podobnych kolesi zycie jakiegokolwiek zwierzaka ma znaczenie..[/FONT][/COLOR] [URL]http://www.ekoswiat.com.pl/niezabijaj/pdf/2007-10-24.pdf[/URL]
  18. [QUOTE] [quote name='Barbelka']Zaden pies z kopowanymi uszami nie moze ani nie mogl by wystawiany na wystawach angielskich jusz ponad sto lat. W Angli kopiowanie uszu uwazane jest jako barbarzynstwo. Ogonki w peirszyxch dniach po urodzeniu to jeszcze psiarze uwazali za OK, ale niestety wladze in inni wygrali ta wojne.[/quote] [/QUOTE] Dla poszerzenia Twojej i tak ogromnej wiedzy dodam tylko,ze zakaz kopiowania psow w Angli wszedl dopiero w zeszlym roku.Na ubieglorocznym Cruft byly wystawiane rowniez psy kopiowane..
  19. Chandler" Lepiej chyba rozpatrywać poszczególne przypadki niezgodnego z prawem zachowania się konkretnego myśliwego, niż stosować odpowiedzialność zbiorową. Zauważyłam, że właściciele psów nie chcą, żeby wobec nich taką odpowiedzialność stosować." __________________ Jestem pewien ,ze gdyby wlascicielom psow zostawiono alternatywne rozwiazania dostosowali by sie.Wladze gminy nie robia nic by ulatwic zycie posiadaczy psow.Pomimo,ze Polska jest krajem ktory czoluje w liczbie ich posiadania.Nie ma znaczenia ,czy to dobrze czy nie.. Mimo,ze jestem za liberalizacja przepisu o spuszczaniu psow w niektorych lasach,to jeszcze nigdy mi sie nie zdarzylo,aby nie przywolac psa na widok spacerujacych ludzi,czy dzikiego zwierzecia.W moim odczuciu pies w miejscach publicznych powinien byc bezwarunkowo na smyczy..Nie z obawy ,ze zaatakuje lecz z obawy,ze trafie na ludzi ktorzy psow sie boja lub maja awersje na bycie obwachiwanym przez psa.Trzeba jednak dac psiarzom mozliwosc by ich psy mogly sie wybiegac,linki nie wystarcza. [IMG]http://http://img338.imageshack.us/img338/9785/obraz20112lt0.jpg[/IMG]
  20. [quote] [quote name='lupak']Renia 3399, gdybym na własne oczy nie widziała, trudno uwierzyć by było. Psy, które zagryzły koziołka (rozpruły mu brzuch) wyglądały lepiej niż moje wychuchane burki. Sierść lśniąca, boczki zaokrąglone. Piękne. Taki pies jakie oglądamy na zdjęciach np z Krzyczek nie ma już siły polować. [/quote] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Lupak czy tamtego kozla zabily psy bedace na spacerze ze swoimi wlascicielami??[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Najwiekszym problemem jest generalizowanie sprawy i stawiania wszystkich psow w lesie pod wspolny mianownik psa klusujacego..Ku uciesze mysliwych.Jak zwykle skutki tego przepisu dotykaja glownie psiarzy,ktorych wine stawia sie w struktury hipotez..[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Problem psow klusujacych istnial i nadal istnieje,i od lat sie nie zmniejsza!!Wiadomo jest ,ze glownym zrodlem problemu sa psy wiejskie.Ten temat sie dostrzega,ale skutecznie nic w tym kierunku nie robi..Wies na ktorej najczesciej bywam nie jest wyjatkiem.Sami mieszkancy narzekaja na walesajace sie po polach psy.Sluzby lesne w obawie o swoje ambony (latwo sie pala..)wola buszujacego burka po lesie nie zauwazac..Sam bylem swiadkiem kiedy trzy dorodne brytany wbiegly w las na oczach pracownikow lesnych.Reakcja zerowa..[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Czytajac o pomylkach mysliwych zaczynam sie zastanawiac jak wyglada selekcja zwierzyny lownej.Mam prawo twierdzic,ze odlawiane sa zwierzeta na chybil trafil.Gdzie w tym momencie jest tak pompatycznie opiewana ochrona poglowia??[/SIZE][/FONT] [quote] Ostatnio opowiadał mi wet z nie wielkiej miejscowości- dzieci nie mogą dojść spokojnie do szkoły, muszą oddać kanapki sforze piesków wcale nie wyglądających na zabiedzone i bezpańskie. Jest problem i to ogromny. [/quote] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ten przyklad swiadczy o nieudolnosci lokalnych wladz i beztroski rodzicow ktorzy na taki problem spogladaja z boku..Chyba troche sytuacja przekoloryzowana..[/SIZE][/FONT] [quote]To w Anglii też radośnie upaństwiawiali sklepiki z kiszonymi ogórkami ?[/[/quote]quote] ..Oszczedzmy sobie przykladow z innych krajow.Wielu ich przepisow nie chcielibysmy zaakceptowac..
  21. [QUOTE] [quote name='Aska7']Zadzwoniłam przed chwilą do związku w Łodzi. Niestety to prawda, że myśliwy może polować w moim lesie. Mało tego podobno nie mogę wyłączyć z okręgu łowieckiego terenu prywatnego, bo im się on ustawowo należy ?? będąc włączonym do tegoż okręgu. Mogę sobie co najwyżej swój teren ogrodzić, a oni doskonale wiedzą, że jest to niemożliwe, bo w planach zagospodarowania przestrzennego każdej niemal gminy jest zakaz grodzenia terenów leśnych ze względu na migrację zwierząt. Gdy naciskałam pan powiedział, że mogę sobie iść do "jakiegoś" urzędu, to może mi coś poradzą. Dajcie jakąś podstawę prawną, bo oczywiście pójdę.[/quote] [/QUOTE] ..Aska7 poszperaj na tym forum.Bardzo duzo ciekawych tematow dotyczacych lasow prywatnych.. [URL]http://www.forum.lasypolskie.pl/viewforum.php?f=43[/URL]
  22. [QUOTE] [quote name='ARKA']A prywatne lasy, prywatne pola, ktore sa "z automatu" jakby terenami" łowieckmi'? Moim zdaniem wlasciele terenow, prrywatni, nie maja wiedzy,ze moga zlozyc zastrzezenie do wojowdy/czy tez strosty,ze sobie NIE ZYCZĄ mysliwych na swoich prywatnych terenach! To duzy bląd.[/quote] [/QUOTE] ..wlasciciele lasow prywatnych maja prawo zakazania do niego wstepu.
  23. [quote] [quote name='sagaj']cytat z darasa6022 (wypowiedź z dzisiaj pod moim adresem): [/quote] [quote] Napisałeś tak wiele kłamstw że sam się w nich zgubiłeś, ale nie ważne ważne jest to że spuściłeś ze smyczy psa w lesie a tego nie wolno robić i teraz widzisz tego skutki. [/quote] ..znaczy mysliwy rozgrzeszony. [quote] Mam cichą nadzieję że Polskie prawo widząc ten nie kontrolowany przyrost wałęsających się psów i kotów zmieni się na naszą korzyść. Wspomnisz moje słowa (jeszcze sami będziecie o to prosić)."[/quote] [/quote] ..wtedy wejdziemy do miasta i bedziemy strzelac do wszystkiego co luzem.
  24. [[quote] quote=Mrzewinska;9447238]Nie puszczam psa w lesie ze smyczy, a nawet nie wchodze do lasu z psem. Bo sie boje, ze ktos mi idacego przy nodze psa zatrzeli. Ale nie zgodze sie, aby uwazac za bandytow ludzi, ktorzy w podmiejskich nini-laskach, poprzecinanych co 10 metrow sciezkami spacerowymi, z wytyczonymi trasami dla rowerow, dla konnych przejazdzek, a co 50 metrow z droga dla samochodow ida na spacer z psem. Zofia[/quote] [/quote] Pani Zofio Tak wlasnie wyglada "moj" las.To skraj Puszczy xxx,w ktorej ludzie z miasta dotykaja namiastki natury.Koogzystencja mieszczuchow ich psow i dzikich zwierzat jak do tej pory wspolgra..
  25. [quote name='lupak'] [QUOTE] itd, itd. Definicja lasu również została podana na tym wątku.;)[/quote] [/QUOTE] ..to tam gdzie duzo drzew prawda??Powiedz pani z mopsem,zeby zapiela psa bo mu sie instynkt przypomni i poleci za dzikiem..
×
×
  • Create New...