-
Posts
5940 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by KrystynaS
-
Bajeczko śliczna, czekasz na domek a domek się jakoś opóźnia. Ach ten domek, gdzie on jest???
-
Witajcie, cześć Atos. Czyli już dziś dobrze. :multi: :multi: Zabawa, gonitwy. Zatem Atosek i Figa czują się dobrze, rozrabiają jak dwa młodziki. Chyba Oleńka jak patrzysz na te figle i gonitwy to myślisz- warto było. Szczęśliwe psy. Dzięki Tobie. Podziwiam Cię. :klacz: Może uda się tak ustawić leki, że te ataki kaszlu będą rzadko i krótkotrwałe tak jak dziś. Oby się tak stało. :lol: :lol:
-
No witajcie jeszcze raz dzisiaj!! Uuuuufffffff. Basia, Dea no świetnie. Uszka spokojna, odpoczywa, czyli ona w tym boksie była jakaś zastraszona, zagubiona, jakaś gnębiona przez pozostałe psy. Tak schronisko to w ogóle nie jest miejsce dla psów moim zdaniem a jeśli już to przeżywają tam tylko najsilniejsze fizycznie i psychicznie. Tam się po prostu realizuje darwinowska teoria walki o byt i o przeżywaniu tylko tych najsilniejszych, reszta musi zginąć. Słuchajcie te ostatnie dni - myśmy po prostu umierały ze strachu o Uszkę, widziałyśmy najstraszniejsze scenariusze. Ja np. uspokoję się naprawdę dopiero jutro gdy dowiem się, że Uszka już wyszła i jest w Warszawie. DEA, BASIA dzięki, wielkie dzięki. :modla: :modla:
-
Wiecie gdy zobaczyłam zdjęcia Uszki te dzisiejsze i podpis "zobaczcie sami" to to było .... jak plaster na ranę - od razu ulga. :loveu::-( Nie bardzo wiem o czym wszyscy pisaliście, muszę przeczytać to jeszcze raz. Wiem tylko, że Uszka jest, JEST, siedzi sobie w garażu sama, spokojna i że jeśli nie jest lepiej to na pewno nie jest z nią gorzej jak było 2 dni temu. Dea, Basia jesteście wspaniałe, że byłyście u niej z rana, pomimo pracy czy innych obowiązków. Dzięki Wam. :modla: :modla: Teraz coś zjem, odpocznę i przeczytam ostatnie posty jeszcze raz.
-
Dokładnie!!!! Poza tym nie zmienia się leków ot tak bo tego robić nie można - leki wchodzą w interakcje między sobą i takie mieszanie gdy nie jest niezbędne może tylko zaszkodzić Często lekarze i nie tylko stosują zasadę - uważam bardzo słuszną - "lepsze jest wrogiem dobrego". Jeśli jest coś dobre, skuteczne, działa, to tego nie polepszajmy bo mamy dużą szansę że pogorszymy. Czekamy na wieści wszelakie, chcemy żeby zawsze były te dobre. Kochani wszystkiego dobrego, spokojnych nocy, braku kaszlu, no i naj...... :lol:
-
Słuchajcie - DOŚĆ CZARNOWIDZTWA !!!! Czuję się trochę za to też odpowiedzialna. Od tej chwili wywołujemy Efekt Pigmaliona !!!!!! :cool2: Jutro otwieramy komputery i czytamy że jest tak :happy1:. :happy1: Izis poopowiadaj nam jaki to super domek ma Uszka i tylko musi tam dojechać. I dojedzie tylko trochę ją zdiagnozują i poleczą jeśli trzeba będzie.
-
Witajcie wszyscy, witaj Oleńka, cześć Atosik!!! Olu napiszę to co myślę, szczerze i uczciwie. Zrób tak jak Cię prosił lekarz. Zaufaj mu!!! To on jest lekarzem, lekarzem i fanem Atoska. Powiem Ci z doświadczenia bo znam środowisko lekarzy - to czego każdy lekarz nie znosi to jak mu pacjent dyktuje co on lekarz ma zrobić, jak leczyć. Oni są bardzo czuli na tym punkcie, naprawdę. Poza tym może posłużę się przykładem: boli głowa, - jednego z powodu niskiego ciśnienia, drugiego z powodu wysokiego ciśnienia, innego z niedokrwistości, innego bo hiperglikemia, kogoś z głodu, kogoś bo przemęczony. Ból tak samo odczuwany - no boli ale każdego z innego powodu i to co pomoże jednemu nie pomoże drugiemu. Lekarz musi ustalić przyczynę i dopiero na tej podstawie zacząć tą przyczynę usuwać (wtedy objawy ustąpią), lub zmniejszać skutki=objawy (leczenie objawowe), bo przyczyny niestety usunąć się nie da. Pan Doktor chyba przyczynę ustalił choć w części i teraz niweluje lekami skutki bo na usuwanie przyczyny już niestety za późno. Piszesz, że jest dużo lepiej - no więc widzisz mam rację. Dziś np. nie kaszle wcale. Oleńka choroby przewlekłe nie da się tak po prostu wyleczyć sama o tym pisałaś. Dalej działajcie razem z tym lekarzem bo coraz lepiej Wam idzie :lol:, sama to możesz Atoskowi podać tylko Lakcid, resztę wg. zaleceń wet. A może byś przy okazji wizyty pozdrowiła Pana Doktora Atoskowego i podziękowała w imieniu ziomków Atoska - co?? :lol: Gorące pozdrowienia, Atosika głaskam i przytulam a Ty go ucałuj w dziubek ode mnie. :iloveyou:
-
Dea, Basia czyli Uszeńka jakoś tam żyje, no bo gdyby się coś stało to chyba by Wam powiedzieli jak dzwoniła Dea. Wiecie co może to histeryzowanie z mojej strony, ale żeby się coś nie stało i to w ostatni dzień. Nawet nie dopuszczam takiej myśli. Dziś w pracy zamiast myśleć o tym co robię myślałam, żeby już iść do domu i zajrzeć na Dogo- co u Uszki, no więc troszku zamieszania w robocie narobiłam. Potem trzeba było prostować - dobrze,że szefowa fajna i spokojna. Słuchajcie a jakby jakiemuś pracownikowi w tym schronie dać na przysłowiowe piwo żeby do soboty rano zaopiekował się lepiej Uszką, żeby nie była taka zestresowana bo czeka ją długa podróż w sobotę, no wiecie coś mu pogadać. Może jakiś by się zajął. Czy tam pracują całą dobę czy tylko do jakiejś godziny. Jeśli tam ktoś teraz jest to dziewczyny zadzwońcie i spytajcie czy jest w porządku. Ja chyba powinnam odpocząć, bo to zdenerwowanie i strach to pewnie ze zmęczenia i stresów. Wybaczcie. Jeszcze Wam Ustronianki dziś potruję, bądźcie pewne. :evil_lol:
-
Tak jest. Niech lepiej Uszka umrze u w tym polskim schronie, w tym polskim błocie z powodu chorób, głodu. Oczywiście bo to patriotycznie. :angryy: Niech ludzie siedzą bez pracy, bez chleba, bez domu i zdychają powoli na marginesie społecznym. Bo to patriotycznie. :angryy: Po*****ło sie tym niektórym w głowach. :angryy: Czy oni rozumieją znaczenie słowa patriotyzm. NIE. Głupimi babami się Izis przejmujesz??? Dom dla Uszeńki jest. Chwała Bogu!!! Tylko żeby jakoś do tej soboty wytrzymać i Uszka i my. Bo my już chyba też nie wyrabiamy trochę nerwowo tej sytuacji. Pokochaliśmy ją po prostu i boimy się o nią. :iloveyou: No w każdym razie ja.
-
Bajeczko i żaden domek nie zgłasza się na razie po ciebie. Te domki naprawdę nie wiedzą co piękne. :lol:
-
Staruszka onka-Wilczyca. Juz w nowym kochającym domu w Belgii
KrystynaS replied to Madzik93's topic in Już w nowym domu
Czytam sobie wątek Wilki ale się nie ujawniam - do teraz. Jak dobrze że już wychodzi z tego schronu, a za kilka dni pojedzie do domu. :multi: :multi: :multi:. Drogie Panie bardzo się cieszę i gratuluję Wam. Wilce gratuluję Domku, a mala002 gratuluję wspaniałego psa. Pewnie sunia już w DT albo dojeżdża. Ukłony i podziękowania dla domu tymczasowego!!! :lol: :lol: