Jump to content
Dogomania

KrystynaS

Members
  • Posts

    5940
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KrystynaS

  1. Aaaaa czyli ten gość chce oddać psa dlatego, że nie chce aby Cezar przebywał w jego mieszkaniu (nowym), bo wg niego dla psa to tylko podwórko z budą. :mad: Czy tak??? I sprawa chorych oczu nie zaważa na jego decyzji???
  2. No niepojęte rzeczy!!! :shake: Minęła jesień, minęła zima, już wiosna a Bajeczka nadal czeka na domek. Dobrze, że dzięki Agnieszce nie leje jej się na głowę i nie przymiera głodem. Bursztynowa, cudna sunia czeka na swój domek. Już tak długo czeka i czeka. Kto przyjmie ją pod swój dach??? Podziękuje za to swoim wielkim psim sercem. :loveu:
  3. [quote name='żaba88']Ze [FONT=Calibri][SIZE=3]Stuttgartu do Polski po psa... Skąd tacy ludzie się biorą ??? [/SIZE][/FONT][/quote] [quote name='Romi']Nie ważne skąd się biorą, ważne że są !!![/quote] I oby ich było coraz więcej :loveu: Może metodą klonowania :evil_lol: :oops:
  4. No widzisz Olenka jaka fajna konsultacja i niepotrzebnie się bałaś a raczej krępowałaś. :lol: Teraz już wiesz, że tchawicą nie musisz się zamartwiać bo to nie ona jest przyczyną tego kaszlu i duszenia się Atoska. Jeśli w domu jest za sucho dla Atosa to może rozstaw w pomieszczeniach w których przebywa naczynia z wodą. To trochę nawilży powietrze. Fajny by był nawilżacz powietrza. Czy taki aparat do wziewów jest drogi??? Może przyjaciele by pomogli, może jakieś cegiełki, bazarki i wszelka pomoc finansowa. Zorientuj się ile by kosztował. A może można go gdzieś wypożyczyć choć na razie żeby można już podawać mu te leki. Jeśli nie dam rady w tym miesiącu :oops: to w przyszłym pozwolę sobie przelać na konto Atosika trochę pieniędzy na ten aparat. Całuski, buziaczki i .......:loveu:
  5. Widzisz Olenko a tak się denerwowałaś. To tylko świadczy o tym, że to dobry lekarz fachowiec. Fachowiec nigdy się nie obawia tego, że pacjent prosi o konsultację z drugim fachowcem.(Ale zafachowcowałam :evil_lol:). Z tego mogą wyjść tylko dobre rzeczy dla Atoska. Jutro proszę uśmiech na buzię i na pyszczek :lol: i do dr Niziołka. Wszystko będzie dobrze!!!! :cool2:
  6. O rety ale nowina!!!! :multi: :multi: :sweetCyb: :sweetCyb: Aż mi mowę odjęło ....... Ale to nie jest taka całkiem zagraniczna adopcja, to adopcja polsko-zagraniczna z naciskiem na "polsko". :lol: Myślę, że jeśli ktoś godzinami rozmawia przez telefon na temat psa, jego adopcji, dba o takie rzeczy jak zabawki czy smakołyki na podróż i wreszcie jedzie 1100 km w jedną stronę po to aby zabrać psa do swego domu, to taka osoba musi kochać tego psa (już teraz) i poważnie podchodzić do jego adopcji. Zobaczcie sami, czyż to nie jest uśmiech od ucha do ucha[IMG]http://img365.imageshack.us/img365/523/bianka57ec0.jpg[/IMG] Bianeczka już się cieszy i myślę, że my też już możemy, bo z tego co napisała irenaka ten Domek Bianki zapowiada się bardzo dobrze. Cieszmy się że Bianeczka dziś rozpoczyna swoje nowe życie u boku czy raczej w rodzinie dobrych i odpowiedzialnych ludzi. Bianeczko :calus: Za szczęśliwą podróż do domu, za nowe dobre życie Bianki :knajpa:. A dla Pani Renaty i Pana Janusza :Rose: :Rose: Wielkie dzięki Pani Bożence, Irenie i wszystkim osobom zaangażowanym "w sprawę Bianki" :Rose: za ich wielkie serce, którego kawałek dali Bianeczce. :iloveyou:
  7. [quote name='Holly1']Nudy w tym Tczewie Ale jakie te nudy wygodne!!!! :lol: mięciutkie, ciepłe. No tylko się tak nudzić i nudzić. :loveu::multi:
  8. Olenka każdy człowiek jest mniej lub bardziej wrażliwy na swój temat. Przecież Ty niczego nie będziesz mówić złego o Waszym lekarzu tylko pójdziesz aby inny wet obejrzał Atoska i powiedział jak ocenia jego zdrowie i jak go leczyć. To dobrze, że będą obaj razem, nie będzie jakiś niedomówień, a Ty nie będziesz się źle czuła że poszłaś niejako za plecami swojego lekarza do kogoś innego. Atosek to nietuzinkowy pacjent i z pewnością obaj lekarze nauczą się czegoś na wzajem jeden od drugiego omawiając jego przypadek. Oj to będę trzymać kciuki. W niedzielę tak??
  9. Oooooo to kciuki obowiązkowo trzymać trzeba :thumbs: :thumbs: I nic nie mówimy dziś. Czekamy na jutro. :lol:
  10. :multi: :multi: :multi: :multi: A w sprawie konsultacji u dr Niziołka z pewnością sobie poradzisz. Wykażesz się wystarczającą dyplomacją i nikogo nie urazisz. Zobaczysz Olenka. Przecież szukasz pomocy dla swojego Atoska i mądry lekarz to zrozumie. A skoro to koledzy to chyba nie będzie problemu. No bo czemu miałby się obrazić Twój doktor??? Upewni się tylko o słuszności swojej diagnozy i o właściwie wybranej terapii. Co o tym sądzisz???
  11. Gdy czytam takie zakończenia jak to zawsze przychodzi mi do głowy pytanie: czemu czasem musi być tak źle aby było dobrze???, czemu niektóry pies musi przejść piekło aby dojść do dobrego, normalnego życia??? Może droga do edenu zawsze prowadzi przez piekło??? Holly :Rose: :Rose: . Ugłaskania dla Dzielnej. A może zdjęcie u kubraczku?? :oops:
  12. Dobry wieczór!!!! Olenko nie wiem co napisać. Boisz się, wiem. Czytasz o Malutkim, ale z tego co zrozumiałam to Atosek ma inną chorobę. To, że się dusi to nie znaczy że jest chory na to samo co Malutki. Sama się przygnębiasz w ten sposób. Te sterydy na początku będą na pewno podawane w małej dawce. Po paru dniach sama ocenisz czy jest poprawa. Jeśli tak to znaczy że to lek dla Atoska. Słuchaj, nikt nie jest wieczny, Atos też. I chodzi o to aby żył jak najdłużej i aby miał jak najlepszy komfort życia. Przecież o to Ci chodzi. Nie jesteś histerykiem, jesteś bardzo troskliwa (może odrobinę przewrażliwiona po przeżyciach z Szyszunią) i przemęczona. Wiem co to praca na nocną zmianę. Nie czytaj ciągle o Malutkim, skończ podawać antybiotyk, potem zacznij kurację sterydami i obserwuj jak Atos się czuje. Niech przez te Wasze przyszłe, wspólne 5 - 8 lat nie męczy się, niech rozrabia i ma na to siłę a Ty wytrzymałość. Olenko nie zadręczaj się Ty Psi Aniele. Będzie dobrze
  13. Oleńka nie odzywa się. :shake: Mam nadzieję, że brak wiadomości to dobra wiadomość. Atosku za twoje zdrowie, za te sterydy
  14. Witajcie!!! No i znów było tak jak z innymi wątkami - kliknęłam na banerek w czyimś podpisie, przeczytałam wiersz albiemu, popłakałam się i od wczoraj śledzę losy Dzielnej. Holly dobry duszku :loveu:, Dzielna psinko :calus:
  15. :placz: :placz: :placz: :loveu: :loveu: :loveu: JAKI BĘDZIE KOLEJNY ETAP W ŻYCIU USZEŃKI ?????? KTO DOPISZE KOLEJNY ROZDZIAŁ ??? JAKIE WSTAWI ZDJĘCIE ???
  16. Witaj Oleńko!!! Witajcie wszyscy!!! Oleńko co u Was dzisiaj??? Czy byliście u lekarza???
  17. Oleńko jedź jutro do lekarza :-(. Zacznij podawać te wziewne sterydy, nie masz na co czekać. Sama pogoda nie wywoływałaby aż takiego pogorszenia. I to prawda :-(
  18. Dobry wieczór!!! Ja tylko buziaki i pogłaskania dla Bajeczki :loveu: oraz pozdrowienia dla Agnieszki :lol:
  19. Rozumiem dlaczego tak boisz się sterydów i nie dziwię się. :shake: Duża grupa leków, zwłaszcza tych na poważne choroby przewlekłe, to broń obosieczna - z jednej strony leczą daną chorobę, a z drugiej działają jatrogennie wywołując inną chorobę, której by nie było gdyby właśnie nie te leki. Sytuacja bardzo trudna i trzeba podjąć właściwą decyzję. Chyba już wypróbowaliście wszystkie leki z wyjątkiem sterydów i niestety nie pomagają na długo, a teraz to już wcale nie pomagają jak rozumiem. Atos się męczy, Ty się męczysz patrząc na niego. Też się denerwuję tym jego zdrowiem. Ale leki wziewne działają miejscowo na układ oddechowy i tylko w znikomej części dostają się do innych narządów. Dużo bardziej groźne są leki podawane doustnie (dopyskowo) lub w postaci iniekcji bo one przechodzą do krwi i potem do wszystkich narządów, najbardziej niebezpieczne są dla wątroby. Może lekarz dałby Atoskowi oprócz tych sterydów leki osłaniające wątrobę żeby zmniejszyć ryzyko ich działania hepatotoksycznego. Buziaczki dla Atosika :buzi: i całusy dla Ciebie Ty nasza Oleńko Atoskowa :calus:
  20. Bronka już tydzień temu pojechała do swojego domku. A Bianka czeka nadal. Bronia wiele pomogła Bianeczne, pokazała jej że człowieka nie zawsze trzeba się bać. Bianka została bez przyjaciółki. Oby już wkrótce Bianeczka też pojechała do swego domku, do swojego człowieka. Już jest gotowa aby wydostać się spod troskliwych skrzydeł Pań z Niepołomic. Bianeczko :kciuki: :kciuki: za ten twój super-domek z kochającym człowiekiem.
  21. Dobrze, że już tak małe dziecko uczone jest miłości i szacunku do zwierząt i uwrażliwiane na ich niezasłużoną krzywdę.
  22. Więc chyba razem z lekarzem będziecie musieli podjąć decyzję o podawaniu tych sterydów . Musicie wybrać mniejsze zło. Może będzie dostawał te wziewne a one nie są silnie hepatotoksyczne jak pisały Eruane i iza. Przecież chcesz mu pomóc i ratować go, bo to Twój Atosek wielce w Tobie rozmiłowany (no jeszcze by nie). :loveu: Tylko trzeba będzie kontrolować dość często tą wątrobę a może podawać jakieś leki osłonowo tak profilaktycznie. Spytaj weta. Pisz Oleńka jak coś zdecydujecie.
  23. Świetne to łóżeczko!!! a raczej to łoże. Jeśli sterydy to jedyny lek, który może pomóc Atoskowi to musisz się zdecydować. Podawane w odpowiedniej dawce i pod kontrolą lekarza (okresowe badania kontrolne) nie powinny przynieść jakich drastycznych skutków ubocznych, których się tak obawiasz Oleńko. Wiem starasz się dmuchać nawet na zimne. A Atosek pięknieje nam coraz bardziej :loveu: ze zdjęcia na zdjęcie. :lol: Ach ta Oleńka :angel:
  24. Ja nie mam pojęcia jak to się robi :oops:. Emilio chyba Israel (chyba tak się pisze) robi fajne ogłoszenia, spotkałam na innych wątkach że pomagał w różnych ogłoszeniach, może pomógł by naszej Biance.
×
×
  • Create New...