Jump to content
Dogomania

KrystynaS

Members
  • Posts

    5940
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KrystynaS

  1. Tekilla jak to nie masz radosnych wieści. A to co piszesz to niby co jak nie radosne wiadomości. Micia to starsza suczka, ma już swoje lata i z pewnością stres związany z długim pobytem w schronisku tak szybko u niej nie minie jak u młodego psa. Oczywiście chciałabyś aby biegała, dokazywała z Dinusiem ale ona jeszcze tego nie może, jeszcze nie uwolniła się od strachu. To chyba taki schroniskowy syndrom bo wiele psów które były w schronie tak się zachowuje. Według mnie Micia ładnie, powoli nabiera zaufania do Was, podbija serce Taty no bo Twoje to już dawno zdobyła :loveu: Może kup jej jakąś pluszową zabawkę i pokaż jej że to do zabawy, pobaw się z nią bo może ona nigdy w życiu nie miała zabawki. Moja suczka na początku też nie chciała się bawić. Myślałam, że nie chce a ona po prostu nie umiała się bawić. Kupowałam jej zabawki i trochę się z nią bawiłam. Teraz gdy się budzę rano no to mam w łóżku nie tylko Sonię ale ze trzy jej misie. Micia raczej z dobrego domu nie pochodzi tzn. z domu gdzie się ludzie zajmują psem, może to wszystko co ma u Ciebie to dla niej zupełna nowość i tych nowości jest bardzo wiele. Powoli zapoznaje się z tym wszystkim. Nie martw się tekilla, Micia już z pewnością nie ma depresji, miała w schronie ale teraz ma dom i swojego człowieka. Jak jej skóra no i ta łapka??? Pozdrowienia dla Was wszystkich
  2. Jej, jej zaczynam się martwić o Kapselka. Czy Domek się nie rozmyślił????
  3. Och Oleńko to masz kłopot z Atoskiem. Może rzeczywiście coś mu nowego dolega, nie tylko starość. Ale on musi być z Tobą szczęśliwy skoro gdy Cię nie ma w domu to leży taki osowiały. Szkoda, że nawet na ogród nie chce wyjść bez Ciebie, przecież tam mu nic nie grozi i mógłby sobie pospacerować. No cóż, zakochany w Tobie po uszy staruszek :loveu: a na to nie ma rady.
  4. Witajcie!!! :multi: Witajcie!!! :multi: Witajcie!!! :multi: Ale byłam zajęta przez ostatnie dni, no teraz mogę złapać trochę oddechu. Uffff. Co słychać u naszych ślicznych suń??? Co u ich kochanej Pańci???
  5. Puchatka pojechała do Warszawy, pewnie już dojeżdżają. :multi: Od Skarżyska jedzie w samochodzie z klimatyzacją, świetnie bo futro ma bardzo gęste istny kożuch barani na niej. Wielkie podziękowania dla DuDziaczek :modla: że mogła i chciała towarzyszyć Puchatce. Ponieważ miałyśmy w Skarżysku trochę czasu pojechałyśmy do lasu nad źródełko. A tam według słów DuDziaczek Puchatka to nie ta sama sunia. Biegała sobie w trawie, łapała motylki, moczyła łapki w rzeczce, piła wodę prosto ze źródełka no i oczywiście ogonek do góry i machanie w lewo i prawo. Po prostu radosna, szczęśliwa suczka :loveu: A żebyście widziały w samochodzie, szkoda że nie miałyśmy aparatu. DuDziaczek siedziała z tyłu, Puchatka położyła pyszczek i przednie łapki na jej kolanie a DuDziaczek głaskała ją po głowie. I obie miały takie szczęśliwe miny. Obrazek mówię Wam, obrazek. Aż nam się serce ściskało kiedy trzeba było się żegnać i pakować sunię do transporterka. Puchatka ma mieszkać w domu z ogrodem - tak?? No to będzie tam szczęśliwa. Dziękujemy Domkowi :modla:Puchatki a suni aby zawsze była taka szczęśłiwa jak dziś przez te 2 godziny.
  6. [B]Tak!!![/B] Jeśli ktoś zdecyduje się jutro towarzyszyć Puchatce do Skarżyska to bardzo proszę o kontakt do ERKI. Ja zaraz wychodzę i na Dogo- będę jutro dopiero po powrocie ze Skarżyska. ERKA nas umówi :lol: co i jak odnośnie miejsca i godziny wyjazdu.
  7. Izo Puchatka dojedzie do Skarżyska na czas, no chyba że mi się coś niepomyślnego zdarzy tfu, tfu, tfu. Erka powiadomi mnie o której musimy być na miejscu. Szukamy osoby towarzyszącej z powodów o których napisałam wyżej.
  8. Drogie Panie kielczanki!!!! Z tym transportem jest tak - Pan, który będzie wiózł Puchatkę do Warszawy wyjeżdża ze Skarżyska o określonej godzinie i to absolutnie nie zależy od nas która to będzie godzina. My TYLKO musimy się dostosować do tej godziny!!! Czemu prosimy o to aby ktoś pojechał ze mną do Skarżyska???? Tak, to mój pomysł i poprosiłam Erkę aby znalazła chętnego na przejażdżkę. Puchatka jest mała ale nie na tyle aby sobie luźno siedziała w transporterku. Jutro ma być wielki upał, trzeba jechać właśnie w ten upał bo taka jest godzina wyjazdu ze Skarżyska. Jechałaby zatem z jakąś Panią Dogo- na tylnym siedzeniu luzem. [U] Jeśli nie znajdzie się chętny to Puchatka już w Kielcach będzie zapakowana w transporterek i tak będzie jechać do samej Warszawy do godz. ok. 20. :placz:[/U] Chcemy aby sunia choć część drogi nie musiała być wsadzona w ten transporter. Wiecie jak psy szaleją gdy się je zamknie w tej klatce???? Drapią, piszczą, skomlą, nawet wymiotują. Dołóżcie do tego temp. 32 stopnie na dworze. Mój samochód nie ma klimatyzacji więc w środku temperatura jest bardzo wysoka. I w tym wszystkim nasza Puchatka. [B] Na tyle na ile możemy chcemy NIE UMĘCZYĆ SUNI.[/B] Od Skarżyska do Warszawy i tak pojedzie w transporterku bo innego wyjścia nie ma. :shake: :placz: Bardzo zatem [B]PROSZĘ i ZAPRASZAM OCHOTNIKA aby towarzyszył Puchatce do Skarżyska. [/B]To dla niej, nie dla mnie. Są wakacje, może ktoś ma wolny czas od pracy czy nauki.
  9. No boś jest duża to i dużo miejsca zajmujesz :evil_lol: Po co się macie kłócić i przeszkadzać sobie na wzajem - zakup dla siebie łóżko :D
  10. Wygonić :eek2: :eek2:. No coś Ty !!!!!! Kup dla siebie drugie łóżko :eviltong:, bo to jest suń.
  11. Malutka Miciunia :loveu: Ulubiła sobie kanapę. :lol: Dinuś taki kochany puchatek-przytulak. Mici było na pewno wygodnie na podłodze bo ...... z Tobą. Taki dobry, wyrozumiały, kochający dom się Miciuni przytrafił. Chyba za to długie czekanie. Ale na tych zdjęciach rzeczywiście ma takie wystraszone oczy. Może też trochę dlatego, że bała się aparatu.
  12. Tekilla przepraszam, że popsułam Ci niespodziankę. Spytałam czy możesz zrobić zdjęcia bo ja np. nie mogę, nie mam aparatu cyfrowego, komórkę też mam taką prostą i nie robi się nią zdjęć. Ty też możesz nie mieć odpowiedniego sprzętu, no ale okazuje się że masz :multi: Wiesz gdy w domu są dwa psy to ten nowy patrzy co robi stary i go naśladuje. Uczy się zwyczajów panujących w domu. Micia też tak naśladuje Dinusia. Dino może no to ona też próbuje, jemu nic się nie stało no to jej też nic nie będzie i staje się odważniejsza. Dla takiego psa po przejściach dobrze gdy trafi do domu gdzie jest już pies bo ma swojego psiego nauczyciela-przewodnika. A Dinuś przestanie się obrażać gdy zobaczy że obecność Mici nic dla niego nie zmienia - nadal jest Twoim ukochanym psem. Tylko musisz ich na razie głaskać równocześnie, karmić równocześnie itd. tak żeby ta zazdrość zniknęła. Poradzisz sobie jestem pewna. Czy już Micia odważniej chodzi na spacer??? Bo jeśli tak to wychodźcie razem w trójkę. Dino będzie uczył Micię jak trzeba zachowywać się na spacerze np. nie ciągnąć Pani, oszczekać psa sąsiada, którą drogą chodzić. Śmiesznie to wygląda ale szybko psy się zgrają ze sobą. U mnie np. jak oszczekują jakiegoś psa to razem. Jest tak - jeden pies popatrzy na drugiego jakby pytał "co oszczekamy?" i jak na komendę obydwoje hau, hau, hau na obcego, :D mają wspólne krzaczki które lecą obwąchać, jak się tarzają w trawie to razem jak na komendę, tylko osiem łap widać z trawy :D . Tworzą taki zgrany duet. A ja już czekam na zdjęcia Mici no i Dinusia. :multi: Pokaż nam Dinusia
  13. Ola po prostu nie pasuje mi do Atosa określenie "piękny". Jest ładny, jest kochany, bardzo go lubię :loveu:, podoba mi się, mój kochany Atosek tak o nim sobie myślę. Jego trąbka czy dziubek inaczej dodają mu wyrazu :lol:. Taki Dziubek. Niektóre leki działają bardzo długo, to zależy od leku, jego sposobu i spektrum działania (czy jest suplementem, stymulatorem, działa bakteriobójczo itd). Skoro wet nic nie mówi to może przy okazji spytaj czy nie trzeba zmienić leków. Czy Harfa to nowy piesek u Ciebie???
  14. No pewnie to malamut. Nie rozpoznaję tak dobrze tych ras. Wiem, że malamuty są takie trochę rude na głowie a husky są całe szaro-srebrne.
  15. No trzeba powiedzieć, że sunie mają dobry gust. Myślę o tym husky. Ciekawe czy cała trójka bawiłaby się razem. Tania lubi biegać, husky też, to może by poganiali gdzieś na łące.
  16. Żartujesz Neczka ale ja mówię poważnie. Wiesz jak wiałam z tego targu. Przecież taki chłop pomyślałby, że nauczyłam psa kraść i wynosić owoce. Ale patrz jak sobie to wymyślił. I to nie trzymał takiej śliwki w zębach żeby wszyscy widzieli, tylko brał do pyszczka, pyszczek miał zamknięty i dopiero gdy odeszliśmy to ją wypluwał i spokojnie zjadał. No inteligentny pies. A dziewczyny Agnieszki wiedzą co dobre, arbuzy pycha. Jedzcie dziewczyny jak tylko Aga pozwoli.
  17. Aaaa to mnie nie zaskoczyło. Moje psy bardzo lubią arbuzy i też tak chętnie je jedzą jak Tania i Nuka. Poza tym jedzą jeszcze czereśnie, śliwki węgierki, morele, banany i inne owoce. Ale te, które wymieniałam lubią najbardziej. Kiedyś dość dawno jak poszłam z Kubą na targ warzywny to wiecie co ten skubaniec robił??? Kradł śliwki :eek2: ze skrzynek postawionych na ziemi i potem gdy odeszliśmy kawałek siadał i je zjadał. I co Wy na to???
  18. [quote name='iwop']Poszłam z obiema panienkami do osiedlowego sklepu i obie przywiązałam do barierki (jak zwykle) Sklepik jest w małum zagajniku, w którym pijaczki pija piwo. Po 10 minutach wyszłam a tam siedzi tylko mela i smycz z obrożą Łaciatej. jeden z piajczkó: No to miała pani dwa psy a teraz jednego! Tamten se gdzieś poleciał! Przeszłam po osiedlu i nic! Wróciłam do sklepu a łacia siedzi sobie i w zagajniku od pijaczków kiełbaksę skubie:roll: :megagrin: :megagrin: :megagrin: :megagrin: No to Łatka zaczyna zawierać znajomości w Ostrowcu. I to jakie :evil_lol:
  19. Chciałam spytać co z suczką - mamusią naszych szczeniorków??? Czy ktoś się nią opiekuje??? Gdzie jest???
  20. Czerwiec się kończy a Kapselek nadal w schronisku :-(. Czy są jakieś wiadomości od Pani Joanny. Jak jej rekonwalescencja?? Kapselku już niedługo, poczekaj jeszcze te kilka dni piesiu kochany.
  21. Tekilla ale wiadomości :multi: Nareszcie jest tak jak chyba oczekiwałaś. :lol: A swoją drogą fajnie to musi wyglądać dla niewtajemniczonych - Ty śpisz na podłodze a Micia na kanapie :evil_lol:. Ale my miłośnicy zwierząt mamy czasem jakieś lekkie odchylenia.Mówiłam Ci, że przyjdzie taki dzień, że obudzisz się a Micia będzie sobie leżeć obok Ciebie. No wprawdzie nie miałam na myśli, że to będzie podłoga. Ale czemu nie. :lol: Chyba Micia i Dinuś już się poznali i zaprzyjaźnili. Czy masz możliwość zrobić Miciuni jakieś zdjęcia?? Fajnie by było ją zobaczyć na łonie rodziny.
  22. No Agnieszka, mów co one takiego [B]żarły[/B]. Dawaj szybko, wystarczy tej ciuciubabki. Ach te oczy Tani - cudo :loveu:
  23. Neris a co to znaczy ET?? :oops: A Atosik jest ..... nie, piękny to złe określenie. No wiecie jest miły, fajny .... i dobrze czuje się w "bandzie" Oleńki. Fajnie wyglądają wszyscy razem. Pewnie jak ktoś nie wie i przychodzi do Ciebie pierwszy raz to trochę się przestraszy jak go powita taka psia brygada. Mam nadzieję, że Atosek już zdrowy z tą krtanią. Ładne to zdjęcie z Basko, Atosek pokazuje nam język. :lol:
×
×
  • Create New...