-
Posts
5940 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by KrystynaS
-
Kielce /świętokrzyskie - wątek do zamknięcia.
KrystynaS replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
kaja5555 wielkie dzięki za te telefony :modla: :modla:. Przekazałam zainteresowanej. -
Kielce /świętokrzyskie - wątek do zamknięcia.
KrystynaS replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
W imieniu mojej znajomej zwracam się z prośbą o pomoc. Otóż znajoma poszukuje hotelu lub opiekunki (prywatnej) dla swoich dwóch kotów persów w terminie 10 - 22 sierpnia. Znajoma nie mieszka w Kielcach więc koty zostałyby przywiezione do opiekuna na ten czas. Piszę tu ponieważ nie jestem zalogowana na miau. Może znacie kogoś kto podjąłby się opieki nad kocurkami. W tej sprawie bardzo proszę o PM, z góry dziękuję za pomoc. -
Witaj tekilla!!! :lol: Myślę, że ten strach u Mici może jeszcze być długo. Ja mam sunię, która też była bezdomna (mieszkała na ulicy). Mieszka w moim domu już prawie 2,5 roku i niestety nie pozbyła się całkowicie lęku. Czasem gdy wyjdziemy na spacer nie mam pojęcia czego się przestraszy ale tak cała drży, trzęsie się, że ludzie spoglądają - pewnie myślą że biłam ją przed chwilą. Pewnie coś jej się skojarzy i wracają w pamięci tamte czasy bezdomności. Na początku gdy zobaczyła młodych chłopaków w bluzach z kapturami na głowie to momentalnie przypadała do ziemi, trzęsła się potwornie, zwijała w kłębek, a oczy miała tak przerażone i ogromne. Nie mogłam na to patrzeć. Pewnie tacy zakapturzeni bili ją, dręczyli i Bóg wie co jej jeszcze robili. :angryy: Trwało to kilka miesięcy, teraz na szczęście minęło, ale gdy widzi takich chłopaków to omija ich najdalej jak jej smycz na to pozwoli. I jeszcze parę takich bardzo lękliwych sytuacji przeżywa do dziś. Micia też różowego życia nie miała i może mieć różne lęki. Musisz być cierpliwa i taka ciepła dla niej. Czemu Dino ucieka do łazienki??? Czy wcześniej też tak robił??? A może mu gorąco i chodzi tam żeby się ochłodzić. Moje psy teraz ciągle urzędują w łazience, ściągają chodniczki na bok i leżą na gołych płytkach. Myślę, że operacja nie cofnie oswajania się Mici. Natomiast niepokoję się tym, że operacja być musi. Pewnie niepotrzebnie, ale wiesz dla mnie operacja to zawsze sytuacja więcej lub mniej niebezpieczna. Szczególnie narkoza. No tak mam. Zaglądam tu do Was dziewczyny ile razy mam czas, trzymam kciuki za Was obie i Dina, ale nieraz pracuję tak, że praktycznie wpadam tylko do domu odetchnąć, zrobić zakupy i z powrotem do pracy. Uściski dla Was :calus:
-
I co słychać u Kapselka??
-
[quote name='kobix'](....) chetnie bym go zdiagnozowała u dorego specjalisty-TYLKO:cool3:w Końskich takiego nie ma,a ja do Kielc nie mam go jak zawieź,bo nie mam auta(w jego stanie odpada inny transport) [B]jeśli ktoś byłby w stanie pomóc mi z jego transportem do Kielc-chętnie go zdiagnozuję u dobrego weta[/B][/quote] Witaj kobix!! :lol: Sprawę transportu psa do Kielc mogłybyśmy omówić i ustalić termin aby pasował nam obu. :lol:. Ale to może na PW - zresztą jak Ci wygodnie. Czekam na wiadomość.
-
Tekilla, Micia - witajcie Panie :lol: Że kciuki są trzymane to oczywiste. Ale z tego co piszesz to Micia sobie pomału radzi z sytuacją. Mała psinka. Zajęło trochę czasu zanim zrozumiała że nie ma się czego bać, że to jej kochający dom i sami przyjaźni ludzie. Tylko znów nowy problem - kulejąca łapka. Może ona tak niechętnie chodzi właśnie z powodu tej łapki, może ją boli podczas chodzenia. Czy stan skóry się poprawił?? Jak Wasze spacery?? No i jak Dino??
-
A zatem Kapselek czeka, no ale wreszcie się doczeka. Czy są szanse aby jeszcze w czerwcu pojechał do domu???? Życzenia zdrowia dla P. Joanny. :lol:
-
Wiesz tekilla Micia już nie robi postępów małymi kroczkami tylko krokami milowymi. :multi: :multi:. Chyba już się odblokowała, już strach jest niewielki w porównaniu z tym co było. Wyobrażam sobie jak się cieszysz. Jednak trochę ciepła, pogłaskanie, pomaga jej wbrew tej teorii że nie należy tego robić bo nagradzasz jej strach. Każdy pies jest inny i do każdego trzeba znaleźć indywidualny sposób podejścia. Ty już chyba znalazłaś. Tylko Dino coś nie bardzo odnajduje się w nowej sytuacji. Nie rozumie dlaczego inny pies buszuje po jego posłanku. Staraj się aby nie czuł się odstawiony na boczny tor z powodu Mici bo zacznie się między nimi taka swoista rywalizacja, no i potem mogą się nie bardzo lubić. Micia Cię dziś przywitała :multi: :multi: