-
Posts
5940 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by KrystynaS
-
[quote name='zuziaM'][QUOTE]Przepraszam...... ale musialam sie komus wyplakac, bo plakac nie przestaje[/QUOTE][QUOTE] 22 grudnia odeszla moja 16-letnia Punia..... malenka kruszynka .....[/QUOTE][QUOTE]I musialam podjac ta najwazniejsza decyzje w swoim zyciu ...... to najstraszniejsze uczucie, jakiego mozna doswiadczyc ..... celowe pozbawienie zycia kochanej istoty.......[/QUOTE][/QUOTE] Zuziu tym swoim wpisem poruszyłaś najtkliwszą strunę w moim sercu .... :-( Ja też musiałam podjąć taką decyzję jakiś czas temu. Nie, nie napiszę jak to przeżyłam i przeżywam po dziś dzień :-( bo choć tu są miłośnicy zwierząt to podejrzewam, że wielu by tego nie zrozumiało. Nie zgodzę się z Tobą tylko w jednym "celowe pozbawienie zycia kochanej istoty". To nie jest to. Gdyby pies był zdrowy albo nawet chory ale nie cierpiałby to byłoby to celowe pozbawienie życia, zabicie. Jeśli pies jest nieuleczalnie chory, nie ma leku który by pomógł, a każdy dzień to coraz większe cierpienie i jest to cierpienie bez sensu bo nie prowadzi do wyleczenia (na zasadzie musi to wycierpieć bo jak przetrzyma to będzie wyleczony), jest tylko cierpieniem dla samego cierpienia, to uśpienie nie jest pozbawieniem dalszego życia. To eutanazja - skrócenie życia a właściwie skrócenie strasznego cierpienia, męki z powodów humanitarnych właśnie dlatego, że się kocha psa. [COLOR=Silver]Mnie weterynarz nazwał egoistką gdy nie chciałam podjąć decyzji o uśpieniu. Powiedział, że myślę tylko o sobie jak to przeżyję, a nie widzę okrutnej męki psa, którego podobno tak kocham, a którego uratować się nie da. :-( [/COLOR] Ktoś gdzieś napisał, że jedynym dobrodziejstwem człowieka wobec zwierząt jest eutanazja. To głęboka myśl. Tak mi przykro Zuziu :-( Pusiu [*] [IMG]http://christiantechhelp.com/forums/images/smilies2/candle.gif[/IMG]
-
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
KrystynaS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak Marysiu to są te sytuacje gdy milczenie oznacza przyzwolenie a Ty przyzwolenia nie dajesz bo uważasz, że to złe, nieetyczne itp. Z kolei Twój głos powoduje 'reakcję śnieżnej kuli', często ni z gruszki ni z pietruszki pojawiają się osoby których nie było i dawaj zadyma. Nie wiem zupełnie o czym piszesz, co takiego się zdarzyło ale nie zwracaj uwagi na wypowiedzi tych co pojawili się jak 'desant' i podgrzewają atmosferę no bo im tylko o to chodzi, wcale nie o danego psa, pies to tylko pretekst. Pomyśl, ilość ludzi na Dogo- to mniej więcej tyle co społeczność małego miasta i spotykasz tu cały przekrój społeczny i kryształowe i czarne charaktery. Coś Cię boli, minie, nie dyskutuj z tymi z którymi widzisz, że nie powinnaś dyskutować. Powiedzieć 'pass' wcale nie jest dyshonorem tylko rozsądkiem, czasem pragmatyzmem. No i oczywiście omijaj wątki gdzie są te osoby z którymi Ci 'nie po drodze'. Oczywiście wybaczysz mi to mentorstwo - prawda??? - ale mówię to co myślę. -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
KrystynaS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Witajcie!!! :lol: Cantadorra spróbuj innego leku bo wiesz na jednego działa to, na drugiego tamto. Nam pomógł ten co Ci napisałam i będziemy się go trzymać. Marysia na Dogo- jest bardzo dużo ludzi blisko 30 tys. Ludzie są różni to wiesz sama. Są tacy, co mówią to co myślą i tacy którzy myślą jedno, mówią drugie a robią jeszcze zupełnie co innego. Ja unikam wątków gdzie są spory czy 'porachunki' bo ja nic nie poradzę a kłócić się nie umiem i nie lubię. Takie dziwadło ze mnie. Ludzie są niefrasobliwi i często nieodpowiedzialni i Ty ich najprawdopodobniej nie zmienisz choćbyś pękła. Nie daj się zatem sprowokować interlokutorom, wiem że to trudne ale Ty sobie poradzisz :lol: KEEP SMILING !!!! I odezwij się do nas troszkę proszę :lol: -
Zuziu to normalne, że boisz się tej operacji, każdy kto kocha psa umiera ze strachu gdy pies jest operowany. Nie będę tu pisała jak ja przeżywałam operację mojej Soni a była to tylko zwykła sterylizacja i sunia była młodziutka. Rozumiem Cię bardzo dobrze. Zżyłaś się już z Balbinką i boisz się ryzyka. [B]Ale chyba jeszcze większym ryzykiem jest nic nie robić w tej sprawie, bo wtedy to mamy 100% pewności, że będzie źle.[/B] Zuzieńko niech lekarz [B]zbada jej serce (najlepiej EKG) i zrobi morfologię i biochemię w kierunku wydolności układu krążenia i nerek. To odpowie jakie ryzyko niesie za sobą narkoza bo tego się należy najbardziej obawiać.[/B] Mój zaprzyjaźniony chirurg ( wprawdzie ludzki) zawsze mówi "nie sztuka uśpić i wyciąć, sztuka wybudzić". I tu trzeba sprawdzić i się zabezpieczyć. Gdy ryzyko niewybudzenia z narkozy będzie bardzo duże no to rzeczywiście lepiej nie robić operacji licząc, że może się uda, bo jak się nie uda to potem wyrzuty sumienia mogą zagryźć. Wiesz ze skubaniem szwów to można sobie poradzić zakładając kubrak taki posterylkowy wiązany na plecach - w przypadku Balbiny to byłoby kubraczysko wielkie. Może jeszcze ten taki 'klosz' na szyję. Tylko nie mogłaby być na dworze bo raz że zimno teraz a dwa może wdać się infekcja rany i potem wyprowadzać z tego. Matko nie daj Boże. Wykombinuj miejsce w jakimś pomieszczeniu gdzie jest ciepło i no wiesz ..... no tak aby nie zrobiła się infekcja bo ..... no oczywiście nie mówię o warunkach sterylnych bo w domu takich nie ma. Albo może jest możliwość pozostawienia jej w lecznicy na parę dni aż rana się nie zacznie goić (2 - 3 dni). [B]Zapytaj o koszty diagnostyki i operacji jeśli lekarz podjąłby się zabiegu. No i jeśli to koszt szpitalika. [/B] Może ktoś coś ma do wystawienia na bazarku, może kilka osób będzie dysponowało gotówką, którą przeznaczyłby dla Balbinki. Zobaczymy, musimy najpierw wiedzieć ile potrzeba pieniędzy.
-
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
KrystynaS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='marysia55'].... tyle złego dzieje się psiakom i to z woli i za przyzwoleniem osób z dogomanii:-( :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: ?????????????? Cześć Marysia!!! i zarazem pa-pa, zaraz idę spać bo muszę jutro wcześnie wstać -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
KrystynaS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tu jest ulotka z tego preparatu: http://vetlandia.pl/pl,product,390978,nowosc,kalm,aid,250,ml.html -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
KrystynaS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ten lek to Kalm Aid: producent NutriScience Irlandia, dystrybutor ScanVet Polska. Kupiłam go w lecznicy, butelka 250 ml - 50 zł. Jest w formie gęstego syropu, butelka ma dozownik taką pompkę żeby łatwo podać do pyszczka Dla nadpobudliwych, niespokojnych i nerwowych psów, kotów. Ten preparat polecił mi nasz weterynarz i poradził żeby brała małą dawkę tzw. podtrzymującą od połowy grudnia, a w Sylwestra wieczorem żeby dostała dawkę normalną, podwójną. Sama jestem zdziwiona, że tak dobrze zareagowała na ten lek. Przy głośniejszej kanonadzie patrzyła przestraszona na mnie, kazałam jej wejść do szafy :evil_lol: no to szła szybciutko i siedziała aż się trochę uciszyło, potem wychodziła i kładła się na swoim kocyku spokojna. Wyjść na dwór nie chciała, ale jak ją pociągnęłam to poszłyśmy, wprawdzie króciutko no ale potrzeby fizjologiczne załatwiła i myk do domu. A wczoraj i dziś zachowywała się normalnie, wczoraj jeszcze dałam jej małą dawkę ale dziś już nic. Idzie na spacer normalnie, jak coś strzeli jeszcze to stanie, postawi uszy ale ją pogłaskam i idziemy sobie dalej A żebyś Ty widziała co działo się rok, dwa lata temu. Też jej dawałam leki na uspokojenie ale to nic nie pomagało. Na dwór nie wyszła (i to nawet kilka dni po Sylwestrze), w domu właziła w najmniejszą mysią dziurę, nie mogłam jej wyciągnąć tak się potrafiła wbić w jakiś kącik, a trzęsła się, a ziajała. No horror był zupełny -
Tak, właśnie Alfa, tylko gdzie ją umieścić po operacji??? buda w takich sytuacjach odpada :shake: (rana mogłaby się zainfekować i pewnie by się zainfekowała) no a teraz dodatkowo mamy mróz. Poczekajmy na zuzię, pisała, że chyba dziś pojadą do lekarza. Ciekawe czy były??? Może się okazać, że problem z jazdą bo śniegu napadało i drogi mogą być nieprzejezdne zwłaszcza u nich w górskim terenie. No i nie wiadomo czy weterynarz dziś pracuje. A tak w ogóle to zapomniałam z tego wszystkiego [SIZE=3][B]Wszystkiego dobrego w nowym roku dla Was wszystkich, którzy odwiedzacie nasze kochane suczki. :tree1: Zuziu sukcesów w pracy w rozbudowanym hoteliku.[/B][/SIZE]
-
Wchodzę tu żeby złożyć Wam życzenia noworoczne, a tu takie wiadomości. :-( Zuziu kochana jak najszybciej idź z Balbinką do lekarza, proszę Cię. Nie ma Magdy, rzadko zagląda ale z pewnością nie będzie miała nic przeciwko temu. Alfa masz rację w 100%. No ale pamiętasz jak było - połowa była za operacją, połowa przeciw. No i co Zuzia miała robić w takiej sytuacji. Zuzia to znaczy, że guz się znacznie powiększył, tak. Słuchajcie, jeśli nie ma przeciwwskazań ze względu na stan serca czy nerek to ja jestem za operacją Balbinki. Tylko niech lekarz powie jak u niej sprawa podania narkozy, czy Dziewczyna nam się da wybudzić potem. Zrób jej Zuzia potrzebne badania. Czemu nie zajęliśmy się tym na poważnie te parę miesięcy temu :wallbash:
-
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
KrystynaS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pochyla się coraz niżej, od ciężaru czasu spadającego na wątłe barki. Nie ma nic, prócz zniszczonej skórzanej walizki – bagażu doświadczeń. Symetrycznie poukładane w jej przegródkach wydarzenia wysypują się na ulicę, upychane w kieszeniach znoszonej marynarki, w rozwiązanych butach z pękniętą podeszwą, trzymane w zaciśniętej, pomarszczonej dłoni i ukryte pod przymkniętymi powiekami. Odchodzi niespiesznie… Zostawia za sobą niezliczone ślady... Nikt go już nie chce, więc… nawet nie ogląda się za siebie. Po prostu mija – Stary Rok… autor nieznany JEŚLI NIE BYŁ DOBRY - TO DOBRZE, ŻE ODCHODZI, ŻE MIJA JEŚLI DOBRY BYŁ - ŻYCZĘ WAM ABY TEN CO NADCHODZI NIE BYŁ GORSZY OD MIJAJĄCEGO -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
KrystynaS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No to mam chwilkę bo gnojki zrobiły sobie przerwę w strzelaniu. Sonia wyszła z szafy !!!!! :multi:i nawet poszła do kuchni i zjadła :multi:bo miseczka na nią czekała :lol: Wyjaśniam - Sonia moja suczka przeokropnie boi się wszelkiego rodzaju strzałów nawet słabych. Co roku przeżywamy sylwestrowy koszmar - ona umiera ze strachu z powodu petard, ja umieram ze strachu o nią. W tym roku kupiłam jej nowy lek uspokajający dla psów i muszę powiedzieć że trochę jej pomaga. Bierze go już od 2 tygodni. Szafa - przeczytałam gdzieś na Dogo- że ktoś swojemu psu (też takiemu strachulcowi) otwiera szafę i pies tam wchodzi w Sylwestra i trochę się uspokaja. No więc postanowiłam zrobić eksperyment z szafą. Wyjęłam koce, które tam leżą i pokazałam Soni żeby weszła. Weszła. Usiadła. Trzęsła się ale nie biegała po domu jak oszalała. Teraz gnojki zrobiły sobie przerwę w strzelaniu więc Soniusia wyszła z szafy i poszła zjeść do kuchni. A ja mam trochę przerwy. Łapiemy oddech przed następną turą strzelania. Szlag by trafił tych 'strzelaczy' :angryy::mad: -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
KrystynaS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cześć!!! cześć!!!! No dopiero dziś mam Internet, coś się porobiło 'na łączach' bo nie mogłam otworzyć żadnej strony (nawet strony swojego banku :mad:). Ale już póki co wszystko działa :multi: Później wieczorkiem złożę Wam noworoczne życzenia, dobra??? -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
KrystynaS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
co to znaczy odsubskrybować????? -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
KrystynaS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ale jak się czuje???? że ma ogrzewane pomieszczenie wiem. I co z jej oczami??? czy krople trochę pomogły???? -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
KrystynaS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zagłodzone :cool3:, ja Ci dam zagłodzone :mad:. Nasz weterynarz o mało mnie nie pobił jak ich zważył. Ale się odchudzają (no w święta nieeee) -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
KrystynaS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Marysia to ja Ci powiem co byś zobaczyła, jak to było: Sonia stała przy kuchence gazowej na dwóch tylnych łapach bo przednimi opierała się o brzeg kuchenki i miała wyciągniętą głowę do przodu - wdychała cudny aromat bigosiku, Kuba stał opodal z przekrzywioną na bok głową i mruczał a ja gospodyni nakładałam do misek ten smakołyk. :lol: A po zjedzeniu nie dali sprzątnąć swoich misek tylko lizali, lizali w nadziei, że może coś tam jeszcze zostało. Takie mam modele w domu -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
KrystynaS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O widzę Marysiu, że Cię rozbawiłam tym moim bigosem :D -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
KrystynaS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No wiesz, że się przejadłam bigosem swojej roboty :oops:. Aż mi wstyd, stara a taka łakoma. Ale był chyba faktycznie dobry bo moje psy też się nim zajadały. -
Czarny i Kitka dzięki Wam, u Murki . Czy ich los się odmieni?MAJA DOM
KrystynaS replied to kaa's topic in Już w nowym domu
:loveu:. Zdjęcia świetne no bo i psy czują się świetnie. Tak, sonikowa masz rację - to [B]wzorzec psa szczęśliwego :loveu:[/B] -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
KrystynaS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję Marysiu, dziękuję. Ale to nie mój wiersz, ja go tylko skopiowałam skądś i nawet nie wiem skąd. Nie umiem tak pięknie pisać jak Ty. Czasem krótki wiersz powie więcej niż cała strona pisaniny - cytuję więc od czasu do czasu nieznanych mi autorów. Jak się macie w Święta???? Obżeracie się????? :mad: Która???? -
[CENTER][IMG]http://img.webme.com/pic/m/magia-zimowych-swiat/ppalshff.png[/IMG] "To właśnie tego wieczoru, gdy mróz lśni, jak gwiazda na dworze, przy stołach są miejsca dla obcych, bo nikt być samotny nie może. [CENTER] To właśnie tego wieczoru, gdy wiatr zimny śniegiem dmucha, w serca złamane i smutne po cichu wstępuje otucha. [/CENTER] [CENTER] To właśnie tego wieczoru zło ze wstydu umiera, widząc, jak silna i piękna jest Miłość, gdy pięści rozwiera. [/CENTER] To właśnie tego wieczoru, od bardzo wielu wieków, pod dachem tkliwej kolędy Bóg rodzi się w człowieku. " [SIZE=1]autor nieznany[/SIZE] [LEFT]WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA WSZYSTKICH OPIEKUNÓW BALBINKI I TOSI :tree1::x-mas: [/LEFT] [/CENTER]
-
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
KrystynaS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
"To właśnie tego wieczoru, gdy mróz lśni, jak gwiazda na dworze, przy stołach są miejsca dla obcych, bo nikt być samotny nie może. To właśnie tego wieczoru, gdy wiatr zimny śniegiem dmucha, w serca złamane i smutne po cichu wstępuje otucha. To właśnie tego wieczoru zło ze wstydu umiera, widząc, jak silna i piękna jest Miłość, gdy pięści rozwiera. To właśnie tego wieczoru, od bardzo wielu wieków, pod dachem tkliwej kolędy Bóg rodzi się w człowieku. " autor nieznany Najlepsze życzenia świąteczne dla Was :tree1: -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
KrystynaS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Uuuuuuu Cantadorra to widzę, że masz 'syndrom taczek' :evil_lol: Albo też możesz powiedzieć sobie tak - wszystko na świecie jest po coś, kurz na ten przykład jest po to żeby leżał, no bo po co innego. I więcej o tym nie myśl :-D Witajcie drogie Panie :lol: -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
KrystynaS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Plaża sopocka i +20*C :eek2:. Cantadorra!!!! Ty chyba mało uważnie przeczytałaś mój post. Przy takim +20 to ja w jeansach, skarpetkach i w polarze (szafirowym :p) Ale, nie powiem, następne zdanie Twojego postu brzmi baaaardzo miło, bardzo :lol: