Jump to content
Dogomania

KrystynaS

Members
  • Posts

    5940
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KrystynaS

  1. Marysiu :glaszcze:. Można Cię jakoś podnieść czy podtrzymać na duchu????
  2. Tak, to zdjęcie jest świetne :evil_lol: [URL="http://img94.imageshack.us/img94/4579/ck6.jpg"][U][IMG]http://img94.imageshack.us/img94/4579/ck6.jpg[/IMG][/U][/URL] Co tam takiego ciekawego było????? :evil_lol: Ja mam suczkę, która przez dwa pierwsze lata życia mieszkała na ulicy. Zabrałam ją do domu właśnie z tej ulicy. Mieszkam w wieżowcu. Więc gdy już ją dociągnęłam na smyczy do bloku (do samochodu nie dała się wepchnąć za nic na świecie więc poszłyśmy piechotą 5 godzin) po schodach zaparła się i nie poszła, do windy nie chciała wejść. Zmęczona, uszarpana przez nią, wkurzona, otworzyłam windę i wkopałam ją w sensie dosłownym do środka - kolanem w pupę. Jedziemy, stała dość spokojnie. Ale gdy za parę godzin szłyśmy na pierwszy spacer to już sama weszła do windy bez żadnych oporów. W pierwszy dzień próbowała wskoczyć na blat w kuchni - 'nie wolno' - zrozumiała, chciała wskakiwać na parapet okienny - 'nie wolno' - zrozumiała. Bardzo szybko, niemal błyskawicznie pojęła o co chodzi tej babie w tym domu. Jedynie przez tydzień robiła mi pobudkę ok. godz.3:30 i chciała wychodzić na dwór, szłyśmy a raczej ona biegła pędem ciągnąc za sobą mnie uczepioną jej smyczy. Widocznie koczowała gdzieś gdzie o tej porze zaczynał się jakiś ruch i ona musiała wtedy uciekać stamtąd. Muszę szczerze powiedzieć że sama się dziwiłam że bezdomna, półdzika suczka (była półdzika, nie podchodziła do ludzi) tak błyskawicznie przystosowała się do życia w mieszkaniu w bloku. W mieszkaniu nie wyrządziła żadnych szkód, zjadła tylko jedną moją książkę, bardzo ważną, potrzebną mi w pracy - no trudno. Myślę, że dużą rolę odegrał tu pies rezydent, widziałam, że ona na początku bardzo go obserwowała i naśladowała w tym co robił Rozgadałam się :oops:.
  3. Zadzwoń Magda koniecznie. Jedyne co możemy zrobić dla Sary to zadbać o jej komfort życia. Może to ułatwi jej troszkę poruszanie się
  4. Furosemid to bardzo dobry lek na pozbycie się wody z organizmu i niedrogi. Mój pies staruszek ma silną niewydolność krążenia spowodowaną zmianami w mięśniu serca i woda zaczyna gromadzić się w płucach - Kuba wtedy tak charakterystycznie kaszle. Weterynarz przepisał mu właśnie furosemid na odwodnienie, gdy tylko zaczyna się pokasływanie daję mu pół tabletki i za godzinę siiiiiiiiii z pół litra. Kaszel znika, płucka osuszone. Dobrze by było aby mosii porozmawiała z weterynarzem może dla Sary też byłby wskazany furosemid na to wodobrzusze. Byłoby jej lepiej, ulżyłoby jej. Tabletka jest taka malutka, bardzo łatwo ją podać psu.
  5. Witam wszystkich!!!! :lol: Świetnie, że tak dobrze psiska zaakceptowały swoje nowe miejsce. Rzeczywiście będzie ból jakby jedno poszło do domu a drugie zostało czy poszło do innego. Ale nie myślmy na razie o takiej sytuacji. Murko pisałaś jak to para jest nierozłączna, jak śpią razem na jednym dywaniku - duża czarna kula a przy niej mała jasna kulka. Spróbuj uwiecznić to na zdjęciu jeśli można Cię prosić.
  6. Witam wszystkich. Witaj zuziu!!! :lol: Ach wiesz to te porządki na Dogo- sprawiły, że trudno było gdzieś wejść. U mnie jeden dzień działa, drugi nie działa, napiszę coś to da się zatwierdzić a za chwilę już mnie wyrzuca. No ale może wreszcie będzie dobrze. Widzę, że Balbinka zadomowiona na dobre, a jaka zadowolona, aż jęzorek przekrzywia. Ogon ma imponujący taka lisia, puszysta kita. Tylko co z tą Tosią że taka apatyczna???? Może jej trochę zimno, no ale bez przesady przecież to wyjątkowo ciepła jesień. Boję się, że ją coś boli i dlatego tak się chowa i śpi. Czytam, że postawiłaś nowe kojce. Na wątku hotelikowym napisałaś kto zamieszka i znaczy wszystkie miejsca już rozdysponowane. Ale będziesz miała teraz podopiecznych, fju, fju :siara: Ale Balbinka i Tosia zostaną w zagrodzie, prawda??? Nie przenosisz ich do kojca??? Jejku jak mnie wkurza to Dogo teraz, no w ogóle się mogę się tu pozbierać
  7. Nie wiem czy ją nie boli. Pewnie zauważyłaś, że psy są bardzo wytrzymałe na ból (poza histerykami). Widzisz, że pies jest np. poraniony, kulawy ze złamaną łapą a nie skarży się, nie wyje. Znosi ból w ciszy. Wyje dopiero wtedy gdy ból jest już przeogromny. Człowiek tego nie potrafi, reaguje od razu na własny ból czy dyskomfort. Między innymi dlatego często za późno idziemy z psem do lekarza bo nie wiemy że coś mu dolega, on nam tego nie sygnalizuje. Tak się zastanawiam czy Sara gdyby miała inne warunki życia wcześniej też byłaby dziś w takim stanie???? Chyba nie. Buda, wilgoć, niedożywienie - to nie sprzyja zdrowiu :shake:.
  8. [quote name='Nikus']..... nie wiem dlaczego mi tu wszyscy dziękujecie...przecież gdyby nie Wy psiaki dalej siedziałyby w schronie, .....[/QUOTE] Tak, DZIĘKUJEMY :modla: za limuzynę, za bycie kierowcą i opiekunem w podróży. Z drugiej strony zobacz - piszesz 'gdyby nie Wy ......' no tak, ale gdyby nie Ty to pomimo wszystko psy dziś i jutro i jeszcze nie wiadomo ile dni siedziałyby w schronisku. Przyjmijmy, że Czarny&Kitka od dziś u Mureczki to praca zbiorowa :lol: A Czarny jest przepiękny :loveu:, Kitka fajna, ale Czarny przepiękny. Darujcie mi te zachwyty :oops: Oni dopiero za parę dni odżyją i rozkręcą się, przecież tyle lat siedzieli w klatce. A tu ogród, mili, ciepli ludzie (Murko, Szerman ukłony dla Was). Ale fajnie :Cool!:, ale fajnie :Cool!:, gęba to mi się śmieje od ucha do ucha
  9. [quote name='marysia55']...starość nie udała sie Panu Bogu. Ani ta ludzka ani ta psia .. Być może Marysiu to moje zdanie zapamiętałaś, Bóg chyba nie przemyślał do końca tej sprawy bo może był już bardzo zmęczony. Często tak myślę, czasem to mówię głośno gdy wspominam moją Mamę , gdy widzę moich pacjentów, czy czytam różne wątki na Dogo- :placz: To pierwsze i ostatnie zdjęcie Sary :placz:. Tak ...... i jedna myśl - czy ona nie cierpi????. Na pewno męczy się gdy próbuje chodzić. Leku na kostnienie chrząstek kręgosłupa nie ma, to proces nieodwracalny, to tendencja a nie choroba do wyleczenia. Ona coraz bardziej nie ma władzy i czucia w nogach tzn. łapach. Tak jak człowiek z niewładnymi nogami, bólu nóg nie czuje, nie może tylko się nimi posługiwać. Myślę, że problemy z niewydolnością krążenia też biorą się z tej niemożności prawidłowego poruszania się. Zastój żylny, zatem nieprawidłowa praca serca itd. cały łańcuszek. Nic nie można zrobić poza tym, że można starać się zapewnić jej jak największy komfort życia i dożycia :-(. Mosii pisze, że jest szczęśliwa w swojej zagródce, ze swoim psim towarzyszem i ja w to wierzę. Jak dobrze, że pies nie zdaje sobie sprawy z takich rzeczy.
  10. Dojechali :multi:, dojechali :multi: !!!!!! Już w Janowie :multi: :multi: Oj to teraz będziemy czekać na Murkę i Jej 'relację na gorąco' [B]Nikus[/B] :modla:. Że pojechałeś, że objawiłeś się sam tak że nie trzeba było szukać transportu (a to nieczęsto się zdarza). No i czekamy na Twoją relację z podróży, na fotorelację :roll:. Wszyscy doceniają serce i gest Nikusa, ale zwrot choćby części kosztów podróży jest jak najbardziej na miejscu i jak najbardziej wskazany zwłaszcza, że jak pisze kaa (główny kasjer :lol:) są na to pieniądze.
  11. Jestem, wpadłam na chwilę, bo zaraz idę do pracy. Nie mogłam wejść na wątek przez te zmiany na Dogo-. Ale może już będzie teraz działać jako tako
  12. Cantadorra klikasz ramkę 'Odpowiedź' (na dole postu) lub 'Odpowiedz na temat' (na dole strony) a potem 'Opcje zaawansowane' (pod ramką z prawej strony) i masz pole do wpisu i zestaw ikonek :lol: No tak a teraz próbuję zatwierdzić odpowiedź i się nie daje. :comp26:
  13. [quote name='mosii']to ze nie siedze na dogo bez końca nie znaczy ze olałam sprawe! wypraszam sobie takie uwagi! nie mam czasu tu przesiadywac bo każdą poswiecam zwierzetom. hotelik nikomu łaski nie robi ale tez nie ma zadnego obowiazku zdawac relacji na forum. Pod telefonem jestem 24h Zdjecia Sary wstawie jutro bo dzis juz nie zdąze.:crazyeye: :crazyeye: Mosii !!!! Ostatnia Twoja informacja na temat Sary była z czerwca, teraz mamy listopad. To stary, chory pies. I Ty się czujesz urażona ???? :crazyeye:
  14. Już mi trochę Dogo- 'chodzi' :multi: i nawet mam subskrybowane tematy tak jak w Panelu kontrolnym. U kogo już działa jako-tako????
  15. Boże kochany jak Wam się podoba nowe Dogo-, bo mnie to zaraz szlag trafi. Nie mogę znaleźć 'swoich wątków', nie wiem jak się tu poruszać, gdzie szukać i nawet nie umiem wstawić ikonki - byłaby ta z pałą i ta czerwona ze wściekłości
  16. Podliczyłam stałe deklaracje z 1 postu - z tymi płatnymi od grudnia jest [B]605 zł miesięcznie :lol:[/B]
  17. To dobrze Magda, bardzo dobrze. Pojedź tam. Proszę Cię. Mnie też niepokoi ten brak informacji. Dziwne to na prawdę.
  18. Witam wszystkich, którzy odwiedzają Czarnego i Kitkę :lol: Jestem dobrej myśli, co do wyjazdu tej pary przyjaciół. [B]kaa[/B] jeśli pomyślnie skończy się zawierucha w moim życiu zawodowym :roll:, to moja deklaracja półroczna będzie nadal realizowana. Teraz niestety nie mogę przewidzieć tego co będzie za ok. pół roku bo to absolutnie nie zależy ode mnie. Będę wiedziała - napiszę. Uważam, że lepiej dziś zadeklarować wpłatę na 6 m-cy i potem ją przedłużyć (co daj Boże abym mogła), niż teraz wyjść z deklaracją tzw. stałą i potem się wycofać.
  19. Nie wiem Marysiu co napisać ???????????
  20. [quote name='Cantadorra']..... Marysia i Krysia tez zdążyły sie pochwalić.... O przepraszam Cię bardzo Cantadorra ale ja się nie chwaliłam absolutnie :shake: . Zazwyczaj człowiek chwali się tym co ma, a nie tym czego właściwie nie ma.
  21. Jestem, dobry wieczór i dobranoc :lol:. Idę już spać bo jutro raniutko wstaję do pracy. Pa, pa
  22. No zuziu zapas kocyków imponujący :lol: ale wcale za dużo to nie będzie. Przecież zimą psy będą ciągle je brudzić i moczyć. A suszarnie pewnie masz i to sporych rozmiarów na suszenie tych kocy. Zauważyłam, że masz zuziu chyba same czarne psy, ani jednego w innym kolorze :lol:
×
×
  • Create New...