-
Posts
5940 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by KrystynaS
-
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
KrystynaS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wiecie a ja w tą ogromną śnieżycę w piątek wieczorem ok. 20 wracałam z pracy. To jakiś chyba cud że jestem w jednym, całym kawałku. Na jezdni śnieg do połowy felg, zero przyczepności, samochód sam sobie jedzie gdzie mu przyjdzie do głowy, sunęłam 20 km/godz do tego na ulicach ciemno. -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
KrystynaS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No Marysia uważaj :-o -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
KrystynaS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ciekawe jak Sara, podawali, że w Częstochowie jakiś horror śnieżny był chyba wczoraj. No u mnie to jakieś piekło śnieżne, dziś po południu uspokoiło się. Iść ulicą się nie da taki śnieg i ślizgawica A jak tam południe i północ w kwestii pogodowej drogie Koleżanki???? -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
KrystynaS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O Cantadorra fajnie, że organizujesz z Magdą bazarek. Ja niestety nie mam nic co można by wystawić :shake:. Nieraz już o tym myślałam i zrobiłam przegląd domu pod tym kątem, ale niczego nie znalazłam. -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
KrystynaS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A wkurzyłam się w pracy ................. no rozumiesz :angryy: -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
KrystynaS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Marysia a co Ty taka dzisiaj że tak powiem zasadnicza, aaaa :mad:. Ja to muszę uważać i siedzieć cicho bo jestem w bojowym nastroju dzisiaj (i to w sensie dosłownym) -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
KrystynaS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:hand: ......................... Śnieżyca u mnie straszna cały dzień. Dopiero godzinę temu przestało sypać. -
Suzik i Dianka - splonely zywcem - bestialstwo ! ! !
KrystynaS replied to zuziaM's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zmroziło mi krew w żyłach .......... Tęczowy Most - to my miłośnicy psów go wymyśliliśmy po to aby było nam czasem troszkę lżej. Chyba każdy z nas ma 'swojego psa' którego nigdy nie przestanie opłakiwać -
Czarny i Kitka dzięki Wam, u Murki . Czy ich los się odmieni?MAJA DOM
KrystynaS replied to kaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaa'].... idealnie by było żeby mieszkał w domu z ogrodem [B]i mógł być i na podwórku i w domu[/B] z Kitką.... jak by go tak zapakować do bloku, to nie był by szczęśliwy.[/QUOTE]I taki właśnie dom dla niego widziałam. Dom, gdzie jest dla niego miejsce, a nie tylko podwórko. -
Czarny i Kitka dzięki Wam, u Murki . Czy ich los się odmieni?MAJA DOM
KrystynaS replied to kaa's topic in Już w nowym domu
Przykro mi się zrobiło jak przeczytałam tą wiadomość. Czarny miałby być stróżem. :-( Dzień i noc na podwórku, upał czy mróz przy budzie, miałby pilnować domu i ogrodu swego Pana. -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
KrystynaS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Magda a może by zrobić jakiś bazarek żeby było na wózek dla Sary (na wiosnę) i na operację Balbinki. Może masz jakiś pomysł. -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
KrystynaS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzięki Wam Dziewczyny :roll: Już nie napiszę więcej takiego postu jak wczoraj. -
[QUOTE]..... pani doktor dokladnie tak samo powiedziala o tym guzie, ze jest luzny i zupelnie na zewnatrz przymocowany, wiec nie bedzie to operacja gleboka.[/QUOTE]No to cudnie :multi:że tak. [QUOTE]Kubrak mam po sterylce mojej Inusi. Bawelniano-elastyczny .... sliczny granatowy.[/QUOTE]Też cudnie :multi: No to teraz Zuzia sprawdzaj co dzień prognozę pogody, bo może za parę dni zelżeje ten piekielny mróz. -2, -3 st. C mówisz.
-
Aaaaa to to jest wiatrołap, czyli po mojemu przedpokój. U nas też jest określenie 'wiatrołap' ale oznacza coś innego. Nasz wiatrołap to taka część pomiędzy mieszkaniem a dworem, bez drzwi (tylko ściany boczne i daszek) i służy do tego aby zatrzymywać wiatr żeby nie wiało tak mocno w drzwi. I Zuzia nie oszukuj :nono: że to niby wschód [URL]http://images35.fotosik.pl/99/71faffec5658c335med.jpg[/URL], a to zachód [URL]http://images39.fotosik.pl/241/d0a8709c990c8e59med.jpg[/URL] u Ciebie. Nie uwierzę jak nie zobaczę, a że nie zobaczę to nie wierzę. No chyba, że mieszkasz gdzieś ...... :siara: a tu nam tylko tak mówisz, że niby Zgorzelec, że niby za miastem.
-
No to świetnie, że możesz ją przetrzymać po tej operacji w pomieszczeniu :multi:. Wiatrołap to taki zabudowany ganek, przedsionek, tak???? A 18 st. C to myślę w sam raz dla takiego kudłacza jak Balbina. W mieszkaniu byłoby jej za gorąco, zwłaszcza, że nie jest przyzwyczajona. Pisałaś, że ten guz jest płytko pod skórą i na takiej szypule. To dobrze, w czasie operacji nie trzeba będzie za przeproszeniem 'gmerać jej w brzuchu' żeby to świństwo wyciąć. No i narkoza będzie płytsza, krótsza. Będzie dobrze, zobaczysz. Przecież nie może cierpieć bólu ciągle i gnić za życia. A po operacji (nie wiem gdzie ten guz, czy bliżej środka czy bliżej tylnych łap) to może byś jej założyła np. powyciągany T-shirt męża czy rozwleczone szorty (o ile mąż nie jest szczuplejszy od Balbiny). Teraz młodzież nosi takie spodnie że krok mają w kolanach - to się chyba hip-hop nazywa - może by kupić takiego cudaka i założyć Balbince, pewnie niedrogie na bazarach (tylko czy są takie rozmiary na Balbinę). No co za kolos dziewucha.
-
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
KrystynaS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wybacz Cantadorra, ale ostatnio przygniotła mnie rzeczywistość :-(. Dziś i jutro mam wolne to trochę spróbuję się pozbierać. Muszę. -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
KrystynaS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzięki mosii za informacje o Sarze :placz: :placz: :placz: :placz: Skoro jest aż tak źle z jej łapami to byłoby to dobre rozwiązanie. Wiem, wózek to nie koniec świata, ale .... Tak Magda rozejrzyj się za wózkiem, ja też gdzieś czytałam, że ktoś chciał odsprzedać wózek ale zabij nie pamiętam kto i gdzie. I był chyba założony wątek w tej sprawie. A może by założyć nowy wątek pt. " odkupię wózek dla owczarka niemieckiego" -
[B]Tak Zuziu umawiaj termin operacji najwcześniej jak to możliwe. [/B] Koszt operacji rzeczywiście nie jest duży (pokłony i podziękowania dla Pani doktor :modla:). Koszt badań również, mam porównanie bo 2-3 razy w roku robię badania Kubie, no to za EKG płacę 30 zł a każde badanie krwi 10 zł (morfologia=10 zł, i każde oznaczenie biochemiczne po 10 zł). Wiecie z tą narkozą .... ale może ten nowy środek co dr zakupiła jest bezpieczniejszy, na pewno tak jest inaczej by go nie sprowadziła. Ale spokojnie, wybudzi się. Sama Zuziu teraz jesteś zdecydowanie na 'tak' i lekarz również. Wiesz co, a może zadzwoń do lekarki i spytaj ją czy może teraz nie należałoby podać Balbinie jakieś leki na to jej osłabione serce, takie żeby ją trochę podszykować do tej operacji???? Na odczycie EKG się nie znam, ale badania biochemiczne ma super, wydolnościowo bardzo dobrze, wątroba i trzustka też bez zarzutu. Aż dziw, że w jej wieku i z jej schroniskową przeszłością narządy są czynnościowo w porządku. I rzeczywiście masz rację Magda, to paskudztwo ją boli i ona się tak znieczula leżąc na zimnym. Zimno uśmierza ból., oczywiście że tak. I ta agresja do Tosi to też może być spowodowana bólem. Jak psa coś boli wtedy się rzuca z zębami. Niebawem będę wysyłać miesięczny czynsz dla Dziewczynek, to dołożę trochę do badań czy operacji.