Jump to content
Dogomania

Louve

Members
  • Posts

    247
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Louve

  1. do gdanska ok, okolo 5 godzin z tego co pamietam, moze bym wpadla po drodze do slupska do rodziny wtedy jeszcze lzej by nam bylo:)
  2. ja jakoś kurka wodna nie mam szczęścia do unikających jeżdżenia z psem:/ jak jechałam z Nikusią to cały przedział był załadowany mimo że jak ziajała to śmierdziało psim oddechem w całym wagonie...tylko baba w ciąży wyszła, zapytała czy pies jest chory a ja powiedziałam że tak, psychicznie i na serce i że jest ze schroniska (chodziło mi o to że przeszła traumę i że jest nieszczęśliwa a nie że rozsiewa zarazki :evil_lol: ) baba sie wystraszyłą chyba sobie poszła,ale to cały mój sukces w pozbywaniu się towarzyszy podróży... tak sobie myślałam że kaganiec wykombinuję ale niby jak miałabym (oczywiście nie mam zamiaru bo nie uznaję kagańców) założyć go psiuni z taką pokiereszowana mordka??? mam pytanko...jak brałam Nikusie to była osowiała i zrezygnowana, odmawiała picia (nos miała wyschnięty jak skórka od chleba), jaka jest Rudka? wystraszona czy garnie się do człowieka? (a do tych których nie zna??)
  3. Ło matko...cały dzień lub noc w pociągu z sunią... No w ostatecznosci to moglabym, ale postarajmy sie poszukac jeszcze kogos moze do 12-13 sierpnia ktos pomoze...
  4. Nika dzis znowu rano cieszyla sie ze mnie "widzi" dreptala za mna do lazienki ale bala sie pojsc dalej wiec wrocila do pokoju a jak i ja wrocilam to zakrecila sie tak w kolko i znowu jak szczeniaczek pacnela lapkami o ziemie z dupka w gorze:lol: ale byla zadowolona:) Klusia boi sie Karolki...Normalnie najzwyczajniej w swiecie...Kotka wczoraj siedziala w progu sypialni i sie na nas patrzyla a klusia lezala na lozku i sie trzesla. Kicia tak strasznie charcze jak oddycha i jest taka chudzina i ciagle glodna, zaczyna sie ladnie zalatwiac do kuwetki, tylko chyba w nocy raz do niej nie zdarzyla...:oops:
  5. jak bedzie trzeba to podjade dalej niz do wroclawia , tylko mysle ze bez przesiadek to za dlugo z pieskiem nie mozna jechac bez siusiania...
  6. cudna jest , wzruszajaca taka:) a siedzi na tym zdjeciu jak prawdziwa lolita;)
  7. tak patrze na te jej zdjecia , ona ma taki kochany pyszczek, ciagle mysle ze mi przypomina jakas postac z kreskowki tylko nie wiem jaka... (ostatnio zastanawialam sie do kogo jest podobna zona prezydenta, i wiecie ze wymyslilam? do Piszczałki z tego filmu "Przyjaciel wesołego diabła", potem jak szukalam jakiegos zdjecia tego diabla na necie to okazalo sie ze wiecej osob ma takie skojarzenia:::)
  8. Biorę Rudkę z krzywą mordką...Nie dam rady więcej...ale wierzcie mi że serce pęka mi na miliony kawałeczków że nie moge przygarnąć wszystkich...:bigcry:
  9. Cóż by tu napisać...Kotecka ma 2 imiona...1 po kici którą miałam adoptować ale zniknęła - Karolka, a drugie od kropki którą ma na pyszczku i wyglada jak kocia Cindy Crawford:)) - Sindy, tak goni moją Klusię że ta ze skowytem ucieka ile sił w nogach:) Oczywiście nawet jej nie zadrasnie tylko pogoni:) Chyba nie umie sie zalatwiac do kuwetki bo mimo ze w niej sobie siedziala w nocy to zalatwila sie na podloge...ale jest slodka...charcze i swiszczy bo ma nosek zapchany, w weekend idziemy do doktora zeby zalozyc ksiazeczke, odrobaczyc, zaszczepic i wogole. rudeczka jest mloda wiec moze zechce sie czasem pobawic z klusia, jej tak brakuje jakiejs szalonej mlodej duszy ktora odpowiadalaby na zaczepki...
  10. Te ścierwa żyją tylko po to żeby glebe nawozić swoim truchłem. Do niczego innego się nie nadają. Wiesz, podejrzewam że to jakiś młodociany niedorozwój psychofizyczny napisał ażeby się głupio cieszyć gdybyś odpowiedziała. A swoją droga to społeczeństwo mamy upośledzone emocjonalnie, ludzie nienauczeni odczuwania empatii i innych uczuć wyższych. Nie chciałabym obrażać czyichś uczuć religijnych ale dla mnie takie zachowanie jakie prezentuje nasze społeczeństwo to tylko dowód na nieistnienie boga albo na jego niedoskonałość w zwiazku z czym nie jest wg mnie godny czczenia. Jeszcze raz przepraszam jesli ktos z Dogomaniaków poczuł się urażony.
  11. Hmmm co tu duzo mowic... rodzinka sie nam powiekszylala o "kotecka" a w sierpniu powiekszy sie o Rudke z krzywą morką:)
  12. powiem szczerze ze było mi okropnie smutno ze Lulu do nas nie przyjedzie:-( , ale ciesze sie ze ma domek i nie musiala jezdzic przez cala polske:lol: ... zycze powodzenia, wierze w cuda, choc mi sie one w sumie nie przytrafiaja (bardziej spelniaja mi sie nieprzemyslane zyczenia:crazyeye: )ale moze akurat stanie sie taki cudek i Lulu pozyje tyle ile psu sie nalezy zwlaszcza takiemu słodkiemu.
  13. oj dziewczynki jestem, wczoraj pozno wrocilam a dzis od rana walczylam z komunikacja miejsca zeby do schronu dojechac zeby adoptowac kotka, w koncu sie udalo, kicia juz jest w domku, troche sie boi,ale bedzie dobrze. wiecie co do wroclawia nap moglabym nawet podjechac bo mam tam znajoma i moze by mnie nawet przenocowala, ale jesli by sie udalo do poznania to byloby zdecydowanie lepiej i znacznie szybciej. 12 sierpnia (niestety dopiero) moge jechac po sunke, wezme sobie z tydzien urlopu i bede nadzorowac zycie w domku.
  14. no dokładnie nikusia jest z mielca:) odebralam ja w poznaniu na szczescie tylko tam musialam dojechac:) gdyby jakas dobra dusza pomogla nam w transporcie 13 sierpnia zaczynam urlop i moge wziac sunke...
  15. jestem ze Szczecina i chętnie zabiorę Rudkę do domu, tylko proszę o pomoc w transporcie
  16. od razu przepraszam ze nie czytam dokladnie - skad jest sunia? ja jestem ze szczecina i moge ja adoptowac (mam jamniczke miniaturowa i slepą nikę) Lulu znalazla dom Dandiego nie chciano nam oddać, moze ta sunia jest moja trzecia córeczka???
  17. Mimo ze mam ochote sie poplakac:-( (nie moge bo jestem w pracy a na dodatek mam swiezo zrobiony makijaz bo ide dzis na slub kolezanki) to ciesze sie ze mala nie musi jechac przez cala polske... tomus sie zaplacze...on moze - jest w domu...:cry:
  18. gdyby jakis cien nadziei ze chciaz moze ja nie bolec nawet jesli krotko pozyje...
  19. bubu nie odbiera, normalnie dostane zawalu serca...:placz: a jeszcze amelka napisala mi okropnego maila o biednych kociatkach i o tym ze karolka kotka ktora mialam jutro adoptowac zniknela (nigdy tego nie robila) i juz wogole czuje sie koszmarnie i zalamana...
  20. Dziekuje za oferte transportu... wroclaw to juz bardzo bardzo duzo... narazie jednak martwi mnie ze Hund i bubu sie nie odzywaja, dzwonilam wczoraj do bubu kilkakrotnie ale tel nie odbierala, pewnie byly w drodze...
  21. Jeszcze nie wiem czy sunia kwalifikuje sie do podrozy ale jesli tak to czy znajdzie sie ktos kto pomoze dowiezc ja w kierunku szczecina??? (zaczynajac od 12 sierpnia) mysle ze z poznania do szczecina to juz uda mi sie cos wykombinowac ale wczesniej...jestem bezsilna, w kazdym razie DAJĘ DOMEK i kochających "rodziców" chocby na kilka miesiecy czy tygodni...
  22. od 13 sierpnia jestem do dyspozycji Lulu, niestety dopiero od tego czasu bo jeszcze dwa tygodnie pracuje za kolezanke a potem robie sobie urlop i moge przyjechac po sunie, po 15 dzwonie dzis do dr i musze troche wiecej porozmawiac, jesli chodzi o leki to jaki wyjdzie koszt miesieczny?
  23. No jakie tam wpraszanie, sama przecież pisałam że czekam na kogoś kto sprawdzi czy zwierzakom jest dobrze a że przy okazji się pogada i miło spędzi czas to tym lepiej;)
  24. ależ oczywiście:) będzie nam miło:) mogłoby to mieć miejsce zaraz w niedzielę po zabraniu Karolki tylko ze na 12 idziemy do kina i miałybyśmy mało czasu żeby pogadać, może przyszła sobota??? (może Tomus w koncu ułoży do końca panele w jadalni i będzie można spokojnie tam sobie siedzieć...
×
×
  • Create New...