-
Posts
247 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Louve
-
co do suni bez domu to ja nie umiem szukac miejsc dla pieskow:( jesli ja sie tym zajme to odmowi kazdy... jakos tak ze mna jest... rudzia dzis nie wytrzymala w nocy i walnela 2 kupy:-( Xena zaczyna awantury z rudka, taki charakter chyba... nad jeziorem bylo fajnie, sposcilismy rudke i poszla plywac za kaczkami, potem biegala a potem uczylismy ja pol drogi nie ciagnac na smyczy... nawet niezle poszlo jak na pierwszy raz (desperacja). Moge sie teraz nie pojawiac na dogo przez kilka dni bo... umarła moja babcia...:-( :-( :-(
-
Nie mówiła za dużo o Rudzi, dopiero na indywidualnym bedzie mogla cos wiecej powiedziec. W czwartek teoria a potem tylko ja Rudzia i pani instruktor. Dzis psy z kursu daly Rudzi niezle w kosc... Kazdy chciał ja bzyknac...:crazyeye: nie rozumiem czemu skoro jest wysterylizowana... puscilismy ja ze smyczy biegala z takimi wielkimi bydlakami i podgryzala ich zeby sie odczepili. Teraz lezy i odpoczywa... Jak juz miala dosc natretow to biegla do mnie lub do tomka to tez dobry znak. Jak juz wejdziemy na plac z innymi psami to porobimy zdjecia i filmiki zobaczycie jak rudka daje sobie rade na kursie...
-
no wiec ma byc z rudzi posluszny pies, jedziemy teraz znowu popatrzec na szkolenie, potem zapiszemy sie na teorie potem na indywidualne a na koniec praca w grupie... 2 koty lubia rudzie gdy nie jest namolna a 2 sie ciagle chca bic ale ona narazie wstrzymuje sie z atakami i tylko lape wyciaga do kota jak najdalej moze, zeby po pysku nie dostac... no i wiadomosc z ostatniej chwili... stwierdzilismy z tomkiem ze jakos sobie poradzimy wiec rudzia z nami zostanie...sorry za nerwy:oops:
-
[quote name='hop!']Louve wreszcie piszesz normalnie i konkretnie. Mam wrażenie, że to inna Louve. Nie dziw się, że byłam zszokowana Twoimi wypowiedziami o Rudce. Być może były wynikiem niezadowolenia, zmęczenia i bezsilności... Najważniejsze, że emocje opadły. Zadecydowałaś, że mimo wszystko Rudka może u Ciebie zostać do czasu znalezienia nowego domu a nawet chcesz chodzić z nią na szkolenie. Brawo! Wierzę, że będziesz się starać i Rudka również.[/quote] Ani razu nie wspomnialam o oddawaniu Rudki do schroniska. A szkolenie jest poprostu potrzebne i nie ma na co czekac, bo nie wiadomo jaka bedzie przyszlosc.
-
Sabina, Reno dzięki za obronę. A ja mam prawo się odgryzać tak samo jak inni mnie atakować. Jak sobie radzę ze swoją menażerią? Radzę sobie. Normalnie. Dostają jeść, kocur jest opatrywany, dostaje antybiotyk, reszta dostaje swoje porcje pieszczot,szczepienia i cała resztę, psy chodzą na spacery, Rudka i Klusia śpią z nami w łóżku, jeździmy nad jezioro popływać. Robię co mogę żeby wszyscy byli zadowoleni a ja żebym jeszcze dała radę posprzątać i ugotować bo mam przecież TZ. Żyjemy i dajemy żyć innym.
-
Gówniane to są twoje wypowiedzi. Nie potrafisz nic konkretnego doradzić tylko strzykasz jadem. Sama jesteś zakompleksiona i się dowartościowujesz. Ale skoro ci z tym dobrze, jesteś tak agresywna że strach sie bać. Wg ciebie prowokuję, ale ty nie masz poprostu nic do zaoferowania poza głupimi uwagami. A mój wiek? Jaki by nie był zawsze będziesz kąsać - taka osobowość.
-
mar. gajko nie weźmie na siebie Rudki, o to nie ma się co martwić. Kursu posłuszeństwa też nie zasponsoruje (ok 700 zł). Wzięłam psa z całym jej dorobkiem o którym wiedziałam, gdybym wiedziała że będzie jak jest (nawet becia i albiemu nie wiedziały), nie zdecydowałabym się. Mowisz ze za 2 - 3 tygodnie sie unormuje? Bedzie to do sprawdzenia bo to ze znajdzie sie w tym czasie nowy opiekun jest bardzo watpliwe, tak wiec Rudka dostanie nawet i kilka miesiecy jesli nie reszte zycia na "unormowanie sie". Jesli wszyscy przezyja bez urazów - przyznam sie do przedwczesnego alarmu. Jesli nie, bede miala wyrzuty sumienia ze przeze mnie ktos ucierpial.