Jump to content
Dogomania

Louve

Members
  • Posts

    247
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Louve

  1. moze te 500 zl od Sabiny dla niego przeznaczyc???
  2. A wiadomo jaka mniej wiecej kwota bedzie potrzebna przynajmniej na badania???
  3. Co sie dzieje z ta psina z wlosami na oczach?????????????
  4. Nawet jak nie bedzie sobie lepiej radzila to i tak jest nasza i juz i na amen w paciezu. Tak chodze po Waszych ogloszeniach o pieskach i oczywiscie szaleje i juz kombinuje jak zabrac trzeciego do domu...Ale musze sie kierowac troszenke rozsadkiem bo moj chlopak przystanie i na 10 psow w mieszkaniu jesli to zaproponuje...Jestescie moimi swiadkami ze jak tylko bede miala dom (juz szukam i kombinuje i planuje) to conajmniej z 8 psow wezme. Wiekszej ilosci nie uda mi sie utrzymac w czystosci i zeby nie czuly sie jak w kolejnym schronisku tylko jak w kochajacej rodzinie. Ciekawe czy kiedykolwiek poczuje ze zrobilam cos naprawde waznego i ze faktycznie mi sie udalo...ale chyba nie jesli nie moge pomoc KAZDEMU cierpiacemu psu, kotu, koniowi czy słoniowi... Wiecie ze po kilku latach od wymarcia czlowieka wszystko byloby z powrotem jak nalezy na Ziemi? Jako ostatnie ogniwo znanego nam lancucha pokarmowego jestesmy...zbedni...ba! wrecz szkodliwi...
  5. Hmmmm, trudno mi powiedzieć Nika narazie nie jest dobrym przykładem tej tezy ze psy sobie dobrze radzą:) Po schodach w górę i w dół ją nosimy bo nawet stopien w dol z korytarza do lazienki boi sie zrobic, schody to wogole przeszkoda ze szok...Nie chce isc na smyczy tam gdzie sie ja chce poprowadzic- zatrzymuje sie i koniec, jako ze mieszkania i ustawienia sprzetow jeszcze za bardzo nie zna to czasem stuknie lekko glowka w komputer albo moja noge czy Klusie:) Na trawniczku albo chodzi wzdluz murka albo robi koleczka, nie ma jakiegos okreslonego celu gdzie chce dojsc i poprostu sie kreci... Mam nadzieje ze kiedys zaufa nam na tyle zeby isc na smyczy przez miasto, wchodzic i schodzic po schodach... Nie bardzo wiem jak ja tego uczyc...Ktos ma jakies pomysly?
  6. Nika całkiem raźno poczyna sobie w mieszkaniu, zwłaszcza o 5 rano...Wstaje z wyrka i stuka pazurkami po podłodze i zwiedza...Niedawno poszła przez caaaaały korytarz do łazienki:) Ostatnio jak przyszłam z pracy i Klusina skrecała się z radości, dwoiła i troiła, Nika z zacięciem merdała ogonkiem - normalnie się cieszyła że przyszłam:) Zdecydowałam że jak dostane wypłate to zabiorę Nikę do fryzjera, ilość sierści która z niej wyłazi jest wprost zatrważająca i trzeba coś z tym zrobić...Nawet już lepiej znosi Klusię, warczy na nia tylko gdy ta kręci się za blisko misek z jedzeniem czy wodą:)
  7. Oj raczej tylko tak na zdjęciach wyglada...Jak biorę ja na ręce to wszystkie kosteczki czuję i kręgosłup i żeberka, a udka ma takie chudziutkie że zastanawiam się czy wogóle jakieś mięsnie tam są...No ale chodzi więc muszą być...Od dwóch dni po spacerku nie odprowadzam Niki na jej miejsce tylko zostawiam ja albo w korytarzu albo na progu pokoju i musi sama znaleźć swoje wyrko. Dziś jak wychodziłam sama wstała i spacerowała po pokoju. Tylko pazurki stukały po podłodze.
  8. Zdjęcia Klusi naturalnie zamieszcze aby ja Wam przedstawic natomiast co do sobowtóra... Faktycznie bardzo podobny...Bardzo mi przykro ze i jego nie moge zabrac...Mowie Wam ja sie nie nadaje do zycia...Mam za slaba psychike.Kiedys poprostu nie wytrzymam:grab:
  9. Śmichotka miała dziś małą sesję zdjęciową. Na jednym zdjęciu robi kupkę, na innym się czochra:megagrin: A Klusia stała się dziś prawdziwą suką i dostała pierwszą cieczkę na 5 dni przed ukończeniem 14ego miesiąca życia:bigcool:
  10. [IMG]http://louve4.webpark.pl/nika/nika7.jpg[/IMG] [IMG]http://louve4.webpark.pl/nika/nika2.jpg[/IMG] [IMG]http://louve4.webpark.pl/nika/nika3.jpg[/IMG] [IMG]http://louve4.webpark.pl/nika/nika4.jpg[/IMG] [IMG]http://louve4.webpark.pl/nika/nika5.jpg[/IMG] [IMG]http://louve4.webpark.pl/nika/nika6.jpg[/IMG]
  11. Co do taksówek, będę z nich czasem korzystać, ale już NIGDY PRZENIGDY nie zostawię taksówkarzowi napiwku, bedę z uporem maniaka czekać ,aż wyda mi co do grosika, nawet jeśli miałabym się spóźnić tam, dokąd jadę. :mad: Ludzi ,jako gatunku od wielu lat nie mogę znieść. Pałam rządzą mordu za każdym razem gdy wychodzę na ulicę czy ,o zgrozo ,wsiadam do autobusu. :snipersm: Gdyby nie brak umiejetności pozostawania nieuchwytną, już dawno temu usłyszałybyście o "Wampirzycy ze Szczecina", albo o "Łomiarce z Zachodniopomorskiego" albo o kimś takim. :hand: To byłabym ja:diabloti: . Ale ,że skończyłabym szybko w kryminale (niesprawiedliwie, bo jedyne co miałabym na sumieniu, to usuwanie chwastów...ludzkich:baddevil: )to sie za to nie biorę... I tak sobie wegetuję jak reszta szaraków/trybików zamiast oczyszczać świat... Leon zawodowiec...Mój idol:evil_lol: Właśnie się dowiedziałam ze "tatuś" od godziny spaceruje z "córeczkami":loveu: :bigcool:
  12. [URL]http://www.vetserwis.pl/zeby_pies.html[/URL] dla zainteresowanych - zęby Niki wyglądały nawet gorzej... postaram się dziś o własne zdjęcia
  13. Cześć dziewczyny:loveu: Wczoraj zabrałam Nikę i Klusię do weterynarza. Ja sama jedna i jeden pies na rękach a drugi biegnie koło nóg raz z prawej raz z lewej, szaleństwo. Acha a taksówkarzom życzymy, notorycznie podziurawionych opon, łamiących się osi, pijanych i vomitujących pasażerów i caaaaaaałe mnóstwo drobnych i mniej drobnych samochodowych wandali i włamywaczy - a to wszystko ze szczerego serca...:mad: Gdy już dotarłyśmy do lekarza (średnio przyjemną TAKSÓWKĄ), pan doktor powiedział że już daaawno nie widział tak zaniedbanych zębów...Ocenił Nikę na jakieś 10 lat ale powiedział że po tych zębach to może mieć i 100 bo nie wiadomo czy to wiek czy choroby czy jedzenie spowodowało taki stan zebów. Wogóle Nikusia ma jakieś wady uzębienia.puszcza że zeby i oczy to efekt nosówki którą przeszła i przeżyła w młodym wieku... Nika nie dostała narkozy, tylko jakiś otumaniajacy przeciwbólowy zastrzyk i zaczęła się lekko lać przez rece. Ściągali ten kamień jakąś godzinę, usunęli przy okazji ponad 6 zębów. Oczyszczone zaczely sie chwiac na potege bo trzymaly sie na kamieniu...Do usuniecia mamy jeszcze ze 2 trzonowce ale zeby nie robic z Niki Natki Szczerbatki, pan dr. powiedzial zeby ja obserwowac i jesli zauwazymy ze ja pobolewa to dopiero wtedy bedziemy je wyrywac.Wyrywac...one wychodza same z dziasel... Na koniec wyprawy siedzialam z dwiema suczkami na przystanku tramwajowym i plakalam bo zaden kretyn taksowkarz nie chcial nas zabrac bo Nice siersc wychodzi i moja bluzka byla cala we wlosach - A ŻEBY WAS POKRĘCIŁO!!:angryy: Poradziłam sobie bez samochodu... Nigdy wiecej nie bedzie mi przykro że jakis taksówkarz jeździ w Wigilię czy jakiś inny świateczny dzień! Co do kosztów: pomyslalam sobie zeby te 500zł ktore ciotka Sabina dała Nice przeznaczyc na jakies inne stworzenie potrzebujace pomocy... Nika jest zdrowa tylko zaniedbana, oczy sa nie do uratowania, pod rogowka wlasciwie sie rozplynely, nie ma tam zrenicy i teczowki tylko jakas biala masa...nic sie z tym nie zrobi. Nikt sie tym nie martwi bo wiedzielismy na co sie piszemy i kochamy ja z jej perłowymi oczkami. Myślałam że Nika straci do mnie te strzepki zaufania którego nabrała w ciagu tych kilkunastu dni z nami, ale nie. Po zabiegu jest weselsza, bardzo chetnie merda ogonkiem i na spacerku jak słyszy ze do niej mowie to sama czesto podchodzi i dale lebek do glaskania...Strasznie mnie tym rozczula... No i przyznam sie wam ale zapomnialam zrobic zdjecia "przed"...troche mi ucieklo z glowy a troche za duzo zajec mialam...ale nawet jak zobaczycie "po" to i tak was skreci jak ten piesek musial sie czuc...
  14. Zabieg w czwartek. Powalimy kamień nazebny!!:mad: Nike po zabiegu zapakuję do łóżeczka i opatulę kołderką:loveu: żeby jej nie było zimno...:oops: Dzis zrobimy zdjecia zabkow i zamiescimy na dogo "przed" i "po":)))
  15. Co do kamienia nazębnego to Nika ma zaklepany zabieg na piatek na 15:30. Nie mogę się doczekać żeby zobaczyć jej czyste ząbki, żeby ja już wybudzić bo to będzie stres...Napewno będzie się trzęsła jak to po narkozie...
  16. Aaaaaa wszystko dobrze. Zabralam w sobote po weterynarzu Nike do mojej mamy do domu. Lezala sobie na balkonie na sloneczku, koty przychodzily ja wachac, potem zjadla im wszystko z misek wiec nasza "najwazniejsza" kocica Kicia Picia wsadzila jej łepek do miski jak jadła:loveu: Wieczorkiem juz siedzac w domku Nika wyweszyla kolejna swieza porcje jedzenia i wyczolgala sie spod stolika i znowu wszystko kotom zjadla, a potem chodzila i zwiedzala mieszkanie. Ciekawe czemu "obce" czyli mojej mamy odwaznie zwiedzala a nasze wlasne ja nie interesuje...? Nika uwielbia trawe, koniczynke...Jak juz sie zalatwi swoje potrzeby fizjologiczne to lubi sobie usiasc i wachac trawke albo sie w niej polozyc. Widac brakowalo jej tego przez ten czas w schronie. Na spacerku czesciej i chetniej merda ogonkiem, wystarczy cos do niej powiedziec i juz nim macha:sweetCyb: tylko ze jeszcze ten ogonek jest w dole , tak blisko nozek...czekam az sie uniesie...
  17. Witam. Niedawno wróciliśmy od weterynarza. Nika została odrobaczona i zaszczepiona. Byla taka grzeczna, bala sie troszke ale wtulala glowke w moja reke. Jesteśmy umówieni na piątek na zdejmowanie kamienia i obcinanie pazurków bo są tak długie że aż jej się paluszki wykręcają jak staje. Od czwartku mała głodówka, najwyżej bulionik bo dzisiaj to juz zjadla jedzenie z 3 misek kocich, ale sie koty dziwily:lol: . Teraz Nika leży sobie na balkonie na kocyku i żuje żwacza - będzie śmierdziała że szok ale ważne że jej smakuje i ze ja nie boli. Co do jej oczu to lekarz podejrzewa że to spowodowane bylo jakas wirusowa lub bakteryjna infekcja i ze wielce prawdopodobne ze nic sie juz na to nie da poradzic, ale jeszcze beda sie konsultowali z okulista i zobaczymy co da sie zrobic.
  18. Szukam na necie ale narazie bez efektów. Może w moim sklepie bedzie...dam znać.
  19. Jak nas w domu nie ma to napewno jest spokojniej niż jak jesteśmy:) Klusia to taki żywiołek, bardzo ciekawa jest wszystkiego co sie rusza, a Nika się troszke boi i pokazuje te swoje ząbki-kikutki i powarkuje a Klusia na to odpowiada i tak babeczki sobie gadaja:) Pazurki też obetniemy pod narkoza bo sa dluuuugaśne...
  20. Wizyta u weta wypadnie na jutro, dziś nie damy rady a ja jutro dostałam wolne z pracy. Strasznie bym chciala szybko załatwić jej zęby, dla wszystkich to jest męczące. Mam nadzieję że nadaje się do narkozy i że szybko ustalimy termin zabiegu. Chciałabym juz brać Nike do łózeczka na noc ale jeszcze musimy troche poczekać z tym manewrem...Jakos opornie jej idzie cieszenie się. Jak bardzo musiał ją ktoś skrzywdzić że tak bardzo sie boi, nawet nie chce myśleć.
  21. Witam ponownie:p . Wczoraj "nadejszła wiekopomna chwiła" i Nika zmyła z siebie zapach schroniska. Na początku troche się bała ale później była już bardziej zrelaksowana. Wyłazi z niej sporo sierści, muszę zakupić jakiś grzebień albo szczotę, sama nie wiem co najlepiej wyczesze martwe włosy. Najchętniej poszłabym z nia do psiego fryzjera ale za bardzo by się bała, więc zostaniemy przy opcji "zrób to sam":lol: . Sierść ma bardziej miękką i już nie brudzi rąk przy głaskaniu:p . Ślicznie dała sobie polać wodą główkę i umyć oczka. Była bardzo grzeczna. Tylko ten zapach z pyska...zabójczy...Kupiłam już szczotkę do zębów i jak zdejmiemy kamień i zagoja sie dziąsła to zaczniemy codzienne mycie. Pasta o smaku wołowiny - takiej szukam:lol: .
  22. [LEFT][B][FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=red][SIZE=4]Wspaniala kobieta Pani Alicja ze Szczecina dzisiaj (17-go czerwca) zaadoptowala Nikusie!!![/SIZE] :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:[/COLOR][/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=teal]Witam serdecznie dogomaniaków;) po raz pierwszy. Na poczatek chciałabym odnieść się do epitetu "wspaniała kobieta" zastosowanego przez Sabinę - absolutnie za takową się nie uważam i raczej napewno nigdy nie bedę.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=#008080]A teraz moge przejść do ciekawszego tematu. Nika, to imię już chyba zostanie bo podoba się "tatusiowi" :shiny: , miewa się całkiem nieżle zważywszy na to co przeszła ostatnio i wogóle... Większość czasu śpi, nawet nie zwiedza mieszkania. Chetnie je zwłaszcza mielone mięsko z ryżem (z resztą nasza druga córeczka Klusia też to uwielbia). Karmię psy kocim jedzeniem i to też smakuje Nice. Natomiast wydaje mi się że malo pije i dlatego kilka razy dziennie wstrzykuje jej do pyszczka po 2cm wody ze strzykawki. Dziś przyszedł czas na kapiel, dość już zapachu schroniska, czas zmyć z siebie tamto życie:multi: . W sobotę wybieramy się do weta żeby ocenił stan zdrowia psiny i umówimy sie na sciąganie kamienia nazebnego bo to jest paląca potrzeba Niki nawet większa niż ślepota bo ta nie boli a zęby bardzo (wiem co mówię, w zeszłym tygodniu codziennie siedziałam na fotelu dentystycznym i miałam 2 kanałowki jednego dnia, szkoda gadać dobrze ze pracuję w klinice to mam blisko:p ). We wtorek pierwszy raz Nika zamachała ogonkiem, potem zrobiła sobie dzień przerwy od tego wysiłku:lol: i dzis rano znów merdnęła tym razem do "tatusia". Ze spacerami marnie nam idzie...Właściwie to wcale NIE IDZIE tylko przysiada wystraszona na dupci i koniec spaceru... Jeszcze sie odezwę, miłego wieczorku![/COLOR][/SIZE][/FONT][/B][/LEFT] [FONT=Times New Roman][B][IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/126%20niewidoma%20(5).JPG[/IMG][/B][/FONT]
×
×
  • Create New...