-
Posts
7053 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by shanti
-
[quote name='basia0607']Pozostał mi kontakt po moim Czesiu w Kielcach, chcieli przyjąć jakąś biedę. Mogę podać ale może to też dla niektórych za daleko albo jakiś inny bzdet . Żal mi tej kruszynki, dalej tkwi za kratą. My organizujemy już drugi transport dla naszych najbiedniejszych.[/QUOTE] Możesz zmienić ton? Jeśli dla Ciebie odpowiedni wybór domu to bzdet, to ja się poddaję. Potem wychodzą sprawy jak z AlinąS, czy Arktyką. Izuniu, nie bierz tego do siebie. "Wy", to znaczy kto organizujecie transport? My jesteśmy osobami prywatnymi, za którymi nie stoi żadna organizacja ani stowarzyszenie. Musimy opłacić dwa DT, leczyć sukę z guzami, teraz zaniedbana kilowa jorczka u mnie na DT (całkiem darmowym zresztą). Od początku roku 100 psów opuściło nasze schronisko a 104 przybyły, większość z nich wyszła nie przez przypadek, ale właśnie przez ogłoszenia Moniki i innych osób. To mało? Wybacz Basiu, ale my swoje psy będziemy adoptować jak my uważamy za stosowne, a "wypychać" na siłe na szczęście nie musimy.
-
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
O walki sie nie boję, bo Koruś tylko na suńki pomrukuje, krzywdy nie zrobi. Przy misce też warknie, ale można przy karmieniu po prostu rozdzielać. Nie mam jak sprawdzić reakcję na koty. Jedna kwestia. Czy Twoja sunia jest wysterylizowana, bo w Zgredziku jeszcze hormony buzują:evil_lol: Możemy go wykastrować, o ile wet nie będzie widział przeciwwskazań. Z oczami Korusia raczej nie jest tak źle. Słuch ma troszkę przytępiony. Skonsultuję się z Moniką55, ona też ma głos decydujący, jeśli będzie za, organizujemy wizytę p/a. Moje zdanie jest takie, kto Dziadzia zaadoptuje na DT, nigdy go nie odda;) Edit: Monika55 jest za. To co organizujemy wizytę P/A:cool3: -
Ja już też rozpuściłam wici. Ale konkretnych odpowiedzi nie mam. Zobaczymy. Jejku jej fryzjer potrzebny na już, cudnie by było :lol: To mały molędzący, kwękacz. Tylko rączki i kolanka :roll: Jak zobaczyła mojego TZ-ta, który wrócił z pracy, wpadła w szał radości:crazyeye: Po godzinie już była jego. On teraz poszedł do garażu, a ja słucham tego jęczenia za nim.:evil_lol: Woli suchą karmę od kurczaczka z ryżem:-o
-
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Ciotki, dziś mam sajgon w pracy i nowego zabiedzonego psa na DT, więc wybaczcie. Nie jestem w stanie myśleć. Poczytam dokładnie jutro co napisałyście. -
Jorczka waży równiutki kilogram, ma około dwa latka. :crazyeye: Na razie trudno powiedzieć czy coś jej dolega oprócz totalnego zaniedbania. Wiecie że wilcze pazury miała skręcone w sprężynki? W domu zachowuje się swobodnie, nie przeszkadzają jej cztery psy i kot. Troszkę tylko jeszcze trzyma dystans. Na dworze - szok totalny. Najlepiej na rękach a trawa to już w ogóle coś dziwnego:shake: Dziś odrobaczymy i na razie obserwujemy. Aniu, najlepiej skonsultuj się z jeszcze innym wetem. Potem dopiero panikuj. Ja mojego leczyłam kupę czasu na rzekomą alergię:roll:
-
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
[quote name='JakisNick']Razem z partnerem szukamy starego psiaka, któremu choć na starość moglibyśmy podarować indywidulaną opiekę etc. napisałam już w wątku 2 psiaczków, wątek Zgredzika jest 3, piszę o tym by nie czuć się jakoś nielojalnie :) i ew. nie robić 100% nadziei... Mieszkamy w Nakle nad Notecią -więc daleko, szukamy "naszego staruszka" gdzieś bliżej, ale ku zaskoczeniu- jest to trudne. Chodzi nam o takiego typowego dziadzia, jakim właśnie jest Koruś... więcej o propozycji DS u nas można poczytać tu: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/205215-DS-malutki-stary-zagubiony-w-schronie-ciężko-znoszący-schron-uległy-pies(-samiec[/URL]) Znam naszą sunię i po filmikach na których jest Koruś, jego reakcji na ekspansywną jamniczkę :) śmiem twierdzić , że dogadał by się z naszą o 10 razy mniej ekspansywną suczką, niedawno mielismy u siebie psiaczka o podobnej energii jak Koruś- Zgredzio i się dogadali, więc to nasze warunkowe DT na 90% było by tylko umowne,ale niestety jest jakieś ryzyko ,że nasza zołza go nie zaakceptuje :/ Nie chcielibysmy fundowac atmosery terroru nowemu psiakowi- ktory zasługuje na spokojną starość, a nie scycje w nowym domku... naszej suni i nam też nie chcielibyśmy tego zafundować. trudno mi sobie nawet wyobrazić ,że psiaczek taki jak Koruś ma scysje z naszą Misią...ale nie jesteśmy w stanie przewidzieć na 100% reakcji dwóch zwierzaków. Z chęcią odp. na wszelkie pytania :);)[/QUOTE] Oj, nasz Zgredzik tylko tak niewinnie wygląda. Nuka do budy także wstępu już nie ma. Jest za gruba i za bardzo się wierci. Dziadziowi ciasno, więc dostała eksmisję do posłanka.:evil_lol: Ja nie wiem jak on to robi, bo agresywny kompletnie nie jest, ale co chce to ma:evil_lol: Inne mu ustępują. Dziękujemy za propozycję, będziemy myśleć i rozwazać co dla Twojej i naszej psinki najlepsze.:lol: -
O której chcesz. Sprzatam na boksach tak do 10.30. Jorczka będzie do adopcji po oględzinach i doprowadzeniu wstępnie do jakiegoś względniejszego stanu. Ma na bank coś ze skórą. No i chuda jak szkielet. Biały szczenior to przy niej słoniu. Dostałam kupę zdjęć Bezy, w wolnej chwili kilka wrzucę. [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/1840/dziadzie006.jpg[/IMG] [IMG]http://img22.imageshack.us/img22/4348/dziadzie008.jpg[/IMG] [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/8075/dziadzie003.jpg[/IMG]
-
[quote name='alina71']Jeśli ktoś mnie jeszcze pamięta ;) to ja bym chętnie jutro wpadła na godzine do schroniska z Magdą. Jestem zakopana w pracy ale na jutro nie mam nic na wczoraj więc licze, że dam rade koło południa wyrwać się. Potem znów szkoła praca i tak w kółko. Bardzo mi brakuje tego miejsca i osób.[/QUOTE] Nie radzę przyjeżdżać, bo możesz wrócić z tymczasem;) A tak wogóle to nie powinnam przychodzić do pracy w prima aprylis, bo los okrutnie ze mnie drwi:mad: Rok temu tego dnia wzięłam na tymczas Maleństwo, dwukilowy mix chihuahua. Została na stałe. Dziś kolega przytargał mi jorczkę w tragicznym stanie fizycznym i psychicznym. Waży chyba z kilogram. Już ją kocham. Uduszę go jak spotkam:angryy:
-
Zawsze może być lepiej bo i tak za dużo ich jeszcze zostaje za kratami. Ale mam pewne pomysły.
-
Nugat miał numer wypisu 100/2011, co oznacza że był setnym psem, który opuścił schronisko w tym roku. Chodzi tu o adopcje i psy odebrane przez właścicieli.
-
Masz na myśli kudły czy jajka? :evil_lol:
-
Zdecydowanie masywniejszy od podhalana i krótsza kufa. Ma spuchnięty i zaropiały płat czołowy (tam gdzie kleszcze) i oko. Zawsze w piątek lub sobotę jest wet, więc będziemy działać. Mam nadzieję, że już mi trochę ufają i nie zjedzą:evil_lol:
-
Prawie biały niedźwiedź. [video=youtube;36L3zf0FoRs]http://www.youtube.com/watch?v=36L3zf0FoRs[/video] [IMG]http://img818.imageshack.us/img818/1640/dsc00475c.jpg[/IMG] [IMG]http://img847.imageshack.us/img847/9970/dsc00476s.jpg[/IMG] [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/57/dsc00478tx.jpg[/IMG]
-
Fionka z Denisem i Denis na pierwszym spacerku. [IMG]http://img151.imageshack.us/img151/8461/dsc00474ot.jpg[/IMG] [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/6843/dsc00465w.jpg[/IMG] [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/3204/dsc00464bw.jpg[/IMG]
-
Przed samym zamknięciem wypisałam Nugata. Poszedł z ogłoszenia na jasnecie, kto się przyczynił? :lol:
-
Denis był na pierwszym spacerku na smyczy i w szeleczkach. Więcej było przytulania niż chodzenia, ale w jego przypadku to i tak sukces. To druga Nessi. Oddano dziś dobermana: Tiger (w książeczce Tajger) czarny podpalany Data urodzenia 10.05.2004 Podobno łagodny jak baranek, był z dziećmi. Zadbany, ale nie szczepiony. Zdjęcia wrzucę z domu. Fionka już jest na jasnecie, dobek się niedługo pojawi. Niedżwiedzie mają kupę kleszczy, szczególnie na łbach, jasny nawet zaropiałe rany. To pewnie jeszcze zeszłoroczne. W ogóle jakieś takie apatyczne są, albo ja przyzwyczajona do moich małych popierdułek. Jeden bez drugiego nie odejdzie na krok. Jasnego udało mi się odprowadzić dosłownie na 5 metrów i wracał. Obu nie wezmę, bo jestem sama tzn. chłopaki mają urlopy, są tylko panowie społeczni i budowlańcy. Jasny jest bardziej kontaktowy i przylepny. Rudy trzyma się na dystans, ale daje się miziać.
-
Jedenasty dzień mija jak shih tzu i maltanka są w schronisku a pańci nie widać, choć wie gdzie są jej psy. Taji - haszczce mija szósty dzień, podobna sytuacja. Że ci ludzie mogą spać spokojnie:shake:
-
Kontakt na mnie lub Monikę55, dane w podpisach. Dziękujemy!
-
Fruwający Chip:evil_lol: [IMG]http://a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/188485_192393434130608_186764528026832_435409_2382506_n.jpg[/IMG] Ania dała już fotki na FB. Link w jej i moim podpisie.
-
Czip jest młody, ma około 1.5 - 2 lat. Błąkał się dość długo w okolicach zakładu karnego. Ma fajne, wesołe usposobienie, wymaga troszkę nauki i wychowania, ale to jest do zrobienia. Pies jest bardzo kontaktowy i ufny. To już nie ta sama kupka wystraszonych kudełków trzesąca się w budzie. Będzie z niego fajny domowy pies.
-
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Koruś najchętniej by się przykleił na stałe do człowieka.:-( Ta jego bezradna minka, jak się coś dzieje dla niego niezrozumiałego:bigcry: Ale jak widać na filmiku to nie jakiś zdechlak, Koruś jest jeszcze sprawnym psiakiem i doskonale sobie radzi. -
Dziękuję Aniu!:lol: