-
Posts
7053 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by shanti
-
Coś się nie umiemy zdzwonić:evil_lol:;) Mnie dziś nie ma w schronisku. [QUOTE][SIZE=4][COLOR=red][B]W dniu 04 kwietnia 2011r. na terenie Zespołu Szkół w Skrzyszowie znaleziono psa rasy Syberian Husky. Jest to młody i przyjazny pies. Właściciela lub ewentualne osoby, które są zainteresowane przygarnięciem pieska proszone są o kontakt z Urzędem Gminy Godów tel. 32 4765065 wew 15 lub z lekarzem weterynarii P. Michałem Karaskiem tel. 3247277434.[/B][/COLOR][/SIZE] [/QUOTE] [IMG]http://img844.imageshack.us/img844/3926/obraz007dff.jpg[/IMG] [COLOR=red][B]Ciotki, to nie jest ten poszukiwany z padaczką. Pani zaginionego Kodiego już tam była, bo przekazałam jej info. To nie jej Kodi. Ten jest młodszy (około roczny) i bez chipa, choć łudząco podobny.[/B][/COLOR]
-
Julio, mam jeszcze jeden domek, który się miał zdeklarować. Decyzja będzie jutro. Wybór będzie trudny, bo oba domki zapowiadają się fajnie, więc mam niełatwe zadanie.:shake: Mój TZ mówi żebym oddała Mikusię, a jorczkę zostawiła, ale nie ma takiej opcji:evil_lol: Mikusia moja jest:loveu: Prawie tak ładna jak jorczka, prawda?:evil_lol: [IMG]http://img202.imageshack.us/img202/605/dsc01898p.jpg[/IMG]
-
Z tymi kotami to jest tak. Psy pewnie nie akceptują obcych kotów, jak uznają za swoje jest ok. Moja Miki koty w schronisku tępiła, teraz śpią z kotem na jednym łóżku przytulone kuprami. Kot tylko nie może jej ruszać jedzenia. Czasem jeszcze odruch zadziała i pogoni, jak kot ucieka. Jak się zatrzyma - Miki traci zainteresowanie. A miałam też przypadek odwrotny. W schronie pies nie reagował na koty w ogóle. Nie widział ich, mimo że pałętały mu się pod nogami. Pierwsze co zrobił w domu po adopcji to zagryzł kota na oczach dziecka. Naprawdę, po tym wypadku boję się coś konkretnego powiedzieć, bo pies i tak może zaskoczyć. Nuka nie jest duża, więc dorosły kot w razie czego poradzi sobie doskonale.
-
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Korusia nie zobaczę do środy, ale wczoraj była Ola, więc pewnie wymiziała, wyprowadzała itp.:lol: -
Alinko, w sprawie jorczki daj ludziom mój numer, dobrze? To taki słodki aniołeczek, ale różki już się pokazują:evil_lol: Typowy jorczek, zawarczy jak coś jej się nie podoba, już ustawia inne psy, a wybredna w jedzeniu jak cholera. Mięsko zje, ryżykiem pluje. Kwęka jak mnie nie widzi. Czystości trzeba uczyć, jak się wyniesie na dwór to zrobi, jak nie to zrobi w domu. Strasznie ciekawska, trzeba pilnować, bo myszkuje wszędzie. Przelezie przez każdą dziurę w płocie. Musi spać w łóżku na poduszce, wtulona w ucho pańci. :evil_lol: Ale ogólnie nie da się tego szkraba nie kochać:loveu: Mamunia z maleńkim cudeńka! Dobrze że już w domkach! Na dniach się dowiem, czy maluch zostanie w DT, czy będziemy szukać domku.
-
Żeby była ciąża musi być najpierw cieczka. A tej na razie Fionka nie ma. Zresztą i tak będzie na dniach sterylizowana. Jest jeszcze opcja żeby siedziała z inną suką, też niezbyt dobrze nastawioną do innych suk. Myślisz że to wyjście było by lepsze? Ciągły stres i narażenie na pogryzienie? [QUOTE]Śliczna jest i bardzo chętnie byśmy ją adoptowali, ale właśnie boję się jej stosunku do naszej suki. Nasza jest bardzo łagodnie nastawiona do wszystkich psów i suk, ale niestety cierpi na lęk separacyjny, niszczy jak zostaje sama w domu, piszczy i wyje. Potrzebuje dobrze ułożonego psa który pomoże jej ten lęk pokonać. [/QUOTE] Cleo, a nie myślicie o wykastrowanym psie? Musi być suczka?
-
Raczej tak. Właściwie to chętne były dwa domki. Ten drugi też dobry. Ale tym sposobem pewnie collak bedzie miał też dom;)
-
Staramy się, choć nieraz nam się za to obrywa:evil_lol: W każdym razie nic na siłę. Niejednokrotnie czas działał na korzyść psiaka. Trafiał mu się domek wymarzony. Tu też tak będzie. Dziś wysłałam do Zabrza cudną suńkę. Pani rozważała kilka psiaków, dziadki też były na tapecie. Pojechała jednak niunia. Tu żal, a tu szczęście. Takie jest życie.
-
Dokładnie tak. Bywa też czasem, niestety, w drugą stronę. W schronisku - ideał , w domu po kilku tygodniach - terrorysta. Nie piszę żeby kogoś zniechęcić, albo przestraszyć, ale przygotować na różne sytuacje. Pies to żywe stworzenie, nieprzewidywalne. Przykłady: [IMG]http://img202.imageshack.us/img202/605/dsc01898p.jpg[/IMG] Terrorystka Mikusia, postrach schroniska, pogromca kotów - 7kg, przyszła do mnie z zamiarem ustawienia wszystkiego i wszystkich. Po roku zwisa jej wszystko, byle dać jeść. Nawet kota olewa.;) [IMG]http://img828.imageshack.us/img828/7140/fone227.jpg[/IMG] Maleństwo (białe) - 2kg suczka, przyszła zestresowana, nie schodziła z rąk. Bała się wszystkiego i wszystkich. Po kilku miesiącach zdominowała nawet terrorystkę Mikusię. 16-kilowa Sara moich rodziców też boi się tego szczurka:evil_lol:
-
No właśnie, jeszcze tu nie dotarłam;) Potwierdzam. Będzie mieszkać z niufkiem.
-
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Masz PW, a na watek wchodź bez obaw.;) -
Dobre wieści. Mamunia białego szczeniorka pojechała do domku do Zabrza. Cudowna sunia i cudowna Pani.:lol: Szczeniorek pojechał do DT, bo jednak domek nie wypalił, a sam zostać za bardzo nie mógł. Dt czasem czyta dogo, może coś nam napisze.;) Jest chętny pan na białego misia, rozważam, ale myślę że będzie ok. Benka Szila pojedzie do domu po sterylce. Dom znalazła Szafra. :lol: Jest chętny na Taję-haszczkę. Po kwarantannie do domu,mam nadzieję że ten jej "właściciel" się nie zgłosi. Zastanawiają się państwo nad colakiem, chcieli benkę, ale ta już zaklepana, więc może jemu się uda. Właściel się nie pojawił ponownie, dwa tygodnie minęły dawno, więc ja nie widzę problemu. Chyba tyle. Teraz dwa dni wolnego. Muszę się zająć jorczką. ;)
-
Jeśli chodzi o jej stosunek do innych zwierząt, jest odrobinę za wcześnie żeby coś stwierdzić. Ona jest w takim stresie że jest w stanie tylko siedzieć przy kracie i się trząść. Jest w boksie z Deniskiem, psiakiem bardzo dobrze usposobionym do suczek i nie ma scysji. Zdjęć dziewczyny porobiły mnóstwo, ale ja ich nie mam, musza je tu wstawić. Popatrz na to zdjęcie. Denisek sięga mi poniżej kolana. Fionka jest jeszcze niższa. [IMG]http://img151.imageshack.us/img151/8461/dsc00474ot.jpg[/IMG]
-
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Ja myślę, że jednak Koro się nie nadaje. Nie uważam, że jest agresywny, czy jakiś super dominujący, ale chęć zdominowania suczki dopuszczam. Jednak mamy psa, który według mnie spełnia wszystkie postawione przez Ciebie warunki. Tam sytuacja jest odwrotna, suka siedzi w budzie a Kruszynek bezwarunkowo się jej poddaje. Nigdy nie słyszałam żeby warknął lub się jej sprzeciwił. Suka jest świeżo po sterylce i nie zauważyłam żeby po niej skakał. Chuć w drobnym starym ciałku jeszcze jest, bo jak go wypuszczę to leci pod kojec Nuki cieczkującej. Starszy ale zdrowy. Tu watek: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/203255-Kruszynek-malutki-w-typie-ratlerka-rozpaczliwie-szuka-domu.Pom%C3%B3%C5%BCcie-szuka%C4%87."]http://www.dogomania.pl/threads/203255-Kruszynek-malutki-w-typie-ratlerka-rozpaczliwie-szuka-domu.Pom%C3%B3%C5%BCcie-szuka%C4%87.[/URL] Pomyślcie o tym psiaku, bo naprawdę Korusia w tej sytuacji bym nie polecała, a ten według mnie pasuje idealnie. -
Pamietacie Kajtusia? [IMG]http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/196454_187206164649335_186764528026832_405046_5216246_n.jpg[/IMG] [B]Oddał go właściciel mieszkający na ulicy Turystycznej nr 61 dnia 22 kwietnia 2010 roku.[/B] [B]Siedział do 17 marca 2011 roku, adoptowano go do Pielgrzymowic.[/B] [B]Przywiózł go hycel 27 marca 2011 roku z ............ulicy Turystycznej nr 61. [/B] [B]Sam wrócił do domu? Ma 11 lat. [/B]
-
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Otóż to. Koro z obłędnym pożądaniem w oczach na sukę się nie rzuci i nie zgwałci, ale wspinanie się w celach dominacyjnych jest możliwe. Czy Partner to będzie akceptował? Bo karcenie psa za takie rzeczy większego sensu chyba nie ma. No i jeszcze kwestia transportu. Niezupełnie będzie to po połowie, bo my musimy psa jeszcze do Katowic zawieźć i za to zapłacić, a zbieramy na operację Nuki (tej co siedzi z Korem). Nie wspomnę o Puszku na DT. Ja mam jeszcze tymczasa do odkarmienia i wyleczenia, za darmo, więc finansowo sie poddaję.:shake: -
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Raczej nie wyobrażam sobie że Koro, czy inny pies skacze na wysterylizowaną sukę w "celach seksualnych". Ale prosze pamiętać że skakanie na inne psy i wykonywanie ruchów kopulacyjnych jest związane także z ustalaniem hierarchii w stadzie, a za to już głowy nie dam. Szczeniory na przykład robią to bardzo często, suka z suką i nie ma to nic wspólnego z, jak to nazwałaś, "gwałceniem się". Dla mnie to normalne, mam to na codzień w schronie i w domu. Nie przyszło by mi do głowy ingerować między psy, o ile nie ma w tym zbytniej agresji. Jeden skacze, drugi albo się poddaje, albo wyraża sprzeciw i drugi odchodzi. A za chwilę dzieje sie to samo. Martwi mnie troszkę podejście Twojego partnera do tych spraw. Traktuje to za bardzo "po ludzku" i dosłownie. Co będzie jeśli mimo wszystko Koruś będzie na sunię skakał, bo będzie ją chciał nie "zgwałcić" a zwyczajnie zdominować? A jesli jej się spodoba jego dominacja? Mam trzy suki i psa, kocham wszystkie jednakowo, ale rozumiem że nie każde z nich może rządzić. Jest hierarchia i muszę się pogodzić z tym, że któreś z nich jest na samym dole. To nie znaczy wcale że jest z tego powodu nieszczęśliwe. Psy tego tak nie odbierają. Pytam, bo nie chcę z jednej stony zabierać Korowi szansy na dom, ale z drugiej strony fundować mu i Twojej suni stresu. Porozmawiaj może jeszcze z partnerem, wytłumacz mu może te psie relacje i zapytaj co o tym myśli. Mamy jeszcze tydzień, w razie czego. Gdybyście mieszkali bliżej to pal sześć, można zaryzykować. Ale przy tej odległości trzeba sobie naprawdę wiele wyjaśnić. -
Z jorczką będzie dobrze, tylko odkarmię i odstresuję;) Denis złapany, ale skubany wolał sie kąpać w bajorze niż poddać. Niestety trafił na godnych siebie przeciwników, bo nasi panowie wolą po kolana brodzić w bagnie niż psa tam zostawić. Czyli znowu w niewoli, aż do następnego razu, bo to chyba psiak niereformowalny:shake: Szyszka pojechała wczoraj do domu. Lepszego mam nadzieję, niż ten ostatni, ale pewne obawy mam bo to suka z charakterem. Miśki już obłaskawione, kleszcze powyciągane, biały miś ma ropnia wyciśniętego i leki podane. Alicjo, to tak na fotce wyszedł. Kufa jest zdecydowanie szersza niż u azjaty, bardziej podobna do leosiowej. Czółko przypomina niufkowe. Nie wiem sama, ale azjata na pewno nie.:shake:
-
W przyszłym tygodniu pon i wt mam wolne, od środy zaczynamy kastrować i sterylizować. Upchnę go na jakiś najbliższy termin.
-
Ja się z reguły nie wdaję w dyskusję, nie wchodzę w czyjeś kompetencje i nie podważam decyzji innych na ich wątkach. Tego samego oczekuję od odwiedzających nasze watki. Sugestie, propozycje i rady - jak najbardziej, ale decyzja należy do mnie i Moniki55. Żle dla psów nie chcemy, na pewno. Izuniu, ciesze się że masz Cycucha. Kruszek też będzie miał człowieka, zobaczysz.
-
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
To postanowione. Zostawimy mu te stare zbuki.;) Teraz kwestia wizyty P/A. Znamy kogoś z pobliża? No i nie ukrywam, że przeraża mnie odległość, z mapy targeo wyszło mi 446 km w jedną stronę. Transport będzie kosztowny. Jakies pomysły? -
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Psia natura jest dla mnie zagadką. Ja mam w domu kastrata, który normalnie kopuluje z suczkami (dwie są jeszcze nie wysterylizowane). Dla mnie to świetnie, bo suki trzymają sie psa, pies zadowolony, a dzieci z tego bezpiecznego sexu nie ma:evil_lol: Na sukę po sterylce nie skacze, ale też Mikusia zbytnio pociagająca fizycznie nie jest:evil_lol: Ale dość żartów. ;) Mogę Korusia wykastrować, o ile oczywiście wet się nie sprzeciwi. Wasza suńka jest sterylizowana, więc nie ma strachu. Możemy więc oszczędzić już niemłodemu psu zabiegu. Decydujcje. -
Klasa II a z gimnazjum nr 4 w Jastrzębiu przekazała 104 zł ze zbiórki na operację Nuki. Dziekujemy!
-
[quote name='basia0607']jeżeli oferta Izuni to"wypychanie na siłę " to ja się poddaję. Izunia kupiła PSA Z PSEUDO a Kruszynek tkwi w śmierdzącym boksie.[/QUOTE] Przeginasz i osobiście mnie obrażasz, bo ja sprzatam, karmię i dbam o psy w tym budynku. Nie wchodzę na Twoje w wątki i nie komentuje poczynań więc odwzajemnij mi tym samym, dobrze? Asiu, swoje odsiedzi, ale dom znajdzie. Jak wiele innych psów od nas.