-
Posts
7053 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by shanti
-
Bierzcie kudłatego do salonu piekności, tylko wróćcie z nim do 15.00 bo później nikogo nie będzie w schronisku. Mnie nie ma do środy (dalej stary urlop), później od czwartku już jestem. Wiem, opuściłam się troszkę z 1-szą stroną, ale wybaczcie, ten przeciągający się, nieszczęsny remont... Poza tym z powodu tego zaległego urlopu, jestem w schronie tylko w weekendy, a to za mało żeby poznać bliżej psiaka i coś o nim napisać. Opisałam Adora, Colaka, oswajam tą biała damę, dla reszty brak mi czasu, niestety :shake:
-
Grubaska wypatrzyli na facebooku, więc pierwszy Aniu sukces :lol: Colak dopiero się aklimatyzuje, większość na początku ma biegunki, nie wiemy co te psy w domu jadły.
-
W poniedziałki nie ma adopcji, ale jak wpadniesz żeby wyspacerować, to przecież Krokiecik Cię nie wyrzuci :evil_lol: Chyba będzie też Ola.
-
Zastanawiałam się kogo mi przypomina ten łaciaty szorściaczek, a przecież to młodsza werscja Marco. [URL]http://www.pies.jastrzebie.pl/userfiles/img/marco.jpg[/URL] Colaka wrzuciłam na forum fundacji Dr Lucy [URL]http://drlucy.pl/index.php?topic=953.0[/URL] Maleńka biała księżniczka zrobiła na spacerku sioo i kooo :lol:
-
Zaszyła się w kąciku. Podrostki są dla niej za żywiołowe. Wyciągnęłam ją z boksu a ona podreptała do wolnej, otwartej klatki kenelowej i tam się ułożyła. Chyba ją będę na razie tam zostawiać, skoro jej tam dobrze.
-
[IMG]http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/200082_189976007705684_186764528026832_420295_2143898_n.jpg[/IMG] Dziś oswajam tego wypłoszka. Zjadła mi polędwicę z kanapki i śpi mi za plecami na krześle. Spacerek był, ale ani siku ani kupki nie zrobiła. Nailepiej czuje się na rękach, wtulona w człowieka. Taka druga Suzka tylko troszkę starsza. Ma minimum osiem miesięcy. Gdzie to się uchowało, biedactwo:shake: Na zdjęciu to nie ja, żeby nie było:evil_lol:
-
[quote name='AnnArt']Jaki kudłaczek ?[/QUOTE] Jest taki jeden, który terroryzował pobliskie więzienie. Przeganiał ludzi, obszczekiwał, próbował podgryzać. W końcu trafił do nas. Zaszył się w kojcu za budą i tam siedzi. Na razie obserwujemy. A mała, czarna, kudłata suńka przywieziona została z Wielkopolskiej. Porobiłam trochę opisów na fb, więcej się boję bo mi znów konto zablokują.:evil_lol:
-
Piękna cocker spanielka w okropnym stanie . Ma dom.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Dom z dziećmi, zdecydowanie odpada, ale psy (nie suki) chyba tak. Dałam Szili do towarzystwa Tofika, bo to głupol i łobuz i chyba się dwa wariaty polubiły :evil_lol: -
Zaraz tam lecę Aniu. Oglądanie Twoich zdjęć to przyjemność:lol: Wkurzył mnie dziś Tofik, robi się łobuziak, nie zgadza się z żadnym psiakiem w boksie. To prawdziwe adhd. W końcu ryzyk-fizyk dałam go do drugiego adhd, czyli do Szili-spanielki. No i chyba się polubili :evil_lol:
-
Co robić, co robić? Polamana sunia już w domku.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Suzka już się całkowicie zaaklimatyzowała. Zaczyna podgryzać kable i inne rzeczy. Dałam Państwu linka do wątku, może tu zajrzą.:lol: -
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Dreptał ulicą przed siebie. W takim miejscu, gdzie często ludzie wyrzucają psy z samochodów. Nic więcej nie wiadomo. Ma imię, nazywamy go Koro, więc może już nie zmieniać, bo zrobi się totalny chaos ;) -
Jestem ja i przyjechała Szafra.
-
[U][B]Zapraszam na blog Oli o schronisku[/B][/U] Jeszcze w budowie. Ola wykorzystała zdjęcia Ani z FB, ale poda źródło i linka do Twojej strony Aniu. [COLOR=red][B][URL]http://schronisko-jastrzebie.bloog.pl/[/URL][/B][/COLOR]
-
Dałam na metamorfozach na facebooku, mojego ulubieńca, Niuńka. Jakoś niedawno minął rok jak pojechał do domku.
-
Mastif neapolitanski. Zabiedzony, juz w super domu.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img98.imageshack.us/img98/7528/dsc00394640x480.jpg[/IMG] Nasz Niuniek w domku. W życiu bym nie poznała.:lol: Zdjęcie z wątku Krzysia na molosach. -
Tosiunia pojechała do nowego domu, trzymamy kciuki!!
shanti replied to wilczek007's topic in Już w nowym domu
[quote name='matinestka'][B]mam deklarację na transport warszawa katowcie gdyby był potrzebny[/B][/QUOTE] [B]Jest też deklaracja na trasie Warszawa-Zabrze. Kontakt w razie czego na PW. [/B] -
Przytulny owczarek collie szuka domu na zawsze. Znalazł dom.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Collak - w wyniku nieporozumienia nazwany Shanti - został gruntownie przebadany, prześwietlony. Nic mu nie jest. Trzeba go tylko odżywić. Jest sprawdzony dom, bardzo blisko Paulinki, kobieta maniaczka colakowa, dom z wielkim ogrodem, psy wchodzą i wychodzą kiedy chcą, pani ciągle lata z mopem i jest z tego powodu szczęśliwa. :evil_lol: Shanti miałby psio-ludzką sporą rodzinkę, a on cudownie czuje się z innymi psami. Zresztą z każdym żyjącym stworzeniem.:lol: Wczoraj został wykastrowany i jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, pojedzie do domku niedługo. -
Wiemy, wiemy. Poczekajmy do weekendu.
-
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Oj ludzie, ślepi jesteście że go nie chcecie. To kochana psinka. -
Piękna cocker spanielka w okropnym stanie . Ma dom.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Szila nie może być też w domu gdzie są dzieci. Podobno bardzo źle na nie reaguje.:shake: -
Dominiko, pisz zawsze kilkuletni, żeby nie odstraszać potencjalnych chętnych.;) Szafro, do trzech razy sztuka;) Pani od małego Chomiczka ciagle wydzwania, umówiłam się w przybliżeniu na czwartek w przyszłym tygodniu. Jak wet pozwoli, pojedzie do domku. :lol: Poszedł podobno też mały Kajtuś z "14". Trzymajcie kciuki żeby nie powracały.
-
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Ogłoszenia na mnie lub Monikę55, dane w podpisach. Niestety dalej siedzi w schronisku. -
Tosiunia pojechała do nowego domu, trzymamy kciuki!!
shanti replied to wilczek007's topic in Już w nowym domu
Przywiozłaś mi już podpisaną umowę fundacyjną po fakcie. Trzeba było sobie z dogo wydrukować, a nie posługiwać się tym, do czego prawa nie miałaś. Dlaczego miałam Ci dawać jakies umowy? Pies był adoptowany na Ciebie ze schroniska i dalej to była Twoja działka. Jak zwykle zwalasz winę na innych. Niemniej Tosi żal. Działaj, szukaj jej tymczasu, sponsorów itp. -
Hej Adorku, pójdziemy dziś na wirtualny spacerek, w realu a sobotę.