Jump to content
Dogomania

shanti

Members
  • Posts

    7053
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shanti

  1. Jeszcze się muszę pozachwycać, a jaka cudna spineczka z różyczką:loveu: Dziś dwa psiaki wróciły do właścicieli, kudłaczek i beżowy terrorysta. Rano przyjechał szczenior, ale Ola miała namiary do kogoś, kto chciał psa i mały już na tymczasie. Czyli ogólnie lepszy dzień niż wczoraj. Jeszcze tylko operacja Nuki. :nerwy:
  2. No i o to chodziło:lol: Czyli następna malizna w domciu:lol:
  3. Ale cudeńko:lol::loveu: To na pewno ta sama?:evil_lol: Nie było sensu żebym ją u siebie dłużej trzymała. To mały rozbójnik, ale przesłodki i kochany:loveu: To teraz odkarmić i rozpieścić :evil_lol: Julio, bardzo Ci dziękuję, mała strasznie mi w serce zapadła.
  4. Tak, to ten drugi niedźwiedź. Musi go mieć ktoś bardzo odpowiedzialny i doświadczony, bo to pies lękliwy i nieufny. W schronisku nie zauważyłam żadnych objawów agresji, ale boi się wyjść z kojca, nie przychodzi na zawołanie jak "biały miś", jest wogóle z nim mniejszy kontakt. To pies wymagający dużo pracy, ale naprawdę warto. Za to ten bokser(?), bullowaty jakiś, to cudne miziaste psisko, ale utrzymać to cielsko na smyczy to rzecz niemożliwa.:evil_lol: Wyciorał mną po całym schronisku, nie ma bata, jak chce gdzieś iść to pójdzie:evil_lol: Ania zrobiła mu sesję, może podpowiecie co to, jak wrzuci fotki.
  5. Zuzlikowa, a tego miśka nie dałoby się jakoś wkręcić jako mix benia? Fajny, ale lękliwy, musi mieć odpowiedzialnego i doświadczonego pana/panią. [URL]http://pu.i.wp.pl/k,NjU2NDQ4NjYsNDkyNTkwODQ=,f,134823_SDC11375_big.jpg[/URL] Ten beżowy kudłaczek, przywieziony we wtorek pojechał dziś do domku odebrany przez właściciela. Wczoraj Ania mu robiła zdjęcia. Hotel - bardzo dobry pomysł. Sama o tym myślałam, mam dużą działkę 100 metrów od najbliższego domu, ale zaczęłam pracować w schronisku i pomysł padł. Strona internetowa to też fajna rzecz, ale to już przerasta moje możliwości komputerowe. Ale coś mi się kojarzy, że proponowano kiedyś nam moderowanie tej strony [URL]http://www.pies.jastrzebie.pl/[/URL] Ostatnio do nich pisałam maila żeby to uaktualnili i zero odzewu. Ale może zawalczyć o tą stronkę? Byłaby darmowa, co Wy na to?
  6. Niestety to prawda.:-( Posiedzi w lecznicy tylko do soboty rano, bo wtedy ją odbiorę.
  7. Ale dała mi popalić przy transporcie na sterylkę. Za chiny nie chciała wsiąść, kilka razy wyskakiwała. źle ją sobie przywiązałam smyczą, więc w rezultacie jechałam w aucie z wielką paszczą nad głową, z której kapała ślina i leciały gluty na mój czerep. Co chwilę jej się odbijało i zastanawiałam się kiedy puści mi pawia na głowę. Na szczęście wytrzymała. Wysiadając w panice tak mi się zaplątała w smycz, że zawisła nogami do góry jak związany baran. Z powrotem już był lajcik, jechała jeszcze śpiąc.:lol:
  8. No niestety, Koruś jednak musi być jedynakiem. Albo też właściciel musi być przygotowany na ciągłe interwencje, przynajmniej na początku. To jest po prostu mały zazdrośnik, woli mieć ludzia dla siebie. Poza tą jedną wadą Korunio to super słodziak i przytulanka. Dla ludzi jest cudowny i przekochany.
  9. [quote name='ala56']Wiem, że w schronisku był colak i ma nawet wątek na stronce Fundacji Dr Lucy, założony przez którąś z Was czy mogę prosic o informacje o jego sytuacji na dzień dzisiejszy? My nie robimy mu nawet ogloszeń bo nic o nim nie wiemy a tylko w taki sposób możemy pomóc.[/QUOTE] Z nim była bardzo dziwna sytuacja. Mniejsza z tym. Właściciel go nie rozpoznał, nie odebrał, więc psiak jest do adopcji, Jutro na forum Dr.Lucy uzupełnię dane o nim. Mam chętny dom dla niego, ale na razie się waham, bo tam jest drugi pies. On podobno do innych psów jest niezbyt dobrze nastawiony. Tu jego watek [URL]http://www.dogomania.pl/threads/204878-Pi%C4%99kny-owczarek-collie-szuka-domu.Kto-pomo%C5%BCe-w-szukaniu[/URL] Edit: Ania mnie uprzedziła.;) Z tym że to nastawienie do innych psów bywa różne. W zależności od psa. [B]Zajrzyjcie na blog Oli, tam są fajne zdięcia Niedźwiadka i nie tylko[/B] [URL]http://schronisko-jastrzebie.bloog.pl/gal,781625,title,Bialy-Mis,index.html[/URL]
  10. Spróbujemy, może się nam uda.:lol: Najlepiej będzie po 11.00, bo do 15.00 będzie mnóstwo czasu żeby Szilę namówić do dobrowolnego wejścia do samochodu:lol:
  11. No i Zgredzio pokłócił się z Nuką. Dałam go teraz do Mamci. On głupol zaczyna sprzeczki, ale bronić się nie umie.
  12. Witam Paolla. Widziałyśmy się w schronisku. :lol: Z Szilą wszystko dobrze. Została zważona przed zabiegiem i wiemy że waży dokładnie 35 kg, to ja nie wiem ile ważyła jak do nas przyszła. :shake: Mam nadzieję że się wszystko w sobotę uda. Martwi mnie tylko to, że Szilkę trzeba było do auta na rękach wnosić bo strasznie się bała samochodu. Teraz będzie miała szwy i żeby nie popuszczały trzeba będzie to jakoś delikatniej zrobić. Myślę że z psem się spokojnie dogada, biegała po schronisku z innymi psami i było ok. Jorczka już siedzi w swoim domciu:lol: Brakuje mi tego kwękacza;)
  13. Nie ma mnie znowu w niedzielę i poniedziałek. Teraz jestem do soboty włącznie.
  14. Jednak to chyba boksio, tylko masywny. Po ostatnich chudzielcach to olbrzym:lol: Pooglądam dokładnie jak go wyprowadzę. Mam urwanie głowy dzisiaj. Szilę rano zawiozłam na sterylkę, zaraz po nią jadę.
  15. Nuka wstępnie umówiona na zabieg na piątek po 15.00. Mam nadzieję że termin nie zostanie przesunięty przez weta.
  16. Przyjdzie Monika to poprawi pierwszy post. Od teraz na jastrzebską skarpetkę wpłacamy pieniążki na Puszka, na hotelik. Ja te wpłaty zbiorczo od 1 maja będę wpłacać Lilce. Alinka ma pieniądze wpłacić Lilce. Dobrze napisałam, Moniko? Jeśli ktoś chce konto skarpetki, proszę o pw, bo nie zawsze jestem w stanie przeglądać wszystkie wątki w moich subskrybcjach.
  17. [quote name='julia3020']Dobrze byłoby w piątek bo jeszcze czeka ją "odnowa biologiczna" :) Już przekazuje -chłopcy sie ucieszą:)[/QUOTE] Może być piątek :lol: [QUOTE]Ah, no to cudnie :smile: a nie wiesz co u niej? [/QUOTE] Chyba dobrze, bo nie wróciła. Nie dam rady dzwonić do wszystkich adoptujących, bo moje rachunki za telefon i tak wołają o pomstę do nieba:shake: Są dwa nowe psy, biszkoptowy, mały kudłacz i chyba to co było w "rodzinie zastępczej", bo na boksia za duże i za masywne. Nie wiem rzuciłam tylko okiem, później pójdę i oblukam dokładnie.
  18. No to super Karolinko, bardzo się cieszę! :lol: Aniu, Madame była na DT tylko do skończenia kwarantanny, teraz już jest to DS. :lol: Zaraz lecę zobaczyć Aslanka. Julio - Magdo, możesz przekazać Państwu od jorczki żeby się ze mną zdzwonili jutro? Pora dowolna, byle po 11.00, dobrze? Ustalimy kiedy mogła by pojechać do domku. Może piątek lub sobota?
  19. Mnie to on też zbytnio nie przypomina labradora. Ale do czego on podobny, to też nie bardzo wiem:evil_lol: A może Bloholmer? [IMG]http://www.greatdogsite.com/admin/uploaded_files/1193176968618px-broholmer_630.jpg[/IMG] A Kajtusia rzeczywiście przenieść do działu adopcyjnego. Może teraz będzie miał więcej szczęścia.
  20. [quote name='zuzlikowa']To znaczy,że nie wznawiac ogłoszeń Szili?...[/QUOTE] Nie wznawiać :lol: Szila ma termin sterylki jutro na 10.00. Mam fajny domek dla jednej z kudłaczek. W weekend przyjedzie podobno cała rodzinka wybierać którą.
  21. Ok. To w razie czego podawajcie namiary na skarpetkę. Teresa i tak przysyła na konto skarpety, więc nie będziemy dwa razy robić przelewów. Tylko proszę pilnujcie mnie i przypominajcie o terminach, bo czasem tracę wyczucie czasu.:shake:
  22. Na benkę Szile dom czeka. Muszę ją tylko ciachnąć bo tam jest pies niufek. To samo dotyczy Tai haszczki. Szyszki w schronie nie ma, jest tylko chłopak-malamut jeszcze na kwarantannie. Kudłaczki są po kwarantannie, najpierw ciachamy czy szczepimy?
  23. Zrobiłam przegląd po dwóch dniach nieobecności. Wszystkie psiaki zdrowe. Tylko jorczka coś mi wymiotuje, ale to niestety było do przewidzenia, zanim dobiorę jej odpowiednią karmę troszkę minie. Przerzucimy się z udka na fileta, może udko za tłuste. Magdo, załatwiłam. Ta pani co miała ja wziąść, adoptuje najprawdopodobniej shih tzu albo maltankę. Domek z ogródkiem, w sam raz dla którejś z nich.;) Niestety, gapa ze mnie, nie zapisałam sobie Twojego nr telefonu i piszę tutaj:oops: Czyli można napisać że na jorczkę już domek czeka?;)
  24. Z tego co się dowiedziałam to Pani mieszka na 3-cim piętrze w kamienicy. Psina za chiny nie chciała chodzić po schodach, a kobieta ma chory kręgosłup i wyła z bólu przy noszeniu. Tyle wiem. Ten malamut w schronisku to chłopak. Szyszka wróciła, ale poszła do nowego domu. Z tego drugiego wróciła? :crazyeye: No nic, jutro się dowiem. Białej labki przynajmniej do wczoraj nie było.
×
×
  • Create New...