-
Posts
7053 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by shanti
-
Nikt nawet miski wody nie podał. Uratowany.Toto za TM*
shanti replied to monika55's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ani lepiej, ani gorzej. Jeszcze mam nadzieję na cud, że znajdzie sie jakiś domek. Jeśli do następnej wizyty weta nie będzie chętnego na adopcję Totka to niestety pomożemy mu godnie odejść. Przed wakacjami schronisko zapełnia się w zastraszającym tempie. Psów jest już prawie setka. Przybywa chorych, zagłodzonych, suk biegających z cieczkami, nie da się w tych warunkach opiekować takim psem jak Totuś. Pytałam o DT każdego kto mi przyszedł do głowy. Bez rezultatu. -
Malutka pudlisia potrzebuje pomocy .Już w swoim domu.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
[quote name='shanti']Chyba nie ma. Ale to pudlisia na bank :lol: Ma charakterystyczny [U][B]rozszczep[/B][/U], czy też [U][B]przeciętą górną wargę[/B][/U]. To będzie super nakolankowy piesek, kanapowiec, całkowicie oddany swojemu właścicielowi. Będzie też zazdrośnicą, nikogo do pańci lub pańcia nie dopuści ;)[/QUOTE] Ja też się nie znam, być może pudlom przecina się górną wargę. Ale na poważnie. Jestem w weekend umówiona z panią na pokazanie niewielkich, nakolankowych suniek. Pani sama upomniała się o sterylkę a rozmowa była dość obiecująca. Pudlisia też będzie brana pod uwagę. -
Doberman to Brutus, ma trzynaście lat i został na drugi dzień odebrany przez właściciela. Ma już podobno zaniki pamięci, jest chory i uciekł w czasie burzy. Właściciele poruszyli niebo i ziemię żeby go znaleźć. Naprawdę godne pochwały. Ten drugi jest w schronisku, a przynajmniej był w niedzielę. Super psiaczek, ale bardzo wychudzony. Zadbamy o niego i odkarmimy :lol:
-
Adoptowany jest ten [IMG]http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/229522_203599603009991_186764528026832_504017_7974068_n.jpg[/IMG] A ten wrócił wreszcie do właściciela [IMG]http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/248434_206945439342074_186764528026832_524928_7294969_n.jpg[/IMG]
-
Cieszyłam się przedwcześnie. Niestety. Ador zwiał facetowi z samochodu. Pewna pani znalazła go i zawiozła na SM. Marek (hycel) przywiózł go ze SM do schroniska. Mimo naszych telefonów, gość dalej Adora nie odebrał. Nie oddał też książeczki psa, ani w żaden sposób się z nami nie skontaktował. Jak wrócę do pracy i książeczki Adora nie będzie w schronisku, to mu naślę SM, niech przywalą mandat.
-
Malutka pudlisia potrzebuje pomocy .Już w swoim domu.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']to pudle coś takiego mają???? nie wiedziałam[/QUOTE] Nie ma emotki, więc nie wiem jak to rozumieć. Przyjmuję wersję humorystyczną, bo chyba nie o ironię chodziło? A może się mylę? ;) Wyjaśniam że pudlisia ma charakterystycznie rozszczepioną górną wargę, to jej znak szczególny. Dobrze było by to podawać w ogłoszeniach, bo może komuś zaginęła i po tym ją pozna. -
Malutka pudlisia potrzebuje pomocy .Już w swoim domu.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Chyba nie ma. Ale to pudlisia na bank :lol: Ma charakterystyczny rozszczep, czy też przeciętą górną wargę. To będzie super nakolankowy piesek, kanapowiec, całkowicie oddany swojemu właścicielowi. Będzie też zazdrośnicą, nikogo do pańci lub pańcia nie dopuści ;) -
Troll, którego nikt nigdzie nie chce i nikt go nie słucha. ;)
-
Otóż to. Komentarze niech będą, ale niekoniecznie na tej stronce. Frustraci niech sobie założą osobny wątek gdzieś na ogólnym forum i spoko, niech się wypowiadają, wolność słowa jest. Jeśli mają być na tej stronie psy ze schroniska to ja jestem za usunięciem możliwości komentowania, albo przynajmniej nie zamieszczania postów nie związanych bezpośrednio z tematem [U][B]adopcji i tylko adopcji[/B][/U]. Komentarze w stylu "chyba się wam opłaciło", co odnosiło się do adopcji Szili-benki są dowodem kompletnej niewiedzy, ignorancji, a przede wszystkim nieznajomości regulaminu tegoż forum. Modzi sami bezczelnie łamią regulamin którzy wprowadzili. Parodia a nie strona poświęcona bezdomnym zwierzętom!
-
[CENTER][U][SIZE=6][COLOR=red][B]Ciotki, apel!!![/B][/COLOR][/SIZE][/U] [/CENTER] Od pewnego czasu wypowiedziałam wojnę jasnetowi, a konkretnie zakładce "przygarnij mnie" i tym durnym komentarzom pisanym ciągle przez te same, sfrustrowane osoby. Jasnet je oczywiście drukuje, bo cóż tak nie przyciąga ludzi jak tania sensacja! Za to moje krytyczne pod adresem modów komentarze, choć zgodne z regulaminem nie są zamieszczane :evil_lol: Proszę Was zbojkotujmy wspólnie tą stronę, olewajmy ją, bo chcę wymóc na nich bardziej rzetelne podejście do tematu bezdomności psów. Wystosowałam do nich taki apel, zobaczymy czy się odezwą ;) [QUOTE] Witam! Bardzo proszę o wyraźne umieszczenie na tej stronie informacji, że nie jest to oficjalna strona schroniska dla psów w Jastrzębiu Zdroju i że schronisko nie ma z nią nic wspólnego. Istnieje bardzo głębokie przekonanie, że tak właśnie jest i że my tą stronę zaniedbujemy. Ta strona nie służy znajdowaniu domów psom, ale przez istnienie komentarzy przyciąga tu tylko osoby szukające taniej sensacji, a my nie mamy zamiaru brać udziału w głupich przepychankach słownych. Nie mamy zamiaru czytać że sprzedajemy psy, że nam się coś opłaca itp. Wolimy swój wolny czas i energię poświęcić na odwiedzanie bardziej przyjaznych zwierzętom miejsc w internecie. Jeśli chcecie dobrze i rzetelnie prowadzić tą stronę, jesteśmy gotowi do współpracy, ale trzeba najpierw do nas się wybrać i zobaczyć zmiany na własne oczy. Jeśli jednak zależy Wam tylko na tych żenujących komentarzach to stronka umrze śmiercią naturalną. Zapraszamy do schroniska, bo żeby o czymś pisać lub rzetelnie moderować trzeba się pofatygować i poznać to miejsce osobiście. Pozdrawiam! Iwona J...... - pracownik schroniska. tel.519058615[/QUOTE]
-
Mamy już cztery szczeniory. Nowy bardzo chudy, zabiedzony pies. Był stary 13-letni dobek, ale już go odebrał właściciel.
-
Nikt nawet miski wody nie podał. Uratowany.Toto za TM*
shanti replied to monika55's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Totek dalej nie je, ledwo stoi i szczeka tym swoim przerażającym głosem. Okropnie się ślini. Dostałam wczoraj smsa z propozycją pomocy finansowej, za co bardzo dziekuję, ale w przypadku Tota to już naprawdę nie wiadomo co robić. Miał badania krwi, niby wszystko było ok, tylko nieznacznie podwyższone próby watrobowe. Wczoraj był wet i tylko rozłożyl ręce. W/g niego trzeba psu pomóc odejść. Chyba czasem trzeba uciszyć serce a posłuchać głosu rozsądku. Łatwo mi nie będzie.:shake: -
Szila ogrodniczka :evil_lol: Dobrze że Pani jest wyrozumiała. Nie każdy by to tolerował. Dziękujemy za domek dla niej!:lol:
-
Ten do wyczesania będzie grzeczny, to fajny ale już starszy psiak. Rudy pojechał wczoraj. No i pojechała dziś do domu Luna, chociaż troche sie boję jak zawsze).
-
Nikt nawet miski wody nie podał. Uratowany.Toto za TM*
shanti replied to monika55's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Gdyby pies mógł powiedzieć co czuje, co go boli, czy cierpi.:-( Wspominałyśmy dziś z Moniką Mańkę, suczkę sznaucerowatą z czerniakiem. Do końca nie było żadnych objawów choroby, oprócz jej obojętności wobec ludzi i czasem agresji. Gdy dostała krwotoku do brzucha i Monika ją zawiozła do weta, po jej otwarciu dopiero było widać jaki miała spustoszony organizm. -
Benek babami chce rządzić, jak ten drugi na zdjęciu zresztą. :evil_lol: Dobrali się jak w korcu maku :evil_lol: Major młody nie jest, powiedzmy ze 4 lata ;) dziś zaszczepiony i zaczipowany. Oj charakterek to on ma krnąbrny i kawał byka jest. Na pewno mieszkał w budzie i zadbany nie był, wskazuje na to stan jego sierści. Do innych psów niedobrze, do suk nie wiadomo. Nie wiem co jeszcze o nim napisać, mnie olewa. Zauważa tylko jak mu przyniosę coś dobrego, zje i od razu mina "spadaj". Męski szowinista i tyle. :angryy: Tak poważnie to jest niezbyt otwarty na ludzi, szczególnie obcych traktuje niezbyt przyjaźnie. To nie pies do miziania, ale pewny swej siły i odważny stróż posesji.
-
Szczęśliwe zakończenie! Kulek/Gucio już w domku!
shanti replied to shanti's topic in Już w nowym domu
Sabino,w moim podpisie jest i telefon i mail. Dziękuję. :lol: -
Nikt nawet miski wody nie podał. Uratowany.Toto za TM*
shanti replied to monika55's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Chciała bym Was pocieszyć, ale niestety :shake: Z Totkiem coraz gorzej. Nie je, ma ślinotok, ledwo stoi, nie reaguje na dotyk i ciagle wydobywa z siebie ten ni to szczek, ni to stęk. Ciotki jastrzębskie go dziś widziały i słyszały. Wet rozkłada ręce, mówi że nie jest cudotwórcą a na starość nie ma lekarstwa. To straszne co napiszę, ale mam wrażenie że Totek jest już dwoma łapkami na TM. Podobno psy szukają samotnośći żeby umrzeć. Totuś był w boksie z dwoma suniami-szczeniaczkami, chodziły za nim krok w krok. Dziś przeniosłam go do kennela. Co ma być to będzie. -
Ja też poczekam, chociaż podobno biały i z dziećmi ma dobry kontakt. Rudy pojechał też do domu z dziećmi. Zobaczymy.
-
Nikt nawet miski wody nie podał. Uratowany.Toto za TM*
shanti replied to monika55's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No i znowu strajk głodowy. -
Oj Zuzlikowo jest benek, jest. Właśnie na dniach kończy mu się kwarantanna a właściciel nie odebrał.