Jump to content
Dogomania

shanti

Members
  • Posts

    7053
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shanti

  1. Biedna Mikusia, tak się stara korzystnie zaprezentować, ale ludzie widzą tylko siwy pyszczek.
  2. Dziękujemy i trzymamy kciuki za pomyślny przebieg wizyty. :lol: Prosimy o relację.
  3. [quote name='Krokiecik']Oui. Młody brunet 171 cm wzrostu szuka rodziny do której się może wkraść.:evil_lol: Jestem tu nowy i niedoświadczony, wszędzie piszecie "cioteczki" (nie widziałem jeszcze wujaszka), więc wypsnęło się "Ciocia" :oops:[/QUOTE] Krokiecik, nie ściemniaj tylko się ujawniaj:evil_lol:
  4. :laola: Fantastycznie. Kciuki za pomyślny przebieg operacji już zaciskam :kciuki:
  5. Ale dama z niej :evil_lol: Ostatnie zdjęcie- najlepsze, całkowity luzik:evil_lol: To mi ulżyło Ado, że to Tobie Malinka nie podpada:diabloti:;)
  6. Drobniutka, szczuplutka wolontariuszka sobie z nim doskonale radzi. Czasem bywa uparty, ale tu nie chodzi o siłę fizyczną własciciela, bardziej o posłuch. O zdobycie szacunku u psa i jego wychowanie. Czasem się po prostu wygłupia chwytając za smycz i bawiąc się w przeciaganie, ale agresji chłopak nie przejawia żadnej. Kto go miał wychować jak biedak przechodził z rąk do rąk. Wszystko jest u niego do osiągnięcia. Trzy lata to nie starość.
  7. Niestety, albo może na szczęście ci Państwo strasznie Felusia polubili. No i Feluś pojechał przytulony do nowej Pani. Psisko było szczęśliwe i chyba o to nam wszystkim chodziło :lol:
  8. No Malinko, obyś się wkradła w łaski Państwa i bądż grzeczna, nie zjadaj Adzie kotów ;)
  9. He, he już widzę te wstrzymanie smakołyków:evil_lol: Filipek wie jak się podlizać swojej Pani i tą wiedzę zapewne wykorzysta;)
  10. No to Malinko jutro w drogę. Zaraz zadzwonię do schronu żeby jej też jutro nie karmili. Lepiej ruszać w podróż z pustym żałądkiem.
  11. Feluś śmiga już bez jajuszek. Jakoś nie przejął się zbytnio. Mógł być kiedyś potrącony przez samochód bo ma troszkę żle zrośniętą miednicę i taki specyficzny chód. Ale to mu w niczym nie przeszkadza, nie boli ani nie wpływa na złą pracę jelit. Nie trzeba też tego poprawiać. Za to jest kochanym i przytulasnym psiakiem.
  12. On jest do adopcji, ponieważ z jego odszukanym właścicielem rozmawiałam dwa razy i nie zamierza po niego przyjechać. Boi sie tylko ukarania, ponieważ Biuro identyfikacji zwierzat o to zadba. Macierzysty schron został powiadomiony przez to biuro i ma pomóc w znalezieniu domu, ale oni są niestety daleko i niewiele mogą zrobić. Może wyjaśniłam to niezbyt przejrzyście, ale to z chronicznego braku czasu.
  13. Na dowodzie identyfikacji i rejestracji zwierzecia w miejscu "właściciel" jest pieczątka Miejski ogród zoologiczny Wybrzeża, Gdańsk-Oliwa ul. Karwieńska 3. Natomiast w miejscu "pieczęć firmowa lecznicy" jest pieczatka Gabinet weterynaryjny schroniska dla bezdomnych zwierzat ul. Przyrodników 14 Gdańsk. Jest jeszcze pieczątka imienna i podpis lek. weterynarii. Jest tam też nr czipa na świstku i w ksiązeczce. Wpis że urodzony w 2007 roku. Na zaświadczeniu o szczepieniu psa przeciw wściekliżnie z 15 września 2009 roku jest nazwisko właściciela, lecz nieczytelne imię Anna, oraz data urodzenia psa 17 lipca 2007 roku. No i Mamucik już nie taki smutny, bo bryka z wolontariuszkami i zaczyna ładnie chodzić na smyczy.
  14. A będziesz Moniko w niedzielę w schronie?
  15. Na szczęście robi się cieplej i niedługo ruszymy z zabiegami. Pani za to obiecała wspomóc finansowo Piracika i może nazbieramy mu na zabieg. Zrobimy mu operację plastyczną i już to oczko nie będzie tak odstraszac. Odjajczyć też by się przydało, bo chłopak terytorialista jest straszny:evil_lol:
  16. Felusia zostawiłam do rana w lecznicy. Już się chyba z jajuszkami pożegnał.;)
  17. To znaczy że Malinka pojedzie z boksią? Transport na sobotę dla Malinki niepotrzebny?
  18. Suczka husky przyjechała dzisiaj koło południa z Libiąża. Wet stamtąd też ją obfocił i będzie ogłaszał.
  19. No niestety. Piracik nie pokazał sie od dobrej strony, a że był od pieska tych Państwa sporo wiekszy mogły być kłopoty. Za to skorzystała Cyganka, sunia łagodna jak baranek. Piesek państwa wprawdzie nieufnie, ale jednak bardziej przyjażnie przywitał się z sunią. Cyganka po sterylce, więc problemu nie będzie, a pies z suczką zawsze sie lepiej dogada.
  20. Sprawdzę jutro, ale coś mi sie kojarzy z ogrodem zoologicznym. Ale w Gdyni zoo nie ma, tylko w Gdańsku, prawda? Pomyliłam miasta? Czy przy zoo w Gdańsku jest schronisko?
  21. [quote name='shanti']Ciekawa historia z naszym Dzekim. Został adoptowany ze schroniska w Gdyni, tam był zaczipowany. Czytnika czipów nie mamy, ale mimo że w ewidencji ma wpisane "przywiazany do bramy" jego ksiażeczka wystawiona przez schronisko w Gdyni u nas jest. Tam jest wpięta informacja z jego numerem identyfikacyjnym. Zadzwoniłam na podany tam nr krajowej informacji zwierzat i powiedzialam, że taki psiak u nas jest. Bardzo miła pani znalazła nr telefonu jego wlascicieli i oni do mnie zadzwonili z informacją, że psa sprzedali jakimś ludziom "z gór", nie znali ani nazwiska ani miejscowości :angryy: O odebraniu psiaka nie chcieli słyszeć, bo nie mają kasy na dojazd, ale jakby ktoś im go przywiózł to go ewentualnie wezmą. :diabloti: Wyjasniłam że taka opcja nie wchodzi w grę. Myślałam że na tym sprawa się skończy, ale za kilka minut oddzwoniła do mnie ta miła pani z biura identyfikacji i poinformowała mnie, że wobec tych państwa biuro wszczyna postepowanie administracyjne o niewywiazanie się z umowy adopcyjnej i będą pociagnieci do odpowiedzialności cywilnej. Schronisko zostanie poinformowane o wyniku tegoż postępowania. Jak natomiast Dzeki trafił do naszego schroniska, nie wiadomo. Jeśli jest jego książeczka, to raczej do bramy nie został przywiązany, tylko ktoś go przywiózł i oddał prawdopodobnie za łapówkę.[/QUOTE] Tu opisałam historię Dzekusia. Dzisiaj znowu dzwonili jego "właściciele" i pytali co im grozi. Postraszyłam żeby czekali na wyrok:evil_lol: A niech się trochę pomartwia.;)
×
×
  • Create New...