Jump to content
Dogomania

shanti

Members
  • Posts

    7053
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shanti

  1. Sesja zdjęciowa Igorka :lol: Ale się chłopak urządził :evil_lol: [IMG]http://img526.imageshack.us/img526/1479/040aom.jpg[/IMG] [IMG]http://img63.imageshack.us/img63/9254/036ic.jpg[/IMG] [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/2093/030fq.jpg[/IMG] [IMG]http://img534.imageshack.us/img534/8455/023fd.jpg[/IMG]
  2. Sorki ja dopiero teraz. Lorcia pojechała. Dałam antybiotyk na dziś i pojutrze, mam nadzieję, że Owieczka da zastrzyk, lub bedzie ktos kto to zrobi. Słabo to dograne było, bo czasu brakło, ale mam nadzieje że się wszystko ułoży i ważne, że Lorcia bezpieczna. Jutro zadzwonię do Owieczki i dowiem się wszystkiego. Na dogo będę wieczorem, bo pracuję. Fantów u mnie też dostatek, jesli ktoś sie podejmie bazarków to chętnie przekażę. Dusje, Lorcia na pewno bedzie potrzebowała jeszcze wizyty u weta, więc poczekajmy co on powie, ja nie znam się na tyle, żeby sie wypowiadac co jej będzie potrzebne. Ale dziękuję za ofertę pomocy w kwestii ubranka, na pewno sie przyda:lol:
  3. Jeszcze kwestia zdrowia Dropsa. Ma coś z jelitami i odkąd przyszedł do nas nękają go biegunki. Zaszczepienie go to był problem. Gość go musi dopiero wyprowadzić na prostą, ustabilizować a potem wykastruje na własny koszt. Ludzie leczą go u naszego weta, to jego sąsiedzi.
  4. Tylko trzeba ostrożnie, bo ona bardzo obolała.
  5. Kochany psiaczek, po szczepieniach i czeka na adopcję;)
  6. Czekajcie, boście mnie zaskoczyły, pozytywnie oczywiście:lol: Lorcia jest na antybiotyku i jej rana, ta największa, zdarta skóra będzie wymagała leczenia, może wdać się martwica. Jeśli to nie problem, to ja nie widzę przeszkód. Czy Owieczka podejmie się takiego zadania? Lorcia jest strasznie skołtuniona, obciąć jej te dredy samej jest mi niezmiernie ciężko, liczyłam na jutro i wolontariuszki. Kiedy może dziewczynka jechać?
  7. Mamy kilka takich małych, psy i suńki, niektóre po sterylce.
  8. Niestety tytuły przelewów pokazują mi się z jednodniowym opóżnieniem. Dzisiaj znowu są dwie wpłaty po 10 zł, ale znowu nie ma tytułu, tylko nazwiska i adresy, więc pozwolicie, że poczekam z tym do jutra. Nie wiem czemu tak się dzieje.
  9. Hera jest następna do zabiegu, tylko czekam na sygnał od Bartka że jakąś sterylizujemy.
  10. Lorcia ma dwie dziurki w pupie i zdartą skórę z sierścią z pośladka. Nie wiem która jej to zrobiła, tam wszystkie mniejsze od niej, tyle że młodsze. :shake: Poleciałam, bo strasznie coś zaskowczało, nie myślałam, że to może się stać u tych malizn. A jednak. Jest już osobno, dostała antybiotyk i zobaczymy, jak się będzie goiło.
  11. Lorcia dostała antybiotyk, żeby sie nie paprało. Moniko, w sobotę koło 13 będzie też Bartek.
  12. Ale tu ruch:-o Jesteście wielkie Ciotki:loveu: Postaram sie wchodzić co wieczór i przedstawiać finanse Misi na koncie. [U]Wpłynęły pieniążki od (gdzie nie ma nicków podam inicjały i miasto)[/U] A.N Świętochłowice 100 zł A.N Świętochłowice 10 zł E.S Warszawa 10 zł Becia2222 100 zł ------------------- [B]Razem 220 zł Bardzo dziękujemy w imieniu suńki.:loveu: [/B]
  13. Bardzo się cieszę i dziękuję Dineh. Frodzio, łobuziaku całuski na nową drogę życia.
  14. Z Nesi i łaciatą jest już trzecia sunia oddana przez właścicieli z cieczką. Lorcia przeniesiona, ale tak naprawdę to trzebaby kilka psiaków poprzenosić, a to po prostu nierealne. Mamy na dzień dzisiejszy około 110 psów i robi się ciasno. Na "17" z Lorcią same malizny, a jednak tak ją pokiereszowały.
  15. No to chłopakowi sie udało:lol: Dostał w prezencie drugie życie, dzięki Wam Berkano:loveu:
  16. To jedźcie i w niedzielę, jeśli będziecie w schronisku, czekamy na relacje.:lol:
  17. Wreszcie mnie dogo raczyło wpuścić. Super wiadomości:multi: Dineh, nie mogę Ci wysłać pw. Napisz mi proszę nr konta i dane do przelewu na maila [email]iwona6913@wp.pl[/email]
  18. Więc ta sunia odpada. Dzięki Alicjo, ale to za duże ryzyko. Lepiej żeby była w domu bez innych psów.
  19. No piękna sesja Mikusi, nie ma co:evil_lol: Dobrze, że zostaje u mnie, bo po tych zdjęciach jej szanse na adopcję spadły do zera:evil_lol: A jeszcze, powiem Wam że w domu jest tak samo, ale jeszcze zajadlejsze jest Maleństwo dwukilowe:diabloti: Nikt, nawet mój TZ nie podejdzie do łóżka jak śpię a te dwie suki są ze mną. Przerąbane ma szesnastokilowa Sara moich rodziców, odkąd Maleństwo rządzi w domu, ona nie ma do niego wstępu. Mała nie wpuści, a Sarcia się boi:evil_lol: Tak Mikusi się udało, my wszyscy niestety doznamy najprawdopodobniej trwałego uszkodzenia słuchu:roll:
  20. Dziewczyny przemyślcie sobie tą opcję, żeby "podłaczyć" się do takich imprez. Obawiam się, że koszty takiej imprezy na schronisku przewyższą wpływy. Wiem co mówię, jestem ekonomista z wykształcenia;) Na schronisko ściągajmy wycieczki szkolne, róbmy im akcje uświadamiające itp. Ale po jednej szkole na przykład tygodniowo, a w czerwcu na przykład dziennie. Same widzicie jak jest na schronisku, ciagłe remonty, rusztowania, niepewne kraty,ja się o Was boję jak przychodzicie, żeby coś się nie stało, a kto upilnuje więcej osób? A transport? Tam bez samochodu ani rusz. Zacznijcie, moje kochane, od jednej takiej imprezy na terenie Jastrzębia, zobaczycie jaki jest odzew, można dowieźć kilka psów ze schronu. Jak wypali i uda Wam się pomyślimy o imprezie na schronisku. Na dzień dzisiejszy, kochane nikt nie ogarnie logistycznie takiego przedsięwzięcia:shake: Zacznijcie małymi kroczkami.
  21. Wysłałam Ci pw. Ciesze się z jego i Waszych malutkich sukcesów, bo malutkimi kroczkami, ale jednak do przodu.:lol:
  22. Kochane, trzymam za Was i Fredzia kciuki cały czas. Oby się udało:modla:
  23. Fantami ja Was zasypię. Resztki z bazarków, podarowane rzeczy na przykład od Atrisko i Marsii66. Ada coś też przywiozła wtedy jak byli Holendrzy. Ja też coś u siebie znajdę. Będzie dobrze. Czarnego jamniczka odebrał właściciel. Do domu poszła Lisia. [IMG]http://www.files.jasnet.pl/zwierzaki/338_&132_0040.JPG[/IMG]
  24. Przeczytałam o nosówce co znalazłam i powiem szczerze rece mi opadły. Dineh, jestem z Wami i Fredziem myślami, trzymajcie się. Musi być dobrze, musi.
  25. U mnie rzucał się na mięsko gotowane, udko lub pierś, zjadał ale żołądek nie trzymał i wymiotował.
×
×
  • Create New...