Jump to content
Dogomania

shanti

Members
  • Posts

    7053
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shanti

  1. Brązia płochliwa, ale oswajać nie trzeba.:lol: Wystarczy okazać troszkę czułości i już siedzi na kolankach.
  2. Podobno wysyp rotków i to młodych :roll:
  3. Bazyl, pięknyś i oryginalny a mało Ciotek Cię odwiedza :-(:-(
  4. Migotka zaczipowana i po sterylce. Szwy będzie miała ściągnięte już na miejscu. Hera też gotowa do drogi.
  5. Mailuś, idźże ty wreszcie do domu.
  6. Będę dalej próbować ją oswajać, ale wielkich nadziei nie mam. Jej ewidentnie kontakt z ludźmi sprawia przykrość. Jej siostry bały się, ale jak się je wzięło na ręce przytulały się i wręcz wczepiały w człowieka. Widać było mimo obawy chęć kontaktu.
  7. Suczki to żadna przyjemność. Psy kastrować, to jest coś :evil_lol: A już mam następnego upatrzonego delikwenta :cool3: buhaja niewyżytego :diabloti:
  8. Nie wiem, jest to możliwe. Było ich trzy siostry. Z każdą postępowałyśmy tak samo. Z dwoma się udało, z nią nie. Na sterylizację pojechała w rezultacie jej mama, która także jest w schronisku. Z nią też były problemy. Była adoptowana, potem ją oddano po kilku bodajże miesiącach. Ale jej psychika jest w porzadku, przynajmniej na tyle na ile da się to stwierdzić w warunkach schroniskowych.
  9. A dziś pojechały dwie następne :evil_lol:
  10. Uziemiona na 15 dni. Z nią jest coś nie tak. Nawet Sticz dał się mi obłaskawić i przychodzi już na mizianko, a ona nie.
  11. Brązia dochodzi do siebie po sterylizacji. Ma też wyczyszczone ząbki. Dziś nie miałam czasu, ale postaram się zrobić jej jakąś foteczkę w kubraczku.
  12. No więc są wiadomości, niestety nie takie jakie chciałabym Wam przekazać. Otóż uprzedzałam, że Nessi gryzie i to na powaznie. To nie jest już mały słodki szczeniaczek, ale dorosła suka, która wie od czego są zęby. Zresztą nawet jako szczeniak nie była tak chętna do kontaktów z ludźmi jak jej dwie siostry, które dawno poszły już do domów. Dzisiaj ugryzła pracownika, który pomagał mi ją złapać i zapakować na sterylizację. Pies który ugryzie do krwi ma niestety zarządzoną 15-dniową obserwację, więc przez ten czas Nessi schroniska nie może opuścić. Wet na to nie pozwoli. Zastanówcie się jeszcze raz nad nią. Jej nie wystarczy normalny domowy tymczas. Ona potrzebuje osoby bardzo doświadczonej w takich przypadkach. Może nawet behawiorysty.
  13. Agrabciu i tak robisz bardzo dużo dla naszych psiaków. Co byśmy bez Ciebie zrobiły :shake:
  14. Śliczna i kochana przytulanka na kolanka :loveu:
  15. No to hopsaj, Bazylek.
  16. Dzisiaj z Wiki obfociłyśmy Leosię, czekam na zdjęcia, zrobię opis i sruuuu do Moniki :evil_lol: Na dniach szczepienia i może iść do domu. Moniko, jak będziesz miała dość to mnie ochrzań:oops:
  17. Bandzior dziś miał odwiedziny. Przyjechała go obfocić koleżanka z forum Rott. To jego watek [URL]http://www.forum.rott.pl/viewtopic.php?t=456&postdays=0&postorder=asc&start=0[/URL]
  18. Są wakacje więc Wiki bywa częściej. To wolontariuszka robiąca dobre zdjęcia. Pomolestuję ją o jak najwięcej fotek.
  19. Dziękuję bardzo:loveu: Chyba jak dobrze pójdzie to od 5 lipca bedę miała urlop, a więc więcej czasu. Postaram się o parę bazarków, chociaz może być wtedy wakacyjny zastój. Zobaczymy. Zresztą i tak pewnie co drugi dzień tam będę, nie wytrzymam :evil_lol:
  20. No to jeśli jutro będę wiozła sukę na sterylkę to będzie Nessi.
  21. Oryginalny i niepowtarzalny pies :evil_lol: Może Bazyl, Bazyli? Warto wspomnieć, że zdjęcia robiła nasza wolontariuszka Wiki. Ma talent.
  22. Dodam, że Dredzik to bardzo aktywny pies. W ciągłym ruchu. Jest wykastrowany. Zdjęcia robiła Wiki - wolontariuszka.
  23. Dziękuję kochana Moniko za watek a Wam Cioteczki za odwiedziny u Brązi.:loveu: Dziewczynkę zawiozłam dzisiaj do weta na przegląd. Mała nie ma więcej jak 5-6 lat. Ewidentnie i chamsko podstawioną ją pod pewnie padłą depozytkę i tym samym odebrano jej szansę na dom. Bronzi jest przekochana, bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem. Jest płochliwa, ale reaguje na imię i przychodzi na zawołanie. Jeśli kogoś pokocha, a ktoś pokocha ją to będzie to miłość bezgraniczna i na zawsze. Została u weta na sterylkę. Przy okazji poprosiłam o obcięcie pazurków. Dzisiaj była dwa razy na spacerku. Rano ze mną, po południu z Wiki, wolontariuszką. Co ciekawe, na porannym spacerku poszłam z nią do samochodu po moją smycz automatyczną, a mała fik i już siedzi na przednim siedzeniu, jakby chciała jechać.:evil_lol: Jak jechałyśmy do weta to też sama chętnie do auta wskoczyła. W czasie jazdy - aniołek. Siedziała spokojnie i nawet nie piszczała. Cudeńko nie pies :lol:
×
×
  • Create New...