Jump to content
Dogomania

Zofia.Sasza

Members
  • Posts

    4234
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zofia.Sasza

  1. [quote name='ostatniaszansa']Zdjęcia Osy wysłane do Mgie . W sobotę do szkoły dołączyły nowe psiaki ; Hera, Muszka i Azorek . Liderami są[B] Chester ( mistrz )[/B] Roxy, Rocky , Staś, Tomaszek, potem Mały Żółty, Pegaz, Atos, Wento,Darma ( od Haśków) i Czarek, ogromne postępy zrobil niesforny dzieciak Sony , bojaźliwa Zuza, Osa, Darma -diabołek , Janko, Rudy Marty, Pszczółka. Hektor i Hermes nareszcie zaczynają się skupiać na osobach z nimi pracujacymi , skończyly sie tańce i skoki. Śmioszka troszkę się boi , ale po chwili siada i głównie pełznie. Troszke cofnęła się nam Maja, ona głównie patrzy gdzie jest jej opiekun P. Józef . W swoje ręce wzięła ją Monika z Dogmastres .Nie starczylo czasu na prace z Rysiem, Żółtym Agaty, Matką, Wariatką i Mirusiem. [B]BARDZO BRAKUJE NAM WOLONTARIUSZY czy ktoś ma ochotę na prace z boguszkami w najbliższą sobotę ?[/B] Zyskaliśmy nową wolontariuszkę, przesympatyczną 13 letnią Paulinkę . Im wiecej wolontariuszy tym więcej psiaków może być objęty programem[B] Fajny pies ,ale bezdomny[/B] . Nie w każda sobotę moga jechać nasi fundacyjni koleżanki/koledzy; Agnieszki , Paweł i Eliza , oraz wolontraiusze jola_li i Justynka oraz Paulinka. Pięknie dziękujemy Joli_li, Justynce i Paulinie. Być może w najbliższą środę uczniowie z gimnazjum w Grójcu zawitają do nas z darami. To już ich trzecia wizyta. Ewa[/QUOTE] Słuchajcie, a może jakoś spróbować reklamować to nie pod hasłem "pomóżcie psiakom", tylko "naucz się szkolić pozytywnie". Bo przecież można się tego u Was poduczyć. Zrobić wydarzenie na fejsie w tym duchu, albo co? Ja przyszłą sobotę już mam zaklepaną ;)
  2. [quote name='Lili8522']Z tego co wiem to każdy ma swoje zdanie a forum jest publiczne i wątek obserwują też osoby które chcą pomóc Kodiemu. Wiec nie pisz, że aldira trafiła pod zły adres jeżeli chodzi o pomysły wyciągnięcia go bo to troche nie fair.[/QUOTE] Polecam czytanie ze zrozumieniem. DO MNIE proszę się nie zwracać o pomysły na "ratowanie psa".
  3. [quote name='aldira']debata rozwija sie drogie panie,, wiec teraz pora na jakieś działanie?? pracujecie z psami bezdomnymi może macie jakis pomysł by go stamtąd wyciągnąć czas ucieka a nad jego głową wisi widmo śmierci .. może czas zacząć zmierzyc sie przeciwnościami losu i poglądami nie których ludzi ze pies zasłużył na śmierć ,zaczac pomogac mu wyjść ze schroniska?[/QUOTE] Problem w tym, że ja - i zapewne jeszcze kilka innych osób - jesteśmy zdania, że pies powinien być uśpiony. Więc o pomysły, jak go wyciągnąć zgłaszasz się pod nieodpowiedni adres. I po raz setny - nie o to idzie, na co pies zasłużył. To jest zwierzę, nie można w jego przypadku używać pojęć "wina" czy "kara".
  4. [quote name='Ada-jeje'][FONT=Verdana]Nieważne, bo najweselsze jest dalej. Podpis pod jednym ze zdjęć brzmi: [/FONT][FONT=Verdana]"W maju skończyły się pieniądze, które schronisko dostało przed czterema laty od anonimowego ofiarodawcy. Od tego czasu z finansami jest coraz gorzej. Brakuje na jedzenie dla psów. Nikt z personelu nie odebrał jeszcze wypłaty za poprzedni miesiąc".[/FONT] [FONT=Verdana]Łatwo sprawdzić, że sformułowanie to jest żywcem przepisane z artykułu z Gazety Wyborczej publikowanego na starej, zapomnianej stronie schroniska pod adresem:[/FONT] [FONT=Verdana]http://www.znani.pl/schronisko/tekst_3.htm[/FONT] [FONT=Verdana]Artykuł ten i ta strona pochodzi z ... 2002 roku, co każdy trochę obeznany z internetem łatwo sprawdzi.[/FONT] [FONT=Verdana]A więc "w maju skończyły się pieniądze ... nikt z personelu nie odebrał wypłaty ..." - być może, ale w maju dziewięć lat temu !!![/FONT] Dooobreee :) Wrzuciłam linka na FB Milanówka. Z lekka się zbulwersowali.
  5. [quote name='ekostraż_wrocław']No OK, ale ja pytam poważnie, bo za nic nic z tego nie rozumiem. A jak już mam podpisywać jakąś petycję, chcę widzieć konkretnie w przedmiocie czego. Dlatego ani jednej nie podpisałem jeszcze, bo na ogół nic nie wiadomo, jeśli coś czyta się z tzw. "zrozumieniem". A jak już się zrozumie, to ręce opadają aż do ziemi. ;-) ;-) ;-) P.S. Żeby nie było potem, nie chcę się kłócić z KTOZ-em. Wolałbym jednak, by takie komunikaty były czytelne dla każdego.[/QUOTE] No po prostu ktoś (KTOZ?) nie dopilnował wydania decyzji o odebraniu zwierzaków tym "właścicielom". Tak to rozumiem. Nie sadzę natomiast, by ktoś oddał im zwierzęta. Prawdę mówiąc nie słyszałam o takim przypadku nawet w sytuacji, gdy tak nakazywała decyzja sądu...
  6. [quote name='ekostraż_wrocław']W nawiązaniu do ostatnich dyskusji, na to forum zaglądają też ludzie "zorganizowani", ale raczej żeby się pośmiać lub mieć na czym zawiesić wzrok np. w czasie picia piwa lub oglądania TV. I może dla tych ludzi warto by było napisać np. o co tutaj chodzi? Ma to istotne znaczenie, ponieważ inaczej potem tym innym wydaje się, że prawo złe, że wszyscy źli i w ogóle i że histeria oraz apele są super środkiem na wszystko, czyli na nic. Mnie to jako praktyka, któremu żaden wójt / burmistrz / prezydent niczego nie odmówił, bo nie ma takiego prawa zaiste, ciekawi co się dokładnie stało, a nie sposób tego wyczytać z tego bełkotu. Prezydent nie wydał decyzji, więc jakaś decyzja ma rygor natychmiastowej wykonalności i zwierzę ma wrócić do właściciela? O co chodzi? I kto ma zyskać na kolejnej histerii nie-wiadomo nawet w przedmiocie czego?[/QUOTE] O! I tu się zgadzam. Nie ma to jak TV, browarek i duuużo petycji ;)
  7. [quote name='jaanna019']Mnie osobiście lżej po tym: "Pani Izabela... chce ustąpić. Powiedziała, że chciałaby na swoje miejsce znaleźć osobę, która nie da zrobić krzywdy jej zwierzętom." może wreszcie będzie przełom.[/QUOTE] One wszystkie tak mówią. Ale gdy przychodzi co do czego - o ustąpieniu mowy nie ma :( I jakim "jej" zwierzętom? To jest schronisko utrzymywane z publicznych i prywatnych funduszy. Te psy nie należą do p. Działak!
  8. [quote name='aanka']U nas w przechowalni też jest mix asta i na spacer poszedł po kilku mies .siedzenia wboksie!. Nie dał sobie zalożyć smyczy , ani kagańca .....warczał, patrzył krzywo itd..ALE UDAŁO SIĘ . po pierwszym razie - ugryzł lekko szkoleniowca -(kiepskiego) bo zrobił to na siłę . Ja mówiłam do niego stale , ale nie pieszczotliwie ,żadnego ciumciania itd. jedzenie z reki. -nalezy używać psiego języka także - ziewanie , oblizywanie itd - sygnały uspokajające . nie można dać psu dominować . i prowadzić . i NAJWAŻNIEJSZE - chocby nie wiem jaką wiedzę ktoś posiadał, jka nie ma tego czegoś ,pewnych predyspozycji to nic nie poradzi -może się mądrzę , ale wyprowadzam Tygrysa do dziś -pies sie zmienil nie do poznania . inny mix asta złapal mnie za rękę - musiałam isć na pogotowie , łapa mi spuchła -silny uścisk i zastrzyk z anatoksyną -rutyna . wychodziłam z nim caly czas potem , po opanowaniu strachu oczywiście i po uwzględnieniu rad osób bardziej doświadczonych i i to sie nie powtórzyło już nigdy - coś go musiało sprowokować , ale dał się odwołać i puścił rękę - to b. ważne .w takich przypadkach ........ piszę tylko dla przykładu ......... może powinien przyjechać szkoleniowiec na miejsce i pomóc przy pierwszym wyprowadzeniu przynajmniej ..-[/QUOTE] Ludzie, na Boga, my tu nie rozmawiamy o psie, który ostrzegawczo chapnął bo się wystraszył. Mówimy o psie, który był uczony atakowania ludzi i bez komendy - jak mniemam - zaatakował półroczne dziecko masakrując mu twarz. Mnie też jest tego psiaka żal, też uważam, że jest ofiarą tej sytuacji, ale niestety uważam także, że nie ma dla niego dobrego wyjścia. I marze o chwili, gdy pies atakujący człowieka będzie podlegał eutanazji z mocy ustawy. Wiem, że za moment mnie zbluzgacie, ale zdania nie zmienię. Nota bene takie właśnie emocjonalne wybuchy nad agresywnymi psami zniechęciły swego czasu do forum Zofię Mrzewińską.
  9. [quote name='arielka186']Już mnie zaszufladkowałaś? :D Jakoś Kasia pisała że była z nim na spacerze z tego co pamiętam... Dlaczego Ty tak bardzo chcesz pokazać "swoją rację"? A każdy wet jest dla mnie osobą bardziej kompetentną niż ludzie z forum których nie znam- tu może pisać każdy dosłownie... Więc chociaż wiem jacy są weci na wsiach itd- t[B]ak, jest bardziej wiarygodny chociażby dlatego że skończył studia weterynaryjne, gdzie chyba uczą podstaw zachowania zwierząt. [/B]A tu żaden behawiorysta dotąd się nie wypowiadał... Aha, mój nick to arielka, nie "Areilka"...[/QUOTE] Napiszę krótko - nieprawda. Przepraszam, ale piszesz bzdury. Czy wiesz ile czasu poświęca się "zachowaniom zwierząt" na studiach weterynaryjnych? Nie wiesz? To dopytaj. I dołączam do pytania - ilu wetów powiatowych widziałaś w życiu na oczy?
  10. [quote name='Ada-jeje']http://nieufnie.nowyekran.pl/post/16761,mini-fotoreportaz-z-przekazania-darow-do-celestynowa Urocze. Zwłaszcza te uwagi pod adresem Milanówka - IMO najznośniejszego z podwarszawskich schronów :shake:
  11. [quote name='Syllepsis'] Wypraszać to sobie kochana możesz co tylko chcesz ale problem jest gdzie indziej, czy do tej pory sama WYMYŚLIŁAŚ NAJMNIEJSZĄ RZECZ, COKOLWIEK co chociażby o milimetr obiektywnie lokowałoby ciebie poza opisaną kategoryzacją obrońców zwierząt? Jeżeli nie, to do której kategorii sama zaliczasz siebie...?[/QUOTE] Do kategorii B i częściowo D. A ty?
  12. [quote name='baster i lusi']No dobra pies poniesie karę a co z człowiekiem który zostawił psa na torach i dostał bodajże 20 godzin odpracować na cele społeczne.Nasze prawo w ogóle jest do bani . To właściciel powinien ponieść karę a nie pies.Ukażemy psa a co z właścicielem ?sprawi sobie nowego pieska.[/QUOTE] Przepraszam, w którym miejscu pisałam cokolwiek o karze? :crazyeye: Chodzi mi jedynie o to, że nikt nie jest w stanie zapewnić psu warunków w których z jednej strony byłby zachowany jego dobrostan, a z drugiej - bezpieczeństwo jego otoczenia. Czy ten pies, którego nota bene również bardzo mi żal powinien spędzić resztę życia w izolacji? To byłoby okrutne. Jeśli zaś trafiłby do adopcji, sytuacja może się powtórzyć. Weźmiesz za to odpowiedzialność?
  13. [quote name='baster i lusi']Arjuna przepraszam że nie wykasowałam twojego nicu z tej wypowiedzi ale to moja gafa i bardzo za to przepraszam.Chciałam pokazać ,że ktoś się chce zająć szkoleniem Kodiego a nikt mu nie odpisuje.Przecież powinno się podjąć jakąś decyzję czy temu psu należy się szansa by ocenił go ktoś kompetentny czy eutanazja . Druga sprawa ja się nie oburzam jak niektórzy co nie widzieli psa wydają opinię ,że należy go uspać bo jest nie do wyprostowania.Choć jestem laikiem ale wydaje mi się,że [B]nie można ocenić zachowania nie widząc psa.[/B][/QUOTE] Szczerze mówiąc absolutnie mi wystarczy widok tego dziecka. Pies, który się tak zachowa powinien podlegać eutanazji z mocy ustawy.
  14. [quote name='mina21']Arjuna, czuję, że Twój ostatni post skierowany jest do mnie, konkretnie zapewne chodzi Ci o to wypociny które wystosowałas do mnie jakiś czas temu, o to: Jak już zauważyłaś, po tym Twoim pseudo-intelektualnym zrywie zaprzestałam udzielania się w ogóle w tym wątku, ponieważ rozmowa z Tobą, podczas gdy Ty uparcie stoisz na poziomie intelektualnym dwulatka, jest po prostu daleko poza granicami mojej cierpliwości. Żaden człowiek i żaden pies na świecie nie ma dla mnie większej wartości niż MÓJ pies, i nie oddałabym go nawet na 1 dzień choćbym miała ratować samego papieża. Jeżeli dla Ciebie wyzbyć się swojego psa na niewiadomo jak długo jest w ogole opcją którą można rozważać, to glęboko Twoim psom współczuję. A dzieci nie posiadam, prosze nawet mnie nie podejrzewać o takie głupstwa! Kodi zasługuje na NAJLEPSZĄ szansę, a ja nie mogę mu jej dać. Mam zbyt małe mieszkanie, zbyt ograniczone warunki czasowe i finansowe, żyję "na walizkach". I wcale nie oznacza to, ze nie mam prawa się tu wypowiadać, bo mogą robić to tylko osoby, które go wezmą do siebie, chociaż może nie byłoby to takie złe, bo wtedy musiałabyś się wreszcie uspokoić i przestac wygadywać takie farmazony. Nie mam zamiaru więcej w tym wątku się wypowadać, chyba, że wreszcie ktoś rozpocznie jakąś [B]MERYTORYCZNĄ dyskusje na temat psa. [/B] A Wam życzę dalszego miłego, bezcelowego toczenia piany.[/QUOTE] Opinia, którą i ja podzielam, że psa należy uśpić jest jak najbardziej merytoryczna.
  15. [quote name='Syllepsis']Rozmawiamy jak ślepy z głuchym. Gdyby przyjąć że jest tak jak napisałaś to byłoby jeszcze gorzej, bo oznaczałoby ni mniej ni więcej tylko tyle, że [B]ZNAMY SPRAWCÓW ORAZ MECHANIZM TEGO KARYGODNEGO SYSTEMU I NIC NIE ROBIMY! [/B] Biernie przyglądamy się holokaustowi zwierząt? To chcesz powiedzieć? To po co ta dyskusja? Wiemy co i jak i WISI NAM KALAFIOREM sytuacja zwierząt? Dziękuję. Nie zgadzam się.[/QUOTE] A możesz się nie zgadzać do woli. Myślisz, że ktoś z winnych obecnej sytuacji się tym przejmie? I stanowczo sobie wypraszam twoje nieustanne pokrzykiwania, że ja czy ktokolwiek inny "nic nie robi", "biernie się przygląda" etc. Sugerujesz wyjście z kałachem na ulicę, czy dokonanie licznych samosądów? Bo co do tego, że OPP prozwierzęce stworzą jakiekolwiek skuteczne lobby, to ja - zwłaszcza po lekturze niniejszego, kuriozalnego doprawdy - wątku nie mam najmniejszych złudzeń. Ustaw, a to je właśnie trzeba skorygować, nie zmienia się histerycznymi wrzaskami bandy oszołomów, ale mrówczą pracą nad zmianą świadomości społecznej i właśnie lobbingiem wśród parlamentarzystów. Kto to ma robić twoim zdaniem? Widzisz takie osoby? Skąd wziąć na to kasę? Widzisz osoby, które są w stanie ją zgromadzić? Niestety środowisko obrońców zwierząt składa się z: A - psich/kocich "matek boskich" z kilkuset zwierzakami na głowie i początkami (jeśli nie gorzej) syndromu zbieractwa; B - ludzi tak zajętych codziennymi działaniami (interwencje, DT itp.), że nie mają czasu ani głowy do niczego innego; C - panienek płci obojga z podejściem do życia na poziomie przedwojennej pensjonarki; D - internetowych bytów, zajmujących się głównie waleniem w klawiszki; E - cwanych kombinatorów, którzy chcą po prostu na tym temacie "wypłynąć" lub kosić szmal. Która z tych kategorii jest w stanie wywrzeć skuteczny nacisk w kierunku zmiany systemu? Zwłaszcza, że z reguły nienawidzą się wzajemnie.
  16. [quote name='bela51']W swietle tego co napisałas, (zwracam sie tu do Betbet ) tym bardziej dziwie sie , ze torpedujesz watek pomocy dla mlodego i zdrowego psa. Myslisz, ze ci ludzie. ktorzy chca pomóc Kodiemu, a to sie nie uda, nagle przeniosa swoje deklaracja tam, gdzie proponujesz ? Ja tez trafiłam tu przypadkiem, bo cały czas obracam sie w kręgu wątków ONkowych i glownie im pomagam. Nie zyska nikt, jesli rozwalicie ten pomocowy wątek. A Kodi umrze. [B]Czy przyniesie to Wam satysfakcje?[/B][/QUOTE] Satysfakcji uśpienie psa nikomu z tego forum chyba nie przynosi w żadnej sytuacji. Tylko że tu mamy do czynienia z psem, który zaatakował i bardzo poważnie zranił człowieka. Na, jak to określasz, "rozwaleniu tego wątku" skorzysta albo Kodi, który nie będzie latami gnił w schronie bez szans na adopcję, albo potencjalny DS, który nie dostanie od Was w prezencie bomby z opóźnionym zapłonem. Jak pisali specjaliści od TTB - te psy od pokoleń były selekcjonowane na brak agresji w stosunku do ludzi. Jeśli bull atakuje człowieka, dziecko, to musi z nim być bardzo mocno coś nie tak.
  17. [quote name='Syllepsis'] Czyżby? [/QUOTE] Owszem. Tak.
  18. [url]http://www.facebook.com/media/set/?set=a.177961532259202.53543.100001360682736&l=bf484dee5d[/url] Kilka fotek z ostatniej sesji szkoleniowej ;) To jest publiczny link, także dla niezalogowanych na FB
  19. [quote name='Syllepsis']Brak myślenia to mój zarzut... skierowany [B]do konia i innych zwierząt.[/B] Wieprze myślały i kombinowały aż za wiele. One z tego żyły! Ada jeje, Ty jesteś dziewczyna praktyczna. To ogromna zaleta. Ale czy możesz robić więcej w praktyce? Ile więcej? Doba ma tylko 24 h. Dlatego nie w PRAKTYCE jest klucz do rozwiązania. Klucz do sukcesu jest w SYSTEMOWYCH ROZWIAZANIACH. .................................... Ćwiczenie nr 1. Określić kto, w dzisiejszym systemie zaopiekowania się zwierzętami, pełni funkcję wieprza albo wieprzy. [B]Kto czerpie korzyści z chorego systemu? [/B]Nazwisko, stanowisko, funkcja, procedura, przepis. Proszę nie odpisywać. Praca ma być samodzielna. ;) 1. 2. 3. 4. 5.[/QUOTE] Ale to akurat dokładnie wiadomo :roll:
  20. [quote name='Syllepsis']Nadal nic nie kumasz. Zapewne Mod też brzydzi się szantażystami, a i konfident też musi mieć co nieco w głowie. Zachowanie ludzi w żaden sposób nie zawstydza i nie hańbi zwierzaków. Moim zdaniem taka propozycja, to kolejny przykład wiecznie żywej dulszczyzny. Będzie potrzebny większy dywan. [/QUOTE] Też jestem chyba Dulska, bo uważam, że ten idiotyczny wątek kompromituje obrońców praw zwierząt... Jak to przeczyta ktoś z zewnątrz - wymięknie na miejscu.
  21. [URL]http://www.facebook.com/media/set/?set=a.177722655616423.53459.100001360682736&l=e9e2f703de[/URL] Kilka fotek z Psoty w Fortecy. Kolorystyka spowodowana żółtym dachem. ;) Edit: To jest publiczny link, także dla niezalogowanych na FB
  22. [quote name='ostatniaszansa']Zosiu, super, dzieki! puscilam Brigitte, niech sie pozastanawia :) /Agnieszka[/QUOTE] Ja przed chwila ostro przyspamowałam na fejsie ;)
  23. [quote name='Soema']Umkły mi szczeniaki.. ja o urzędnikach się nie wypowiadam.. nie mam siły. Znowu nie mamy prądu.[/QUOTE] No to żeby szczeniaki nie umykały, a raczej umykały do domków (SZYBKO!) zamieszczam ich wizerunki: [url]https://picasaweb.google.com/115057277319008431656/SzczeniakiZOstatniejSzansy?authkey=Gv1sRgCMit982ZgcuTuAE&feat=directlink[/url]
  24. [quote name='dagaa111']no i tu tkwi problem. Wychodzi że nie można być innym. Ktoś się ubierze inaczej od innych, zachowuje się inaczej i już spotyka się z nie akceptacją społeczeństwa. I właśnie w takim kraju mieszkamy, nie można robić niczego po swojemu,wbrew panującej modzie bo od razu ludzie uznają kogoś za dziwoląga. I tak samo jest tu. Ktoś przefarbuje psa i jest nazywany odmieńcem. Dopóki psu nie dzieje się krzywda nie powinno to być w tak silny sposób nie akceptowane przez ludzi. Tak samo ja mogę sobie włosy na zielono przefarbować i nikomu nic do tego. A psu też wszystko jedno jaki ma kolor.[/QUOTE] A oglądanie się za ludźmi na ulicy jest zwyczajnie niekulturalne.
  25. [quote name='pa-ttti']mi się wydaje, że normalność=większosc. to, co jest przewidywalne i akceptowalne przez większość społeczeństwa, jest w tym społeczeństwie normalnością. ale definicji książkowej Ci nie podam, pewnie gdzieś możną ją znaleźć:) w chinach normalne jest jedzenie psiny, w japonii farbowanie psów, u nas to normalne nie jest. może i kwestia gustu....ale też [B]kwestia zachowania jakiś granic i szacunku do ludzi z którymi żyjemy w jednej kulturze...[/B][/QUOTE] A sugerujesz, że farbowany pies oznacza tego szacunku brak? :crazyeye: Ojej, a ja nie tylko psa niegdyś pofarbowałam (collie - na odblaskowy czerwony i żółty), ale i własną głowę się zdarzało (np. na zjadliwie niebiesko) :cool3:
×
×
  • Create New...