-
Posts
11984 -
Joined
-
Days Won
5
Everything posted by hop!
-
abi Abi ma swój dom na zawsze - już nie dzikuska a domowa sunia
hop! replied to Zagrodowy pies polski's topic in Już w nowym domu
A czy kojec nadal jest? Była informacja, że jest niepotrzebny i będzie gdzieś zabrany. Na pewno Abi zrobiła postępy w relacjach z opiekunami, ale dystans pozostał. Może z czasem to się zmieni, a może nie. -
abi Abi ma swój dom na zawsze - już nie dzikuska a domowa sunia
hop! replied to Zagrodowy pies polski's topic in Już w nowym domu
Abi zostaje sama na zewnątrz na ileś tam godzin. Z jej zachowania wynika, że czuje się bezpieczniej w domu, niż w ogrodzie. Zapewne na zewnątrz czegoś się boi, coś ją niepokoi. Dźwięki, przechodzący ludzie, wiejący wiatr, burza... Teraz jest sama, nie ma wsparcia psiego kolegi. Nie wydaje mi się, że Abi "chce towarzystwa ludzi". Unika bliskiego kontaktu z opiekunką. Po prostu szuka bezpiecznego schronienia w domu za fotelem. -
Bardzo pusto. Na początku było więcej osób, fakt adopcji Frezji zwiększył aktywność, fakt zwrotu z adopcji też wzbudzał emocje. Teraz nic szczególnego się nie dzieje. Sara2011 jest na bieżąco informowana. Frezja czuje się dobrze, ataki są słabe, krótkie i pojawiają się rzadko. Frezja ma teraz błyszczącą, zdrową sierść, nawet nędznie owłosiony ogonek zmienił się w ładną kitę. Trochę wyszczuplała na samej mokrej karmie, ale zaczęła podjadać suchą. Może uda się wprowadzić jeden posiłek "suchy". Testujemy. :-)
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
hop! replied to elik's topic in Już w nowym domu
Napisałam do firmy "Admirał" w sprawie czujnika - odbojnika. Dostałam taką odpowiedź: "Dzień dobry, obręcz nie jest zdejmowalna. Trzeba zdjąć szelki odpinając 2 klamry. Urządzenie jest lekkie, jego waga dostosowana jest do wielkości psa. Czujnik jest do stosowania w domu, a na spacerze tylko pod kontrolą. Nie można zostawić psa samemu sobie w czujniku na dworze. Może on wejść w jakieś krzaki i się zaczepić." -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
hop! replied to elik's topic in Już w nowym domu
Dzięki Jaaga za odpowiedź. Dobrze, że Ty nie odebrałaś moich postów źle. Dzięki tym informacjom i rozmowie telefonicznej z elik mam pełen obraz sytuacji i nie wygląda to źle, a wręcz przeciwnie. Niewielka szansa na znalezienie innego miejsca dla Fado, ale próbować trzeba. -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
hop! replied to elik's topic in Już w nowym domu
Widać, że apetyt Fado dopisuje i przyswaja pokarm rewelacyjnie. ;-) -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
hop! replied to elik's topic in Już w nowym domu
Opcja pojawiła się i zniknęła ze względu na informację o tym, że Fado atakuje inne psy. I nie chodzi tu o miejsce u mnie, bo ja nie mam możliwości przyjąć Fado, chociażby ze względu na obecny skład psiaków. Napisałaś, że go nie izolujesz, że przebywa z innymi psami. Gdy trafia mi się pies atakujący inne psy, izoluję go dla bezpieczeństwa. Staram się stopniowo przyzwyczajać go do obecności innych psów, do przebywania z nimi. Czasami okazuje się, że nie jest w stanie nawet tolerować żadnego psa i nie ma innego wyjścia jak umieszczenie go w osobnym pokoju i szukanie mu domu bez innych psów. Jaaga, jak te wszystkie psiaki, tak bardzo różne, funkcjonują u Ciebie razem w domu? Jaki jest według Ciebie stosunek Fado do innych psów? Jak sobie radzi w stadzie jako niewidomy, skłonny do agresji pies? W jaki sposób jesteś w stanie kontrolować sytuację? W ogóle przydałby się aktualny opis Fado z informacjami o nim - wielkość, waga, stan zdrowia, zachowanie w domu i na zewnątrz, charakter, plusy, minusy, stosunek do innych zwierząt itd. -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
hop! replied to elik's topic in Już w nowym domu
Zacytuję słowa Jaaga: "Nie mam również czasu i umiejętności, żeby stale pracować z jednym psem." "Myślę, że w tej sytuacji osoby, które mają go pod opieką powinny mu poszukać innego miejsca. Oczywiście domyślam się, że zaraz posypią się komentarze, ale niestety, znam swoje możliwości, a opieka nad Fado je przerasta i niczyja opinia tego nie zmieni." Jaaga sama widziała potrzebę zmiany miejsca dla Fado. Nie raz podkreślała, że nie ma czasu na pracę z psami. Jeżeli będzie możliwość przeniesienia Fado w odpowiedniejsze miejsce, to będzie to z korzyścią dla psa. O nic innego nie chodzi. Atmosfera na wątku jest normalna. Nikt nikogo nie ocenia, nie krytykuje, nie sprawia przykrości. Padło ważne pytanie zadane w bardzo grzecznej formie. I tyle. -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
hop! replied to elik's topic in Już w nowym domu
Szukam. Może coś się uda znaleźć odpowiedniego dla Fado. Kameralne miejsce domowe, doświadczony opiekun mający czas dla psa... Tyle wystarczy. -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
hop! replied to elik's topic in Już w nowym domu
Jeżeli jest poprawa po Anafranilu, to nie ma co kombinować i zmieniać leku. Psychotropy mogą wspomóc, ale po odstawieniu problemy wracają. Biedny, ale trudny w opiece ten Fado, wymagający specjalnych warunków. Dzikus z lękami, nerwus, panikarz i jeszcze do tego nie widzi. W normalnych warunkach i w normalnym życiu ciężko mu funkcjonować. U Ciebie sporo się dzieje, dużo różnych zwierzaków, dużo bodźców, nowości. Gdyby udało mu się znaleźć bardzo spokojne miejsce, byłoby mu łatwiej wyciszyć się i poczuć bezpiecznie, a Ty też pewnie odetchnęłabyś z ulgą. Niestety, ciężko o takie miejsce, a o adopcji można tylko pomarzyć. -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
hop! replied to elik's topic in Już w nowym domu
Dobranie odpowiedniego leku psychotropowego jest trudne. Zwykle wszystko odbywa się metodą prób i błędów, jest rozciągnięte w czasie, bo na efekty leczenia trzeba czekać 3-4 tygodnie. Bywa, że jest więcej negatywnych skutków, niż pozytywnych i trzeba lek stopniowo odstawiać, a potem próbować z kolejnym... -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
hop! replied to elik's topic in Już w nowym domu
Czy możesz podać kilka "byle powodów" wywołujących panikę u Fado? Problemem Fado jest nerwica i lęki. Odbojnik go nie spowolni, ani nie uchroni przed zderzeniem w trakcie ataku paniki. Przypuszczam, że dodatkowo go zestresuje i będzie próbował się go pozbyć. Tak porusza się z odbojnikiem normalny pies - KLIKNIJ. -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
hop! replied to elik's topic in Już w nowym domu
Moim zdaniem taki czujnik - odbojnik nie sprawdzi się, zwłaszcza w przypadku dzikiego, lękliwego psiaka. To nie jest dobre rozwiązanie, kasa wyrzucona w błoto i stres dla psa. Tak naprawdę niewidome psy świetnie sobie radzą, gdy poznają teren. Potrzebują spokoju, poczucia bezpieczeństwa, ograniczenia bodźców, nowości. Oczywiście im mniej sprzętów, przeszkód, tym lepiej i bezpieczniej dla psa. -
Dzięki za odpowiedź. Gdybyś coś wiedziała, daj mi znać.
-
Po bardzo udanej adopcji Bastka wróciła mi wiara w istnienie ludzi, którzy chcą pomóc i potrafią kochać psy bezwarunkowo. Może i do Dolarka uśmiechnie się szczęście. Zasługuje na to. Nie wiem, ile złych rzeczy go spotkało w życiu, ale mocno się to odbiło na jego psychice i zachowaniu. Ostatnio uczy się obsługi kuli na przysmaki, idzie jak po grudzie. I nie dlatego, że Dolar jest głupi, że nie wie jak. Po prostu ma takie lęki i blokady.
-
Przeczytałam, że Fantom ma DT. Czy ktoś wie, gdzie trafił i jak sobie radzi?
-
abi Abi ma swój dom na zawsze - już nie dzikuska a domowa sunia
hop! replied to Zagrodowy pies polski's topic in Już w nowym domu
Zachowanie Abi w każdym miejscu było inne. Pierwsze wieści z pobytu u Murki były optymistyczne. Tak Murka napisała o Abi: "Początki nie wyglądają źle. Sunia sprawia wrażenie bardzo zrównoważonej. Staram się na razie z nią zaprzyjaźnić i chyba dobrze mi idzie, bo sunia już wygląda i obserwuje mnie z budki, a także zjada z ręki jedzonko:) Na początku trochę miała obawy, ale dość szybko się odważyła:) Podchodziła też do wyciągniętej ręki i wąchała zanim zaczęłam ją karmić z ręki, więc mam ogromną nadzieję, że nie jest to dzikus, tylko po prostu psiak po kiepskich doświadczeniach z człowiekiem." A potem wszystko zaczęło być bardziej skomplikowane i trudne. Smutne to wszystko. Mało prawdopodobne, że Abi zacznie pozytywnie reagować na opiekunów. Jak nauczy się żyć obok nich bez strachu, to już będzie sukces. -
Bastek tak, jak Dolar ma awersję do ludzi, ograniczone zaufanie nawet do opiekunów, ale jest towarzyski, bardziej kontaktowy i chętny do zabawy. W relacjach z innymi psami jest elastyczny, zwykle nastawiony pozytywnie. Dolar boi się obcych psów panicznie, chyba nawet bardziej, niż ludzi. Z domowymi psami nie wchodzi w bliższe relacje, niektóre toleruje, ale na odległość i nie ma znaczenia płeć psa. Jak jakiś pies podejdzie zbyt blisko, czuje się zagrożony, boi się, jest warkot i kłapanie zębami. Bastek potrafi zrozumieć, że Dolar nie życzy sobie bliższego kontaktu. Frezja zupełnie nie reaguje na warkoty i kłapanie zębcami, więc Dolar ratuje się ucieczką, a wtedy Frezja traktuje to jako zabawę i ściga go zaciekle. Na dodatek ma tendencję do szczypania, łapania za sierść, ogon.
-
Z "uśmiechami" u Dolara kiepsko. Ma oszczędną mimikę. Poważny gość i tyle. Zabawy mu nie w głowie, towarzysko żyć nie lubi. Ciężko o inny typ zdjęć. Wyczesany jest porządnie. Z przednią połową idzie łatwo, ale tyłów broni nawet zębami. Jak Ci się nie podoba w obecnej fryzurze, to zawsze mogę go zaprowadzić do fryzjerki. Od jakiegoś czasu Dolar uprawia jogging ogródkowy. Więcej je, więc i ruchu musi być więcej. Ostatnio dołączył do niego Bastek, bo mu się przytyło po zimie. O dziwo Dolar go toleruje. Biegają razem, nie wchodzą sobie w drogę, ale o wspólnej zabawie można pomarzyć.
-
abi Abi ma swój dom na zawsze - już nie dzikuska a domowa sunia
hop! replied to Zagrodowy pies polski's topic in Już w nowym domu
A względy bezpieczeństwa? Tego typu obroże są luźniejsze, wkładane przez głowę, zaciskają się dopiero wtedy, gdy jest pociągnięcie. Zwykłe obroże (najlepiej z blokadą zapięcia), ściśle dopasowane są moim zdaniem pewniejsze i trudno się z nich uwolnić. Skoro Abi szelek nie akceptuje, na wszelki wypadek powinna mieć dodatkową, zwykłą obrożę i poza posesję chodzić na dwóch smyczach. Może ja jestem przewrażliwiona, ale wolę dmuchać na zimne.