-
Posts
8971 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gusia0106
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
gusia0106 replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
Romana zapomnieć się nie da! -
No ba! Będzie!
-
Kajak szcześciarz:) zagarnął pomarańczowy na własność :)
gusia0106 replied to Tora&Faro's topic in Już w nowym domu
Możliwe, jego młodszy brat też mieszka w Warszawie :) U mnie na osiedlu też mieszka ogarzyca - dostojna, grzeczna, posłuszna - na bank nie mają wspólnych genów ;) -
[quote name='nelka83']Pewnie o Zylexis chodzi, wzmacnia odporność organizmu :). Zapytam, dzięki za podpowiedź.[/QUOTE] Dokładnie! ;)
-
Jak pojedziecie na zdjęcie szwów to zapytajcie właśnie o witaminy na wzmocnienie, faktycznie są pomocne, ale tylko w tej pierwszej fazie, póki właśnie wątroba z trzustką nie przejmą funkcji śledziony. My na początku dostaliśmy zastrzyki wzmacniacjące - nie pamiętam już nazwy, pamiętam tylko, że zaczynało się na Z ;) A później wszystko jest dokładnie tak samo jak przed operacją. Będzie dobrze ;) My też robiliśmy histopatologię w Niemczech, rzetelne laboratorium, można zaufać wynikowi
-
Kajak szcześciarz:) zagarnął pomarańczowy na własność :)
gusia0106 replied to Tora&Faro's topic in Już w nowym domu
Życie ma ciężkie to i siwych włosów przybywa ;) -
Nic się nie martw :) Najważniejsze, że operacja się udała. A beż śledziony żyje się....jak ze śledzioną :) czyli normalnie. Super, że zrobiliście histopatologię - będzie wiadomo co i jak.
-
Kajak szcześciarz:) zagarnął pomarańczowy na własność :)
gusia0106 replied to Tora&Faro's topic in Już w nowym domu
Posiwiał, co? [IMG]http://img6.imageshack.us/img6/7444/ivtk.jpg[/IMG] Ale pozycje i zajęcia ulubione bez zmian ;) [IMG]http://img849.imageshack.us/img849/2214/kt0d.jpg[/IMG] I nie wiem jak to się stało, ale wcześniej nie zamieściłam zdjęcia z siostrą! [img]http://img593.imageshack.us/img593/8387/vkom.jpg[/img] -
Ale numer......Miron mistrz!
-
Dokładnie tak. Nie popadajmy w paranoję. Brała te psy bo zarabiała na nich kasę. I to była podstawa jej dochodów. Bo jak sobie dorabiała to też już wiemy. A jak kasa przestawała płynąć albo pojawiało się za dużo pytań psa usypiała a kity pchała dalej. I tyle. Każda z nas, która zajmuje się psami i ma je gdzie w hotlach, na dt, a do tego ma swoje życie, swoje zwierzaki i pracę wie jakie są realia. Do hotelu jeździ się w odwiedziny raz na pół roku, może raz na kilka miesięcy bo się zwyczajnie nie ma czasu. A jak się ma zaufane osoby to one dla nas robią wizyty i przed i po adopcyjne, bo mają bliżej albo akurat chwilę czasu w momencie, kiedy my jej nie mamy. A Wiolce dziewczyny ufały. Koniec pieśni.
-
Jak już pisałam - Pani Bashy na konto Miłosza przelała łącznie koło 2000 zł i dodatkowo jeszcze 200 zł na operację łapki Rudzika, której nigdy nie było. Liczyła, że na wątku zostanie to rozliczone (kilka razy mówiła o tym Wiolce) ale szybko zorientowała się, że nic z tego nie będzie więc machnęła ręką licząc, że nawet jeśli coś zostanie to pójdzie na inne psy. Do rachunków od tego weta specjalnie bym się nie przywiązywała....Skoro usypia psy na zawołanie to pewnie nie ma też większych problemów z wystawianiem lewych faktur....
-
[quote name='akrim']ufff - kamień z seca że u Bashy wszystko w porządku ( podczytywałam watek bo podhalany sa bliskie memu sercu). Nie mogę uwierzyć że ktoś tak nie pogubił sie w swoich kłamstwach jak ta Wiola (czy jak jej tam naprawdę) Czy ten "incydent" po kastracji Bashy był prawdziwy? ktoś to widział?[/QUOTE] Teraz to już nie dojdziemy.....a coś czuję, że rzeszowski weterynarz ze strachu o własny tyłek potwierdzi każdą, dowolnie zmyśloną historię.
-
Od Pani Grażynki dostanę skany wszystkich przelewów, umowy adopcyjnej. Do kogo to wysłać? Funia, Handzia - będziecie składały jakieś doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa? Pani Grażynka przesłała mi korespondencję z tą rurą...No takich farmazonów to dawno nie czytałam. Łącznie z tym, że prowadziła dziennik Bashy - co i jak się działo każdego dnia. A w co drugim zdaniu, jakie to leczenie i karma droga i jak ona się niebywale poświęca. Twierdziła, że to mieszkanie w Rzeszowie jest jej, że dostała je od gminy po wyjściu z domu dziecka, i że podnajmuje pokój studentowi, dlatego taki syf w tym mieszkaniu (podobno niewyobrażalny...) - ot taki studencki rozgardiasz. Pani Grażynka z rodziną widziała Tobiego, który w drzwiach ich zalizał od razu i nie wierzy w bzdury o pogryzieniu. Ani w to, że Miłosz nic nie wiedział - oplatała przy nim te historie o mieszkaniu, ciąży, psach - nigdy słowem nie zaprzeczył. Mam też jedno jej zdjęcie - mogę wstawić - może ktoś rozpozna ją jako kofeinę albo altruistyczną behawiorystkę? Aha, w odwiedzinach u Bashy Pani Grażynka była 8 grudnia. Wtedy już mieszkała w tym mieszkaniu w Rzeszowie na 1 piętrze. Jeżeli potrzeba będzie świadków na policji - Pani Grażyna z rodziną zgłaszają się na ochotnika....
-
Tora wczoraj odeszła za TM :(