-
Posts
8971 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gusia0106
-
Sama nie wiem bo się nie znam, ale wydaje mi się, że to jej nie tycie też może miec podłoże w głowie. Aha, zapomniałam napisać - na jej karcie na boksie zostało zapisane, że 5 marca skończyła się karma.
-
[quote name='motyleqq']zmartwiło mnie to, co napisałaś. ja dziś u niej będę, zobaczę, czy będzie tak jak piszesz. ale nie jest dobrze...[/QUOTE] Zobacz jak możesz. Może wczoraj miała jakiś gorsze dzień, ale nie powiem, byłam mocno zdziwiona, bo było już całkiem inaczej.
-
Kajak szcześciarz:) zagarnął pomarańczowy na własność :)
gusia0106 replied to Tora&Faro's topic in Już w nowym domu
Kurde, napisałam posta i mi wcięła. Chyba za karę bo siedzę na szkoleniu i powinnam się uczyć chyba ;) Kajuta w porzo ;) Ostatnio odkrył swój przysmak życia - da się pokroić za niego i zrobi wszystko, żeby dostać. A co to? A paluszki. Najlepsze są bekonowe, ale mogą być też słone. Z sezamem nie weźmie do ryja. Chociaż jedna rzecz, której ten pies nie je ;) -
[quote name='mysza 1']Gusia, jak się czuje Molly?[/QUOTE] W porzo :) Zarasta, ale zastrzyki jeszcze bierze, zostały dwa. Dwa tygodnie temu dostała swojej - pierwszej jak sądzę w życiu - cieczki. Rozrabia na całego, śpi w łóżku, rozszarpała poduszkę jak spała z Wiką, w związku z czym cały pokój był w piórach, obgryza kwiatki, buty i książki :) Kasia strasznie ją kocha :) W drugiej połowie kwietnia - sterylka.
-
Kurde no..napisałam mega posta i zniknął... Spróbuję jeszcze raz. Po wczorajszej wizycie u Dinki mam wrażenie, że jest z nią gorzej. W takim sensie, że źle zaczyna znosić zamknięcie i nawet spacery nie rozwiązują sprawy. Jak weszłam do boksu nie mogłam jej opanować, kręciła się w kółko, łapała za ogon, skakała na mnie, nie reagowała na siad, nie była w stanie opanować się nawet na chwilę, miałam duży problem z zapięciem jej smyczy. Chciałam, żeby trochę opadło to szaleństwo i dopiero wtedy ją zabrać, ale nie opadało. W pomieszczeniu bałagan - powywracane miski, skotłuniona i pogryziona kołdra - jaj odgryzione kawałki leżały na podłodze. Na spacerze jakby się uwsteczniła - zataczanie kręgów, ciągnięcie na smyczy, nie skupiona na człowieku...w szoku byłam. Po jakiś 15 minutach spaceru się uspokoiła i było w miarę normalnie ale to tylko do czasu powrotu do boksu. Po powrocie znowu skakanie, podgryzanie rąk i nóg, nie mogłam jej wygłaskać bo nie chciała ani siedzieć ani się położyć. Nawet w mojej obecności zataczała kręgi, łapała się za ogon i za łapy, wyglądało to jak syndrom kojcowy. Wiem jakie są realia, ale ona nie powinna trafić do kojca. Najlepiej by było jakby trafił się jakiś DT albo domowy hotel, który z psem pracuje. Obawiam się, że w przypadku jej adopcji mogą pojawić się problemy takie jak lęk separacyjny a wtedy niestety jest duża szansa zwrotu z adopcji. Z nią trzeba pracować.... Zostawiłam chustę szukam domu na kracie, ale nie wiem mówiąc szczerze, czy jest sens jej zakładania. Nie wiem jak Wy Dziewczyny, ale ja nie wychodzę z nią poza teren SGGW, a tam szanse na spotkanie tego człowieka marne... Dina wczorajsza [img]http://img820.imageshack.us/img820/7043/imag0513xy.jpg[/img]
-
A może ona ma po prostu nietolerancję pokarmową? I jeśli je coś innego niż to, co powinna to nie przyswaja wartości z pożywienia? Mój Vario tak miał - jak jadł co innego niż ryż i kurczaka to chudł
-
[quote name='auraa']Ewa organizowała sterylki i opiekę psiaków na SGGW. Trzustka ? oby nie. To nie zachęca do adopcji.[/QUOTE] Ale ona chyba miała badania pod kątem trzustki i nic nie wyszło? Tak mi się zdaje. Aaa, ja w piątek byłam u niej z drogi więc wyszłam z nią na długiej czerwonej a nie na moim flexie jak robię to normalnie i spostrzeżenie mam takie, że ona na flexie chodzi dużo lepiej niż na luźnej bądź napiętej dłużeszej smyczy. Na flexie praktycznie nie zatacza kół, nie traci kontaktu, jest grzeczna, nie ciągnie.
-
[quote name='Mazowszanka']Pani dyżurująca w szpitaliku powiedziała, że trzeba jej zrobić dodatkowe badania, bo ta lużna kupa, według niej to efekt nieodpowiedniego trawienia. I że porozmawia o tym z Ewą (?) , o ile dobrze zrozumiałam studentką, która się Diną zajmuje od strony medycznej. Brzmi to zagmatwanie, może Wy wiecie o co chodzi.[/QUOTE] Ja nie mam pojęcia. Mazowszanko, a Twoim zdaniem ona przytyła i zarasta?
-
[quote name='Mazowszanka']Chusty nigdzie nie znalazłam a pani nic o niej nie wiedziała.[/QUOTE] Mazowszanko, nie znalazłaś bo ja w piątek trochę zmieniłam plany - jechałam z pracy trochę inną drogą i weszłam do niej od razu, nie będąc wcześniej w domu. Mam anginę dlatego przykombinowałam. W boksie powitanie szaleńcze, radość wielka. Spacer w miarę grzeczny. Próbowałam komendy o której pisała Sarna, ale klepnięcie w udo powodowało jedynie radosny skok na klatę ;) Fakt, wiele razy nie próbowałam bo jedyne co chciałam to już do domu pod koc, ale ze mną nie zadziałało ;) Nie przesadzałabym ze smakołykami bo kupa była baaardzo luźna i baaaaardzo śmierdząca. Wiem, wiem, normalnie też nie pachnie różami, ale to nie był tradycyjny smród kupowy. Ale może to kwestia antybiotyku. Nie zauważyłam kaszlu ani kataru. W związku z tym, że Dinka wciąż na SGGW to ja się deklaruję spacerowo jutro i piątek, koło 17:30. Jutro wezmę chustę. Moim zdaniem ona nie tyje i nie zarasta - przynajmniej ja nie widzę różnicy. Dinka piątkowa: [img]http://img141.imageshack.us/img141/4296/imag0503y.jpg[/img] [img]http://img42.imageshack.us/img42/9776/imag0505h.jpg[/img]
-
[quote name='motyleqq']dlatego potrzebuje ogłoszeń. ja to się nie znam na tych ogłoszeniach, wrzucam ją na fejsa co jakiś czas. jak wrzuciłam młode kotki, to ciągle do mnie dzwonią, może i tu zadziała... no i załatwić trzeba tą chustkę[/QUOTE] Aaa, ja mam chustę, chętnie wypożyczę Dince. Dzisiaj jej zaniosę.
-
A weekend spacerowo obstawiony?
-
Będę dzisiaj u Dinki koło 17:30. Spróbuję z komendą, wcześniej próbowałam ale tak jak już wspominałam działał tylko siad i łapa ;)
-
Myślę, że z podwyższenia będzie mu dużo łatwiej jeść bo on teraz podejrzewam cały czas ma tak, że jak schyla głowę to mu się w niej kręci i jest mu po prostu niedobrze. W dodatku te mięśnie przełykowe ma porażone neurologicznie więc z podwyższenia będzie mu łatwiej. Jak zjada z ręki to i tak dobrze ;)
-
No to ja nic nie mam do dodania ;) MiK wszystko napisała ;) Powiem tylko, że jak wychodziłyśmy to akurat w szpitalu było sprzątanie klatek i wszystkie psy ze studentami były na korytarzu na smyczach. Przeszłyśmy obok nich bez najmniejszego problemu - żadnych warknięć, zaczepek, nic. Moim zdaniem po kaszlu i katarze nie ma już śladu. Dinka jest już w tym dużym boksie, w którym była przed sterylką. Może skoro MiK może wyjść z nią w czwartek to ja wyjdę w piątek? W ten sposób tylko weekend zostaje do obstawienia.
-
Siedź w domu Wariatko. Osobiście podkręcę Jacka żeby Cię nigdzie nie puszczał ;) Pogadamy jak naprawisz kolano ;) Ja jestem u Dinki zazwyczaj około 17:30
-
[quote name='mysza 1']To robimy nowe, zaraz poszukam bazarku, bo na bieżącym wykorzystałam. Za mało pakietów kupiłam. Tytuł bym dała jakis w stylu Fantastyczna Granda, psia przylepka albo coś takiego. Jakiś pomysł na tekst?[/QUOTE] Mogłabyś robić za copy writera w Grouponie ;) Takie teksty tylko u nich ;) A tak na poważeni...z tym tekstem to ja już sama nie wiem. Było i na smutno i na wesoło, wzruszająco i po normalnemu. Nic nie chwyciło - brak nawet jednego sensownego telefonu. Pomyślę ale trochę brak mi koncepcji mówiąc szczerze
-
Fortuna z Korabiewic w hotelu u ajlii, pilnie potrzebuje domu
gusia0106 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Możesz sie urodą Fortuny zawsze zachwycić ;) albo jakoś zaznaczyć obecność ;)[/QUOTE] Nieśmiała jestem to siedzę cicho ;) Zaraz wyślę Ci maila