-
Posts
8971 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gusia0106
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
gusia0106 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Ej no...my tu paznokcie obgryzamy!! -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
gusia0106 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj wielki dzień... Nie becz Irenko, no chyba, że ze szczęścia ;) -
Irenko, a jak przebiegła wizyta u Filipa?
-
Strasznie się to czyta Zosiu, więc nawet nie jestem sobie w stanie wyobrazić jak musiało być strasznie...
-
[quote name='marysia55']zagłosowałam na missieek , ale razem z moim ma dopiero 7 głosów :crazyeye: , gdzie reszta krakowskich dogomaniaków :mad::mad:[/quote] A niekrakowscy moga być?;)
-
[quote name='Neigh']A czemu ona je wysłała do Ciebie to nigdy nie zrozumiem:-). Cholera nie wiem czy mnie widać. Gusia prosiłaś Julię, żeby wysłała rzeczy na bazarek do Irenki? Wsio ryba ważne, że doszły:-)[/quote] Nie-e, tym razem to nie ja. Z Metrowego Dupka nici rozumiem?
-
Ale mi się tęskni no...
-
Hej Piter, decyzja o zabiegu to najlepsza decyzja jaka podjąłeś. Starsze psy znoszą narkozę gorzej, al to nie znaczy, że się z niej nie wybudzają. Spoko, Vario jak był operowany miał 11 lat i chore serca, a z narkozy wybudził się na luzie. A bez śledziony psie życie może być i długie i komfortowe. Trzymajcie się.
-
[quote name='GoskaS']Gusiu , napisalam do Ciebie na priv - doszlo?[/quote] Tak Gosiu, tylko nie dostałam powiadomienia, stąd opóźnienie w odpowiedzi. Już Ci odpisałam.
-
A do Neigh po Metrze dzwonił jeden telefon.... I to cymbał w dodatku. Bardzo ładnie spuściła go na drzewo, ale kurde domku jak nie było tak nie ma.
-
No to jak po Metrze się telefony nie rozdzwonią to ja już nie wiem.....
-
Witaj teacherko, dzięki, że do nas przyszłaś. Doskonale pamietam Waszą walkę, niespanie po nocach, cieszenie się podniesioną główką Aury i tym, jak coś zjadła. I mimo, że byłyście mi wtedy bardzo bliskie, to jednak takie odległe. Teraz dopiero wiem, że każdego z nas dotyka to inaczej, inaczej przeżywamy, ale cierpienie jest to samo. I zawsze do końca ma się nadzieję, że się uda. Cieszę się bardzo, że znowu macie pieska. Na pewno do Was zajrzę ;)
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
gusia0106 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
No Patos, byle do soboty. -
Chyba troszkę tak... Jakoś tak mi w środku spokojniej
-
Hektor znaczy ;)
-
Dupek ma ogłoszenia na: alegratka.pl autogielda.pl kupsprzedaj.pl eoferty.pl pajeczyna.pl pineska.pl ogloszenia.interpress.net.pl ojej.pl oferta.com.pl przygarnijzwierzaka.pl cafeanimal.pl mamoferte.pl animalia.pl bono-polska.pl tablica.pl drobne.centrumofert.pl gieldaogloszen.pl gumtree.pl gielda.bai.pl kupiepsa.pl ogloszenia.24polska.pl polskastrefa.eu adopcje.org 4lapy.pl dwukropek.pl petworld.pl e-zwierzak.pl sprzedasz.pl olx.pl ogloszenia.aleokazja.pl adpedia.pl wegetariani.pl vetmozga.com adopcjapsa.pl rozglos.net anonseogloszenia.pl najpewniej.pl mammisia.pl petsy.pl vendito.pl twoje-ogloszenia.pl pchlitarg.info.pl neeon.pl ogloszenia.infoweb.pl darmobranie.pl mojpupil.pl
-
Chicco wcale nie Latino - zwrot z adopcji prosi o dom!
gusia0106 replied to Neris's topic in Już w nowym domu
To ja zapiszę -
Moja siostra znała Varia tylko trochę. Bardzo długo sie go bała. Bo Vario jak ktoś przychodził do domu podchodził bardzo, bardzo blisko i szczekał z całej siły. Miało się wrażenie, że chce ugryźć. Ale nie gryzł, tylko tak ostrzegał i pokazywał gościom gdzie jest ich miejsce. A moja siostra wpadała dość często. A on wciąż jej pokazywał jakim jest obrońcom. Wiedziała jaki jest dla mnie ważny, z czasem się przekonała, że nie jest ludziożercom i naweł głaskała. Towarzyszyła mi telefonicznie we wszystkich jego chorobach a później jak już umiałam jej powiedzieć, że mój pies nie żyje, słuchała i słucha łkania w słuchawkę. Dziś, przy okazji świątecznego spotkania, powiedziała, że kupi mi psa na urodziny. Tylko, żebym powiedziała jakiej rasy... Wiem, że chciala dobrze. Wiem, że się martwi i kombinuje co zrobić, żeby było lepiej. Wiem, że kocha zwierzęta i przejmuje się ich losem. A wydarłam się na nią jak debil. Darłam się i darłam i nie mogłam zamknąć ryja. Zupełnie jak Vario kiedyś. A jedyne co tak wykrzykiwałam to tylko to, że ja nie chcę innego psa......
-
nie podnoszenie zadu, przechylona glowka, latajace oczka
gusia0106 replied to sabbi's topic in Neurologia
Jak pije to już połowa sukcesu. Spoko, jeść zacznie jak przestanie mu się kręcić w głowie. Możesz spróbować go karmić z ręki malutkimi kuleczkami pasztetu np. -
Dzięki Ines ;)
-
nie podnoszenie zadu, przechylona glowka, latajace oczka
gusia0106 replied to sabbi's topic in Neurologia
Sabbi, jeśli to był wylew (kurcze, może się mądrzę, ale czytam objawy, które opisałaś i dla mnie to są ewidentnie objawy wylewu - mój pies miał cztery wylewy stąd ta opnia..) to on może nie chciec jeść jeszcze kilka dni. Po prostu może mu się kręcić w głowie, a jak się kręci w głowie to mu niedobrze i stąd brak apetytu. Mój Vario po pierwszych dwoch wylewach nie chcial jeść przez kilka dni właśnie z tego powodu. Był wtedy żywiony pozajelitowo żeby miał siłę. A pije? -
Przeryczałam wczoraj cały dzień. Nie lubię świąt, nigdy specjalnie za nimi nie przepadałam, ale cieszyłam się na nie w związku z tym, że będę mogła z Variem spędzić więcej czasu. Teraz nie mogę więc się nie cieszą. Dwa tygodnie temu o tej porze jechałam z nim do naszej wetki ,wyjąc już całą drogę, bo przeczuwałam co się będzie musiało stać.... A dziś mój pies mi się przyśnił. Pierwszy raz. Dziwny to był sen. Śniło mi się, że byliśmy w domu u rodziców, ale to nie był ten dom. W sensie wiedziałam gdzie jestem ,ale zupełnie nie zgadzał się ani układ pomieszczeń ani kolorystyka. Rodzice robili jakąś imprezę i byli na niej ludzi, których nie widziałam od lat. Nawet nie wiem czy żyją. Oni nawet Varia nie znali, znali naszego poprzedniego psa - Amikę. Vario na początku w tym śnie był takim staruszkiem jak w ostatnich miesiącach- a to się przewrócił, a to spał, chodził sobie powolutku. Siedziałam z nim w jakimś pokoju, w którym była tylko wykładzina i pani technik weterynaryjny z naszej lecznicy. Zauważyłam, że chce się załatwić, więc wyszliśmy na spacer. A tam stała już moja Mama i mój Tata. Moi rodzice od wielu, wielu lat nie żyją... A Vario nagle się cały spiął, położył po sobie uszy, żeby mieć bardziej opływowy kształt ciała i zaczął biegać sprintem zataczając wielkie, olbrzymie koła. I tak biegał i biegał, a ja byłam bardzo zdziwiona. Cały czas pytałam wszystkich czy to widzą, bo mi się wydawało, że mam urojenia. Zapytałam Mamy czy to widzi, a moja Mama tylko potakiwała głową i się uśmiechała. Patrzyła tylko a to na mnie, a to na niego. Vario jak już się wybiegał przybiegł do mnie i dał się pogłaskać. Potem podszedł do mojego Taty, który wziął go na ręcę i zniknęli.... Wtedy się obudziłam. Mam nadzieję, że się nim zaopiekowali. Moja Mama go nie znała - nie zdążyła, a mój Tata, udawał, że go nie lubi ale wielokrotnie przyuważyłam go jak myślał, że nikogo nie ma, albo że nikt nie widzi, jak karmił go przysmakami albo głaskał ;)
-
nie podnoszenie zadu, przechylona glowka, latajace oczka
gusia0106 replied to sabbi's topic in Neurologia
encorton to steryd właśnie. Podawany najczęściej w chorobie nowotworowej ale to już inna historia. W każdym bądź raie cieszę się, że psina już lepiej. Trzymajcie się i dużo zdrówka ;) -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
gusia0106 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Ja też.... ;)