Jump to content
Dogomania

gusia0106

Members
  • Posts

    8971
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gusia0106

  1. Ej no...my tu paznokcie obgryzamy!!
  2. Dzisiaj wielki dzień... Nie becz Irenko, no chyba, że ze szczęścia ;)
  3. Irenko, a jak przebiegła wizyta u Filipa?
  4. Strasznie się to czyta Zosiu, więc nawet nie jestem sobie w stanie wyobrazić jak musiało być strasznie...
  5. [quote name='marysia55']zagłosowałam na missieek , ale razem z moim ma dopiero 7 głosów :crazyeye: , gdzie reszta krakowskich dogomaniaków :mad::mad:[/quote] A niekrakowscy moga być?;)
  6. [quote name='Neigh']A czemu ona je wysłała do Ciebie to nigdy nie zrozumiem:-). Cholera nie wiem czy mnie widać. Gusia prosiłaś Julię, żeby wysłała rzeczy na bazarek do Irenki? Wsio ryba ważne, że doszły:-)[/quote] Nie-e, tym razem to nie ja. Z Metrowego Dupka nici rozumiem?
  7. Ale mi się tęskni no...
  8. Hej Piter, decyzja o zabiegu to najlepsza decyzja jaka podjąłeś. Starsze psy znoszą narkozę gorzej, al to nie znaczy, że się z niej nie wybudzają. Spoko, Vario jak był operowany miał 11 lat i chore serca, a z narkozy wybudził się na luzie. A bez śledziony psie życie może być i długie i komfortowe. Trzymajcie się.
  9. [quote name='GoskaS']Gusiu , napisalam do Ciebie na priv - doszlo?[/quote] Tak Gosiu, tylko nie dostałam powiadomienia, stąd opóźnienie w odpowiedzi. Już Ci odpisałam.
  10. A do Neigh po Metrze dzwonił jeden telefon.... I to cymbał w dodatku. Bardzo ładnie spuściła go na drzewo, ale kurde domku jak nie było tak nie ma.
  11. No to jak po Metrze się telefony nie rozdzwonią to ja już nie wiem.....
  12. Witaj teacherko, dzięki, że do nas przyszłaś. Doskonale pamietam Waszą walkę, niespanie po nocach, cieszenie się podniesioną główką Aury i tym, jak coś zjadła. I mimo, że byłyście mi wtedy bardzo bliskie, to jednak takie odległe. Teraz dopiero wiem, że każdego z nas dotyka to inaczej, inaczej przeżywamy, ale cierpienie jest to samo. I zawsze do końca ma się nadzieję, że się uda. Cieszę się bardzo, że znowu macie pieska. Na pewno do Was zajrzę ;)
  13. Chyba troszkę tak... Jakoś tak mi w środku spokojniej
  14. Hektor znaczy ;)
  15. Dupek ma ogłoszenia na: alegratka.pl autogielda.pl kupsprzedaj.pl eoferty.pl pajeczyna.pl pineska.pl ogloszenia.interpress.net.pl ojej.pl oferta.com.pl przygarnijzwierzaka.pl cafeanimal.pl mamoferte.pl animalia.pl bono-polska.pl tablica.pl drobne.centrumofert.pl gieldaogloszen.pl gumtree.pl gielda.bai.pl kupiepsa.pl ogloszenia.24polska.pl polskastrefa.eu adopcje.org 4lapy.pl dwukropek.pl petworld.pl e-zwierzak.pl sprzedasz.pl olx.pl ogloszenia.aleokazja.pl adpedia.pl wegetariani.pl vetmozga.com adopcjapsa.pl rozglos.net anonseogloszenia.pl najpewniej.pl mammisia.pl petsy.pl vendito.pl twoje-ogloszenia.pl pchlitarg.info.pl neeon.pl ogloszenia.infoweb.pl darmobranie.pl mojpupil.pl
  16. Moja siostra znała Varia tylko trochę. Bardzo długo sie go bała. Bo Vario jak ktoś przychodził do domu podchodził bardzo, bardzo blisko i szczekał z całej siły. Miało się wrażenie, że chce ugryźć. Ale nie gryzł, tylko tak ostrzegał i pokazywał gościom gdzie jest ich miejsce. A moja siostra wpadała dość często. A on wciąż jej pokazywał jakim jest obrońcom. Wiedziała jaki jest dla mnie ważny, z czasem się przekonała, że nie jest ludziożercom i naweł głaskała. Towarzyszyła mi telefonicznie we wszystkich jego chorobach a później jak już umiałam jej powiedzieć, że mój pies nie żyje, słuchała i słucha łkania w słuchawkę. Dziś, przy okazji świątecznego spotkania, powiedziała, że kupi mi psa na urodziny. Tylko, żebym powiedziała jakiej rasy... Wiem, że chciala dobrze. Wiem, że się martwi i kombinuje co zrobić, żeby było lepiej. Wiem, że kocha zwierzęta i przejmuje się ich losem. A wydarłam się na nią jak debil. Darłam się i darłam i nie mogłam zamknąć ryja. Zupełnie jak Vario kiedyś. A jedyne co tak wykrzykiwałam to tylko to, że ja nie chcę innego psa......
  17. Jak pije to już połowa sukcesu. Spoko, jeść zacznie jak przestanie mu się kręcić w głowie. Możesz spróbować go karmić z ręki malutkimi kuleczkami pasztetu np.
  18. Dzięki Ines ;)
  19. Sabbi, jeśli to był wylew (kurcze, może się mądrzę, ale czytam objawy, które opisałaś i dla mnie to są ewidentnie objawy wylewu - mój pies miał cztery wylewy stąd ta opnia..) to on może nie chciec jeść jeszcze kilka dni. Po prostu może mu się kręcić w głowie, a jak się kręci w głowie to mu niedobrze i stąd brak apetytu. Mój Vario po pierwszych dwoch wylewach nie chcial jeść przez kilka dni właśnie z tego powodu. Był wtedy żywiony pozajelitowo żeby miał siłę. A pije?
  20. Przeryczałam wczoraj cały dzień. Nie lubię świąt, nigdy specjalnie za nimi nie przepadałam, ale cieszyłam się na nie w związku z tym, że będę mogła z Variem spędzić więcej czasu. Teraz nie mogę więc się nie cieszą. Dwa tygodnie temu o tej porze jechałam z nim do naszej wetki ,wyjąc już całą drogę, bo przeczuwałam co się będzie musiało stać.... A dziś mój pies mi się przyśnił. Pierwszy raz. Dziwny to był sen. Śniło mi się, że byliśmy w domu u rodziców, ale to nie był ten dom. W sensie wiedziałam gdzie jestem ,ale zupełnie nie zgadzał się ani układ pomieszczeń ani kolorystyka. Rodzice robili jakąś imprezę i byli na niej ludzi, których nie widziałam od lat. Nawet nie wiem czy żyją. Oni nawet Varia nie znali, znali naszego poprzedniego psa - Amikę. Vario na początku w tym śnie był takim staruszkiem jak w ostatnich miesiącach- a to się przewrócił, a to spał, chodził sobie powolutku. Siedziałam z nim w jakimś pokoju, w którym była tylko wykładzina i pani technik weterynaryjny z naszej lecznicy. Zauważyłam, że chce się załatwić, więc wyszliśmy na spacer. A tam stała już moja Mama i mój Tata. Moi rodzice od wielu, wielu lat nie żyją... A Vario nagle się cały spiął, położył po sobie uszy, żeby mieć bardziej opływowy kształt ciała i zaczął biegać sprintem zataczając wielkie, olbrzymie koła. I tak biegał i biegał, a ja byłam bardzo zdziwiona. Cały czas pytałam wszystkich czy to widzą, bo mi się wydawało, że mam urojenia. Zapytałam Mamy czy to widzi, a moja Mama tylko potakiwała głową i się uśmiechała. Patrzyła tylko a to na mnie, a to na niego. Vario jak już się wybiegał przybiegł do mnie i dał się pogłaskać. Potem podszedł do mojego Taty, który wziął go na ręcę i zniknęli.... Wtedy się obudziłam. Mam nadzieję, że się nim zaopiekowali. Moja Mama go nie znała - nie zdążyła, a mój Tata, udawał, że go nie lubi ale wielokrotnie przyuważyłam go jak myślał, że nikogo nie ma, albo że nikt nie widzi, jak karmił go przysmakami albo głaskał ;)
  21. encorton to steryd właśnie. Podawany najczęściej w chorobie nowotworowej ale to już inna historia. W każdym bądź raie cieszę się, że psina już lepiej. Trzymajcie się i dużo zdrówka ;)
×
×
  • Create New...