-
Posts
8971 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gusia0106
-
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Oooo, cześć Zbychu :multi: Przestaniesz w końcu mówić do mnie na pani? :mad::evil_lol: Super, że się zarejestrowałeś. Będziemy mieć wieści na bieżąco ;) Czekamy, czekamy....;) Pozdrowienia dla Mamy :razz: -
[quote name='jola_li']Gusiu, a co on ma z uszami? Pytam, bo u wiejskiego psa, którym się opiekuję zauważyłam brązowo-czarną maź. Chciałam zrobić wymaz i badanie, ale weterynarz stwierdziła, że to na pewno drożdże, więc trzeba uszy wyczyścić i zaaplikować kropelki. Przy czy podkreśliła, że bez właściwego, głębokiego oczyszczenia nie ma co zakraplać lekarstwa, bo jak będzie ciepło i wilgotno to drożdżom w to graj. A z czyszczeniem uszu to już chyba tylko weterynarz, albo ktoś wprawiony może sobie poradzić. Z kolei na którymś wątku pisano, że w przypadku wątpliwości co do charakteru wydzieliny, warto zrobić badanie wymazu (nawet ktoś polecał jakieś sprawdzone laboratorium, bodajże w Łodzi), bo w przypadku nietrafnej diagnozy można zrobić więcej szkody niż pożytku. Bardzo przepraszam, jeżeli tu wypisuję oczywistości, ale dla mnie do niedawna to oczywistością nie było, więc chciałam się podzielić tym, czego się sama dowiedziałam ;-).[/QUOTE] I bardzo dobrze, i bardzo dziękuję ;) Ma stan zapalny w obu uszach, trochę go to boli. Wczoraj miał je wyczyszczone i zakroplone u weterynarza, ale w domu też muszę mu zakraplać codzinnie. Nie wiem co mu jest w te uszy, czy drożdże czy co innego - moja wetka po kolorze i zapachu wydzieliny stwierdziła stan zaplany i dała nam preparat do zapuszczania.
-
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
gusia0106 replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
Nooooo Kochana, gratulacje!!!:multi: Się ma tą rękę do udanych adopcji. Teraz to już pójdzie z górki...wszystko, zobaczysz -
[quote name='max45']Skoro temat Swarzędza, Gusiu, przy chwili, możesz napisać co sie wydarzylo w tej swarzędzkiej piwnicy, od momentu jak zostalaś z Marlejem sama , do momentu wypadnięcia z budynku pracownika schronu z Marlejem na smyczy? Nigdzie nie widzialam tego opisu, a bardzo mnie ciekawi jak ten czlowiek zalożyl mu tą smycz i ja go stamtąd wyprowadzil (po tych schodach)? Przypomnialo mi się gdy napisalaś o bliźnie na nosie.[/QUOTE] Jasne, oswajaliśmy się powoli. Ja w kucki, on biegajacy z kąta w kąt. Dawał się już dotykać, gdy przyszło dwoje ludzi (przepraszam, za nic nie pamiętam jak mają na imię). Z tym chłopakiem zapędziliśmy go w tą przestrzeń pod oknem, tam już było mało miejsca, więc go złapaliśmy i założyliśmy obrożę ze smyczą. Wyrywał się ale nie atakował. Potem ten chłopak wziął go na ręcę i wyniósł po tych schodach. Ja jeszcze zostałam obejrześ astusię. Potem już widziałaś. Do samochodu i w drogę. Surowica kupiona i podana. Kał do badania oddany. Koszt łączny 55 zł. Rachunek zeskanuję w poniedziałek w pracy. Acha, oddałam do sklepu jedne szelki - te za małe. Dostałam 25 zł. Ewunia, wpłacić Ci na konto czy oddać do ręki? Od Ewy dostałam Iskial, preparat na stawy i minerały + rzeczy na bazarek. Dzięki Kochana :loveu: Oczy zakraplamy systematycznie. Z uszami jest nieco gorzej..........
-
[quote name='mysza 1']Boże, jak mi jej żal. A njabardziej wku...wia mnie fakt, że ponoć była w takim dobrym stanie, rozmaiwałam z doddy w sobotę, przecież mogła wtedy jechac z Gusią:shake:[/QUOTE] No mogła.....w sobotę była jeszcze żywiołowa i choc wyglądała tragicznie nie zauważyłam aby kaszlała i miała rozwolneinie. Ale wirus szybko się rozwija jak już się wykluje...
-
[quote name='andzia69']dzwoniła Doddy - astusia jeszcze żyje...robia co w ich mocy, aby tak zostało, ale niestety dalej chlusta tyłem i przodem:-( sorki, ze tu na wątku:oops:[/QUOTE] Nic nie szkodzi. Andzia może powiedz Doddy o tym przetaczaniu krwi. Moja wetka mówiła dzisiaj, że w ciężkim stanie to jedyny ratunek.
-
ONek, astka, SZCZENIAKI, i inne-DAJ IM SZANSE NA NOWE ZYCIE
gusia0106 replied to Ninka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mariamc']Zapytaj,gdzie zamawiali.[/QUOTE] Oki, dam znac jak tylko od nich wrócę -
[quote name='mysza 1']Aaaa, Magda. Zapomniałam. Gusiu, a jak zachowywał się u weta? Pobranie krwi, zabiegi itd? Pisałaś też, ze teraz behawiorysta odpada. Dlaczego, bo nie załapałam?[/QUOTE] Był bardzo grzeczny. Naprawdę. Dał się osłuchać, zrobić ekg, obmacać cały brzuch, pobrać krew, wyczyścić gruczoły, pooglądać zęby, pozaglądać w oczy, wyczyścić i zakroplić uszy... Strasznie był przestraszony, ale pozwolił się dokładnie przebadać. Bez warczenia, pokazywania zębów, uciekania. Behawiorysta odpada teraz bo jego stan fizyczny wpływa na psychiczny. Każda zamian, każda osoba (ze mną włącznie niestety póki co) powoduje przyspiesznie akcji serca, a ze względu na jego stan musimy tego unikać. Później jest jaknajbardziej wskazany a nawet porządany. Nie możemy też wprowadzić żadnych poważniejszych leków uspokajających, antydepresyjnych, psychotropowych bo mają wpływ na pracę serca. A najpierw ją musimy ustabilizować.
-
ONek, astka, SZCZENIAKI, i inne-DAJ IM SZANSE NA NOWE ZYCIE
gusia0106 replied to Ninka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Bardzo Cię proszę. ząłozyłam wątek i też szukam ale nie za bardzo jest odzew.[/QUOTE] Oki, zapytam i dam znać. -
ONek, astka, SZCZENIAKI, i inne-DAJ IM SZANSE NA NOWE ZYCIE
gusia0106 replied to Ninka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mariamc']Czy ktoś zna hurtownię,gdzie można dostać caniserin?[/QUOTE] Ja dzisiaj jadę odebrać dla Marleya. Moja lecznica zamawiała - mogę zamówić albo zapytać gdzie zamawiali jeśli chcesz. -
ONek, astka, SZCZENIAKI, i inne-DAJ IM SZANSE NA NOWE ZYCIE
gusia0106 replied to Ninka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Może lepiej korzystac z transportu przy okazji. Poznan to dosyć popularna trasa. Dzisiaj miałam pytanie z hotelu, czy mają trzymać dla niej miejsce.[/QUOTE] Kolega będzie jechał z Poznania do Warszawy koło 10. Mogę do zapytać. Pytać? -
[quote name='Ewa Marta']Chodzi mi o ugryzienie i pokazywanie zębów w domu, podczas nakładania linki. To było chyba wczoraj albo przedwczoraj... Nie jestem jednak specjalistą, sama boję się niektórych psów i nie umiem być obiektywna, bo za bardzo lubię Gusię. Dlatego nie chciałabym uczestniczyć w podejmowaniu jakichkolwiek decyzji. Podporządkuję się temu, co zadecyduje Gusia i będę ją wspierać w każdej decyzji.[/QUOTE] Dzięki Ewa :kiss_2:
-
[quote name='mysza 1']Jeśli myślisz, że ktoś to rozczyta to ja się nie zgadzam z tym twierdzeniem:evil_lol: Mariamc pyta o Caniserin dla szczeniaka- mają to w Wawie? Mówiła coś Twoja dr? Tam jest podany dr Garncarz? Do czego?[/QUOTE] Ona Garncarz, nie on Garncarz ;) Do echa serca. Myślę, że nawet jak nie mają to można na szybko zamówić. Ta, co ją dzisiaj odbieram wieczorem też była zamawiana. Jakby trzeba było - dajcie znać, zamówię, potem mogę podjechac odebrać i wysłac do mariamc.
-
[quote name='mysza 1']A propos ugryzienia- chodzi o to, co zrobił, kiedy gryzł go inny pies, tak? No wiecie, w takiej sytuacji to i mój pies czasem mnie dziabnął, nawet nie zauważył co się dzieje. Domz ogrodem super tylko go nie mamy a jesli by był to wg mnie spacery i tak na smyczy, jego samego na podwórku bym nie zostawiła z wielu powodów. Jeśli chodzi o radzenie sobie- wg mnie mało kto ma tak dobre podejscie do psa jak Gusia. Zastanawiam się tylko, w jakich jeszcze reakcjach Marlej warczy czy kłapie, bo tu mam lukę informacyjną. Jeżeli Gusia powie- mam dosc, boję się, nie radzę, cokolwiek- natychmiast zareagujemy i zabierzemy go, coś się wymyśli.[/QUOTE] Nie, ja nie mam dość. Jak będę miała to powiem. Mam siłę, chęci i jestem uparta. Ale decyduje większość. Moje chcenie nie ma nic do rzeczy. O to, że on mnie zajechał zębem gdy rzucił się na niego pies nie mam pretensji i mnie to nie dziwi. Nie wiem czy jest jakiś, który by tego nie zrobił. Jak się zorientował, że to ja a nie pies, zaraz odpuścił. Raz, jeden jedyny wyskoczył do mnie z zębami przy próbie przywiązania linki do szelek. Więcej się to nie powtórzyło.
-
Chciałabym, żeby było wszystko jasne. Dochodzą mnie różne głosy z offu a ja nie lubię nieczystych sytuacji. Jeśli uważacie, że pies nie powinien być u mnie, że gdzie indziej będzie miał lepiej, że mam za małe doświadczenia, albo nie spełniam oczekiwań - to ja to rozumiem. Naprawdę. Nie mam żadnych pretensji, nie będę się obrażać. Ja się nie upieram żeby Marlej był u mnie. Nie musi. Może być gdziekolwiek gdzie będzie miał zapewnioną opiekę lekarską, socjalizację, ciepło i spokój. Chciałabym tylko wiedziec to oficjalnie. Jeśli jest jakiś chętny dom z ogrodem żeby dać mu DT, jeśli jest mieszkanie gdzieś na obrzeżach - ja nie będę protestować. Jedyne czego nie chcę zrobić to oddawać go do kojca. Powodów jest kilka - jest wygłodzony i wycieńczony - kojec, to nie warunki dl atakiego psa. Nie, żeby kojec generalnie był be. Tylko nie teraz dla niego. Po drugie nie ma podszerstka a cieplej to już chyba będzie na wiosnę. Po trzecie, sądzę, że szanse na socjalizację w kojcu ma niewielkie. I tylko tyle. Nie jestem alfa i omegą, nie jestem behawiorystą. Jeśli uważacie, że pies nie powinien być u mnie, że jest mu źle, że nie podołam i macie dla niego jakieś inne miejsce - nie w kojcu - nie będę protestować gdy ktoś będzie chciał go zabrać mając na to dobre argumenty.
-
[quote name='jola_li']Przeczytałam z opóźnieniem historię Marleja łapiąc się za głowę......... Mam nadzieję, że po tym wszystkim, co oboje przeszliście - teraz będzie już tylko lepiej...... Gusiu - allegro koniecznie!!! Nie musi byc przez fundację (a jeżeli już to fundacja musi mieć na allegro zgodę na aukcje charytatywne, bo inaczej też musi płacić). Opłata za wyróżnione to podobno kilkanaście złotych - na pewno zwróci sie z naddatkiem! Tylko - wiem z innych wątków - aukcja musi polegać na sprzedaży dyplomów (trzeba "zaprojektować" coś takiego), a nie na zbiórce pieniędzy, bo takie usuwają). Dyplomy wysyła się potem - zwykle mailem, chyba, że ktoś sobie zażyczy sobie pocztą to dolicza się opłatę za przesyłkę. Mam wielką nadzieję, że to zadziała i przynajmniej problemy finansowe przestaną istnieć... Trzymajcie się!!![/QUOTE] Dzięki za informacje :loveu: Mój najlepszy przyjaciel jest grafikiem :evil_lol: Już do niego piszę :evil_lol:
-
[quote name='MonikaP']O, proszę, i jest bazarek dla Gusiaka dwojga imion Marleja :loveu:. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=13447860#post13447860"]Książki weterynaryjne-mniej i bardziej poważne-na swarzędzkie pieski-do 15.11.!!!! - Dogomania Forum[/URL][/QUOTE] :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Dzięki Monika :kiss_2:
-
[quote name='Ewa Marta']Gusiu, puść sygnał, kiedy będe mogla podrzucic Ci rzeczy. Nie będę wchodzić, żeby nie stresować młodego niepotrzebnie. Możemy umówić się pod klatką, może jak będziesz wracała z pracy? Czy mam brać rzeczy na bazarek?[/QUOTE] Jasne, dam Ci znać Ewunia. Weź, jakoś się ogarnę i zrobię. Dzięki!!!:loveu:
-
[quote name='andzia69']na razie nic nie wiem:-(:-( nie mogę dodzwonić się do Doddy...[/QUOTE] Tak a'propos Capri. Rozmawiałam dziś z moją wetką o niej. Pytała czy miała przetaczaną krew. Nie wiedziałam. Radziła, eby przetoczyć, że przy tak zaawansowanym stadium parwo często to jedyny ratunek. Nie wiem, nie znam się, ale przekazuję. Może doddy na coś się ta informacja przyda.