-
Posts
8971 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gusia0106
-
I Wam potwierdzę jeszcze Jej niesamowitość :) Bo dostałam sms, żeby sprzedawać kalendarze bo Pani Grażynka tylko stara się pomóc, i że to żadne wyczyn ;) [B]Pani Grażynko, dla nas to jest Pani Mega Wyczynowcem![/B] :loveu: Tacy ludzie jak Pani trafiają się np. bardzo rzadko. Mi tam się do tej pory np. w życiu nikt taki nie trafił a już pierwszej młodości to nie jestem;) Znaczy duchem jestem ale duch to nie wszystko :)
-
[quote name='3 x']a mamy adres pani Grażyny? albo możemy go zdobyc? czy P. Grazyna to ktoś z allegrowiczów? bo tak sobie myślę, ze jej się chyba marlejowy kalendarz należy jak nic (nie licze ze zostanie z bazarku ale jak juz sie zaczną o nie ludziska bić to wkroczymy z akcją "kup natychmiast dla pani Grażyny" ) ;)[/QUOTE] O tym samym pomyślałam ;) Nie mamy ale pewnie będzie na przelewie:) To żadne z allegrowiczów, ani żaden z forumowiczów - Pani Grażyna działa jak widać na zasadzie Niewidzialnej Ręki :)
-
Póki co bez zmian. Zmieniłam trochę taktykę wychodzenia i póki co tylko złowieszczo warczy ale przestał na mnie skakać z zębami na wierzchu. Dziś rano na spacerze zrobił siku dwa razy więc chyba idzie ku lepszemu;) W piątek jedziemy do weta na kontrolę, zobaczymy, ale coś się z tym siusiakiem dzieje niedobrego jak na moje oko. Apetyt dopisuje, Kreon się kończy, nie wiem czy kupować następne opakowanie czy nie - pogadam z wetem to powiem. Jutro zmniejszamy znowu dawkę leku i będzie brał już tylko przez kolejne 5 dni jedną tabletkę.
-
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
gusia0106 replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
[quote name='malibo57']Mam prośbę, Neigh. Czy możesz mi podrzucić wątek Moona? Banerek nie działa, a zaginał mi po reformie Dogo.[/QUOTE] Neigh pewnie przez chwilę nie będzie.... Link do wątku Monna [url]http://www.dogomania.pl/threads/141580-KiedyA-byA-owczarkiem[/url] -
Warszawa-malenka sunia z pol już w nowym domu :)))
gusia0106 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Na pewno poratuje. Będzie też trochę pieniędzy z moich bazarków, mam nadzieję, że dług się zmniejszy ;) -
[quote name='mala_czarna']To ja się poskarżę tutaj, bo nie mam gdzie :-( Rano byłaby katastrofa w postaci... szczeniaków. Ja nie wiem już co mam robić, o której godzinie wychodzić. Sąsiadka puszcza psa luzem, pies dostał dzisiaj takiej wścieklizny z powodu cieczkowej Frotki, że chciał nie chciał musiałam mu zdrowo przyłożyć. Sąsiadka jest starszą panią, wolniutko chodzi. Spacer wygląda tak, że piesek leci z 15 metrów przed nią, a ona ledwo nogami powłóczy; gonić go przecież nie będzie. Ech, ręce opadają, niech to się wreszcie skończy, bo nerwy mi puszczają.[/QUOTE] Na szczęście to już ostatni raz. W sensie cieczkowym...że Ci ją dziewczyny dały niewysterylizowaną...dziwnie, zwłaszcza, że bez słowa na ten temat. Dobrze będzie Kamul, tyle, że musisz niestety jeszcze ten raz wytrzymać.
-
[quote name='mysza 1']Hm, zaintrygowało mnie Twoje wykształcenie :eviltong: Mam nadzieję, że Marlej da sobie spokój z tymi atakami agresji, okropne to.[/QUOTE] W sensie, że je mam? :evil_lol: Tak mówiąc szczerze to te ataki bardzo źle wróżą na przyszłość. Tą adopcyjną. Jak pójdzie do domu na pewno będzie regres, zawsze tak jest. Nie wiemy jak zareaguje na nowe warunki, na nowych ludzi, na nowe bodźce. Słabo to widzę. Przynajmniej póki co. Dajmy mu czas, zasługuje na to.
-
[quote name='Tora&Faro']Marlej popędliwy;) A ten poprawiacz nastroju to co to jest tak właściwie?[/QUOTE] Taki lek, który odpowiada za wychwyt zwrotny serotoniny, czyli mówiąc po ludzku powoduje, że jej ilość w mózgu jest większa więc pies jest w lepszym nastroju generalnie i teoretycznie rzecz biorąc lepiej reaguje na sytuacje trudne, lękowe itp. Zaczyna działać po kilku tygodniach dopiero, ale jakoby z racji wykształcenia i doświadczenia na ludziach wiem, że działa. Mundra taka jestem bo zapytałam Wujka Google ;) , ale coś mi się wydaje, że ten lek jest niedostępny w Polsce. Ale to nic - znajdziemy inny z taką samą substancją aktywną i będzie po problemie ;)
-
[quote name='Tora&Faro']Co u chłopaka Gusiu? o ile zmniejszyłaś mu dawkę uspokajaczy?....właśnie się zastanawiam jak wycofywać leki u Tory...[/QUOTE] Kurde, napisałam posta i mi zjadlo. Właśnie tak mi walnęło za oknem, że sama się przestraszyłam...Dobrze, że już wróciliśmy ze spaceru wieczornego... Dzisiaj chciał mnie zagryźć tylko raz, w pozostałych przypadkach warczał więc jest lepiej;) Dawkę zmniejszyliśmy w sobotę o jedną tabletkę - aż do środy włącznie. Od czwartku zmniejszamy o kolejną tabletkę i tak jedziemy 5 dni. Rozmawiałam dziś z Piotrem, wyżaliłam się, wypłakałam w mankiet - powiedział, że jedyne co możemy zrobić to czekać aż się sytuacja uspokoi. No i żadnych kroków w przód - ma się nie dć pogryźć i na nic nie odczulać tylko generalnie dać święty spokój. Powiedział, że skoro tak się pogorszyło to on by zaczął podawanie tego poprawiacza nastroju, o którym pisał w poprzednim sprawozdaniu. Mam skonsultować z wetem i zacząć podawać o ile wet nie widzi przeciwwskazań. Maila do mojej Pani Ady już wysłałam. Dobrałam się do siusiaka...No nie jest dobrze. Sama końcówka jest mocno bordowa, dalej czyli jakby niżej stan się poprawił. Na brzuszek antybiotyk stosuję już tylko raz dziennie bo się stan poprawił. W tym tygodniu pojadę na kontrolę do weta. Nie podoba mi się ten siusiak. Acha, mimo, że od kastracji minął już prawie miesiąc , popędliwy jest nasz chłopak jak był ;)
-
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
gusia0106 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Boska jest:):) -
[quote name='Ewa Marta']A czy hotel będzie wrzucał rozliczenia i aktualny stan finansów Stefana? Trudno wpłacac tak w ciemno, nie wiedząc jakie są zobowiązania. Zastanawia mnie tylko, dlaczego szefowa Azylu pod Psim Aniołem podejmuje decyzje, gdzie on ma być, chociaż nie ona będzie finansowała jego pobyt tam....[/QUOTE] To samo chciałam napisać właśnie....