-
Posts
10377 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by NightQueen
-
Ma ktoś z was nie śmiertelnik dla małego, niskopodłogowego psa? prosiłabym o zdjęcie, bo chce zamówić, ale wydaje mi się że będzie za bardzo dyndać
-
[quote name='Lucky.']o kołowrotku to wiem. To już nie pierwszy chomik i jest to syryjczyk. Kołowrotek będzie miał ze starej klatki, a tą wzięłam bo była dużo większa i typu duna właśnie. A te sznurki skąd są ?[/QUOTE] ja jestem uczulona na te kołowrotki więc zawsze znajdę sposobność by o nich wypomnieć :evil_lol: sznurki hmm.. nie pamiętam, ale to są sploty na zasadzie psich szarpaków, tylko z mniejszych sznurków, możesz materiał pociąć zamiast tego, czy tam polara ;)
-
[quote name='Lucky.']ale to są takie kołki jak z castoramy ? masz jakieś instukcje ? bo ta klatka teraz beznadziejnie wygląda...[/QUOTE] chodzi ci o tą drabinkę zawieszoną na górze? tak to ą kołki do mocowania mebli ;) Z chomikiem masz o tylej gorzej ze jest większy od mysz, chyba że masz roborowskiego? Musisz mieć na pewno duży kołowrotek, dla roborka może być 12 cm średnicy, ale dla każdego innego minimum 22cm, te kołowrotki w klatkach są za małe więc je wymień, inaczej chomik będzie miał problemy z kręgosłupem. Możesz powsadzać patki świeże z drzewek owocowych, będzie miał się po czym wspinać i co obgryzać, rolki po papierze toaletowym mu dać - z rolek można budować różne tunele i mocować pod dachem klatki, możesz uszyć hamak bo chomiki je lubią i na spinaczach zamocować na górze. Jak masz dostęp do takich rzecz to możesz powycinać z drewna różne półki/domki/drabinki itd. Ja mam zrobione sploty z sznurka (te różowe) i dziewuchy się po nich wpinają. Musisz kombinować, tylko uważaj na to zeby chomik mógł się zmieścić w zabawce i żeby tam nie utknął, bo mysz to jednak trochę inne zwierze, bardziej zwinne.
-
[quote name='bobroska.']O matko, ale tam pierdółek! Oczywiście w pozytywnym sensie. :lol: Fajna, oczopląsu można dostać.[/QUOTE] dziewczyny mają rozrywkę ;) [quote name='Lucky.']o kurcze :o nie, kupiłam podobną klatkę dla mojego chomika, a strasznie pusto jest. Sama robiłaś te różne dodatki czy kupiłaś ?[/QUOTE] a różnie, sporo jest kupionych, ale też dużo robiłam sama :p
-
też mam szarpaki ręcznie robione, ale M. ich nie lubi, ja resztą też nie, bo nie lubię sę bawić w przeciąganie, bo pierdoła ma sporo siły i mnie targa na prawo i na lewo :p [quote name='Lucky.']widziałam u Was klatkę myszowatych, ale to pewnie x stron temu. mogłabym prosić o zdjęcie, bo fajnie urządzona była ? ]:->[/QUOTE] toś wymyśliła teraz :diabloti: za dużo szukania miałam, ale masz pierw było samo pudełko, później dodałam siatkę [URL]http://img594.imageshack.us/img594/4686/dsc0738h.jpg[/URL] [URL]http://img215.imageshack.us/img215/4290/dsc0741bm.jpg[/URL] [URL]http://img684.imageshack.us/img684/8426/dsc0742m.jpg[/URL] [URL]http://img97.imageshack.us/img97/3205/dsc0840i.jpg[/URL] [URL]http://img577.imageshack.us/img577/2624/dsc0845u.jpg[/URL] a co planujesz myszy ? :cool3:
-
Schronisko Cieszyn - potrzebują pomocy! aktualizacja strona 1
NightQueen replied to Dea's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jetrel']Nie ma tam żadnych Malamutów.[/QUOTE] a były? w przeciągu miesiąca, dwóch? -
[quote name='Foxowa']I być dobrym ojcem, o! :diabloti: Właśnie ojczulku, jutro jestem w Krakowie ale w kierunku zakupowym - Bonarka :evil_lol:[/QUOTE] O tak tak, bo mamusie wspaniałą już masz, tylko ojciec się nie może określić :evil_lol: ale damy mu sprawę o alimenty i zaraz się nauczy :diabloti: to lipa, my się w piątek spotykamy z Adą i Iśką, szkoda że wtedy cię nie będzie bo byś dołączyła :p [quote name='C&B']To ty też jesteś jej żonką? :cool3: Iś, ile ty już ich masz? :diabloti:[/QUOTE] jakie też? :mad: sugerujesz że mój chłop się bździ na boku? :mad::diabloti::evil_lol: Ja jestem ta pierwsza - prawowita
-
Schronisko Cieszyn - potrzebują pomocy! aktualizacja strona 1
NightQueen replied to Dea's topic in Już w nowym domu
Czy ktoś tu z obecnych odwiedza regularnie schronisko? Czy trafiły do was w ostatnim czasie szczeniaki malamuta ? ok półroczne? -
[quote name='Izura']Yorka każe się zabraniem jednej z różowych kokardek;) Wybaczcie, nie mogłam się powstrzymać[/QUOTE] :roflt::roflt::roflt: odpadłam po prostu :evil_lol::evil_lol:
-
[quote name='ladySwallow']Ło borze szumiący, jakbym tego u mnie tak traktowała, to by mi chyba wlazł na łeb i nasrał, za przeproszeniem :lol:[/QUOTE] Ja tego głośno nie mówię, bo moja popierdółka też zażyczy sobie specjalnego traktowania :evil_lol::eviltong: Noo ja jak widzę stosunek niektórych właścicieli yorków to szukam na ich głowie czy czasem coś pupilek nie zostawił, bo takie to rozwydrzone :diabloti::evil_lol:
-
[quote name='ladySwallow']Ja nadal czekam na to, jak można karać yorka, bo moze ja temu u mnie krzywdę robię? na pewno robisz źle Chciałabym się jeszcze dowiedzieć jak się każe "niewychowane amstafy"? że niby co się in robi? po łbie wali młotkiem? przydusza bo to amstaf" bije do upadłego bo to duży pies? A jorki jak się karze? ciumcia się mówiąc "a fe, ty niedobly piesecku"? bo on ma psychikę słabą, żeby go nie urazić . Ja naprawdę nic do tej rasy nie mam, ale jak czytam bądź slucham takich pierdół to zaczynam w yorkach nie widzieć psy, a pluszowe, słodkie, wrażliwe, pieseczki, którym nie zwraca się uwagi bo się obrażą, a trzeba na nie bardzo uważać bo się jeszcze zrobi mu ku ku wybaczcie za ton, ale nie piszę w złości, a w ramach przypływu dobrego humoru :evil_lol:
-
[quote name='Balbina12']Ale nie porównuj traktowania jakiegoś choćby ttb z yorkiem!Taki pies nie może tyle co duży pies.Ostatnio mój pies skoczył do wody-kulał godzinę bo źle stanął.A labek by tego pewnie nawet nie poczuł.York jest twardy,nie ugięty-na pozór.W rzeczywistości to bardzo delikatna psychika.Nie można go karać w taki sam sposób jak niewychowanego amstafa.To chyba oczywiste.Gdybyś miała chorowitego psa też byś mu nie pozwalała na tyle,na ile można pozwolić normalnemu psu.Za piłeczką-owszem może pobiegać ale już jakieś wielkie skoki-to nie dla niego bo wet mówił ,że już mu rzepki przeskakują.Wolę mieć nie-psa ale zdrowego niż traktować go jak każdego psa i mieć same problemy.Co nie oznacza ,ze Franek jest najszczęśliwszy jak goni kaczki w jeziorze albo biega w lesie;)Oczywiście-wszystko z umiarem. a kto tu porównuje ttb do yorka? Porównuje yorki do swojego psa. Kazdy pies który źle stanie na nodze, może mieć później problemy, ale co to ma wspólnego z tematem? to nie czyni akurat twojego psa wyjątkowym bo jest mały, to normalne. Duże psy wbrew twojej opinii też odczuwają ból. Z delikatną psychiką też się nie zgodzę, york to terrier, prawdziwe jorki mają terrierowe charaktery, są zdecydowane, uparte, nie ustępują, ale są też konsekwentne, są takimi samymi psami jak foksy, walijskie czy inne terriery (może za wyjątkiem ttb bo one mózgu nie mają :evil_lol: :loveu: joke) Gdybym miała chorowitego psa? oj nie rozśmieszaj mnie... Mam alergika, który miewa problemy z oddychaniem, częstymi przytruciami, lądujemy u weta nawet parę razy w miesiącu, w tm roku miała nogę w gipsie bo musiała przejść zabieg rekonstrukcji rzepki... a wcale nie traktuje jej jak niepełnosprawnej, a mam wrażenie że ty chcesz tak traktować swojego psa. proszę, 3 tygodnie po zabiegu moja M. wracała do formy KLIK , dziś biega, skacze, łazi po drzewach, pływa i inne takie, a zabieg był robiony na przełomie lutego i marca tego roku. zatem pisząc że nie wiem co to znaczy mieć psa chorowitego nie wiesz o czym mówisz, a może to poświadczyć książeczka zdrowia która jest full zapełniona, a mimo to traktuje M. jak każdego innego psa, bo pies jest psem. Fakt zaniechałam części zajęć np. skakanie na wysoko stojące półki itp., ale nie ograniczam jej, bo z życia to by już nic nie miała, gdybym miała podsumować jej zdrowie.
-
[quote name='ladySwallow']Balbina, czy Ty znasz może nazwy innych ras? Bo ja częściej, niż o zagryzanych yorkach słyszałam np. o zagryzanych jamnikach. A najcześciej o zagryzanych kundelkach. Kto mówi o zmuszaniu do kontaktu? Co do wymagania idealnego zachowania - wymagasz tego od właścicieli innych psów, a od yorków nie?[/QUOTE] Bo ona patrzy tylko przez pryzmat swojego psa i takie są efekty ;) i pierwsze słyszę o zagryzionym yorku :evil_lol: właściciele yorków mają za dobry refleks i łapią psy na ręce, więc nie ma szans na zagryzienie (żart)
-
[quote name='Balbina12']Widać ,że nigdy nie miałaś yorka.Nie ironizuj ,że właściciele yorków nie spuszczają psów ze smyczy w mieście-Duże, nie wybiegane psy, dzieci na rowerach,rolkach, psy-agresory-tak to jest zagrożenie dla tak małego psa.To jest mały szkielecik-zabawa z 50 kg psem który jest od yorka 20 razy cięższy może się zakończyć tragicznie.Bynajmniej nie dla dużego psa. Mój pies chodzi po lesie,pływa w jeziorze,kopie dziury-ale nie będę ryzykowała jego zdrowia i spuszczała go w dżungli,przepraszam w mieście;)[/QUOTE] Przyjedź i zobacz na własne oczy jak jest na moim zadupiu. Mamy dwa miejsca spacerowe - pola, gdzie wszyscy z blokowiska wyprowadzają psy, wiesz ile tam jest spuszczonych jorków? zero, a chodzę tam dwa razy dziennie ze swoim psem. Nie wmówisz mi że właściciele tych psów gdzieś potajemnie je spuszczają, bo ja te psy znam i znam tych właścicieli, nie jeżdżą z tymi psami nigdzie, robią tylko rundki na smyczy. Dzieci? nie mam i nie miałam problemu z rozbieganymi dziećmi względem mojego czy innych psów, więc na nie uwagi nie zwracam. Agresory? mojego psa zakatowały tak porządnie, 3 psy- 2 małe kundle przybłędy i jeden w typie shih, ale dla mnie atak to nie tylko bójka z widocznymi ranami, to też próba ataku, a takich prób już mieliśmy naście z udziałem twojej rasy. Duże, niewybiegane psy? u mnie luzem się zazwyczaj nie puszcza, w ciągu 5 lat jak mam moją dziewczynę, miałam tylko raz niemiłe spotkanie z labradorem. widziałaś jakiego ja mam psa? Myślisz że zabawa mojego psa z nachalnym olbrzymem skończyłaby się dobrze? Też zabieram psa do lasu, w pola, nad rzekę, mimo że wygląda jak kanapowiec, ale chodzę z nim też po mieście (moje nie jest duże, ale maszerowała w sporych miastach jak np. Kraków) i chodzi bez smyczy, jak jest zagrożenie to ją odwołuje, po za tym nie rzuca się na inne psy, nie prowokuje, nie obszczekuje, nie zaczepia, idąc po ulicy nie zaprasza każdego przechodzącego na przeciwko psa do zabawy, bo jest tak nauczona ! Jakbym miała żyć z takim przekonaniem jak ty że każdy pies może jej zrobić krzywdę to nosiłabym ją pod pachą (jak to noszą yorki na widok jakiegokolwiek psa). Dla mnie to chore podejście po prostu, pies to pies, nie ważne czy to york czy nie, nie trawię jak się traktuje jakąś rasę z specjalnym uwzględnieniem, nie lubię jak się yorkom na więcej pozwala bo są małe, bo są słodkie, bo są yorkami...
-
[quote name='Balbina12']Eee tam, myślę ,ze trochę wyolbrzymiacie ;) Większość yorków jakie znam to normalne psy-nie ujadają,chodzą przy nodze,biegają za piłką...Tylko u was są yoreczki w sukienkach i róż kokardach, ujadające w torebeczkach w których są noszone cały dzień Gdzie tu konsekwencja? u mnie żaden york nie chodzi przy nodze i chętnie ci filmik nakręcę kiedyś :cool3: psy nie są spuszczane bo a) nie wracają na zawołanie, bo są niewychowane (jednego tylko znam yorka który chodził luzem, chodził do momentu kiedy wpadł pod samochód bo nie usłuchał właściciela) b) właściciele się boją puszczać jorki bo wg. nich, samo zło czyha w dalszym zasięgu niż smycz sięga. Bawiącego się yorka, biegającego za piłką nie widziałam, dlaczego? patrz wyżej. Szczerze mówiąc to yorka w ubrankach, sukienkach i noszonych w torebce u siebie nie widziałam, za to mój własny pies w ubrankach chodził :diabloti::cool3: Konsekwencje? W moim mieście 50% psów w typie rasy/rasowych stanowią yorki, reszta to labradory, Onki i amstaffy, przy czym tylko raz widziałam by z tej grupy któryś pies był niewychowany i był to labrador, za to jorki... tu już można niezłe historię pisać i to nie wymyślone, a całkiem prawdziwe. Ja mam kontakt z rasami małymi bo jestem powiedzmy - amatorem groomerem, zgadnij które psy dają najbardziej po tyłku? które nie są karne, nie słuchają żadnych poleceń, nie wiedzą co to znaczy "NIE" ? yorki. Mój pies nie leci do wszystkich psów bo chce się przywitać, bądź chce je zjeść, przechodząc obok psa nie zwraca na niego uwagi i tego samego bym sobie życzyła z drugiej strony, a dlaczego tamten ma się dostosować? bo ja jakbym miała niby to zrobić? mam przepaścić 5 lat pracy nad swoim psem, stopowania go i zobojętniania, żeby zachowywał się tak jak mijane yorki tylko po to żeby było po równo? Konsekwencja jest potrzebna ale z drugiej strony Ja wiem że to nie jest wina rasy, a wina ludzi, którzy kupują psa bo wygląda słodko, ale takie są realia. Nic przeciw tej rasie nie mam, ale nie będę ukrywać tego co widzę.
-
[quote name='Sweet']Ja potwierdzam słowa Patrycji :diabloti: [B]Będziesz musiała z nami wytrzymać :D :loveu: [/B] Swoją drogą pati ładnie mnie nazywasz :evil_lol: :loveu: :diabloti:[/QUOTE] mów za siebie :diabloti: Iśka ma małżeński i obowiązek ze mną wytrzymać na dobre i na złe, aż do śmierci ... :evil_lol:
-
[quote name='Unbelievable']spoko, zaczekam :evil_lol: ja zgubiłam gdzieś świetną piłkę ze sznurkiem i teraz nie mogę znaleźć nic fajnego gotowego a samej mi się robić nie chce oczywiście :diabloti:[/QUOTE] dobra :diabloti::evil_lol: ta jest fajna bo się bardzo odbija, ale ten sznurek to chyba wytnę :evil_lol: Ja mam od 1,5 roku zaczętą zabawkę - zajęczą kitkę na sznurku do przeciągania i skończyć nie mogę :razz: [quote name='gops']te są bardzo fajne, typu speed i funny ale na sznurku [URL]http://allegro.pl/pilka-na-sznurku-z-gumy-miekka-70-i1727156951.html[/URL] [URL]http://allegro.pl/pilka-na-sznurku-z-gumy-twarda-70-i1727157134.html[/URL] za dużo piszecie nie chce mi się czytać :eviltong:[/QUOTE] to inni dużo piszą, ja tylko odpowiadam :diabloti:
-
Melduję że z Adą, zwalimy ci się na głowę z piątku na sobotę :diabloti::evil_lol: Ada urobiła familię i może nocować, natomiast mojej familii wsio jedno gdzie nocuje :eviltong: także spotkamy się w piątek, Ada chyba wieczorek ok. 19 dołączy, a ja będę w Krk wcześniej, bo tak mam dojazd jakoś, to najwyżej pójdziemy gdzieś posiedzieć i poczekamy na czarownicę :diabloti:
-
[quote name='bobroska.']Po avku myślałam, że masz westa, więc nie wchodziłam do galerii. Weszłam przypadkiem, patrzę, a tu taka niespodzianka! Moli jest śliczna, pięknie się wybarwiła, trudno uwierzyć, że ta śliczna kremowa dziewczyna była kiedyś takim brzydalem :lol: Nie jestem fanką małych psów, ale ona jest naprawdę piękna. :)[/QUOTE] dalej jest brzydalem :evil_lol: tyle że wcześniej była czekoladowa, a teraz jest kremowa, albo biszkoptowa, albo jasno brązowa :hmmmm: taki niezidentyfikowany ten kolor :evil_lol: Ja też nie jestem fanką małych psów, ale co poradzę :evil_lol: mam to muszę kochać :eviltong: [quote name='Unbelievable']ue -.- właśnie sznurek jest fajny :diabloti:[/QUOTE] nie wybieram się już w tym roku do Danii, ale może w przyszłym tak, rok musisz poczekać :evil_lol: jak podaję to ci kupie :cool3: ja nie potrafię tym dyn-dynem się obsługiwać :diabloti: M. też nie, nie chce tej piłki aportować bo jej się smyra pod nogami, raz na kilka miesięcy ma ochotę się nią pobawić i to tylko jak ja zacznę.
-
[quote name='HelloKally']Mam pytanie dla kolekcjonerów.. jak macie x obroży, to kupujecie do każdej smycz, żeby bł komplet, czy majcie jakąś uniwersalną pasującą?[/QUOTE] i tak i tak, czasami kupuję zestawy, czasami jednokolorowe smycze pasujące do kilku obroży, ale mam też dwie czarne- pasują do wszystkiego ;) [quote name='barberry']Aaaa, no tak. 'Zapomniałam' o konieczności dopasowania mniejszych okuć :shake: Mój pies waży ok. 2,8kg i najlepiej wygląda na nim 1,5-1,6cm (jeśli chodzi o szelki). Dwie obroże ma 1,8cm i też nie jest źle.[/QUOTE] tylko w okuciach jest problem, bo znalezienie kolorowej taśmy, o szerokości 1,5 cm to nie problem ;) także jak już jesteś na etapie szukania to szukaj okuć :evil_lol: [URL="http://www.dogomania.pl/members/86632-Lucky."][B]Lucky.[/B][/URL] super, pasują jej sowy :loveu:
-
[quote name='Unbelievable']co to za fajna piłka? :diabloti:[/QUOTE] firmy nie pamiętam, przytargałam ją z Danii :p Nie fajna, ten sznurek mnie wkurza :diabloti::evil_lol:
-
[quote name='ulvhedinn']Bo york to nie jest pies, tylko york ;) [/QUOTE] oo dokładnie lubię rozmowy w stylu -masz zwierzę -no mam psa -a ja mam yorka :evil_lol:
-
[quote name='Martens']Nie wiem, ja w ogóle mieszkam w jakimś mega nie-dogomaniackim zagłębiu; w moim mieście z dogo jest poza mną jedna osoba, w promieniu jakichś 20 km może ze dwie kolejne :razz: Poza dogo i nielicznymi wyjątkami w grupie na uczelni nie mam z kim pogadać o psach; może dlatego tak radośnie smaruję nawet w takich durnych tematach :evil_lol:[/QUOTE] skąd to znam :razz: tyle że u mnie w miejscowości z dogo nie ma nikogo, dopiero 15-20 km, są dziewczyny Czy też jak wsiadasz na dogo po całym dniu spędzonym na gadaniu o wszystkim innym tylko nie psach to masz pełną radochę? :evil_lol: A ostatnio zauważyłam pewną przypadłość właścicieli yorków których jest u mnie masa, a wcześniej tego nie widziałam, mam na myśli oczywiście zabieranie psa na ręce jak idzie jakiś inny, nie ważne czy rasowy czy nie, jak yorkiem nie jest, to bawić się nie mogą - to dopiero rasizm :evil_lol: