Jump to content
Dogomania

akodirka

Members
  • Posts

    1094
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by akodirka

  1. akodirka

    karma Brit

    u mnie na worku 15 kg jest 25 i 12 % i na 8 kg wcześniejszym tez 25 i 12 a dwa paczki były kupowane w innych sklepach
  2. nieźle, nieźle :) w sumie mam mało do gadania, ale też chciałabym podziękować wszystkim którzy przyczynili się do tego, że zwierzaki będą miały co jeść, cieszę się, że mogłam pomóc i dorzucić klika (prawie kilkanaście, nie wiem ile było dokładniej) kg żarełka dla psiaków, w sumie to nie wiele karmy, ale zawsze to klika pełnych psich brzuszków więcej
  3. [quote name='agbar'] tak wiec Rinus...uruchom wyobraznie i wyobraz sobie ze inny pies moze byc agresywny, chory, stary, po zabiegu itd itp.....[/QUOTE] zeby nie bylo ze sciągnęłam, pisałam tamten post w tym samym czasie co Ty, ale mam trochę późniejszy czas, bo komputer się zacina, Rinus nawet jeśli nie do wszystkich podbiega to i tak możesz trafić na psa, albo właściciela, ktory będzie przeciwny zabawie z różnych powodow, więc zanim kogoś ocenisz należało by go poznać...
  4. [quote name='Rinuś'][I][B]Wcześniej napisałam,że mój pies omija małe pieski z daleka...tylko jak taki mały piesek wykazuje chęć zabawy z moim dużym pieskiem to mój duży piesek podbiega do takiego małego pieska...no i wtedy nagle właściciel małego pieska,kory przed chwilą skakał na widok mojego dużego pieska mówi mi że mam zabrać swojego pieska...ok...spoko...zabieram i tyle...bez zbędnych dialogów...[/B][/I][/QUOTE] a może wystarczyłoby spytać się drugiej strony czy psy mogą się pobawić, bo nie zawsze pies który zachęca do zabawy może w niej uczestniczyć, bo może akurat jest po chorobie czy po urazie którejs z kończyn i nie wskazana jest mu zabawa tymbardziej z dużym psem?
  5. [quote name='plinka']akodinka, a jakie to ma znaczenie dla Ciebie? ;)[/quote] jestem ciekawa, jakim zainteresowaniem cieszyła się akcja :diabloti: a po za tym, spodobała mi się jakoś taka tabelka :)
  6. a macie może taką fajną rozpiskę ile czego i kiedy zebraliście? :)
  7. edit: pff...
  8. EJ! EJ! gdy tak piszecie mam odczucie, ze wszystkie male psy sa niewychowanie i rozpieszczone, a ich właściciele głupi i nieodpowiedzialni... natomiast wlasciciele duzych psow wraz ze swymi pupilami poszkodowani, bo ot małe pimpki się rzucaja na ich psy, a jak jakiś duży pies rzuci się na mojego małego psa to ja też będę winna? bo mój pimpek jest mały i pewnie pierwszy zaczą, a ja jestem nieodpowiedzialna to u ludzi normalne, że boją się dużych psów bardziej niż małych, bo w końcu małego "można przeciągnąć z buta i się uspokoi" a z dużym jest problem, bo jak taki się rzuci, to tak łatwo go z kopa nie pogonisz...
  9. akodirka

    taniec z psem

    [quote name='Werka'][COLOR=royalblue]Jaki pojętny ten Twój psiak! :)[/COLOR][/quote] hehe, dzięki :) przypomniało mi się, ze potrafi jeszcze ukłon(z tanecznych sztuczek) i wiele innych sztuczek(np. ostatnio nauczył się przybijać żółwika noskiem do mojej ręki), ale jakoś nie mam za bardzo chęci na naukę nowych rzeczy od kiedy jest taka pogoda, tylko bym spała :diabloti:
  10. akodirka

    taniec z psem

    w sumie zastanawiam się, czy nie zacząć z moim maluchem tańczyć, nieświadoma tego, że może się kiedyś to przyda nauczyłam go slalomu, turlania się, obrotu ma 4 łapkach i obrotu na 2 łapkach, czasem też wychodzi mu chodzenie na dwóch łapkach :cool3: a i dziś go nauczyłam ósemki między nogami
  11. :shake: ta babka od kota jest jakaś... to tak jak by, Burek rzucał się na inne i ten inny okazałby się silniejszy i pogryzł Burka jeszcze za leczenie psa który zaczął żąda pieniędzy :roll: nie wiem czy ktoś mnie zrozumiał
  12. [quote name='Mandarynka'][B][COLOR=darkorange]Gdzie widzisz brak kultury w mojej wypowiedzi?[/COLOR][/B] :crazyeye: [B][COLOR=darkorange]Nie napisałam też nigdzie żeby psy zamknąć,ani uśpić,tylko,że agresja psa powinna być problemem właściciela a nie innych osób.[/COLOR][/B] [/quote] przeczytaj jeszcze raz moją wypowiedz... nigdzie nie napisałam, że to w Twoim poście jest brak kultury i że Ty pisałaś o zamykaniu...
  13. [quote name='Estera']Mam szczerą nadzieję, że masz rację.[/quote] jednak to chyba jest prawda, bo w koncu jak ktoś przedtem pisał, jak można być za tak głupim...? :roll: dostałam pw od Pana Szanownego Jarosława, żebym nie pisała takich bzdetów bo się ośmieszam i żebym więcej nie pisała takich głupot :lol: :shake: naprawdę, nie wiadomo czy śmiać się czy płakać :roll: tylko psa szkoda niech pisze dalej swoje "pouczające i mądre dotyczące instynktu zwierząt posty" bo w końcu to "my tutaj się ośmieszamy" a nie on... dobra kończę, bo to my jesteśmy "ci źli" już nie karmię trolla p.s. proszę Moda o usunięcie tego tematu, bo jeszcze ktoś naczyta się i zacznie rozmnażać psy "bo tak kieruje go instynkt"
  14. ja powiem jedynie tak, właśnie przez takich jak ty i twoi znajomi, tysiące bezdomnych psów pada na ulice, ląduję w schroniskach itp. więc nie próbuj nam wmawiać, że jesteś odpowiedzialny, bo taki człowiek nie naraża swojego psa jak i inne na cierpienie. jeśli było ci szkoda kilka złoty wydać na zabezpieczenie dla psów to tym bardziej zapewne nie wydasz ani złotówki na utrzymanie tych psów... skoro nawet żałujesz na badania u lekarza, i to, ze znajdujesz dobre domy dla szczeniaków to nie usprawiedliwia cie, bo te wszystkie miejsca mogły zająć psy np. ze schroniska, ktorych los jest naprawdę marny, a tak skazujesz jednego, drugiego, trzeciego psa na ewidentną śmierć... a żal to mi jest ciebie człowieku, jeśli żałujesz dosłownie kilka złoty na psa, nie mówiąc już totalnej znieczulicy na zwierzęce cierpienia i losy... :shake:
  15. [B]Mandarynko [/B]trochę kultury i wyrozumiałości naprawdę nie boli, a niektórzy unikają tego jak ognia... nie wiem czy wiesz, ale wyszkolenie takiego psa a w szczególności po przejściach czasem bywa wręcz niemożliwe, a człowiek który takowego psiaka przygarnie jest naprawdę wielki i należy mu się chodź trochę wyrozumiałości i zrozumienia! zresztą inne psy też najczęściej bez powodu nie atakują(co innego niestety piszą media... :roll:) i często nie z winy właściciela zachowują się one tak a nie inaczej, wszyscy powinni być tak samo równi, i jeśli np. dzieciak katuje psa to jest wszystko w porządku, ale jak pies sprowokowany przez dzieciaka ugryzie go to jest wielka afera, co jak co, ale to chyba nie jest normalne, że takie rzeczy się dzieją, a na dodatek społeczeństwo jest tak wrogo nastawione do psów, nie wspomnę już o tych, które czasem kłapną zębami... dla nich takiego psa to najlepiej na odludziu zamknąć albo uśpić... a co do tej sytuacji konkretnej, to jeśli właściciel psa musi płacić, jeśli jego pies ugryzie kota, to czemu właściciel kota nie ma na płacić podrapanemu psu?
  16. [quote name='znikam']nie wiem czy ktoś już pisał - ale gdzieś na tym właśnie forum w podobnym temacie ktoś wspomniał o chłopaku, który kupił sobie smycz i obrożę, i kalka razy dziennie (włączając szóstą rano przed szkołą jeszcze!!) brał smycz z obrożą i wychodził na spacer z nieistniejącym psem :D po roku wytrwałości rodzice zgodzili się na psa :) [/quote] chciałam coś podobnego napisać :diabloti: a wracając do rzeczy, nie żebyśmy zniechęcali Cię do psa, ale naprawdę, uwierz nam, lepiej jest dla dobra psa jak i Twojego, jeśli będziesz go miała np. 1 czy 2 lata później, naprawdę, wychowanie psa to nie przelewki a teoria w książce nie zawsze wychodzi w praktyce, teraz też uważam, że może trochę za wcześnie dostałam psa, mogła bym tyle rzeczy zrobić poprawnie...
  17. [quote name='WŁADCZYNI']Akodinko groźby w polskim prawie są karalne jeśli zagrozisz zagryzieniem/spuszczeniem etc możesz mieć nieprzyjemności ze sprawą karną włącznie.[/quote] aj tam odrazu grozenia, ostrzezenie, ze psa nie zawsze da rade utrzymac czy cos takiego :diabloti: a tak na poważnie to jeśli jeszcze raz zdarzy się że ten kot "uszkodzi" Twojego psa to po prostu jak już było pisane zgłoś to i jeśli nie wychowała kota, to będzie musiała sobie jakoś radzić i może się w końcu uspokoi, jak zabuli na leczenie
  18. tak jak wcześniej pisałam, jakiś konkretny powód musi być, może boją się o zniszczone meble, zasikane dywany itp. albo jak piszesz, że rodzice mieli psy i był tez pies u Was w domu to może nie chcą znów brać na kark tak wielki obowiązek i odpowiedzialność jakim jest pies, po drugie, koleżanki nieraz gadają głupoty(a wygląda to mądrze), które mogą zaszkodzić tylko psom(wiem z doświadczenia :mad:) po trzecie, nie znam się a bardzo na alergiach itp. ale jaką masz pewność, że na sierść psa też nie masz uczulenia? osoby które znam i są uczulone nie mogą mieć ani psa ani kota
  19. może zapytaj się rodziców, czemu uważają, że jesteś nieodpowiedzialna, bo jeśli chodzi np. o spacery (że po jakimś czasie nie będziesz chciało Ci się wyprowadzać psa) to jest na to sposób, ale musisz dowiedzieć się, czemu rodzice tak sądzą, ja swoich namawiałam już może jak miałam 6 lat, ale teraz cieszę się, że nie spełnili mojej zachcianki, pies był by pewnie... eh wole sobie nie wyobrażać jak by wyglądał i co by się z nim działo z trzy lata temu zaczęłyśmy z siostrą na poważnie namawiać rodziców na psa no i po ok. roku zgodzili się :cool3:, ale przed psem mieliśmy chomiki i papużki i dobrze im się żyło :eviltong:
  20. trzeba było pokazać jak kot podrapał psa i powiedzieć, że jak jeszcze raz to się zdarzy to ona pokryje koszty leczenia u weta :diabloti: trzeba ją na każdy możliwy sposób straszyć, może w końcu coś przemówi jej to rozumu(o ile go posiada)
  21. [quote name='Niki-lidka']prosilam ją juz nie raz zeby trzymala go krocej...ale ona mowi "jak masz niewychowanego psa to go sobie pilnuj"...grozilam tez ze nastepnym razem nie bede reagowac i uspokajac psa....ale prawda jest taka,ze moj pies go kagancem zalatwi...a szkoda mi zwierzaka... [/quote] to następnym razem, gdy będzie tak odpowiadać, to powiedz, że odezwała się ta która naraża swojego kota na pożarcie dla psa, albo, że niewychowana to może być ona nie znając/używając norm moralnych, z niektórymi nie da się normalnie rozmawiać i trzeba im wygarnąć to co się o nich myśli
  22. to fajnie, że zwierzaki będą miały co jeść :p a wiadomo już kiedy będziecie zbierać w Galerii Kwadrat?
  23. nie pomogły oczy musisz skoczyć, więc jeśli prosiłaś ją, o skrócenie smyczy dla kota lub wzięcie go na ręce, to ją po prostu postrasz (może to nie najlepszy sposób ale czasem najlepszy), powiedz, że jak jeszcze raz będzie tak robić to po prostu nie będziesz powstrzymywać swojego psa i zrobi z tym kotem porządek a w lepszym wypadku z tą babką (oczywiście nie mówiąc poważnie) a co do dzieciaków, to już wolę jak zabierają dzieciaki gdy widzą psa niż wysyłają je do psa z tekstem "idź pogłaskać pieska", tylko jeden jedyny raz jakaś kobieta z dzieciakiem spytała się czy można pogłaskać (w naszym przypadku tez to nie jest wskazane), ale większość sytuacji wygląda tak, że matka mówi: "idz pogłaskać pieska" dzieciak biegnie w naszą stronę, moj pies zaczyna szczekać a babka nic z tego nie robi i albo się przygląda albo idzie sobie dalej nie zawoławszy dzieciaka... dlatego wolę, gdy ktoś weźmie takiego brzdąca za rękę (nie wiem czy ze strachu przed tym, że pies się rzuci czy żeby dla dzieciaka nie odbiło nic i żeby nie pchał rąk) niż jak sam rzuca się na pożarcie
  24. [quote name='Mandarynka'][COLOR=darkorange][B]I tak być powinno-masz problem z zachowaniem swojego psa,to staraj się [/B][B]nie wchodzić innym w drogę,a nie miej pretensji(to do osoby powyżej),że [/B][B]nie schodzi Ci z drogi. [/B][/COLOR] [B][COLOR=darkorange]To dziewczyna ma problem z zachowaniem swojego psa,a nie Pani[/COLOR][/B] [B][COLOR=darkorange]ze swoim kotem.[/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff8c00]Jeżeli właściciel zwierzęcia(bez różnicy psa czy kota) nie ma[/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff8c00]problemu z agresją u swojego zwierzaka to dlaczego ma schodzić[/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff8c00]innym z drogi?[/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff8c00]Równie dobrze pies może nie lubić np. małych dzieci i co? One też mają schodzić z drogi,bo Pani idzie ze swoim agresywnym pieskiem?[/COLOR][/B][/quote] a może ma dlatego schodzić, żeby uchronić swojego zwierzaka przed nieszczęściem? nawet jeśli miałabym spokojnego psa, a widziałabym że z naprzeciwka idzie ktoś z agresywnym psem to dla bezpieczeństwa mojego psa zeszłabym na bok, tak, żeby przypadkiem nie sprowokować tamtego psa. wiem, że to właściciel agresywnego zwierzęcia powinien dopilnować, żeby jego pupil nie stwarzał zagrożenia(a czasem trzeba im w tym pomóc), no ale nie jest to takie łatwe i zamiast iść wprost na takiego psa, bo przecież jak coś zrobi mojemu to będzie to jego wina i on mi odda kasę za leczenie, skręcam na bok, żeby oszczędzić mojemu psu stresu i bólu, a co do dzieciaków, to rodzice powinni zadbać, żeby dzieciaki nie zbliżały sie do obcych psów i nie pchały do nich łap, więc to rodzice powinni na widok jakiegoś psa zabrać dzieciaka z drogi tak, aby się nic im nie stało, oczywiście własciciel psa też powinien zachować jakiś dystans(ale przecież jest tylu nieprzewidywalnych i nieodpowiedzialnych właścicieli), (bo to tak jakby szła grupka pseudokiboli z meczu, ktoś(kibic innej drużyny) z naprzeciwka, to chyba normalne, że dla własnego bezpieczeństwa przejdzie na drugą stronę ulicy, ale nie dlatego, ze ci pseudokibice mają ze sobą problem, tylko, po to, by nic nam sięnie stało) na moim osiedlu jest taka babka z dzieciakiem i jak widzi mnie z psem to woła dzieciaka i bierze go za rękę i dobrze robi, przynajmniej nie naraża swojego syna na niebezpieczeństwo, a wracając do schodzenia z drogi to czasem naprawdę warto jest odpuścić komuś i zejść z drogi nawet jeśli nie ma się "problemu ze swoim psem/kotem/dzieciakiem/żabą" czy kimkolwiek, ale nie narażać go na niebezpieczeństwo, tym bardziej, jeśli wiadomo, że nasz pupil jest słabszy i to jemu stała by się większa krzywda dobra, ale widzę, że się nie dogadamy bo patrzymy z innej perspektywy już offtopa nie robie :oops:
  25. [quote name='Mandarynka'][COLOR=darkorange][B]No tak,wszyscy Ci mają schodzić z drogi,bo idziesz ze swoim agresywnym psem. :roll:[/B][/COLOR][/quote] to chyba nie o to chodzi, wydaje mi się, ze to chodzi o to, że sąsiadka nic sobie z tego nie robi, ze pies chce upolować jej kota, w końcu jak by była odpowiedzialna, to by nie pozwalała dochodzić do takich sytuacji, że jej zwierzak jest zagrożony denerwuje mnie jak niektórzy traktują ludzi z nie łagodnymi psami... uważają, że jak to nie ich pies to mogą robić różne rzeczy żeby sprowokować psa (specjalnie), albo tak jak Mandarynka napisała, że nie będzie schodzić z drogi, bo właściciele "ostrych" psów nie wiadomo co sobie wyobrażają... ale w końcu dla bezpieczeństwa własnego i swojego psa/kota/fretki należało by się odsunąć, a niektórzy myślą, że jak coś sie stanie ich pupilom to właściciel psa pokryje koszty leczenia, nie zważając na to, że ich pupil będzie cierpiał...:shake: ja mam agresywnego psa i to ja wszystkim schodzę z drogi(tak samo inni jak widzą, że ide z moim maluchem), znam już wszystkie boczne drogi i jak tylko widzę kogoś z psem czy kotem to jeśli nie ma bocznej drogi ucieczki to się po prostu zawracam lub chowam np. za czyjs samochód, tak aby mój pies nie widział potencjalnej ofiary. a wracając do kotów, to zachowanie niektórych właścicieli jest... nie napisze, sąsiadka czepia się do mnie, jak mój pies siuśknie na trawnik przed blokiem a sama wypuszcza koty do piwnicy zeby załawiały swoje potrzeby, a później smród na całą klatkę
×
×
  • Create New...