Jump to content
Dogomania

akodirka

Members
  • Posts

    1094
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by akodirka

  1. ale mnie debil z bokserem wnerwił :angryy::angryy::angryy: brak słów, tak mnie ten ****** ****** tak bym mu ****** temu ****** jedenemu ***** nie potrafie inaczej :placz: patrze idzie z naprzeciwka facet z bokserem nasze psy sie nie nawidzą, ja zeszłam na bok, na parking, wlazlam na trawnik, zeby nie szczekały, przejscie szerokie na moze ponad 50m, a ten debil widzi, ze juz w moim psie sie gotuje, zreszta u niego wcale nie lepiej i lezie w nasza strone, a raczej jego kundel go ciagnie w nasza strone, ulica od ogrodzenia do ogrodzenia szetroka a ten lezie 2 metry od nas :angryy:, psy zaczely szczekac, a ten sie gapi jak debil, jak juz sie minelismy, to spuscil swego kundla, na dodatek ten pies sie go wogole nie slucha, a co by bylo, gdyby zachciał się cofnąć 15 metrów? az boje sie myslec :angryy: ja z nimi nie wytrzymam :placz::placz::placz:niedlugo chyba wpadne w jakas chorobe psychiczna czy z mostu skocze :placz::placz::placz:
  2. WŁADCZYNI bo pewnie ta pani znała się na psach to powiedziała prawdę ;) szczerze mówiac, to nie wiem gdzie Wy chodzicie, ze spotykacie tyle uwag na temat psa, ja czasem slysze tylko "psiuniek!" nic wiecej zadnej próby nawiązania dialogu czy coś :eviltong: ale może to ja tak strasznie wyglądam :p albo jak był mały to czasem ktos zagadywał o niego ale muszę chyba się nastawić i na złe komentarze, bo bede z nim teraz czesciej w miasto wychodzic, a tam wiadomo, wiele ludzi i taboretów na których trzeba się przygotowac i uzbroić w jakieś teksty, którymi będzie można im dogryść by się od psa odczepili :evil_lol:
  3. ale mnie wnerwiłam jakaś głupia baba :/ ja jako mieszkaniec bloku, spokojnie i kulturalnie wchodzę sobię do klatki, zeby dostać się do mieszkania, a ta baba(jeden dzieciak na rękach, a z drugim szedł facet z tyłu, ktora tu nie mieszka i była chyba u kogoś przejazdem) zchodzi do mnie z naprzeciwka, tylko zauważyła psa który grzecznie szedł przy ścianie, to odrazu chamskim tonem: "zabieraj psa bo dzieci się boją!"(tak jakby miał napisane na czole "gryzę"...) ja sobie myślę, a co mnie twoje dzieciaki obchodzą, tylko, żeby psu nie odbiło i nie zachciało się rzucić, bo wtedy cała nauka znowu w las pojdzie... przycisnęłam psa nogą do ściany, żeby ich nie zaczepiał i zaraz dzieciak: "ale ja się boję" a facet: "nie bój się, dziewczynka zasłoniła go" wkurzające jest to, jak jakaś baba przyjedzie i się rządzi, jakby byla na swoim podwórku... :roll:
  4. [quote name='haker11']Mam pytanie czy ktoś może mi powiedzieć coś na temat puszek calibra? Ile mniejwięcej % mięsa znajduje się w takiej puszce? Czy jest warta polecenia? będę wdzięczna za każdą informacje!;)[/quote] adult: składa: mięso wieprzowe, zboża, sól, witaminy i pierwiastki mineralne Białka 10,12%, woda 76,24%, tłuszcze 7,58%, błonnik 0,32%, popiół 1,76%, sucha masa 23,76%, wapń 0,31%, fosfor 0,25% wit. A 15 000 IU, wit. D3 500 IU, wit. E 100mg, wit. B1, B2, B6, B12, amid niacyny, biotyna, pantetonian wapnia, kwas foliowy, chlorek choliny, siarczan miedzi pięciowodny wiem tylko tyle :)
  5. [quote name='marmara_19']ajj maludy;p ja dzieki psu nawet na lodzie utrzymwalam pion;p bo pies na naperoznej smyczy mi w tym pomagali;p[/quote] :lol: podobnie jest u mnie, pies niby mały a strasznie umięśniony i silny i trzymam się mocno smyczy i jest wszystko ok, juz bym nie raz sie zatoczyła gdybym się nie trzymała :lol:
  6. [quote name='Rinuś'][I][B]Już ja sobie radzę :) [/B][/I] [I][B]ale ja też nie napisałam,że ona wiecznie wiesza na niej psa...[/B][/I] [I][B]ale przeczytaj post Marmary...[/B][/I] [I][B]"bo psa na kolcach wlasnego dusilam.. i nawet z glana dostal jak za bardzo fikal do psa za plotem.."[/B][/I] [I][B]po prostu cud miód :p[/B][/I][/quote] oj... nie napisałaś tego, ale z tonu Twojej wypowiedzi mozna bylo to wywniaskawać, :roll: ale to chyba nie mialo znaczyc, ze trzymala swojego psa w powietrzu przez 10 czy 30min. i glanowała go setki razy, zreszta wydaje mi sie, ze to jest nawiazanie do tego, co bylo pisane odnosnie wyzwisk do psów, ze ktoś przerobi swego psa na chamburgera a inny wyrzuci przez okno(gdy przebywa na dworze gdzie nie ma okien(to akurat bylam ja)) a kto inny nazywa swego psa idiota, ale tak naprawde to nie mają zapędów sadystycznych i nie chca zrobic krzywdy swoim psom, bo gdyby Marmara napisała to w troche inny sposob to by to tak strasznie nie wyglądał... zresztą Rinuś nikt tu na forum nie jest święty, Ty takze, więc nie czepiajmy się o byle co, tylko po to, by wyładować swoją złość na kimś lub z innego powodu, bo to mozna podciagnac do czepiania sie o byle psia koopke(czyt. goowno) ;)
  7. aj Rinuś, Rinuś, tak wszystkich zaganiasz do nauki czytania ze zrozumieniem a sama sobie do konca nie radzisz z tym, Marmara_19 pisała, ze CZASEM zakłada kolczatkę i ze zdazylo sie podniesc na niej psa, ale to nie znaczy, że zakłada ją codziennie i "wiesza" na niej swojego psa na kazdym spacerze, tym bardziej, ze zadnej krwi czy ran po tym nie było(a siersc mogla "zamortyzować ból" dla psa, ktorego pewnie wcale nie poczul)... [SIZE=1](chyba, ze to ja nie potrafię interpretować wypowiedzi...)[/SIZE]
  8. moze ten artykul cos komus [URL]http://www.weterynarz.com.pl/portal/index.php?option=com_content&task=view&id=142&Itemid=60[/URL]
  9. akodirka

    karma Brit

    ale ponoć na aukcjach czasem sprzedaja podrobki :mad: ja ostatnio kupowałam w animali [URL]http://animalia.pl/produkt.php?id=7946[/URL] (a czasami sa promocje na karmy) + 13 zł kurier ale kupowalam jeszcze inne bzdety i na dodatek miałam 10% znizki na zakupy :)
  10. ta, bo pies to takie wieczne dziecko :cool3: pozatym, kilka razy widziałam szelki dla dzieciaków... ciekawe tylko po co one są :evil_lol: :eviltong:, na mnie czasem ludzie gapią się dziwnie, jak ide z psem na spacerze i mówie do niego "głupku, bo cie zaraz trzepne i przez okno wyrzuce", zupełnie nie wiem, o co im chodzi :razz: ja mam taka zasade - moge nazywac mojego psa jak chce, bo go znam, ale inni go zle nazywac nie moga bo go nie znaja :cool3: a dzis jak wychodzilam z maluchem na spacer to ide spokojnie, nagle odwieraja sie drzwi w jakims samochodzie i slysze ludzki glos "hał, hał" slysze jak drzwi sie zamykaja, ja nie zwracam uwagi, ide dalej a tu zaraz znowu otwieraja sie "hał, hał" i zamykaja i jeszcze tak kilka razy, pozniej ide patrze - bokser z naprzeciwka idzie, mysle sobie "ej no bez jaj, mam sie cofac i przejsc znow obok szczekajacego faceta?" ale patrze, dwa samochody na dalszym parkingu, schowalam psa za nie, a gdy babka z bokserem szla do zaczelam isc za samochodem i sie minelismy bez zbednego psiego szczekania :) w koncu juz tyle razy uciekalam od szczekania psow, ze prawie kazdy przedmiot moge wykozystac do ominiecia jadki :)
  11. [quote name='Rinuś'] [COLOR=black][I][B]taa gdyby ten pies zaczął gryźć Moon po nogach to też nie można by było skarcic psa np klapsem w tyłek albo w pysk? przecież gryzienie to też jest coś normalnego dla psa :evil_lol: więc nie można go za to karcić :evil_lol:[/B][/I][/COLOR] [I][B][COLOR=black]a według mnie dziecko i pies to to samo...jak nie pokażesz co jest dobre a co złe,co należy robić a czego nie to i dziecko i pies będą tak samo głupi :shake:[/COLOR][/B][/I][/quote] po pierwsze, czytaj posty ze zrozumieniem, nie pisalam o biciu psa jak kogos gryzie tylko o ludzich, ktorzy gdy ich pies "bafnie" odrazu go biją... znów czytaj ze zrozumieniem... napisalam, ze wychowuje sie psy i dzieciaki nagrodami(co pokazuje co jest dobre) i karami(co pokazuje co jest zle), ale psa nie wychowasz identycznymi metodami co dzieciaka... pozatym, miedzy dzieckiem a psem istnieje pewna roznica... szczegolnie ludzie ktorzy nie maja problemow ze szczekaniem swojego psa, nie potrafią się postawić w sytuacji innych i pewnych rzeczy nie potrafią zrozumieć, moj pies nie szczeka non stop, ale czasem mu sie zdaza poszczekac z wrazenia czy na innego psa (ale dlugo to nie trwa) no ale co ja w takich sytuacjach mam zrobić? podejsc i zamknac pysk dla psa? i co jest glupi? ja np. nie pisze, ze czyjs pies jest glupi, bo zdaza mu sie zalatwic w domu czy nie potrafi chodzic na luznej smyczy... co prawda, jest u mnie w bloku pies, ktory czasem przez kilka godzin potrafi wyć, ale nie mowie, ze to on jest glupi, tylko jestem zla na jego wlasciciela, ze go to nie obchodzi...
  12. [quote name='moon_light']Nigdy nie spotkałam jej bez psa. A poza tym , co mam jej powiedziec? Ona nie widzi swojej winy... No inni ludzie nie mają serca, i wolą żeby ich pies wieszał się na smyczy-gratulacje :). Myslę że powinnas złożyć na mnie donos do toz, ze Figaro dostał klapsa :evil_lol:. Dzieciaki są jak psy. Rodza się jak czysta kartka, a pozniej rodzice je kształtują. Wlasnie nagrodami I KARAMI ![/quote] a sama pisalas, ze chetnie bys z nia porozmawiala, gdyby jej pies nie zagluszal rozmowy, zreszta gdzies do sklepu, pracy czy gdziekolwiek nie chodzi z tym psem? nie wiem czy wiesz, ale nie zawsze walniecie psa pomoze w jego uspokojeniu, tylko moze go bardziej pobudzac do agresywnych zachowań... a trzepniecie psa smycza dla mnie to co innego co klaps niby sa jak psy, ale nie do konca, ksztaltuje sie je nagrodami i karami, ale nie zawsze w takimi samymi metodami, bo w koncu dzieciakowi mozesz powiedziec za co dostal a psu co powiesz "za to ze szczekasz" myslisz, ze zrozumie, zreszta kazdy ma inne metody wychowania psow i nie zamiezam z Toba dyskutowac dluzej, bo widze, ze nie dajesz dosc do siebie opini innych
  13. [quote name='moon_light'] Chetnie bym jej powiedziala, ale przez jazgot nie slychac ani jednego mojego słowa. POWIEDZ MI GDZIE MAM SIĘ OBURZAĆ, JAK NIE W TYM TEMACIE? I dobrze, moj pies tez pare razy zarobił smyczą przez łeb. Nie uważam że coś strasznie złego mu się stało. Dzieciom też bede dawała klapsy..[/quote] ale chyba ona nie ma przywiazanego psa do siebie i nie zabiera go wszedzie ze sobą , a obuzac mozesz sie do tej baby no widzisz, a moze inni ludzie nie maja serca, zeby bic zwierze, kiedy robi cos dla niego normalnego, a co do dzieciakow, to wcale nie jestem za bezstresowym wychowaniem, ale dzieciak to inna historia
  14. [quote name='zaba14']Ludzie na litosc boska przestancie! co z wami sie dzieje? PSA obrazic NIE można ale CZŁOWIEKA już TAK? :roll: bez przesady! [/quote] ale czy to psa wina, ze ma taka a nie inna wlascicielke? ten pies nie wie, ze robi zle, on tylko zostal tak wychowany, to tak jak ktos gdzies pisal, ze jaki pan taki kram, ze jak pozwalasz psu, zeby rzucal sie na mojego psa to tak jakby ten czlowiek rzucał sie na mnie i to swiadczy o tym czlowieku a nie o psie
  15. [quote name='moon_light']Mnie NIE OBCHODZI CO SIE Z NIM DZIAŁO. Babka jest chamska, i juz. Jak jej pies ma problemy to niech sie tym zajmie, a nie podjudza inne. [/quote] wiec nie obrazaj tego psa i inne male psy i powiedz to jej, co myslisz, a nie na forum sie obuzasz... [quote]Dlaczego od razu "leje"? wystarczy psa skarcic, nie musze go kopac zeby wiedzial ze nie wolno. Moge go szarpnąc smyczą, pokazac co jest be a co cacy. To samo moze zrobic kazdy inny. [/quote] nie raz widzialam(co nie znaczy, ze kazdy tak robi), jak wlasciciel duzego psa, ktory na cos szczeknal trzepna go z zamachu smycza... nie wiem jak innym, ale dla mnie to jest lanie psa, tak samo nie raz widzialam, jak pies sie czegos bal albo nic zlego nie robil a wlasciciel agresywnie szarpal go kolczatka, a pozniej taki pie boi sie co kolwiek zrobic, zeby znow nie oberwac [quote]ale czy musze go lubić?? Nie podoba mi się takie zachowanie, wiec mam prawo nielubić psa. To tak jakby każdy musiał lubić pająki, bo to przecież nie ich wina, ze je takie brzydkie stworzył Bóg.[/quote] prawda, ale to raczej Cie nie upowaznia do obrazania i wyzywania go, bo takim pisaniem mozesz urazic nie jedna osobe, rozumiem, ze to bylo moze napisane pod wplywem emocji, ale nad emocjami trzeba panowac(tym bardziej, ze nie jestes malym dzieckiem) i trzeba uwazac co i gdzie sie mowi(pisze)
  16. [quote name='Rinuś'][I][B]właśnie Moon napisała że akurat tego psa zna od szczeniaka!! jessu jak macie zamiar się wypowiadać to najpierw czytajcie dokładnie posty :shake:[/B][/I] [/quote] nawet jesli go zna, to nie chodzi za nim krok w krok i nie wie co sie z nim dzialo, pozatym, sama teraz napisala, ze nie zna tego psa... :roll: wiec nie rozumiem Twej bulwersacji :roll: [quote]ale co to ma do rzeczy? mowisz tu o jakis patologiach.[/quote] ma to to do rzeczy, ze czesto gdy duzy pies przejawia objawy agresji to wlasciciel go leje, a pozniej pie sie boi co kolwiek zrobić i idzie skulony w przeciwienstwie to pimpkow, ktorym czesto wlasciciel nie ma serca wlac i pies jest agresywny, a inaczej oduczyc nie potrafią wiec tak zostaje, a pozniej piszecie, ze to male psy sa agresywne, czego nie widac u duzych psów... bo Wy juz tu nie piszecie o konkretnym przypadku, tylko ogolnie o psach, co mnie wlasnie wkurzyło, ze widzac kilka szczekajacych malych psow przypisujecie, ze sa glupie itp. a sami wiecie jakie to wnerwiajace, jak ktos na Wasze duze psy mówi, że to mordercy czy coś... a co do tego psa to porozmawiaj z tą kobieciną gdy kiedys bedzie bez psa [quote]Jeżeli naturą psa jest szczekanie na wszystko co się rusza...to ja chyba zaczne lubić koty.[/quote] u nie ktorych psow instynkt lowiecki jest bardziej wyostrzony, a jeszcze, gdy wlasciciel pobudza to w psie i nie reaguje lub prowokuje go do takich zachowan to sami widzicie co sie dzieje
  17. [quote name='moon_light'] Figaro stoi w miejscu i obserwuje, west nie ma powodu do szczekania cały czas- przecież widzi że ten wielki pies nie stwarza zagrożenia. Dla mnie głupim bedzie pies, ktory szczeka bez powodku. Szczeka- bo stoi inny pies. [/quote] moze ci sie zdaje, ze ten west nie ma powodu do szczekania ale jest inaczej... znasz jego przeszlosc? znasz kazde wydazenie, ktore mialo wplyw na niego? dla mnie, glupkiem moze byc ktos, kto uwaza psy za glupie wtedy gdy szczekaja, gdy ponoc nie ma dla niego zagrozenia, moze z twojej perspektywy nie ma zagrozenia, ale dla niego jest :roll: tym bardziej, ze jest to psiarz, a zniza sie do poziomu takich laików, ktory uwazaja sie za znawców i strzelaja teksty typu "ten pies jest głupi bo..." "jak pani pies jest glupi to niech chodzi na smyczy" itp. bo juz nie chodzi tutaj o tego westa tylko o wszystkie male psy :angryy:, zreszta mam wrazenie, ze tutaj w tym zreszta piszecie, ze takie pipki sa agresywne, moze i sa, ale przynajmniej nie sa bite jak nie jeden duzy pies ktory szczeknie, ale idzie skulony przy właścicielu ze strachu
  18. [B]anea [/B]nie chodziło mi tam o Ciebie :p tylko o to, co tutaj od dawna mowimy, czesto male psy biegaja i rzucaja sie innych a pozniej, ze to niby nasze psy sa agresywne bo przez takie pimpki ktore je draznia, a co do Ciebie, to gdyby jakis pies szedł w kierunku mojego i bylby w poblizu wlasciciel, to bym sie spytala, czy moze zabrac psa bo moj bedzie sie rzucał itp. [B]Apbt_sól[/B] a probowalas zadzwonic do na SM? moze oni by cos pomogli? a apropo artykulow w internecie, widzieliscie np. ten? sama nie wiem jak sie do niego odnieść, szczególnie do tej drugiej części "[B]Co zrobić jeśli ty lub twoje zwierze zostanie zaatakowane przez włóczące sie psy.[/B] " [URL]http://psy24.pl/art.php?art=500[/URL]
  19. a czytał ktoś to? [URL]http://psy24.pl/art.php?art=934[/URL] prawda, prawda jeszcze raz prawda :mad:
  20. [quote name='Ewa3'] [B]akodinka [/B]Fama i Aza maja taz cieczki a Tasja nimi pachnie wiec nie wiem czy teraz chcesz isc na spacer z nami:roll: hehe odpowiedz jest prosta dlaczego warto uwiecznic:lol: bo Tasja zadko kiedy chce sie bawic:roll: choc juz coraz czesciej:eviltong: [/quote] racja zapomniałam :oops: haa tak jak myślałam z tą zabawą :cool3:
  21. [quote name='anea']Dlaczego Szanowny wlasciciel nie mogl zawolac swojego psa zanim do nasz podszedl choc widzial ze chce tego sotkania uniknac?!?!!? [/quote] a moze wystarczylo mu powiedziec zeby zabrał psa jak wiedzialas jaka moze z tego sytaucja wyniknac?
  22. a ja chyba wiem, czemu warto było to uwiecznić (ale niech najpierw Ewa napisze, bo nie chce wyjsc na głupka jak coś :razz:) a tak w ogole to fajne zdjęcie :cool3: Fama ma śmieszną mine na pierwszym kiedy na spacerek do lasu (o ile jakis bedzie) maluch będzie mógł się podłączyć? bo po moim dzisiejszym wyjsciu w stronę miasta, to normalnie szoku psychozo depresyjnego mogę się dorobić :shake: co się tam dzieje...
  23. [B]Apbt_sól[/B] tragedia normalnie co się dzieje... miałam wychodzić w miasto, by pies się do ludzi przyzwyczajał ale chyba nic z tego... dzisiaj, gdy wyszłam z nim dalej niż zwykle, to na początku spotkałam 2 psy jeden widać młody, pręgowany w typie asta a drugi wychudzony kundel, podbiegły do mojego malucha a ja zeby zapobiec bitwy szybciej z moim szłam, żeby ten w typie asta sie od nas odczepił, kilka metrów dalej za rogiem, patrze - a tam jakis mały kundel z za krzaków wychodzi, 2 metry dalej jakaś starsza babka i jakś też bez smyczy pies, one wszystkie do mojego, tez zacza sie jezyc, o ja szybciej odchodze, kilka kroków dalej wychodzi z za krzaków kolejny mały pimpek ten jednak zaczą coś burczeć a ta babka co do tego psa "ktoś tam(nie pamietam jak sie ten pies nazywa) przestan" i tak kilka razy, ten pies odszedł tak jak reszta, oprócz tego astowatego ktory mnie szturchal w jedną ręke, po kilku metrach zorientowalam sie, ze tam trzymam smaki dla mojego malucha, do konca nie wiedzialam co robic - dac mu to, ale czy nie bedzie chciał więcej, ale po nie dlugim namysle sypnęłam mu, tez został i za nami dalej nie poszedł, pozniej gdy wracałam, patrze, a przy tej babce od pimpków stoi jakaś ze spuszczonym amstaffem albo pitbullem, oczywiscie zawrociałam i poszłam jakoś między blokami, pomiedzy nimi jakas nastepna starsza babka z kilkoma psami bez smyczy.... myślę: masakra, czy tytaj ludzie nie wiedzą co to smycz?!, poszłam dalej, tam naszczescie droga była wolna i spokojnie przeszłam... w srod tylu psów które dziś spotkałam (ok.11(nie licząc tych cos gdzieśdalej przechodziły)) tylko 3 były na smyczy - jakiś hovart (tak sie pisze?), spaniel i pinczerek ktory trzesł się z zimna :shake: a trawniki ktore tam byly byly cale zakupkane, ze jeszcze w zyciu tylu na raz nie widziałam :roll:
  24. ja i moj pies spotkalismy nie raz kota, ktory ganiał duze psy i nie dawal sobie w kasze dmuchac, a jednak uciekał, chował się od mojego malucha, nawet jesli go nie gonil, ewentualnie warknął, była też kiedyś taka sytaucja na wsi, że pojechaliśmy tam z psem a tam oczywiście koty są, maluch miał kaganiec, bo tam też dziecko (ale nie biegało, więc psiak nawet się nim nie zainteresował) małe było, tak się zdażyło, że kundel upatrzył sobiue jednego młodego kota i zaczą go gonić, a ten uciekać nim zareagowałam nagle wyskoczyła niewiadomo z kąd kotka i jakoś drapnęła kundla a ten zapiszczał i zaczą uciekać, poźniej gdy przechodził obok kota to omijał go łukiem i wysyłał CSy w postaci jęzora, ale nie wiem czy koty tez je uzywają i czy coś zrozumiały :eviltong: a miałam kiedyś kota, gdy byłam mała i ten kot tez nie bal sie psów, bo sąsiadka go "pozyczała" bo jej pies nie chciał jeść bez naszego kota i kiedys tak sie zdazylo, ze jakis pies go zagryzl, bo ten uwazajac psa za przyjaciela nie uciekał...
×
×
  • Create New...