Jump to content
Dogomania

akodirka

Members
  • Posts

    1094
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by akodirka

  1. zawalmy im meila [url]http://dziendobrytvn.onet.pl/kontakt.html[/url] !! :P ja juz wyslalam do nich wiadomosc, mam jeszcze kilka meili wiec ponapisuje jeszcze troche wiadomosci o podobnych tresciach :P dogomaniacy juz nie raz udowodnili, ze razem potrafia zdzialac wiele :P
  2. nie czytalam calego tematu, ale czy probowliscie juz bombardowac tvn albo ddtvn meilami wyrazajacymi nasze obuzenie itp.? moze jakby dostali kilka set meili bo moze by cos z tym zrobili? bo to naprawde jest okropne co oni tam wygadują...
  3. gdzies czytalam, ze jak pies czesto chrapie to lepiej go przebadac, bo moze byc chory
  4. zbieraj, zbieraj :P napewno się uda
  5. pfff... oj nie wiem, czy tak poprostu "z kopa" pozbylabys sie tego psa... niedoceniasz przeciwnika i jestes zbyt pewna siebie, pozatym, nawet gdy byl na smyczy i probowal by uciekac to nie wiem, czy tak przyjemnie bybyło trzymac wyrywajacego sie psa... mam podobna sytuacje, w klatce obok jest bokser, ktory jest agresywny, babka prowadza go zawsze na smyczy a facet czesto go spuszcza, ale mimo to, staram sie unikac bliskich spotkan z tym psem chociaz wiem, ze moj pies juz raz go powalił to w trosce o dobro jakiego kolwiek zwierzaka wolalabym nie ryzykowac, a tak po za tym (znowu ten zwrot... i znowu ten trzykropek), niewiem, czemu jakis pies mialby dostac kopa dlatego, ze ma durnego wlasciciela? moze wystarczyloby krzyknac mu, by zabral psa, a jesli by nie poskutkowalo to pojechac po nim, a nie pozniej opisywac, jaki to cham na osiedlu mieszka i udowadniac swojej racji dyskutujac z ludzimi (ale ty to chyba lubisz)
  6. Szarik: szczerze mowiac - nie Rinuś: doczytałam, że był na smyczy, ale pies bedacy na smyczy, tez moze probowac uciekac, wiec jesli Brutus podjąby próbe ucieczki to nie wiem jaką on miał by przewage... pozatym, czasem pozory mogą mylić i tamten pies moglby okazac sie silniejszy... wydaje mi sie, ze wiekszosc odpowiedzialnych osób nie prowokowało by losu...
  7. widac to na forum :P ze nie schodzisz ludziom z drogi ja wole czasem zejsc i nie narazac mojego malego ale jakze hiper groznego psa i siebie na stres... :P do tego co piszesz, znow sie przyczepie - zawsze pisalaś, że gdy jakiś pies atakuje Brutusa to on sie wycofuje, ucieka lub cos w tym stylu...
  8. ... znowu zaczela sie dyskusja pt.: "ktory "gorszy" mały czy duży?"... w sumie zgodze sie z niektorymi wypowiedziami, że mały moze byc tak samo groźny jak duży ale w koncu biorąc na czystą logike (nie trzeba byc ekspertem), to duzy chcąc czy nie chcąc ma przewage, chociazby swoja mase czy wielkosc paszczy i zebów, wyobrazmy sobie, ze taki np. pinczerek podbiega do mastifa i gryzie go, co prawda jest zwinniejszy, ale wielkich szkod nie robi dla tego psa, a teraz odwrocmy ta sytuacje - mastif podbiega do pinczerka i... jednym strzachnieciem... wlasciciel może nie miać juz pieska, albo przyklad z czlowiekiem - pinczerek podbiega, lapie za noge i proboje strzachnac ale już ja widze jak mu to wychodzi, predzej czlowiek strzachnie jego, a gdyby taki duzy pies wielkosci mastifa podbiegl i zlapal za noge? chyba nie musze pisac jak to by wyglądało... ale nie pisze, ze maly pies nie jest zagrozeniem, jest ale napewno nie w takim stopniu jak duzy pies a co do tego co zerduszko napisala, na przykladzie mojego psa moge potwierdzic, ze atakowac to mu sie chce tylko duze psy, ale juz na te, ktore sa od niego mniejsze inaczej reaguje... zreszta podobno liczy sie chwila zaskoczenia przeciwnika... oj... cos czuje, ze zostane przejechania przez niektorych gozej niz przez tira EDIT: zaba, dopiero teraz przeczytalam Twojego posta (tyle czasu zajelo mi pisanie mojego przy zacinającej sie dogomani...) więc zeby nie bylo, ze sciagnelam przyklad :P
  9. heh, moj zawsze jak pusci baka to wacha swoj... wiadomo co, a szybko potem ucieka albo się gdzieś chowa :P albo czasem jak nos np. na dworze smierdzacego powieje to tez sprawdza czy to przypadkiem nie on :P
  10. do wyzelka to naprawde podobny :) moj maluch byl b. podobny jak byl maly, no moze mial krotsze uszka, ale mial mega grube lapy, wszyscy mowili, ze bedzie z niego wielki pies, a wyrosl na 12 kilowgo czarnucha ktory ma ok. 34-6 cm w kłębie a co do choroby to tak jak ktos juz radzil - najlepiej bedzie, gdy skonsultujesz się jeszcze z kilkoma wetami :)
  11. akodirka

    Raven & Lilo

    Lilian wygląda jak turysta robiący sobie zdjęcia na tle jakiś obiektów na wycieczce :) poprostu pan śliczny :)
  12. nie chce sie czepiac, ale przeciez kiedys sama pisalas, ze nie lubisz, czy że to Cie śmieszy czy coś podobnego, że jak Brutus podbiega to ludzie zabierają małe psy na ręce jakby Twój pies biegł je zezrec czy cos pobobnego, zreszta jest roznica, gdy pies chodzi pomiedzy nieznajomymi bez smyczy a tym, kiedy biega ze znajomymi i to trzeba zaznaczac, bo my tu glownie piszemy, o takich ludziach ktorych nie znamy (no moze z widzenia) a oni puszczają swojego psa na nas i nie potrafią go odwołać i nie zawsze tez wiadomo jakie zamiary ma ten pies
  13. Rinus moze tak Ci się wydaje ze nie rozumiemy, bo z tego co tu piszesz przynajmniej ja tak to odbieram, że zaprzeczasz sama siebie. zresztą mam takie wrażenie, że jak coś piszesz, to odrazu wypowiadasz się w imieniu wszystkich spuszczonych psów i wszystkich labków. Mój pies jest grzeczny, ale pomimo tego nie puszczam go luzem w srod nie znanych nam psów. Tylko przed przywitaniem sie psów przyglądam się, jak mój pies reaguje, jak drugi pies reaguje i jak jego własciciel reaguje i jesli widze, że nie chcetnie da sie obwachac psom to nie ide na chama w jego stronę tylko staram się go ominąć. A wracając do tego, że cały Toruń jest tak fajowo nastawiony do psów. W mojej okolicy nie ma nic nadzwyczajnego, pieski sobie chodza na smyczach (nie wszystkie), nikt nie ma pretesji do nikogo i jest ok. Ale już dwa osiedla dalej prawie wszystkie są puszczone luzem, swoich właścicielów się nie słuchają ale po mimo tego jakoś nie widać, żeby im to przeszkadzało. Ale jak przyjdzie obcy pies to wszystkie pimpki i azory leca z zebami do niego... natomiast na innym osiedlu mieszka duzo ludzi, jest tak sporo psów, wszystkie tez na smyczach pomimo tego ze sa posluszne, niedaleko łąka na których są one spuszczone i tez jest wszystko ok. Ale teraz powiedzcie, gdybyscie psami się nie interesowali a dzieki stereotypom bali się niektórych psów to czy byście szli spokojnie gdyby obok biegały obce duże psy? a co do Chandler, zgadzam się z Tobą, ja też nigdzie tutaj nie wyczytałam że wyszyscy są źli, nieodpowiedzialni i chamscy wgóle patrze, że temat troche zbacza ze swojego pierwotnego sensu... bo co innego jak ktoś spuszcza swojego agresywnego psa i jeszcze ruga się jak coś się komuś nie podoba, a co innego jak komuś pies przypadkiem zwieje, nie słucha się właściciela a tez zaraz zlapie psa i przeprosi
  14. ehhh... Rinus mam wrazenie, ze pisząc "U Ciebie w Toruniu" masz na myśli swoje osiedle, okolice? bo mi sie wydaje troche nie realne, żeby calutkie miasto bylo takie "cudowne" i zebys znala wszystkie psy, a Twoj pies do nich podbiega i sie bawi, bo znasz tego psa... podczas gdy to jest ok. 200 000 miasto... jeszcze odnośnie tego co napisałaś, że omijasz tylko duze psy... a mojego to juz bys nie ominela? a zapewniam Cie, ze gdy się wnerwi to potrafi być grozny prawie jak ONek... w koncu przewalil juz kiedys doroslego boksera czy pita... to co ze maly? taki mały moze byc tak samo grozny jak duzy pies Apbt sól chyba przez ten awatar mam takie wrazenie, ze Twoj pies chodzi cały czas w kagancu :P
  15. a ja stanowczo domagam się nowych zdjęć :mad:
  16. mój nigdy nie gryzie przy zabawie, bo w tym czasie ma w zębach zabawkę i nad nia sie zneca, a mnie moje jedynie podrapać, jakoś sam się nauczył, że gdy się bawi i mnie ugryzie to mnie to boli więc przed zabawą szybko łapie za zabawkę i ona staje się ofiarą jego kłów
  17. UP! [size=1] (to zaszpanowałam angielskim :P) [/size]
  18. ja ostatnio gdy byłam na spacerze w lesie napotkałam jakąś babkę z beaglowym psem który był 2 razy większy i 4 razy szerszy od mojego (a on wcale nie jest taki chudy), gdy zobaczyłam, że to pies to podczepiłam malucha i zaczęłam zchodzić ze sciezki w las, beagel zaraz podbiegła cały najezony, moj tez juz sie jezy, ja myślę tylko, żeby nie napinać smyczy, bo jak maluch się rzuci to tamten go swoją masą przygniecie, beagel cały czas burczy jak jakiś stary samochód, okrazyl kilka razy malucha, babka od tamtego psa jak gdyby nigdy nic idzie powoli i powiedziała cichym głosem tylko "Max" gdy pies mnie reagował to za chwile "Max chodź" on nadal ma ją głęboko w powazaniu, nadle gwałtownie odskoczył, moj coś burkną ale zaraz przestał się nim interesować i na moje "chodź" zaczą się kierwać w moim kierunku i ten beagel odpuscił... z tego co wiem, kilkanascie metrów dalej ten sam pies w podobny sposób "przywitał" innego psa
  19. [quote name='mmiodek']Natomiast zwykła historia to taka jak kiedyś mój bokser przez sen strasznie skomlał, no tak cierpiał i biadolił, ze go obudziłem. I jak się obudził i mnie zobaczył, to tak sie ucieszył, ze przewrócił mnie na łóżko i podrapał, no po prostu wariował. Byłem pewny, że śniło mu się, ze mnie coś strasznego spotkało, albo, że go zostawiłem, czy coś w tym rodzaju. Ale to bez szóstych zmysłów i duchów.[/QUOTE] moj pies tez ma czasem tak, ze jak przez sen piszczy, warczy itp. i gdy go obudze(głaszcze go po główce) to wyciaga sie tak jak by chcial powiedziec "o jak fajnie, to tylko sen" a kiedys sam się obudzil i zaczął szybko uciekać :P a co do dziwnych zjawisk, to nigdy nie ide tam, gdzie pies "coś" widział, bo to dla mnie za straszne jest :P dzis w nocy(tak myslałam, na prawde byla ranek) maluch obudził mnie szczekaniem i myslalam ze jakies duchy czy cos, ale spojzalam na ze strachem na zegarek i było ok. 6.37 a okazało się, że szczekał na psa który z góry schodził na spacer :P
  20. ehh... cos wyczuwam, ze zaraz zostane zaatakowana nie przez psy tylko przez ludzi z forum... po 1 - schronisko jest przepelnione i z tego co wiem, nie zawsze przyjezdzaja i zabieraja psy, po 2 - kilka razy widzialam je z rana tyle, ze przedtem to one sobie przebiegaly tylko i nie zatrzymywaly sie na tak dlugo, po 3 - ciezko jest interesowac sie losem kazdego wolnobiegajacego psa, bo jest ich wiele(za wiele)... po 4 - jesli jeszcze raz zobacze te psy, to pojde zwrocic uwage wlascicielowi, bo pamietam tego psa i wiem na jakiej ulicy mieszka, kiedys tam byl rozwalony plot, ale pies nie wychodzil, a jak to nie pomoze to zadzwonie do SM, a ten drugi pomieszkuje u takiej starszej pani, ktora karmi uliczne bidy po 5 - psy chcialy wyjsc posiusiac, a nawet wyjsc z klatki nie mozna bylo, bo ponad godzine te psy sterczaly po 6 - ja czekalam, az psy sobie pojda, ale ja juz za niecierpliwosc tamtego chlopaka nie odpowiadam... ok, uciekam bo zaraz zostane rozstrzelana...
  21. ale sie dzisiaj wnerwiłam :/ jakis idiota puszcza swojego kundla, ktory biega z drugim kundlem i biegaja tak luzem... te psy rzucaja sie do innych, a ludzie jeszcze im zarcie rzucaja, tak, ze potem te psy kreca sie przy bloku i wyjsc z psem nie mozna, dzisiaj tez jeden chlopak chia psa wyprowadzic, ale pozniej poszedl do mieszkania i pikolasem strzelił, to psy uciekły, w sumie nie najlepszy sposob, ale coz zrobic? jak na zwyczajne odganianie pies nie reaguje...
  22. Kawa do naprawde świetna sucz, zatem do góry
  23. bylo tam tez napisane, ze gdy pies lize rece/twarz to zabrać z jego zasięgu i sprobowac zająć czymś innym np. rzucić piłeczkę czy rozsypać smakołyki, nie ukrywam, ze moj tez czasem gryzie zabawki a pozniej je wylizuje, a gdy je zabiore to porboje lizac moje rece, a gdy i je zabiorę to jakoś tak dziwnie odchyla w dół główkę i jak by mlaska, ale zaraz mu to przechodzi
  24. ja niedawno widziałam, jak szedł facet z suką a z na przeciwka szedł inny facet z suką, ten co ma troche wieksza podpią ją na smycz, a tamta mała już z daleka zaczęła się jeżyć, twarda postawa itp. pozniej psy sie do siebie rzuciły, ale nie gryzły tylko obszczekiwały (a pewnie gdyby wieksza byla bez smyczy to by zjadła ta mała, bo ona wielkosci moze pinczerka jest), ten facet z większą trzyma swoją, a tamten od małej która skacze w kolo idzie dalej i nawet nie porbowal swojej przywołać, później widziałam, że doszło do wymiany zdań, a gdy ten z większą podszedł do nas (bo maluch się przyczaił) i odrazu ukłony i chcieli się bawić i usłyszałam takie słowa: "przynajmniej ten się normalnie zachowuję" :)
  25. moga być rozne przyczyny, np pies wysyła CSy ale też, czytałam w jakiejś książce, że oznaką lizania rąk u człowieka jest okazanie swojej uległości, ale pies może też zlizywać nadmiar soli zawartą na dłoniach(w skoze) czy jak to nazwać
×
×
  • Create New...