Jump to content
Dogomania

Kacedy

Members
  • Posts

    1510
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kacedy

  1. [quote name='Izis'].. nie ma złych wspomnień związanych z babeczkami :-)[/quote] Ja to bym się raczej zastanawiała, czy Saba ma w ogóle jakiekolwiek dobre wspomnienia. Czy jest coś, co kojarzy pozytywnie. Bo niestety po jej reakcjach na smycz i wytarciach na szyi można wnioskować, że bardzo dużo złego w życiu zaznała i sporo wycierpiała:-(
  2. [U]Ostatnie wieści:[/U] Saby guz wg. opinii Pana doktora jest powiększeniem węzła chłonnego spowodowanym jakimś stanem zapalnym. Być może zęba, być może gardła. Pan doktor wykluczył raczej wersję nowotworową, uczuleniową jak również i szczepionkową. Od wczoraj guz się nie powiększył, co wskazuje na to, że antybiotyk zadziałał i że diagnoza o stanie zapalnym jest trafna. Nie zmienia to jednak faktu, że psica u nowego Pana powinna być zdiagnozowana szczegółowo. Nie wiadomo bowiem czego ten stan zapalny dotyczy. Tu w hoteliku nie ma możliwości dokładnej diagnostyki (krew, mocz, ew. usg), ponieważ jest tylko taki gabinet "podręczny" bez ambulatorium i specjalistycznego sprzętu. Saba będzie miała wszystko wpisane w książeczce- jaki antybiotyk i jakie dawki dostała. To dla kontynuacji leczenia jest bardzo ważne. Nasza Saba ma już własne szelki i smyczkę:) [B]Dziękujemy Tacie Elurina![/B]. Szelki dała sobie założyć dzisiaj bez problemu. Na przypinanie do nich smyczy reaguje nieco lepiej niż w przypadku obroży, ale nadal jest w ogromnym stresie. Troszeczkę lepiej reaguje też, gdy na smyczy prowadzona jest przez kobietę.
  3. Wiesz Izis- to jest bardzo prawdopodobne. Albo może nie jest uczulona, ale jak była szczepiona na wściekliznę w schronie na cito przed wyjściem to nikt nie rozmasował i szczepionka się nie wchłonęła, a teraz się to "otorbiło" i rośnie bulwa. Zasugeruję te nasze przypuszczenia w rozmowie telefonicznej i zapytam jak postępować.
  4. [quote name='Izis']Pan napisał, że Saba i młody akita mają cały ogród do dyspozycji, więc smyczy w ogóle zakładać nie musi. Młodemu zakłada tylko jak otwierają bramę z ostrożności. Martwi go ten guz u Saby :-([/quote] Zatem Saba będzie miała super warunki i czas na spokojną socjalizację! Oby tylko ten guz okazał się zwykłym stanem zapalnym. A może to jakiś ropień? Kiedyś mojej suni (też na szyi) urosła błyskawicznie wielka bulwa. W sumie nie wiadomo od czego. Ja to podejrzewałam, że od ugryzienia jakiegoś owada. Bo ani nie gryzła się z żadnym psem, nie była też w żadnym miejscu skaleczona. Jak lekarze to zobaczyli to też nie wiedzieli od czego. Przecięli i wylało się z tej bulwy "nie powiem co". No nic- zadzwonię dzisiaj do hoteliku. Zapytam o stan "guza" i o reakcję Sabuni na szelki.
  5. Izis- wielkie dzięki za przekazanie info o Sabie. Przepraszam, że się Tobą wyręczyłam, ale nie miałam dostępu do dogo. [U] Zatem mamy dwa główne problemy:[/U] 1. Wyczuwalny szybko rosnący w okolicy węzła chłonnego guz. Ponieważ jeszcze wczoraj był malutki, a dzisiaj jest wielkości śliwki to właściciel hoteliku (weterynarz) po obejrzenu Saby stwierdził, że raczej mało prawdopodobne, że jest to nowotwór. Raczej jakiś stan zapalny. Dlatego zaordynował Sabie antybiotyk. Jeśli nie będzie poprawy to niestety czeka nas pełna diagnostyka Saby w lecznicy :( 2. Saba czyni duże postępy dzięki pracy behawioralnej. Ale tak jak napisała Izis- do zapięcia smyczy jeszcze bardzo daleka droga. I tutaj jest już praktycznie pewne, że do czasu odebrania jej przez nowego właściciela "cud się nie stanie". Być może szelki, które Sabunia dostanie jutro złagodzą nieco jej reakcje traumatyczne- (bo może inaczej zareaguje na przypinanie do nich smyczy niż w przypadku obroży), ale to tylko "spekulacje". Mam jednak nadzieję (i tu trzymajmy proszę wszyscy bardzo mocno kciuki), że nowy Pan Saby z niej nie zrezygnuje. Tak, czy inaczej - Izis- bardzo Cię proszę- powiedz Panu jaka jest sytuacja, żeby nie było niedomówień. Że jeśli nadal będzie zdecydowany na Sabę to w pełni świadomie co do jej stanu fizycznego jak i psychicznego.
  6. [quote name='Izis']Elurin dziekujemy :-) Wiecie co na tych zdjęciach faktycznie widać podobnieństwo. Zwłaszcza, że są chow-chowy krótkowłose też... Prawda, że podobne są ;)[/quote] Najwyraźniej Saba miała porzodka chowa. Zmieniłam zatem nieco tytuł. Akitę też zostawiłam, bo jak na mój gust drugi przodek to akita właśnie. Bardzo jestem ciekawa jaki jest stosunek Saby do innych psów. Czy ona ma przez siatkę jakiegoś sąsiada? Izis- napisz kilka słów proszę jakie warunki będzie miała Sabunia w nowym domku. Czy to blok, czy domek?.... [COLOR=Gray][I]off: Fart ma domek, zatem możemy pozdejmować banerki :)[/I][/COLOR]
  7. Bardzo się cieszę, że Yetulek jest szczęśliwy!. No to znając akicie charakterki za jakiś czas będzie sypiał w łóżeczku, a nie obok :)
  8. Sabunia ślicznie wyczesana :). Dziękujemy! Ależ ona ma smutek wyryty na pysiu :( Elurin- chyba mnie zaćmiło z tą metodą;) Napisałeś Anouk z dużej litery no to pomyślałam, że to iście naukowo- książkowa metoda. Ale jako, że w googlach nie znalazłam to stwierdziłam, że trzeba zapytać mądrzejszych. No nieźle się uśmiałam :)
  9. [quote name='Izis']Fajnie :-) Będzie miała własny komplecik :-) Może się przyzwyczai?[/quote] Do własnego może tak. Bo to będzie chyba pierwsza w jej życiu własna rzecz :) Elurin- jest jeszcze jedna mała prośba- aby wziąć paragon z zakupu "wyprawki" dla Sabuni i dać go nowemu panu Saby. Będzie to możliwe? [quote name='Elurin']Smycz ma zakładaną wg metody Anouk, ale to wywołuje u niej wielki stres. [/quote] hmmm- ja to niekumata jestem. Na czym ta metoda polega...tak w skrócie?
  10. Wydaje mi się, że to niezły pomysł- tyle, że Saba nie ma własnej obroży ani smyczy :( Elurin- wysłałam Ci prośbę na PW- właśnie w sprawie zakupu dla Sabuni odpowiedniej rozmiarowo obroży i smyczki.
  11. Czy udało się Sabcię wziąć na spacerek?
  12. wiem, wiem, że dla nich to tylko cyfry, a nie żywe Istoty. Spróbuj jednak proszę- może jednak się pofarci i ktoś zapamiętał psa o numerze 69/08 :)
  13. [quote name='maciaszek']Nie wiem nic więcej.[/quote] O matko, maciaszku, jakie super wieści :))) Dzięki!! Dowiedz się czegoś więcej- proszę :)
  14. Link do tego wątku dostałam od Izis. Prosiła mnie o wstawienie Kaja na stronę Akit w Potrzebie. Przyszła też 23.03.2008 r. wiadomość od Bachnach na skrzynkę AwP o następującej treści: [I]Przybląkał sie pies prawdopodobnie Akita długowłosa, młody, wiek ok.1 roku, umaszczenie białe.miejsce pobytu psa okolice Białegostoku.[/I] Zatem wchodzę na wątek, czytam......i po lekturze mam jedno pytanie: Bachnach, jakiej pomocy oczekujesz? A może inaczej- powiem wprost- ja go na stronie AwP póki co nie umieszczę z prostego powodu. Jeśli prawdą jest to, co czytam na wątku to uważam, że Kaj nie jest psem, którego można proponować do adopcji. Mam na myśli czas i stan obecny. Bez RZETELNEGO zdiagnozowania przyczyny jego agresywnych zachowań (mam tu na myśli zarówno opinię wet. jak i behawiorysty psiego) uważam, że wyadoptowanie go w obecnym stanie komukolwiek byłoby szkodliwe, żeby nie powiedzieć ryzykowne i nieetyczne. I dla jego przyszłego opiekuna i dla samego psa. Nie znaczy to, że Kaj nie potrzebuje pomocy. [B]Potrzebuje, jak najbardziej[/B]- i w mojej opinii specjalistycznej. Sumiennego podejścia, diagnostyki i jeśli to możliwe socjalizacji. Widzę, że na wątku Izis proponowała konsultacje. [quote name='Izis']Bardzo mi przykro, że macie takie problemy z psiakiem. Czy sprawdzaliście jego uszy? Może ma stan zapalny czasem tego nie widać gołym okiem, czy nie ma tam kleszcza może itd... Czy nie przekrzywia głowy albo nie trzepie uszami albo nie probuje ich drapać. Takie sprawy są czasem bardzo bolesne i pies może gryźć pozornie bez powodu. Mam nadzieję, że nie jest to coś ostatecznego jak np. jakiś guz mózgu bo ucisk na nerw rosnącego guza też powoduje czasem takie sytuacje, że pies gryzie niejako na oślep. A w jakich konkretnie sytuacjach gryzie. Mogłabyś dokładnie opisać przebieg zdarzeń? Pies nigdy nie gryzie bez powodu z jego punktu widzenia powód zawsze jest. Tylko my musimy się tego domyśleć co niestety nie zawsze jest łatwe. Często jednak jest to właśnie agresja dominacyjna. Gdy człowiek zrobi coś do czego w pojęciu psa nie ma prawa, bo to pies uważa siebie za przywódce :-( Jeślibyście chcieli pogadać to prosze na priva o GG.[/quote] Szkoda, że odrzuciłaś Jej ofertę, bo jeśli chodzi o charakter akit to jest to jedna z niewielu osób posiadających tak obszerną wiedzę, a przede wszystkim chcąca pomóc. Odrzuciłaś również pomoc Iwony. [quote name='Iwona&Wiki']Nie, [B]Bachnach[/B], nie przyjechałam z dobrego serca, tylko z troski o psa. Po tym, co zobaczyłam, jeszcze bardziej sie martwię. I jestem baaaardzo delikatnie mówiąc - bardzo zaniepokojona. Do tej chwili nie moge dojść do siebie, po tym, jak pies był sprowadzany do weta. Ci, którzy mnie znają wiedzą, że rzadko rzucam koorwami. A po tym, co zobaczyłam - po prostu jestem wściekła. Co do pomocy, to chyba dawno postawiam sprawę jasno. [B]Moniu[/B], juz wczesniej proponowałam pomoc w karmieniu - dostałam odpowiedź, że tego to nie potrzeba. Spota przyniosłam dzis, bo chciałam pomóc w zabezpieczeniu od pcheł i kleszczy - też okazało sie, ze nie potrzeba. Proponowałam dzis również pomoc finansową od siebie, jako osoby prywatnej - również nie potrzeba. Miałam też inną propozycję - równiez niepotrzebna. [B]pędzelopka[/B], to prawda - pisac każdy może. Niestety.:p Jednak najpierw lepiej wiedzieć o czym sie pisze. Zgodnie z życzeniem Bachnach, pod której opieka jest pies, usuwam wszystkie aukcje i ogłoszenia o nim. PS. Zaś co do rozliczeń finansowych TOz-u, to tu nie ma żadnych tajemnic. Zamiast opierać sie na domysłach, lepiej umówić sie z Kariną1002 - przedstawi ze szczegółami. Sprawa skarbonek - została juz chyba wyjasniona[/quote] Nie skomentuję, ale zapytam w takim razie jeszcze raz- jakiej pomocy oczekujesz dla Kaja?
  15. [quote name='Izis']A ile Sabcia ma w kłębie?[/quote] Podobno w rzeczywistości jest niewiele wyższa od chow-chowa.
  16. To już bardzo dużo :). No i widzę, że masz banerek Farta. Dziękuję :)
  17. Niom, rozmawiałam przed chwilą z Ojcem Elurina. Usłyszałam dokładnie to samo! Saba robi szybkie postępy. Już się cieszy, macha ogonkiem , je z ręki :). Niesamowite! Wielki ukłon w stronę Twojego Taty Elurin. [B]Dziękujemy[/B]. Jest problem z zapięciem jej na smycz (jeszcze się boi i ucieka) , ale myślę, że to tylko kwestia czasu. Ewidentnie boi się mężczyzn. Z kobietami jest ok. Nasza Sabcia ma fioletowy jężyk????. Rewelacja :). Może wsadziła go gdzieś we framugę nieopatrznie podczas zamykania drzwi?:evil_lol: Fakt, chyba ma sporo z chow-chowa. Jest niższa od akity i ten kolorek.
  18. [quote name='Elurin']Nasz Rzym buduje się wyjątkowo szybko:lol: Saba dała się dziś pogłaskać ojcu, machała przy tym ogonem. Jutro chyba będzie spacer. Więcej napiszę późnym wieczorem.[/quote] [B] Lepszych wieści nie mogłabym sobie wymarzyć[/B] :) Izis:ghost_2: a o jakiej Ty gafie piszesz? No coś Ty? A jak już Sabcia będzie w domku to my :drink1:
  19. Śliczny banerek! Izis- dziękuję :)
  20. Już jestem. Wróciłam ze świata pozbawionego kompów :) Bardzo cieszę się, że u Saby ok. Kometa już wcześniej pisała o jej stosunku do mężczyzn :(. Wygląda na to, że sunia ma niezłą traumę. Mam nadzieję, że uda się powolutku ją z niej wyprowadzić. Kwestie finansowe za pracę z Sabą są już ustalone. Elurin- dziękuję za PW. Zatem płacimy po zakończeniu zajęć przelewem. Z info otrzymanych od Izis wynika, że nowy Pan odbiera Sabę z hoteliku 4 kwietnia:loveu: Izis- a czy udałoby się z Panem ustalić bardziej konkretnie godzinę odbioru?
  21. Fart- szykują Ci się Święta w schronie :(. A może jednak nie?....hop po domek. Dajmy szansę zajączkowi.
  22. Dzwoniłam przed chwilą do hoteliku. Rozmawiałam i z właścicielem i z Ojcem Elurina. Wieści są bardzo optymistyczne jak dla mnie :) Myślę, że dla nas wszystkich. Saba doszła już do siebie po narkozie. Odespała stres i przeżycia. Jeszcze wczoraj zjadła dwie michy jedzenia. Właściciel powiedział, że nie wykazuje żadnej agresji w stosunku do człowieka. Owszem jest nieufna i trochę płochliwa, ale z takim psem oczywiście- można pracować. Tata Elurina postara się, aby Sabie zaufanie i wiarę w to, że człowiek jest przyjacielem przywrócić :) Coś więcej i bardziej konkretnie o zachowaniu i charakterze Saby będzie można powiedzieć po 3-4 dniach. Zdrowotnie jak narazie (odpukać) jest wszystko ok. Co nie zmienia faktu, że przyszły właściciel zaraz po jej adoptowaniu powinien zrobić Sabie gruntowne badania. Pisząc gruntowne mam na myśli krew, mocz. Ponieważ tak jak pisałam Saba jest cała brudna po schronisku, to zapewne z uszami też nie jest różowo. W hoteliku zostanie wykąpana jak tylko pozwoli na to pogoda. Ja na Święta wyjeżdżam i nie będę miała niestety dostępu do netu. Jeśli tylko czegoś więcej się dowiem -przekażę telefonicznie Izis. Wątek i Sabunię pozostawiam pod Waszą pieczą. Jestem pewna, że jak wrócę będą tu same pozytywne wieści. Bo Saba jest teraz w naprawdę dobrych rękach.
  23. [quote name='Izis'] oczywiście wszystkim ciotkom też WESOŁYCH AKITOWYCH ŚWIĄT!!! [/quote] Nie zapominaj o Wujku Elurinie :) [CENTER][SIZE=3][COLOR=Teal]Kochani! WESOŁYCH ŚWIĄT![/COLOR][/SIZE] [/CENTER]
  24. Roksanko i Grzegorzu- bardzo się cieszę, że jesteście tutaj z nami :). Wasze słowa umacniają we mnie przekonanie, że Anu znalazł wspaniały Dom :) i ma wspaniałych Ludzi :) Dziękuję.
×
×
  • Create New...