Jump to content
Dogomania

Kacedy

Members
  • Posts

    1510
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kacedy

  1. link do jego wątku na dogo [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105351[/URL] [B]Anu ma domek[/B] :)
  2. ja na swoich przelewach (2) zawsze pisałam- na Kajtka od papudraczka :) Met- jeśli chcesz dla ułatwienia podam daty i kwoty.
  3. 30?:crazyeye: hmmm - to co mu ten wet. wyciął? Może tylko jedno?:cool3: Oki, super że Kajtek już bezjajeczny. Dzięki za info. A jak z jego zachowaniem?
  4. [quote name='papudraczek']hej met jak się miewa nasz łobuz? czy już jest po zabiegu? [/quote] ????????????
  5. Bardzo ciekawe, co takiego zmusiło tego "miłośnika akit" do uwiązania "ukochanego" psa na łańcuchu........Ale pan litościwy, chce SPRZEDAĆ pieska, żeby się już dłużej na tym łańcuchu nie męczył...... Żenada :(
  6. [quote name='*Gwiazdeczka*']Może ktoś się zlituje, w sumie 300zł. to nie majątek..[/quote] 300 zł to nie problem!. Jeśli ktoś znajdzie DOBRY dom temu psu to ja mogę zapłacić. Obawiam się jednak , że pies z łańcucha może trafić do pseudohodowcy. I to jest bardzo prawdopodobna wersja- bo właśnie - 300 zł to żadne pieniądze- piesek "odpracuje":( [COLOR=Gray][I]o ile już nie robi za "reproduktora". Warunki na zdjęciu nie wskazują, aby mieszkał u miłośnika psów.[/I][/COLOR]
  7. [quote name='*Gwiazdeczka*']Ładna ta akita:p. Podejrzewam, że jeśli znaleźliby chętnego, to nawet za free oddaliby go.[/quote] a ja niestety "nie podejrzewam" o taką filantropię ludzi trzymających psa na łańcuchu i wystawiających go na aucji internetowej z [B]minimalną[/B] ceną 300 zł. Szkoda psa :(
  8. Dzięki, już wstawione :) Tutaj link do ogłoszenia. Sprawdź proszę - może trzeba coś dodać lub uaktualnić w treści?
  9. [quote name='ewcik']AKITA na łańcuchu???????????!!!!!!!!!! jeju!! co za okropienstwo!! skad masz to ogłoszenie??[/quote] tak- też to widziałam akita na łancuchu- baaaaaaaaaaaaaardzo wesoly piesek :( sprzedaja na aukcji allegro za 300 zl. gnoje (sorki)- jeszcze musza zarobic. oto Polska wlasnie. [URL]http://www.allegro.pl/item301598138_akita_inu.html[/URL]
  10. mogę wstawić tą "lizuśną" fotkę do jego ogłoszenia na stronie Akit w Potrzebie?
  11. "cud, miód i orzeszki" - a to ze zjadaniem aparatu rewelacja :)
  12. wstawiłam Melę na nowy [URL="http://www.czworonogi.eu"]portal ogłoszeniowy[/URL]. Zapraszam do dodawania innych czworonogów :)
  13. [B]Outsi[/B]- mam nadzieję, że wybaczysz nam ten mały off Melkowy. Ale w końcu to dla Rudaska "szczęśliwości" też robimy. I Pana uszczęśliwimy tak, że długo nas będzie wspominał. Trza będzie cyknąć fotkę jak już Pan Melkę weźmie. Pana jak najbardziej bezpiecznego oczywiście w środek dać, coby później rodzina po brzegach zdjęcia nie obcinała. Ależ piękna kompozycja będzie :) Ps. a Pan jaki duży jest?
  14. [quote name='Izis']No i poza tym to po prostu jaki bezpieczny czułby się Pan w domu strzeżonym przez dwa tak duze psy. [/quote] Nawet gdyby przyszło mu się z tej chałupy wyprowadzić na podwórko, ponieważ w niej zamieszkałyby dwa spore psy to..... nadal byłby baaaaaaaaardzo bezpieczny;)
  15. Izis- Ty to potrafisz przekonywać:evil_lol: Gdzie diabeł nie może tam Izis pośle :) To ja dorzucę od siebie jeszcze jeden argument- w końcu skoro p. Marcelina ma dwa psiaki to Pan nie może poprzestać na jednym :). A gar i tak duży gotuje, więc i Melka sie załapie.
  16. cisza............... czy Kajtuś już odjajczony?
  17. A ja tak sobie nieśmiało myślę (haha), że może Rudaskowi przydałoby się miłe psie sąsiedztwo. hmmm. [B]Kako[/B], a czy P. Marcelina nie chciałaby ślicznej suni w typie Rudiego? Bo gdyby jednak jakimś cudem chciała to mamy dla niej śliczną Melę (link do wątku Melki w moim podpisie). Sunia jest wysterylizowana i mniejsza (na szczęście) od Rudiego, więc p. Marcelina nie miałaby kłopotu z wpadaniem głową w garnek. Podobnie jak Rudy lubi ruch i jest żywiołowa, zatem Rudy miałby szansę z nią się wyszaleć i na odwrót :).A tak poza tym jest naprawdę kochana. Zajrzyj proszę w wolnej chwili na jej wątek....A nuż...:) [I] /uaktualnione info o Meli znajdziesz w pierwszym poście- kiedyś była inna treść bo Melka w schronisku była w głębokiej depresji. Natomiast więcej jej zdjęć- str. 31 wątku. Tutaj jedno z ogłoszeń Meli- na [URL="http://www.adopcje.org/adopcja9015.html"]adopcjach/[/URL] [/I]
  18. hmmm.........."Mela! pies- marzenie. Podaruj jej DOM" ?
  19. ciotki jak najbardziej zaglądają- tylko nie hopają.
  20. Uwielbiam czytać takie opisy!!. Nieżle się uśmiałam, ale przede wszystkim widać, że Rudi pokochał swojego Pana i Pan jego. I p. Michalina to też taka pro psia dusza. Wspanialy domek wybrałyście dziewczyny :)
  21. Tak, wiem. Wydaje mi się jednak, że problemu agresji nie da się rozwiązać przez internet. Stąd sugerowałam kontakt z behawiorystą, który mógłby dojechać do Kajtka i zobaczyć na miejscu jego zachowania. Oczywiście -jeśli chcecie mogę napisać na PW prośbę do p. Zofii Mrzewińskiej, aby zajrzała do nas na wątek i napisała własną opinię. Napisać?
  22. Outsi- a może by tak Rudaska przenieść do działu "Już w nowym domu"? Ma domek i jak czytam wieści od kako to coś mi się widzi, że na dobre :)
  23. [quote name='met'] [B]on walczy o mnie i o terytorium[/B].[/quote] No właśnie. I o ile walczy z psami to jeszcze "nie tragedia". Ale jeśli o terytorium i własne zasoby walczy z Tobą- swoim człowiekiem (pisałaś, że wszystko jest dobrze dopóki dzieje się na jego zasadach)- to już jest poważny problem - nie zabawa. Zapewne nie będzie to zabawne dla jego nowego właściciela, który zwyczajnie po jednym wyskoku Kajtka może się przestraszyć i oddać psa do schronu. [quote name='met']na pewno potrzebna jest izolacja, zebysmy mogli ustalic najpierw zasady, na ktorych bawimy sie w relacji czlowiek-pies (inne zwierzeta nie moga nam przeszkadzac).[/quote] Mam nadzieję, że uda Ci się to zaaranżować i ustalić z Kajtkiem reguły wzajemnej egzystencji pies-człowiek. To trudne zadanie jeśli wziąć pod uwagę, że wyuczone w takich warunkach skorygowane zachowania Kajtek powinien przenieść na nowy grunt- do nowego domu. Rozumiem w takim razie, że odpuszczamy póki co behawiorystę i zobaczymy, co będzie po kastracji. [quote name='met'] nie ulega watpliwosci, ze Kajtek MUSI zostac wyciety. jutro postaram sie umowic kastracje, [/quote] SUPER :)
  24. [B]Koma, [/B]z tego, co mi weterynarze później powiedzieli borelioza może zacząć dawać objawy nawet po 2 latach. Mnie się to wydawało nieprawdopodobne, ale w przypadku Maga właśnie tak się stało. Mag był psem przygarniętym przeze mnie z ulicy. Był już z nami ok. 2 lat, gdy zaczęło się dziać z nim coś dziwnego. Sam początek to szybko zmieniające się nastroje- od euforii do apatii, później doszły czasowe niedowłady. Piszę czasowe, bo były dni, gdy pies normalnie chodził- w sensie- nie rozjeżdżały mu się tylne nogi. Nawet biegał. Być może po środkach przeciwzapalnych, które dostawał. Później niedowłady były coraz częstsze (pomimo środków i leków), następnie doszła opuchlizna przedniej łapy, a na koniec (to już działo się bardzo szybko) pies spuchł dosłownie jak balon. Podczas, gdy był z nami nie złapał nigdy kleszcza, co jakby nieco zbiło mnie z tropu i z ciśnięcia wetów na robienie badań w kierunku chorób odkleszczowych. Ale i tak miał robione na babeszjoze- która została na ich podstawie wykluczona. O boreliozie nikt (łącznie ze mną) nie myślał- no bo jak i po co skoro pies nie miał kleszcza przez cały okres kiedy u nas był. A jednak!! Weterynarze powiedzieli mi również, że nie w każdym badaniu krwi wychodzi jednoznacznie borelioza- w sensie może nie wyjść- a jest i dlatego jej wykrycie jest trudne. Ale nie jestem wetem, więc się nie będę "wymądrzać". Porozmawiaj ze swoimi wetami. Może jednak wezmą opcję choroby odkleszczowej na poważnie. Bo o ile jeśli objawy u Twojego psa są spowodowane dawnym potrąceniem to czas nie ma tak wielkiego znaczenia tak w przypadku boreliozy jest bardzo istotny.
  25. Gdy patrzę na zdjęcia Twojego psa i opisy diagnostyki przypomina mi się mój Mag. Niestety- już dzisiaj za TM. I niestety przez złe diagnozy (a właściwie brak konkretnych i jednoznacznych). Tym samym nieskuteczne leczenie. Być może Twój pies (podobnie jak mój Mag) cierpi na o wiele rzadszą od babeszjozy chorobę pokleszczową- a mianowicie boreliozę. Trudna do zdiagnozowania poprzez to, że po wykluczenu tej pierwszej weterynarze zazwyczaj odstępują od teorii, że pies cierpi na chorobę pokleszczową. Ja ze swoim Magiem po wykluczeniu babeszjozy też przerabiałam wersje wypadającego dysku w kręgosłupie, zmiany zwyrodnieniowe i w kręgosłupie i w stawach, wszelkie możliwe zdjęcia RTG, aż po urazy mózgu (nie wiedzieć po czym) jako możliwe przyczyny czasowych niedowładów tylnych nóg i chwiejny chód. Trwało to jakieś pół roku, po czym psa już nie można było uratować. W ostatniej fazie choroby tylne nogi były praktycznie bezwładne, a pies opuchł jak balon. Jedyne, co pozostało to skrócić mu cierpiene poprzez eutanazję. Po niej weterynarze wzięli wycinek tkanki Maga do badania i wyszło, że cierpiał właśnie na boreliozę, która między innymi daje objawy ze strony układu neurologicznego w postaci np. chwilowych niedowładów. Wiem, że ciężko jest przekonać weterynarza do przeanalizowania innych przyczyn choroby, niż te o których on właśnie myśli. Wydaje mi się jednak, że powinnaś spróbowac, bo jeśli to borelioza to każdy dzień pogarszającego się stanu zmniejsza szanse psa na przeżycie. Życzę powodzenia i mocno trzymam kciuki, aby Wam się udało :) ps. borelioza może przez długi okres nie dawać w ogóle objawów. W googlach znajdziesz sporo na jej temat- też u psów. [I]np. fragment: "[/I][I]Borelioza (Choroba z Lyme) Choroba ludzi i psów, powszechnie występująca w wielu lesistych okolicach całej Europy. Głównym jej nosicielem jest kleszcz Ixodes ricinus. Zakażone nimi psy mogą latami pozostawać bezobjawowymi nosicielami choroby. Najczęstsze objawy choroby, to: puchlina i bolesność stawów, kulawizna, źle rokujące objawy ze strony nerek, objawy nerwowe i zaburzenia pracy serca. U ludzi pierwszym widocznym objawem jest tzw. rumień wędrujący. " z portalu "Cztery Łapy"[/I]
×
×
  • Create New...