-
Posts
1510 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kacedy
-
[IMG]http://www.hiro.konie.ys.pl/data/media/12/07.01.08_hiro.jpg[/IMG] hmm- trochę ruszone, ale albo ja mam zbyt szybkiego psa, albo kiepski aparat :) Pozdrawiamy zimowo.
-
[quote name='grazyna9915']Kacedy sposobów jest tysiące nie przeczę, ale Saba nie jest jedynym psem który został wydany za pośrednictwem internetu, Saba nie jest jedynym psem któremu szukaliśmy domu i powiem tak: Ostatnio z trudnych psów znalazł dom bardzo trudny przypadek FRODO i staruszek BARII, oprócz nich dom znalazło w miesiącu grudniu 30 innych zwierząt. A to już nie są trzy sekundy.[/quote] ........że tak zapytam- co ma jedno z drugim wspólnego?. Czy chcesz przez to powiedzieć, że jeśli wykonaliby telefon do właścicieli Saby to czuliby się zobowiązani do dzwonienia do pozostałych? Czyli albo wszyscy, albo nikt? Jeśli tak to już w zasadzie nie mam pytań, bo jak dla mnie to absurdalna argumentacja. [quote name='grazyna9915'] Wiem, że Wam bardzo zależy na Sabie, ale jedyne co mogę obiecać to, to że jeżeli osoby, które adoptowały Sabę się odezwą, to na pewno Wam przekażę co słychać u Saby.[/quote] No teraz będę złośliwa- to tak jak byś powiedziała- wiecie, mamy tyle tego "asortymentu", że nie możemy żadnego przypadku traktować indywidualnie. Zatem jeśli zwróci się ktoś do nas z reklamacją to ją rozpatrzymy. Przepraszam za ostre słowa. To wszystko, co miałam do powiedzenia w temacie.
-
[quote name='grazyna9915'] Ludzie, którzy tam pracują podchodzą do zwierząt z dużym sercem i robią na dzień dzisiejszy wszystko co tylko jest w ich możliwościach.[/quote] Tym bardziej nie powinno być z ich strony problemu, aby wykonać telefon do nowych właścicieli Saby i zapytać jak się sunia zaadoptowała, czy wszystko w porządku itp. Przecież to o jej dobro właśnie chodzi, a nie o zaspokojenie własnej ciekawości. Tym bardziej, że była nieufna i nazwijmy to "problemowa" Wcale fakt, że nie wróciła do schroniska nie musi świadczyć o tym, że jest dobrze, choć wierzę, że właśnie tak jest. Ale to tylko wiara, a nie wiedza. Przecież pracownicy schroniska chyba maja dostęp do tego numeru telefonu i mogą go "wystukać" na telefonie tak, abyś nie widziała. To tylko 3 sekundy roboty. Jeśli już nie mają czasu na rozmowę to mogliby słuchawkę przekazać Tobie. Wilk syty i owca cała- przepisy nie złamane. Grażynko- sposobów jest tysiąc........... No nic..........Saba ma domek i pozostaje mieć nadzieję, że jest jej tam dobrze :)
-
[quote name='Aville']Kacedy :) nie ma się co oszukiwać, pies z takimi stawami sprinterem nigdy nie będzie ;) ale u Mandora jest dobrze, nie kuleje, praktycznie nie ma już "gorszych dni" mimo średniej pogody, znakomicie funkcjonuje bez jakichkolwiek środków przeciwbólowych, nie odciąża łap. Od jakiegoś czasu nawet się nie garbi :multi: (bo kręgosłup w "krytycznych momentach" to miał wygięty w pałąk aż, było to widać głownie jak się mu opuściło ogon w dół) i, jak widać na ostatnim zdjęciu, praktycznie nie pionizuje łap (co jest dużym osiągnięciem, bo na ogół u psów dysplastycznych kątowanie tylnych łap znika bezpowrotnie, stawy skokowe są aż "przegięte"). Ogółem jest ok :loveu: [/quote] Bardzo się cieszę, że u Mandorka jest poprawa. I to duża. To tylko i wyłącznie Wasza zasługa. Waszego uporu i determinacji :). Wiem co mówię, bo z dysplazją miałam już wątpliwą przyjemność walczyć. Wiadomo, że pies sprinterem nie będzie i nikt chyba tego nie wymaga. Ale ważne że udało Wam się wywalczyć dla niego komfort życia we w miarę dobrej sprawności ruchowej, a co najważniejsze bez bólu. Nie każdy tak potrafi walczyć o swojego Przyjaciela :)
-
[quote name='justine.'] jak ktos bedzie mial chwilke to prosze ogloscie jeszcze w internecie gdzie sie da[/quote] Mela ma ogłoszenia w necie, dzisiaj zrobiłam jej jeszcze "ale.gratke" i "eoferty" oraz uaktualniłam na "kupiepsa". Wykaz robionych przeze mnie: [URL="http://www.adopcje.org/adopcja9015.html"]adopcje[/URL] [URL="http://krakow.gumtree.pl/krakow/49/16462449.html"]gumtree[/URL] [URL="http://www.schronisko.net/adopcja9015.html"]schronisko[/URL] [URL="http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=20997"]kupiepsa[/URL] [URL="http://ale.gratka.pl/ogloszenie/880600_sliczna_mela_prosi_o_dom_ktorego_nigdy.html"]ale.gratka[/URL] [URL="http://www.eoferty.com.pl/id62543.html"]eoferty[/URL]
-
[quote name='Izis']To nie jest dobry pomysl jesli pies wczesniej nie mial glupiego jasia, bo niektore psy zle reaguja na podanie i wtedy konieczna jest pomoc weterynarza a tego w aucie nie bedzie przeciez. Ale moze jakis uspokajacz sedalin czy cos. Nie wiem trzebaby weta spytac.[/quote] No nie wiem, to chyba by trzeba wyjątkowego pecha, aby się jeszcze okazało, że Rudi źle zareagował na głupiego jasia. Fakt- takiego wykluczyć nie można. Ale tak jak mówi Izis- może sadalin, a może inny "przygłupiacz". Jest ich sporo i zapewne wet potrafiłby dobrać odpowiedni dla Rudaska i sytuacji.
-
Aville- widzę, że i u Ciebie też troszkę śniegu nareszcie posypało. Mandor- ech:) "cud, miód i orzeszki :)". Zmężniał i z puchatej kuleczki wyrósł śliczny dostojny akicior :) A jak jego problemy stawowe? jest lepiej?
-
Myślę, że nie ma co snuć domysłów tym bardziej, że nie jesteśmy na miejscu, nie widzimy psa i jego zachowań. Nikt nie zna jego przeszłości, choć być może ma ona jakieś przełożenie na jego teraźniejsze reakcje. Met zobaczyła już Kajtka zęby nie raz, ponadto pogryzł innego psa i nie wróży to nic dobrego. Kajtek chodzi w kagańcu, aby zapobiec kolejnemu krwawemu atakowi, ale przecież to nie jest rozwiązanie docelowe. On ma znaleźć dom i być szczęśliwy z nowym panem, a nie latać w kagańcu do końca swoich dni u Met. Bez KONKRETNYCH działań sytuacja się SAMA nie poprawi. A nie możemy zostawić met samej z problemem. Zatem proponuję taki plan:[LIST=1] [*]zbiórkę pieniędzy na kastrację i jej wykonanie ( sądzę, że nawet behawiorysta to doradzi), [*]opisanie konkretnych zachowań Kajtka i przesłanie tego opisu do Pana Kłosińskiego wraz z zapytaniem, czy mógłby psa zobaczyć . Z tego, co jest napisane na stronie, do której link podałam w poprzednim poście - p. Kłosiński przyjeżdża, obserwuje i pracuje z psem 2 godziny po czym zaleca postępowanie nazwijmy to "naprawcze" w zależności od podłoża problemu. To pewnie też będzie spory koszt, ale myślę, że warto, [*]Dalej w zależności od tego, co powie p. Kłosiński- praca z psem wg. jego wskazówek. No i tu pytanie- czy u Met (i czy Met)?, czy będziemy niejako zmuszone szukać Kajtkowi innego miejsca. Bo przecież Met ma swoich zajeć i pracy na więcej niż w dobie godzin.[/LIST]Nie wiem jakie jest Wasze zdanie. Mamy już styczeń zatem ja wpłacam dzisiaj zadeklarowaną przez siebie miesięczną kwotę 20 zł na hotelik oraz dodatkowo 50 zł. na poczet kastracji Kajtka (bądź też pokrycia części kosztów wizyty behawiorysty- wedle uznania).
-
I co u Azorka?
-
[quote name='basia0607']Tutaj nikt nie wymaga podawania danych osobowych osób adoptujacych psa ale jakieś informacje odnośnie nowego domku .Każdy kto śledzil ten wątek na pewno chcialby coś dobrego wreszcie w nim przeczytać.To ,że sunia znalazla nowy dom jest dobrą wiadomoscią ale moze jeszcze jakies, informacje ,może fotki ![/quote] Jestem tego samego zdania.
-
Wiesz Met- najbardziej z tego wszystkiego niepokojące jest to, że Kajtek nie ma oporów przed zaatakowaniem człowieka. Bo z powodu agresji tylko do psów to raczej psu uśpienie nie grozi i wcześniej czy później miałby szansę (po wycięciu jajek) na znalezienie dobrego domu. Ale jeśli potrafi rzucić się na człowieka (obojętnie z jakiego wydumanego przez siebie powodu) to nie nadaje się moim zdaniem do adopcji. I jedyną osobą, która mogłaby takiego psa wyprowadzić "na prostą" znajdując i trafnie określając przyczynę agresji jest właśnie behawiorysta. I jeśli on stwierdzi, że nie ma szans to niestety moim zdaniem należy psa uśpić :( Masz Kaganiec pasujący na Kajtka?
-
uła! no to będzie ciężko. Wygląda na to, że Kajtek jest na poważnie agresywny i powinien go zobaczyć behawiorysta. Uważam, że nie mamy prawa ogłaszać psa narażając ew. przyszłego adoptującego i jego rodzinę na pogryzienie, a Kajtka w najlepszym przypadku na powrót do schronu. Met- masz może u siebie kaganiec, który pasowałby na Kajtka? I jeszcze jedno- masz tam niedaleko jakiegoś behawiorystę? Dziewczyny- musimy coś konkretnego postanowić.
-
Witam również w Nowym Roku życząc Wszystkiego Najlepszego :) Słuchajcie, myślę że czas już zacząć zbierać kasę na kastracje Kajtka (ja deklaruję 50 zł). Rozumiem, że na konto met? No i chyba trzeba zacząć na poważnie szukać Kajtkowi domu? Jakieś ogłoszenia by się przydały. Mogę mu zrobić na adopcjach, ale.gratce, gumtree.
-
haha...no wracaliśmy z polowania i mój Hirek się przebrał :)
-
No to my na zimowo witamy Wszystkich serdecznie życząc [CENTER][COLOR=Green][B][SIZE=3] Szczęśliwego Nowego Roku[/SIZE][/B][/COLOR] :) [/CENTER] [CENTER][IMG]http://www.pomocakitom.konie.ys.pl/hiro_zima08.JPG[/IMG] [/CENTER] [CENTER][IMG]http://www.pomocakitom.konie.ys.pl/hiro_zima208.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER][IMG]http://www.pomocakitom.konie.ys.pl/hiro_zima308.jpg[/IMG][/CENTER]
-
Ja kastrowałam swojego psa w wieku 2,5 roku we wrześniu br. Zabieg był o tyle trudny, że Hiro był wnętrem i weterynarz musiał nieźle się nabiedzić, aby znaleźć i usunąć zakleszczone w jamie brzusznej jądro. Ale do rzeczy. Nie zauważyłam aby mój pies stał się bardziej przyjacielski do innych samców. I nie sądzę, aby to się zmieniło. Raz, że nie miałam żadnego wpływu na jego wczesną socjalizację i nie mam zielonego pojęcia jak ona przebiegała (adoptowałam dorosłego Hirka ze schroniska), a dwa, że jednak mimo wszystko samce akit tak mają, że innych samców na swoim terenie w większości przypadków nie tolerują i już :). I tego niestety nie da się "usunąć razem z jajkami". A co do pozytywów- pies stał się bardziej "gadatliwy" i kontaktowy. Trudno stwierdzić, czy to efekt otwarcia i zaufania, którym postanowił mnie w końcu łaskawie obdarzyć po schronisku, czy samego zabiegu kastracji. Dlatego nie będę rozwijać tego tematu. Fakt faktem, że łatwiej mi skupić na sobie jego uwagę i przekonać do zrobienia tego o co poproszę. Pewnie po części to też efekt spadku zainteresowania suczkami :) Z negatywów- trzeba bardziej uważać, aby psa nie zatuczyć, bo apetycik rośnie oj rośnie.
-
[Warszawa] MASUMI - piękny AKITA u EMIR-a MA SWÓJ DOM!
Kacedy replied to Iwona&Wiki's topic in Już w nowym domu
Aniu, czy można te zdjęcia wykorzystać na stronie Akit w Potrzebie?