Jump to content
Dogomania

Kacedy

Members
  • Posts

    1510
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kacedy

  1. :cunao:No ja PIERDZIU! (sorki, ale wielce się URADOWAŁAM i to pierwsze słowo, które mi przyszło do głowy). To ze zmęczenia. Ale już mi przechodzi po takich wieściach. Lalalalala. Powiem krótko: SUPER! Rudy- jedziesz chłopie do domu :) [COLOR=Gray][I]Z największą przyjemnością pozdejmuje Rudaska jutro z tablic ogłoszeń.[/I][/COLOR]
  2. Sabcia ma już domek :). Teraz pora na Azora :) Do domku na Święta :)
  3. [quote name='grazyna9915'] Ale uwaga! Saba ma DOM w Tychach.[/quote] Hurrraaaa!!!! Mikołąj się sprawił :) Superrrrrr!! Wszystkiego Najlepszego Sabciu w nowym domku! Oby to był ten najlepszy, wymarzony i już na zawsze:) Grażynko- jak będą jakieś nowe wieści to napisz proszę :) [B][SIZE=3][COLOR=Teal]Wesołych Świąt[/COLOR][/SIZE][/B]:tree1:
  4. Skończyła się aukcja Rudaska na allegro. Przedłużyć, czy może już nie trzeba, bo Pan postanowił adoptować przystojniaka?
  5. Powiększyłam, ale więcej się nie da, bo rozjeżdżają się piksele :( Kako- pokaż panu tylko Rudaska to nie będzie problemu :). Nie ma to jak dać człowiekowi możliwość wyboru. Zastanawia się, wybrzydza, główkuje- jednym słowem męczy się okrutnie. I często bywa tak, że nie dokonuje żadnego wyboru. A tak- sytuacja prosta, jasna i klarowna:evil_lol:. A teraz bardziej poważnie: myślę, że warto panu powiedzieć iż Rudy nie jest ze schroniska. I to moim zdaniem jest bardzo istotne. Poschroniskowe psy jak sama pewnie wiesz bywają różne. Ale większość z nich potrzebuje czasu na odreagowanie i dojście do siebie. Poza tym wiadomo o nich zazwyczaj tyle ile uda się zaobserwować w schronisku, czyli w warunkach dla nich zupełnie ekstremalnych, gdzie stres, ograniczenie przestrzeni i brak codziennego kontaktu z człowiekiem powodują, że nie uwidaczniają swojego prawdziwego "ja". I niejednokrotnie okazuje się, że na pozór spokojny piesek dopiero w nowym domu pokazuje prawdziwe oblicze :). Tutaj u Rudego sprawa jest jasna i praktycznie wiadomo, czego można się spodziewać. A oto jeszcze WIĘKSZY:evil_lol: Rudasek :[IMG]http://www.pomocakitom.konie.ys.pl/rudy_pysio.jpg[/IMG]
  6. [quote name='grazyna9915']Uważam jednak, że ludzie muszą być wszystkiego świadomi i zdawać sobie sprawę z sytacji. Nowi opiekunowie muszą być pewnie, że chcą Sabę i zdawać sobie sprawę, że na początku muszą jej poświęcić wyjątkowo dużo czasu i cierpliwości.[/quote] Masz w zupełności rację tylko, że tutaj zaczynają się poważne schody, a szanse Saby na adopcję spadają praktycznie do zera. I to musimy sobie jasno powiedzieć. Bo trzeba wyjątkowego szczęścia, wręcz cudu, aby w schronisku zjawił się DOŚWIADCZONY psiarz i z całym przekonaniem zdecydował, że świadom wszystkich trudności zabiera właśnie Sabę. Myślę, że w takiej sytuacji musimy zastanowić się nad znalezieniem Sabie DT (nawet płatnego), w którym będzie miała możliwość resocjalizacji, warunki na ponowne zaufanie człowiekowi i być może (jeśli takowa okaże się konieczna) możliwość pracy z behawiorystą. Saba jest piękną sunią i myślę, że znajdziemy jej prawdziwy ciepły i serdeczny dom i pana, który już jej nigdy nie zawiedzie. Ale musimy dać jej większą na to szansę, bo w schronisku nie ma żadnej.
  7. no to rewelacja :) ja też coś będę ciułać coby Kajtka wyciachać. betinko- a może jakiś bazarek udałoby się zorganizować?. Nawet jeśli nie na kastrację to na dalszy pobyt Kajtka u met pieniądze będą nam potrzebne. Zanim się chłopak uspokoi i będzie zdatny do adopcji to jeszcze trochę czasu pewnie upłynie.
  8. MET- Wiesz już może ile tak mniej więcej kosztowałaby kastracja Kajtka? Czy gdyby udało nam się te pieniądze uzbierać jest możliwe przeprowadzenie zabiegu bez zabierania go od Ciebie?. Z polskiego na nasze pytam, czy zaopiekujesz się nim po kastracji. To dodatkowa robota, a przy takim gagatku możesz po prostu nie mieć na to ani czasu ani ochoty. I to całkiem zrozumiałe.
  9. Oj Rudasku, [COLOR=DeepSkyBlue][B]NIECH SIĘ W KOŃCU UDA![/B][/COLOR]
  10. No i po takich opisach to tylko brać i kochać :) Dobrze, że mój Hirek właśnie "oprawia" swoją kość i nie widzi co piszę (bo raczej nie mam wątpliwości, że czytać potrafi:evil_lol:) ...zatem- gdybym nie miała Hirka - Rudy już byłby mój :) (oczywiście o ile outsi by się zgodziła).
  11. no właśnie, outsi, gdzie jesteś? może Rudasek będzie miał szansę na domek pod :tree1: [COLOR=Gray][I]przed chwilą wysłałam sms-a do outsi z prośbą o wejście na wątek.[/I][/COLOR]
  12. [quote name='Izis'] Czekam na potwierdzenie czy chca oba moze - psiaki sie lubia to mialyby okazje do spotkan... [/quote] a po co klonować Sabcie jak Azorek jest prawie taki jak ona :)...no może ma ciut więcej :). Ale to dobrze, bo Paniom się pieski nie pomylą. Trzymam mocno kciukasy, żeby się udało. --------------------------------------------------------------- [COLOR=Blue] Zatem powtórzę prośbę Izis: WAŻNE [quote name='Izis']Bardzo prosze o szybki kontakt na priva i podanie telefonu albo GG do osoby, ktora moglaby wyciagnac psiaki ze schronu i zawiezc [B]do Wawy jutro [/B]bo wtedy bede tam akurat to moglabym je zawiezc do Gdanska. [/quote][/COLOR]
  13. [quote name='Izis']Prosze o pilny kontakt kogos udzielajacego sie w schronisku tam. Moj tel na mojej stronie w dziale kontat lub na PW prosze o numer GG. BARDZO PILNE. Chodzi o Sabę a moze i o Azorka (ale to bede wiedziala za kilka godzin) jak moja sasiadka dogada sie ze swoja corka, bo obie chca Sabcie ;-) a Sabcia tylko jedna... to moze ktoras z nich Azorka jednak wezmie.[/quote] No Panie i Panowie - czapki z głów! Izis jesteś WIELKA ( już Ci to chyba mówiłam) A swoją drogą może spełni się moje przeczucie, że ta parka pojedzie razem do domku :)
  14. [quote name='Elurin']Dokładnie z tego powodu. Yeti uwielbia ludzi i najpewniej szybko przyzwyczai się do DT...Dla niego powrót do hotelu może być tragedią, może nawet wpędzić go w depresję... Jest ryzyko, duże ryzyko. [/quote] Dokładnie tak samo uważam. Elurin, a czy jest np. możliwość, aby psiaka "sprawdzić" na miejscu w hoteliku. Mam na myśli chodzenie na smyczy- żeby to sprawdziła osoba, którą Yeti już zna i w otoczeniu do którego jest przyzwyczajony. Żeby nie robić mu rewolucji w mózgu. Nie wiem tylko jak sprawdzić, czy nie załatwia się w pomieszczeniu. Choć z drugiej strony to jest raczej pewne, że skoro pies nie mieszkał nigdy w mieszkaniu to nie wie, że nie należy się w nim załatwiać. Zatem należy jednak założyć, że tego trzeba go nauczyć.
  15. [quote name='Martens']Ludzie, walic po niego drzwiami i oknami!! :multi:[/quote] Niom, ja nawet mogę je pootwierać dla ułatwienia :) Nie wydaje mi się, aby pomysł z "testowaniem Yetiego" w DT był dobrym pomysłem. Po prostu nie wyobrażam sobie sytuacji, że psiak wraca do hoteliku po "testach". Z kolei liczyć na to, że DT przekształci się w DS to chyba zbyt duże ryzyko. Ten pies tyle już wycierpiał. Myślę, że nie zasługuje na kolejny stres. Chyba, że pobyt w DT miałby inny cel- nauczenie Yetiego zachowania czystości w domu oraz ew. ładnego chodzenia na smyczy, co zwiększyłoby jego szansę na adopcję. To wtedy jestem "za".
  16. ależ cisza zapadła. [B]outsi[/B]- gdzie jesteś?
  17. Ech.....no i co zrobimy Yeti? Elurin- możesz mi powiedzieć jak to jest z Yetim? Od kogo zależy konkretnie sprawa jego wydania potencjalnemu zainteresowanemu? Od właściciela hoteliku, czy od Pani Beaty? I jeszcze jedno pytanie- czy możesz się dowiedzieć, czy w ogóle w sprawie jego adopcji były jakieś zapytania, a jeśli były to dlaczego ludzie rezygnowali. Czy za rudy, czy za stary, czy były im postawione jakieś warunki ze strony opiekuna, których nie chcieli (lub nie mogli) spełnić.
  18. czy ktoś mógłby mi podać dokładne (bezpośrednie) linki do aktualnych ogłoszeń Sabci? Te, które są na 1 stronie w wielu przypadkach prowadzą do strony głównej portalu i trzeba szukać, a chciałabym się zorientować (bez przekopywanie się przez portale) gdzie sunia ma i jak wyglądają. Może warto by zmienić w nich zdjęcia na te ostatnie, gdzie widać ją całą, uaktualnić. Poza tym może gdzieś nie ma ogłoszeń (np. allegro, kupiepsa, alegratka) i wtedy ją tam wstawię.
  19. Z tymi układami psio- kocimi bywa różnie. Miałam kiedyś sukę bokserkę. Raczej trudno o bokserach powiedzieć, że są to psy z instynktem łowcy, choć jak sądzę takowy drzemie w każdym niezależnie od rasy jako pozostałość po przodkach. Otóż, moja sunia była już starszą damą, gdy do domu przyniosłam malutkiego kotka- znajdę. Początkowo było fuczenie, prychanie i obserwacja, ale w krótkim czasie nawiązała się między zwierzakami nić porozumienia, a później przyjaźń. Wspólnie bawiły się jedną piłką, razem spały, kot wyjadał z psiej miski i na odwrót. Któregoś dnia postanowiłam wziąć je razem na spacer. No i tutaj szok! W momencie wyjścia na zewnątrz suka pogoniła kota na drzewo. Przerażonego biedaka ściągaliśmy z dębu pół dnia. Po takiej akcji obawiałam się, że trzeba będzie kocinie szukać nowego domu. I nic bardziej mylnego. W domu układy między zwierzami nie uległy żadnej zmianie. Nadal była wielka przyjaźń....i żyły długo i szczęśliwie :) Kilka lat temu natomiast przerabiałam troszeczkę inną sytuację. Do naszego domu, w którym mieszkał dorosły już kot (na marginesie pół dziki, leśny i chodzący własnymi drogami) przyprowadziłam tym razem dorosłego psa znajdę. Pies był mieszanką coś w stylu terier- sznaucer olbrzym. Oj nie było lekko, obydwa czarne "chłopy" z charakterem. Przez jakiś tydzień chłopaki ganiały się po chałupie rzucająć w swoim kierunku różne wyzwania począwszy od wgapiania się w przeciwnika skończywszy na rzucaniu w sobie tylko znanym narzeczu wyzwisk i obelg. Owszem, sytuacja była stresowa, ale nigdy nie doszło między nimi do walki "wręcz" i jakiegokolwiek spięcia. Zawsze któryś zwierz ustępował i wychodził na podwórko. Trwało to jakiś tydzień. Po nim nastąpił spokój. Zwierzaki ustaliły między sobą rewiry i przestały wchodzić sobie w drogę szanując własne terytoria i warunki rozejmu :). Nastał błogi spokój i cisza. Uważałam to za bardzo duże osiągnięcie i jak dla mnie w zupełności wystarczające do dalszej "egzystencji". I po raz kolejny przyszło mi się w życiu zdziwić. Któregoś dnia nasz kot został zaatakowany przez obcego psa w lesie (gdy właśnie chodził własnymi ścieżkami). Nasz pies natychmiast popędził mu na ratunek. Przegnał intruza i dumnie krocząc bok w bok z kotem chłopaki wróciły do domu. Fakt, nigdy między nimi nie było takiego miziania i zabaw jak w pierwszym przypadku z bokserką. Raczej twarda męska przyjaźń. I żyły (no może nie tak długo), ale szczęśliwie :) Podsumowując te nieco przydługie opowiastki. Podobnie jak Izis- uważam, że nie ma reguły, nie ma żadnych gwarancji- może być tylko większe lub mniejsze prawdopodobieństwo. Ale każdy przypadek jest indywidualny i nie przekonasz się dopóki nie zaryzykujesz próby konfrontacji.
  20. kolejny mix (akita x chow-chow) do oddania:( [url]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/636992_oddam_w_dobre_rece.html[/url]
  21. Wielkość Rudiego możesz mniej więcej sobie wyobrazić oglądając zdjęcia (albo na ogłoszeniach, albo tutaj). Outsi celowo umieściła Rudaska na tle swojego psa (ten czarny-CTR). Jak widać Rudi oscyluje wielkością bliżej CTR-a niż basseta. No ale na jamniku nie da się "pojeździć", a na Rudasku w razie kłopotów z utrzymaniem spokojnie:evil_lol:. Taki mały konik :)
  22. [quote name='GameBoy']witam chcialam zapytac jak Rudii reaguje na koty? czy to jest pies, ktory moze mieszkac w bloku? czy umie chodzic na smyczy?[/quote] Witaj :) outsi (założycielka wątku) dzisiaj wraca z zagranicy i zapewne odpowie na Twoje zapytania. Jej tel. może jeszcze nie odpowiadać, bo mówiła, że na czas wyjazdu będzie wyłączony. Tak więc proszę Cię o chwilkę cierpliwości :)
  23. Rudy ma już [URL="http://ale.gratka.pl/ogloszenie/822866_mlody_piekny_wesoly_rudy_musi_znalezc.html"]alegratke[/URL] No, musi się udać.
  24. Słuchajcie, może warto zmienić tytuł, że Kajtuś JEST już u met i że teraz potrzebujemy pomocy w zbieraniu kasy na kastrację?
  25. [quote name='norbin']Witam Mam pytanie czy ktoś ma do sprzedania szczeniaczka Shiba inu . (może być bez rodowodu) Bardzo proszę o pomoc może ktoś coś słyszał mój tel 501 731 160[/quote] A może zdecydujesz się pomóc nieszczęśnikowi z tego wątku. [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=74840&page=4[/url] Nie jest już szczeniakiem, ale szuka domu. Sprawa jest raczej aktualna, bo niedawno widziałam jego ogłoszenie również na allegro.
×
×
  • Create New...