-
Posts
1510 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kacedy
-
Pozdrowienia od Adiano i Aki :) Komu grzeczną akitkę? (Aki na maxa umorusana po spacerze- ale za to jaka szczęśliwa........)[I] *[/I][I]Filmik ze spaceru dostępny jest na stronie głównej AwP[/I] [IMG]http://lh6.ggpht.com/poczta.akity/SNv0zN2maiI/AAAAAAAAAcw/Q6guw5k4gOQ/s400/IMG_0633.JPG[/IMG]
-
[quote name='waneta']Jej imię oznacza starogrecką galerę wojenną - czasami myślę, że pomysł z nadaniem jej takiego imienia był proroczy ;-) [/quote] Witam i pozdrawiam wojownicze: akitkę oraz jej Panią :lol: (bo jak sobie przeczytałam "waneta" na wspak to mi wyszło, że owa Pani w niczym swojej Dierce nie ustępuje )
-
tak- Paula :). Póki co odpisałam jej, że Riko poszedł w sobotę do nowego domu- bo taką mam info ze schroniska. Mam tylko nadzieję, że to prawda i że pies znajdzie w nowym domu szczęście. Wytłumaczyłam, że nie bardzo mamy (Akity w Potrzebie) możliwość zarezerwowania psa znajdującego się w schronisku- co innego dom tymczasowy. Zaproponowałam inną bezdomną akitę (AI), ale coś mi się zdaje, że dziewczyna jest zdeklarowana na AA. Szkoda, że tak wyszło :(
-
[Warszawa] MASUMI - piękny AKITA u EMIR-a MA SWÓJ DOM!
Kacedy replied to Iwona&Wiki's topic in Już w nowym domu
Głos oddany :) -
Problem w tym, że wczoraj uzyskałam info z Palucha, że pies został wyadoptowany w zeszłym tygodniu. Nikt nic nie wie, jaki dom itp......Prosiłam o sprawdzenie tej info i czekam na odpowiedź. W międzyczasie napisała do mnie bardzo sympatyczna dziewczyna z Finlandii zainteresowana zabraniem Riko- stąd w ogóle zadzwoniłam do schronu. No ale psa w schronie nie ma...........
-
[IMG]http://lh6.ggpht.com/poczta.akity/SNOm5mVAXMI/AAAAAAAAAXA/ZrX73FWuHM0/s400/Obraz%20001.jpg[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/poczta.akity/SNOm5z6VKrI/AAAAAAAAAXI/6hP47c_SM7o/s400/Obraz%20003.jpg[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/poczta.akity/SNOm6ZK5L2I/AAAAAAAAAXg/qEP9ScINQH8/Obraz%20011.jpg[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/poczta.akity/SNOnFJsUSoI/AAAAAAAAAXo/bQywEhQGHSY/s400/Obraz%20012.jpg[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/poczta.akity/SNOm6ALSB_I/AAAAAAAAAXY/rM_h29Zzss0/s400/Obraz%20008.jpg[/IMG] [B]Komu, komu pięknego Adiano?[/B]
-
ups......przepraszam za pomyłkę- rzeczywiście, odruchowo podzieliłam przez 100, a nie 150. ( już poprawiam w poście powyżej) Jeśli chodzi o mniejszą ilość sztuk niż 100 to powiedzieli, że nie zrobią bo to się im zupełnie nie kalkuluje. I tak nie chcieli ze mną rozmawiać o 100 szt, ale uprosiłam.
-
Otrzymałam odpowiedź z "mojej" drukarni. Przy parametrach jakościowych takich jak w Proanimals sprawa wygląda następująco: [B]100 szt[/B]-(netto 2500 zł),(brutto 3050 zł) czyli cena jednego kalendarza= [B]30,50 zł 150 szt[/B]-(netto 3000 zł),(brutto 3660 zł) czyli cena jednego kalendarza= [B]24,40 zł [/B]Cena nie zawiera kosztów przesyłki.
-
"Ech zabawy..." no właśnie. Czyli generalnie Twój pies nie bawi się z Tobą, a z przedmiotem. A właściwie bawi się sam przedmiotem. A zabawa powinna Was (psa i Ciebie) wiązać, powinna budować pozytywne relacje, pozytywne skojarzenia. To Ty musisz stać się atrakcyjna dla swojego psa, aby stać się jego przewodnikiem. I Twoja w tym głowa jak to osiągnąć. Jasne, od czasu do czasu niech sobie Twój pies rozszarpie "po swojemu" jakiegoś patyka lub pluszaka. No bo niby dlaczego ma Ci przynosić po raz trzeci tego samego patyka- przecież to z punktu widzenia akity nudne i bez sensu. Raz wystarczy :). Dobrze by było, abyś go nauczyła, że współpraca się opłaca (nawet nie czuję jak rymuję). Myślę tu o włączeniu się do zabawy na zasadzie wymiany dóbr (przedmiotów). Czyli, gdy Twój pies bawi się piłką lub patykiem - proponujesz mu w zamian za oddanie inny ciekawy dla niego przedmiot. Podkreślam tutaj- ciekawy. Bo ciekawy to on ma być dla psa, niekoniecznie dla Ciebie. Np. dla mojego atrakcyjne jest wszystko co nowe, wszystko czego jeszcze nie zna. Nie powiem- pani ze sklepu ma na mnie niezły utarg, a ja pół chałupy w zabawkach. Ale za to mogę liczyć na to, że mój rudy przyniesie mi w zębach świeżutką kość, do której właśnie się ślini, żeby dostać w zamian nowego pluszaka. Jeśli inna zabawka początkowo okaże się nie dość atrakcyjna, aby oddał Ci przedmiot, który właśnie rozszarpuje- to może kawałek mięska? Warunek jest taki, że pies musi Ci niejako "podać- oddać" przedmiot, którym właśnie się bawił. Nie wystarczy, że tylko przerwie rozszarpywanie i za to otrzyma inny przedmiot, czy mięcho, bo zapewne po jego skonsumowaniu powróci do swojego wcześniejszego zajęcia. A nie na tym to ma polegać. Zabawa ma na celu nauczenie psa, że warto oddać, przynieść "swój zasób", bo jego pani ma dla niego zawsze coś lepszego niż to, czym aktualnie jest zajęty i co go teraz pochłania. Czyli, że warto zwracać uwagę na własną panią. Pośrednio pomoże Ci to również w pracy nad przywołaniem psa na spacerze. Ja osobiście zabawę "w wymianę" łączę dla urozmaicenia z zabawą w szukanie przedmiotów (chowam gdzieś przedmiot, pies znajduje, przynosi, oddaje i dostaje nagrodę). Mój pies uwielbia węszyć, szukać i dlatego wprowadziłam do naszych rytuałów taką zabawę. Być może Twój pies woli coś innego. Kwestia pomysłowości. Ważne, aby to było wspólne zajęcie i przede wszystkim ciekawe dla psa. Może być np. zabawa w ganianego :). Zaczęłabym od zabaw w domu przy małym rozproszeniu i powoli przenosiła je na spacery. Na pewno nie uzyskasz 100% skupienia w warunkach spacerowych, gdzie jest 1000 innych fajnych rzeczy, ale fakt, że pies zacznie postrzegać Cię jako "atrakcyjną" (sorry) zwiększy szanse na udany i dla Ciebie i dla niego spacer. Wracając jeszcze na chwilę do chwytania za rękę. Myślę, że jest to spowodowane tym, że pies jest na smyczy (krótkiej?). Jak myślisz- czy gdyby był luzem, byłoby to samo? Myślę, że nie. Po prostu bez pytania o zdanie poleciałby w obranym przez siebie kierunku. Zabawy, które tutaj proponuję mają na celu polepszenie komunikacji i więzi z psem, bo wydaje mi się, że to jest Wasz główny problem.
-
Na dniach zabieramy akiciora :). Dorzuć w pakiecie te konisie!
-
Dziękuję MargoK za tak wyczerpującą odpowiedź. Widzę, że bardzo dużo czasu spędzasz ze swoim psem. Zabrakło mi jednak w Twoim opisie odpowiedzi na pytanie "co robicie na spacerze?". Czy mam zatem rozumieć, że po prostu cały czas chodzicie? To znaczy Ty idziesz w obranym przez siebie kierunku, a pies w zależności od wydanej komendy- idzie obok lub biega w pobliżu na luźniej lince?. Generalnie chcę zapytać, czy wprowadzasz na spacerze jakieś elementy wspólnego spacerowania i spędzania czasu- czyli absorbujesz psa swoją osobą np. pod postacią wspólnej zabawy piłką, patykiem, wspólnym treningiem? Czymś, co skoncentruje uwagę psa na Tobie. Mam jeszcze pytanie odnośnie samych zabaw. Czy w ogóle bawisz się z psem, a jeśli tak to jak taka zabawa wygląda. Pierwsze moje "refleksje na temat problemu łapania za rękę" są takie, że pies po prostu chce zwrócić Twoją uwagę na swoje potrzeby. Z Twojego opisu odnoszę wrażenie, że bardzo dużo od niego wymagasz (posłuszeństwo) nie za bardzo dając mu coś w zamian- czyli odetchnąć, powariować w jego akicim stylu. Pamiętaj, akita to nie ON, to nie jest pies, który zawsze i wszędzie będzie posłuszny oraz dla którego praca z wbitym w człowieka wzrokiem jest sensem życia. Akita to pies pierwotny, z silnymi instynktami łowieckimi, niezależny i samodzielny w podejmowaniu decyzji. I taka jest jego genetyka, więc wymaganie od niego bezwzględnego posłuszeństwa jest nieporozumieniem. Zatem Twój pies łapiąc Cię za rękę niejako mówi do Ciebie, "hej, MargoK- chodź tam, bo tam jest fajnie, chciałbym iść w tamtym kierunku, pobawić się, powąchać". Nie ma to moim zdaniem nic wspólnego ani z agresją, ani próbą dominacji. Pies komunikuje się z Tobą sygnalizując potrzebę. Problem jedynie w tym, aby zmienić sposób sygnalizacji, czyli np. zamiast łapania za rękę, aby wykonał "siad". I tutaj niezwykle ważna jest jedna sprawa. Musisz dokładnie znać reakcje swojego psa, umieć go "czytać" oraz niejako "wyprzedzić", przewidzieć pierwsza kierunek, który go potencjalnie zainteresuje, który będzie dla niego ciekawy i będzie chciał tam iść. Chodzi o to, żebyś to Ty zapoczątkowała akcję udania się w pożądanym dla psa kierunku komendą np. "siad", zanim pies zasygnalizuje chęć po swojemu, czyli złapaniem za rękę. Jeśli wykona "siad"- nagroda słowna, wylewna, radosna i idziecie tam, gdzie jest ciekawie i interesująco dla psa. Taka kolejność spowoduje dwie rzeczy: - nauczysz psa, że dobrym (przynoszącym pożądany efekt, czyli opłacalnym z punktu widzenia psa) sposobem na zakomunikowanie Tobie swoich chęci jest "siad". Może to być coś innego, "siad" tutaj jest przykładem. Ważne, żeby to była czynność, którą pies już umie. - będąc "o krok" przed zamiarami psa powoli zbudujesz w nim przekonanie, że ma fajnego przewodnika, za którym warto podążać. No bo to w końcu będzie "wybrany przez Ciebie kierunek", a nie przez psa. Zbudujesz sobie autorytet, którego nie wyrobi żadna kolczatka, ani metody żywcem wzięte z książek Fishera. Tylko, aby tak się stało musisz popracować nad komunikacją z własnym psem. Przede wszystkim zrozumieć jego potrzeby oraz to, co do Ciebie "mówi". Wzmocnić pozytywne więzi, zweryfikować wymagania na korzyść rozwiązań kompromisowych. Stąd było moje pytanie o zabawę. Czy nauczyłaś swojego psa, że zabawa z Tobą jest fajna? A jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju metody siłowe i kolczatki. No cóż, zależy od tego jakiego chcesz mieć psa. Moim zdaniem nie da się zbudować ani prawdziwych więzi, ani zaufania w oparciu o strach i ból. Można jedynie "uzyskać" psa posłusznego z podkulonym ogonem i położonymi uszami. Ja osobiście wolę mieć przyjaciela otwartego i radosnego. Ps. MargoK- spróbuj zaprosić na wątek Panią Zofię Mrzewińską (nick z dogo- Mrzewinska). Myślę, że jeśli znajdzie chwilkę czasu podsunie nam kilka cennych rad.
-
MargoK, czy możesz opisać jak wyglądają Twoje spacery z psem tzn. - ile ich jest (dziennie)? - ile czasu trwa spacer? - co robicie na spacerze? - czy zabierasz swojego psa na spacery w różne (nowe) miejsca, czy spacerujecie zawsze w tym samym?
-
[quote name='wani'] Nigdzie nie napisalam, ze Emiko biega po lesie... pisalam natomiast, ze w kolo domu mamy tereny zielone, tj. pola, laki i MALY lasek, ktory przecina sciezka rowerowa. [/quote] To może ja Ci przypomnę co dokładnie napisałaś: [quote name='wani']Ale sa tez plusy! Spacerki sa dla niej wyjatkowe... moze sobie poganiac zajece, bazanty, albo jelonki [/quote] [quote name='wani'] Zostalam najpierw posadzona, ze puszczam Emisia w pogon za dzikimi zwierzetami i jeszcze mam z tego wielki ubaw. Potem dodano, ze nie szanuje zyjatek na wolnosci. Jakim prawem?[/quote] Masz wyjątkową zdolność nadinterpretacji i przeinaczania wypowiedzi. Moje [B]zapytania oraz prośbę o zastanowienie:[/B] [quote name='Kacedy']Bardzo fajnie dla pieska........warto się jednak zastanowić co stanie się z ciężarną sarenką, którą Emiśka pogoni radośnie...........[/quote] [quote name='Kacedy']Masz szacunek i miłość do własnego psa? co stoi na prezeszkodzie aby uszanować życie leśnych dzikich zwierząt i wyganiać psa tam, gdzie nie ma sarenek i zajęcy?[/quote] traktujesz jako POSĄDZENIA i personalne ataki. Zatem może radę nauki czytania ze zrozumieniem zastosuj również do siebie. Nikt ani Ciebe, ani Veene2 tutaj nie atakował, czy też jak sugerujesz w swoich wypowiedziach nie oceniał. W przeciwieństwie do Was, którzy od razu wytaczacie armaty. Dlaczego? Czyżby zgodnie z powiedzeniem o nożycach i stole? Argumentacja Veene2 jest iście z innej bajki i raczej nie do komentowania. Myśliwi na koniach, łańcuch pokarmowy, prawa dźungli, natura................brakuje jeszcze dinozaurów....... I podpisuję się pod wypowiedzią Taishi: [I] "Więc nie pisz "o nas" jak o jakiś debilach, którym las kojarzy się się z dziką dżunglą." [/I] Zabrakło Wam rzeczowych argumentów osadzonych w dzisiejszych realiach? Doskonale znam tereny w miejcu Waszego zamieszkania. Bywam często w tamtych lasach i laskach i wiem, że tam są dzikie zwierzęta. A że nie tylko ja je widuję i mam świadomość ich istnienia w tamtych rejonach to jeszcze raz przytoczę Twoją wypowiedź wani: [quote name='wani']Ale sa tez plusy! Spacerki sa dla niej wyjatkowe... moze sobie poganiac zajece, bazanty, albo jelonki [/quote] Chcesz wani argumentacji "jakim PRAWEM" ośmielam się [B]poprosić [/B]Ciebie o chwilę zastanowienia nad skutkami pogoni Twojej Emisi -psa o silnym instynkcie łowieckim za sarną lub zającem. Proszę uprzejmie - PRAWEM dbałości o dobro wspólne jakim jest środowisko naturalne ( i proszę mnie nie odsyłać np. do Halniaków tak jak to zostało mi już raz zastępczo zasugerowane oraz nie proponować zajęcia się czymś innym np. tematem śmieci w lasach, albo myszek laboratoryjnych. To moja decyzja czym i jak się zajmuję!) - PRAWEM gwarantującym mi możliwość nieskrępowanego wypowiadania się na forum publicznym z zachowaniem ogólnie przyjętych zasad netykiety. Uważasz, że swoimi wypowiedziami naruszyłam te zasady? Wskaż mi proszę w takim razie fragment w którym cokolwiek Ci personalnie zarzucam lub posądzam Cię o cokolwiek. Prawdą jest natomiast, że to Wasze (wani i Veene2) wypowiedzi odbierane są przez większość osób tutaj rozmawiających jako ataki- wystarczy przeczytać posty. Podsumowanie: [quote name='wani']... Skoro tak bardzo sie boicie to moze trzeba bylo sobie kupic kotka i go z domu nie wypuszczac, albo lepiej - swinke morska? A moze zwyczajnie ubezpieczcie psa na wypadek zdarzen losowych?[/quote] Tia........trudno to skomentować. No i nie będę, bo znowu mogę zostać posądzona o bezprawne zarzuty. Dla mnie EOT również.
-
Masumi jest przez nas ciągle ogłaszany. Iwona ogłasza go na gratce i allegro. Jest też na stronie "[URL="http://www.akity.pl"]Akit w Potrzebie[/URL]" Ma też swój [URL="http://www.masumi-akita.blogspot.com/"]blog[/URL].
-
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
Kacedy replied to emilia2280's topic in Schroniska
[quote name='Mośka'] Czy jest tu ktoś z forum AKIT ? Pilnie potrzebuje skontaktować się z kimś, kto tam działa ( a już cudownie będzie jak będzie znał historię emirowego psa MASUMI ).[/quote] Zgłaszam się. Możesz również napisać w sprawie Masumiego do "Iwona&Wiki" -
W takim razie wciąż Nieustającego Dobrego Samopoczucia życzę.
-
Może mi jeszcze powiesz, że dzięki naturze masz rasowego psa? Twój pies (sorry, nie bierz tego do siebie) jest efektem pracy hodowlanej człowieka. Jeśli chcesz mówić o prawach natury to zawróć do wilków i dzikich psów- a wtedy zgodzę się, że zgodnie z prawami natury zginęła sarna, czy zając.
-
[quote name='Veene2']Jestem ciekawy czy masz szacunek dla kleszczy i pozwalasz, zeby sobie lazily po Twoim piesku... Albo dla pchel... W koncu to tez zywe organizmy zyjace dziko. A to ze "zywia sie" psem - wszystkie zwierzatka nalezy kochac...[/quote] Nie powiedziałam,że wszystkie zwierzęta należy kochać. Próbowałam jedynie powiedzieć, że.....a z resztą. Jak kiedyś zobaczysz taką zagonioną na śmierć sarnę lub martwe maluchy zająca, które opuściła w ucieczce przed psem zajęczyca to będziesz wiedzieć, co chciałam powiedzieć.
-
[quote name='Veene2']Po drugie jest cos takiego jak piramida zywieniowa, prawo dzungli - jak zwal tak zwal...Wygra lepiej przystosowany do zycia. [/quote] O prawie dżungi i piramidzie żywieniowej można by rozmawiać w sytuacji, gdyby zwierzęta leśnie nie były "eksmitowane" ze swoich naturalnych siedlisk poprzez ekaspansję człowieka i cywilizacji na ich tereny. O łańcuchu pokarmowym również- gdyby psa nie karmił człowiek. A jeśli chodzi o prawo dżungli- no cóż- nikomu spotkania z "myśliwym" nie życzę (sobie też nie). A niestety- są tacy co strzelają do psów biegających po lesie.
-
Zapewniem Cie, że wiem co to znaczy próbować odwołać akitę z pogoni za zającem czy sarną. Wiem, że się "nie da". Nie zgodzę się jednak, że nie bardzo masz wpływ, czy Twój pies pogoni, czy nie - bo masz. Kwestia wyboru. A twierdzenie, że nie trafi się sarenka z brzuszkiem jest delikatnie mówiąc infantylne. Masz szacunek i miłość do własnego psa? co stoi na prezeszkodzie aby uszanować życie leśnych dzikich zwierząt i wyganiać psa tam, gdzie nie ma sarenek i zajęcy?
-
[quote name='wani']Spacerki sa dla niej wyjatkowe... moze sobie poganiac zajece, bazanty, albo jelonki :cool3:[/quote] Bardzo fajnie dla pieska........warto się jednak zastanowić co stanie się z ciężarną sarenką, którą Emiśka pogoni radośnie...........
-
To ja dopiszę, że dzisiaj też złożyłam zapytanie odnośnie kosztów do "zaprzyjaźnionej drukarni". Czekam na odpowiedź.
-
Wydaje mi się, że dobierać zdjęcia do projektu spośród wszystkich nadesłanych powinien projektant, czyli grafik. No i teraz pytanie chyba zasadnicze: Taishi- podejmiesz się zaprojektowania tego kalendarza?
-
Miejsca na serwerze mam sporo, więc takie warunki są ok. Nie wiem natomiast jak to wygląda od strony grafika. Taishi? Jeśli ktoś zechciałby już wysyłać zdjęcia to proszę na adres: [email]poczta.akity@gmail.com[/email]
-
A to ciekawe. Coś mi się nie chce wierzyć. Gdyby tak było - ludzie z ww. alergią wykazywaliby również objawy uczuleniowe w przypadku chińskich grzywaczy i psów z włosem (a nie sierścią- np. pudle). A często jest tak, że alergicy szukają właśnie psów z włosem, bo one "nie uczulają". Zatem proszę- jeśli możesz podaj źródło swojej info. Chętnie się dokształcę.