Jump to content
Dogomania

Kacedy

Members
  • Posts

    1510
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kacedy

  1. Ania- odbierz PW- mam nadzieję, że dotarło. Mam dzisiaj jakieś kłopoty z dogo.
  2. czy byłaby ew. możliwość zorganizowania transportu dla Astera....gdyby coś...( to nic pewnego, ale chodzi o trasę ze schronu do Kielc). aaa.....no i jeszcze ogromna prośba- sprawdźcie dokładnie proszę reakcję Astera na inne psy, bo gdyby coś, gdzieś...to miałby towarzystwo psa husky.
  3. [URL="http://www.akity.cba.pl/index.php?id=47"]Ogłoszenie Astera na stronie Akit w Potrzebie[/URL]
  4. dzięki, czy pomędzy "ania" i "evp" w adresie mailowym jest podkreślenie, czy spacja?
  5. Hmmm...sezon wakacyjny w pełni:angryy: Dodam go na stronę Akit w Potrzebie. Mogę wykorzystać zdjęcia i opis? I jeszcze dwie sprawy - proszę o podanie namiarów na osobę do kontaktu w sprawie adopcji psiaka. - na kiedy planowany jest termin kastracji (rozumiem, że kastracja będzie w schronisku tak?)
  6. Myślę, że zostanie u nich na zawsze. Ja nie wiem, czy fotoblog na dogo to dobry pomysł....Rozumiem, że chciałbyś mieć po prostu z nimi kontakt tak? Jeśli tak to nie ma problemu- podam Ci maila :)
  7. Kibo dojechał do nowego domu bez problemu. Jechał tak grzecznie, jakby nic innego w życiu nie robił tylko jeździł samochodem. Dojechali o 2 w nocy na miejsce i pierwsze co Kibo zrobił to wyprowadził swoich nowych Państwa na spacerek. Dzisiaj rano oblizał Panią radośnie i zapraszał do zabawy. Nie odstępuje jej na krok. Niestety jest mały zgrzyt pomiędzy Kibo, a suką sąsiadów oraz pomiędzy Kibo, a malutkim synkiem, ale myślę, że się wszystko powoli ułoży. Ludzie bardzo zadowoleni, obiecali foty w najbliższych dniach. O padaczce z nimi rozmawiałam już wcześniej i mają tą diagnozę jak również sposób ew. leczenia skonsultować z własnym wetem.
  8. Kibo mieszka od wczoraj w Szczecinie w domku z ogródkiem u młodych ludzi z małym dzieckiem :). Ma wokół łąki i lasy. Jestem w stałym kontakcie z Państwem i jak tylko będę miała jakieś fotki to tutaj wstawię :) Mam nadzieję, że Kibo będzie szczęśliwy. Taishi- jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za wszystko, co dla Kibo zrobiłaś. To właśnie dzięki Tobie mógł wychodzić na spacery jak również dzięki Twoim informacjom udało się mu znaleźć dom :). Dziękuję :)
  9. Jeśli to Kibo (2690/07) to miała po niego wczoraj przyjechać jedna Pani :)
  10. Gdyby jednak ci ludzie dorośli kiedyś do pracy z własnym psem, do chęci zajęcia się nim i wychowania (żeby nie napisać do posiadania akity), podajcie im proszę adres strony Akit w Potrzebie (link w moim podpisie). Tam jest do nas kontakt. Postaramy się pomóc lub doradzić.
  11. Koperku, dzięki za odpowiedź na PW, ale hotelik już nieaktualny. Vito zostaje w domu, choć ja do domu, który pozwala psu na samotne eskapady mam spore wątpliliwości. Widać po prostu, że ludzie absolutnie nie mają pojęcia o "instrukcji obsługi akity" (psa o mocnym, niezależnym charakterze, posiadającego w genach nietolerancję do innych psów jak również silny instynkt łowiecki). Kupili sobie ładnego psa i tyle. I moim zdaniem ani kennel, ani kastracja tutaj problemu nie rozwiążą. Tutaj potrzebna jest codzienna praca z psem, socjalizacja i wychowanie. No ale czego wymagać, skoro nawet na spacery ten pies nie może liczyć. To o czym my tutaj mówimy. Jaki dobry dom? Dobry, bo nie biją i dają jeść?.Ech.........
  12. Cieszę się w takim razie, że Vito ma dobry dom. Niepokoją mnie tylko jego wyjścia przez siatkę (choć wiem, że akity to potrafią) oraz kleszcze. Wyjścia o tyle, że pies jest agresywny do innych psów i może stanowić dla nich zagrożenie, jak również sam może paść ofiarą myśliwego lub samochodu. Myślę zatem, że należy się po prostu skupić na pomocy tym ludziom w "okiełznaniu" Vito, a z polskiego na nasze w socjalizacji i wychowaniu. Zarówno jego jak i właścicieli, bo zdaje się, że zupełnie nie jest w modzie wychodzenie w Halinowie z psami na spacer. A bez tego Vito po prostu będzie sobie zapewniał spacery we własnym zakresie jak to czyni dzisiaj.
  13. Cekinko, rozumiem że Ciebie przy tej rozmowie nie było tak? Prosiłabym zatem również o wypowiedź DIF- jak konkretnie rozmowa przebiegała i czy DIF widziała książeczkę zdrowia Vito. Jeszcze jedno pytanie- czy zapodałyście psu Frontline?
  14. Jeśli nie wie to miło. Ważne, abyśmy my wiedziały. (ja przyznaję- nie miałam pojęcia).
  15. Iwonko :) dzięki za wskazówki i pomoc. Słuchajcie, właśnie przed chwilą Iwona uświadomiła mi, że faceta z dokumentów psich (książeczka zdrowia oraz ew. metryczka) ma prawo wylegitymować jedynie Straż Miejska lub Policja. To znaczy, że przed samą fundacją albo TOZ-em (bez przedstawiciela władzy u boku) podobno facet nie ma obowiązku okazywania tych dokumentów.
  16. Frontline to już dużo. Mamy też DT w Poznaniu. Czasami trzeba się cofnąć do punktu wyjścia, aby ruszyć do przodu :) [B]Halo, pomocy....kto nam może pomóc w transporcie akity z Warszawy do Poznania?[/B]
  17. rybon- dzięki za odpowiedź. Oj to rzeczywiście klops. Koty to chyba nie jest to, co Vito lubi. To znaczy pewnie lubi.....:diabloti: Czyli rozumiem, że u Ciebie praktycznie można by było go zbadać i skonsultować, ew. powyciągać kleszcze, zaszczepić- ale bez "noclegu"? Jeśli chodzi o siatki to dla akity nie ma praktycznie różnicy między 150, a 200 cm. siatką jeśli chce przeskoczyć. Potrafi wleźć jak kot. Stąd szukamy kojca lub czegoś zabezpieczonego od góry.
  18. Odezwały się Panie od zagubionego akity. Niestety Vito nie wezmą ani na przetrzymanie na czas znalezienia transportu, ani w ogóle. Mają na podwórku pieska przybłędę (wcześniej nie mówiły) no i wiadomo- Vito by go zjadł.....:( Trudno, będziemy mu szukać innego domu. Pewnie wiecie, ale tak na wszelki wypadek napiszę- akity mają sporo futra i podszerstek, więc żeby się dostać z frontlne skutecznie to trzeba troche "pokopac" w kudłach. W sumie najlepiej na grzbiecie, bo kark i szyja są mocno ofutrzone.
  19. Wielkie dzięki zatem w imieniu Vito :). O tak...mam tą świadomość, że zdążę... i nie trzeba będzie długo czekać niestety.
  20. Hehe...dobre- niewiele rozumiem z tym umawianiem, ale widzę Cekinko, że masz co robić w Halinowie. Oki- Frontline kupuje MaJa :). Maju- przesłać Ci pieniądze?
  21. Ooooooooo, super, wielkie dzięki MaJa. Nie wiem gdzie jest wątęk Zuzia, ale spotkacie się jutro jakoś w Halinowie z Cekinką i DIF rozumiem?
  22. Frontline można kupić weterynarza. Ten co sterylizował Sonię zapewne ma, a on jest chyba w Halinowie? Zadzwoniłabym do DIF, ale nie mam numeru, a na dogo jej teraz nie ma :(
  23. Mam pytanie Cekinko- czy mogłabyś kupić Frontline dla tego psa. Z tego, co mi te Panie mówiły to on jest spory zatem trzeba kupić ten na 40 kg. Kosztuje ok. 35 zł o ile dobrze pamiętam (jeśli nie masz przeleję Ci pieniądze tylko podaj numer konta). Chodzi mi o to, że jak jutro będziecie z DIF, żebyście mu zaaplikowały. Podobno Vito na Ciebie warknął, ale może nie warknie na DIF. Bez względu na to, kiedy uda się mu pomóc w sensie znalezienia innego domu to trzeba mu jak najprędzej pomóc pozbyć się tych cholernych kleszczy. Nowe po frontlinie go nie zaatakują, a stare powinny wyzdychać. Czy jest to możliwe do załatwienia?
  24. DIF, nie nastawiam się absolutnie na to jak również podobnie jak Ty nie chciałabym sytuacji "z dwoma rękami"-stąd próbuję znaleźć rozwiązanie.
×
×
  • Create New...