-
Posts
308 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by grinajs
-
no to poczekamy za truskawą:p Ja od jakiegoś czasu przymierzam sie do tego by dać domek i miłosc psiakowi ale takiemu leciwemu już...smutasowi-bidulkowi nad którym serce się kraje... Szukałam na dogo...i przypadkiem(?) trafiłam na Kulkę. Przyznam się,że 2 tyg temu byłąm u familli w ŁOdzi.Korzystajac z okazji spotkała się ze mną ewatonieja od której takaradosna dowiedziała się o Chuderlaczku.Bo ja od radosnej dostałam misje do spełnienia-zobaczyc Chuderlaka i ucałować go i wypieścić od jego przyszłej pańci.(ona moze go zabrac dopiero 1 wrzesnia) itp.Ze wszystkich psiaków szczególną uwagę przykuła mi staruszeczka-mała sunia,zabidzona,która była praktycznie bez szans na adopcję.To ona mnie wybrała.Chodziłą za mną,poszturchiwała noskiem...mi się serducho krajało...Nastepnego dnia wiedziałam,że jak 1 wrzesnia bede z radosna w schronie to Tośkę-bo tak ja ochrzciłam-zabieram do siebie bo urzekła mnie CZYMŚ niewidzialnym dla oczu. Jednak moja radośc nie trwała długo...Mała poszła do adopcjii na poczatku tego tygodnia.Cholernie smutno mi się zrobiło...miałam nawet zal,ze poszłą do kogos innego a nie do mnie.Ale widocznie tak musiało być.Tam się psiaków nie rezerwuje...eh. Zaczełam pzrekopywać dogo bo pragnę dać dom i swoje wielkie serduszko bidulce starej-takiej,która jest praktycznie bez szans na adopcje i trafiłam tu. Mam 5 letnią psicę adoptowana 2 lata temu ze schronu w podwarszawskich Korabiewicach:p Sonia to spokojna,towarzyska,łągodna sunia wielkosci cocerspaniela.Mieszkanko 2 pokojowe,duzy park pod nosem dosłownie mała będzie tu szczęśliwa na swoje ostatnie lata:p
-
powiedzcie coś o niej troszke... czy jest zdrowa?szczepiona... jak reguje na inne pieski? tak patrzę na nią i serce krwawi... mogłabym ją zabrac do siebie:evil_lol: ale jest jedno "ale"- jakieś dobre serducho musiałoby w przyszłą sobotę podtransportować małą do Łodzi. Ze względów finansowych nie dam rady dojechac PKP do Częstochowy i za nią do schronu.W Łodzi jestem z takaradosna-z moja przyjaciółką(dogomaniaczka) w przyszłą sobotę bo ona adoptuje staruszka Chuderlaczka-pieska z tamtejszego schronu.Jade z nią bo znam Łódz w przeciwienstwie do niej. W Łodzi bedę po 9 rano.Wiec gdyby jakaś Dobra dusza podtransportowała mi mała do Łodzi to bidulka od chwili gdy znajdzie sie w moich ramionkach bedzie szczęśliwa. Całą noc myslałąm o małej...:loveu: I mam pytanie czy Kulka to jej prawdziwe imie?
-
KAJA-maltretowane szczenie-MA DOM :-) !!KIELCE
grinajs replied to Od-Nowa's topic in Już w nowym domu
ale sie cieszę:multi: Już ją ściagam z podpisu u siebie i u dziewczyn z wizazu wszystkiego najlepszego w nowym domku Kajuniu:loveu: -
Guciolu zrobiłąm Ci nowy banerasek.Teraz po prostu musisz przykuć uwagę tej osoby która cie pokocha od 1 wejrzenia i zabierze jaknajdalej od schronu do wspaniałego,pełnego ciepłą i miłosci dla zwierząt domu. Amelko zapodaj szybko baneraska do podpisu bo ja nie umiem. (baneraski,spaceraski...i inne -...aski hmmmm...za duzo się Czesia z Włatcy Much naoglodałam eh:eviltong: )
-
Łódź-Willa juz nie smutna,nareszcie szczesliwa w nowym domku!
grinajs replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
pokaz sie maleńka na pierwszej:multi: -
Bardzo chudy Chuderlak...pies pająk, JUŻ W NOWYM DOMKU!!!:))))
grinajs replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Tośka moja znalazła domek:-o O Boze a ja ja pokochałam.Mów kto ją adoptował?Czy dobra osoba?No z jednej strony to najsmutniejsza wiadomosc dnia dla mnie bo tak bardzo ją chciałam zabrac do siebie.Cieszę się z tego,ze poszła do domku ale smutno mi sie zrobiło:-( Psa samca nie za bardzo.Ja sunke chcę mała a najlepiej struszkę.Trudno bedę szukać gdzie indziej. ale mi smutno -
a ja nie rozumiem jednej rzeczy?ze edit podjęła taka decyzję własciwie z godziny na godzine-kiedy to juz transport był załatwiony-ja po 15 sie dowiedzialąm,ze bede Gutka wiozła na 100% i po niecałych 2 h dowiaduje sie telefonicznie ze dupa blada z tego całego zamieszania adopcyjnego wokół Gucia... Z godziny na godzinę takiej decyzji podjac nie można bo to wg mnie niepoważne.Jeszce rozumiem jakby osoba wcześniej wyrażajaca chęc jego adopcji była nastolatką... No nie daje mi To spokoju po dziś dzień.Po prostu nie pasuje mi to,ze już wsio było załatwione,wszyscy w mega skowronkach-bo Gutek bedzie miał dom i nagle boom-gucio nie jedzie do Rzeszowa. Może Edit droga nie powinnaś mieć nigdy psa? Ja wiem co niby jest powodem prawdziwym tego,ze zrezygnowałaś z Gucia a nie powody rodzinne... A to,ze Amela powiedziała Tobie prawde,ze warknoł na kolege bo chodziło o jakieś tam ciasteczko to...śmieszy mnie TO!Każdy pies warczy gdy mu się cos nie spodoba!
-
Bardzo chudy Chuderlak...pies pająk, JUŻ W NOWYM DOMKU!!!:))))
grinajs replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
no proszzzzzzz -i w taki oto sposób powstała PZK:roflt: :eek2: -
no po tym -->[IMG]http://[URL="http://imageshack.us"][img=http://img212.imageshack.us/img212/2849/obraz053de0.jpg][/URL][/IMG] to MUSI:loveu: :mad: (gdy znalazłam ją w gąszczu trójlistnych jej sióstr to pomyślałam:"bedziesz pzrynosiła szczescie psiakom szukajacych domków) Pomogła dotychczas Całuni,Kleksi,Moni i Krecikowi no i prawie Gucinie ale widocznie jemu jest pisany jeszcze lepszy dom niż mógł juz mieć:p )
-
Bardzo chudy Chuderlak...pies pająk, JUŻ W NOWYM DOMKU!!!:))))
grinajs replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Olka z przerazeniem patrzy jak z dnia na dzień maniutkowi ciałka przybywa...A w szeleczkach aż TYLE oczek ni ma co by można było popuscić i ten zel to powiedzmy jest dla Maniutka by go pzrepchnać w szelkasy:roflt: -to taki zel poślizgowy. Ewentualnie mozna włoski nim ułożyć-zrobić maniutkowi jakąs neo-fryzurkę Boszzzzz,co ja wygaduje:-o :roflt: -
Bardzo chudy Chuderlak...pies pająk, JUŻ W NOWYM DOMKU!!!:))))
grinajs replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
:eek2: :roflt::nono: -
Bardzo chudy Chuderlak...pies pająk, JUŻ W NOWYM DOMKU!!!:))))
grinajs replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
pięknie to napisałaś Amelko: "fajne jest to że można sobie tak pomagać,że czasem pisząc na dogo,zakładając wątek,poznajesz inne fajne osoby i nawet może one nie pomogą Ci znaleźć domu dla danego psiaka,ale czasem razem z nimi poznajemy inne,trzecie osoby i pomagamy innym psiakom,wspieramy się,radzimy,po prostu jesteśmy razem a w grupie jest raźniej i milej,gdy czasem [I][B]wiesz że ludzie obok Ciebie nie zawsze rozumieją Twoje zwierzęce problemy,czasem patrzą tak jakoś dziwnie,ale Ty wiesz że na drugim końcu Polski,są Osoby,które są tak Tobie bliskie, i to jest naprawdę piękne."[/B][/I] też tak twierdzę Szkoda Amelko,ze tak daleko mieszkasz od nas (my od Ciebie):shake: -mam na mysli mnie i Olkę -
a czy te małe wredoty co ją pogryzły można by z jakimis innymi paskudnikami hehe do inngo boksu dać? Jestem w szoku,ze pracownicy na takie rzeczy nie zrwacaja uwagi!:angryy: wredotki powinny być w swoim gronie a takie spokojne psiaczki jak Bursztynka w swoim towarzystwie.Czy pracownikom tak bardzo trudno psiaki odstawic od siebie-te wredotniki paskudniki od Bursztynki.Jessos szok.:-(
-
Bardzo chudy Chuderlak...pies pająk, JUŻ W NOWYM DOMKU!!!:))))
grinajs replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Amelka0 "Tak,masz świętą rację Grinajs,jak zawsze się z Tobą zgadzam,Ty moja siostrzyczko:smile::smile:" hehe tiaaa:evil_lol: bo my som takje blizniaki trzyjajowe;) A my z takaradosna byłyśmy dziś w Galerii i w sklepasie dla zwierzatek łoglądałyśmy akcesoria dla naszych łódzkich piesów:p