-
Posts
308 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by grinajs
-
Właśnie wróciłąm do domu po 2 h spacerasie mojej Soni z Całunią (teraz wabi się Astra i reaguje juz na to imię).Jest szczesliwa,zadbana,kochaniutka.Wszystkim rozdaje całuski.Jak biega to galopuje albo można to nawet okreslić pędem strusia pędziwiatra:cool3: Jak szalona lata!Reaguje na komendy: "wróć","siad","leżeć" "nie rusz,fe".Pieszczoszek niesamowity z niej.Non stop chciałby żeby ktoś ja tylko smyrał po brzusiu.:evil_lol: Zaaklimatyzowała się juz na dobre w new domku.I ma tam verry gut.Co chwila merda ogonasem okazujac swoje za-do-wo-le-nie.Doskonale dogaduje się z innymi czworonogami,ma już szersze grono psiejskich kumpli.Tylko jest bidna bo dostala na cóś uczulenie i nie wiedaomo na razie od czego.Drapie się,ma czerwona skórę.Albo to na pyłki traw albo na jakis składnik pokarmu.Niewiadomo.
-
Autystyczna,Depresyjna Kleksia ma DOM-JEST W SZOKU,NIE SIKA
grinajs replied to amelka0's topic in Już w nowym domu
łojjj Boziiiiiiiiiu kochana,aż mi łezki napłynęły do oczek ja to pzreczytałam:eviltong: Kleksia maszerując za swoją pancią krok w krok-wszedzie -zachowuje się tak jak moja Sonia jak ją przywiozłam do domciu ze schronu.Też przez kilka ładnych tygów chodziła za mną wszędzeie-do łazieneczki nawet bo bala się,ze ja sobie gdzieś tam pójdę i nie wrócę.Wiem jak Kleksia się czuję ale z pomocą swojej panci i pana kiedy obadarzą ją już duża dawką miłości z każdym dniem będzie czułą się co raz pewniej i pewniej.Jasne,że jakiś tam urazi moze pozostać ale ta malutka musi być szczęśliwa:evil_lol: Należy się jej to.sama wiem jak z autystycznego psiaka dzięki dużej dawce miłości z naszej strony psiaczek taki zm ienia się na naszych oczach-nie do poznania w psiaka wesołego,szcześliwego i w niczym nie przypominającego "tamtego schroniskowego psiutka". Amelka jesteś Wielka:eviltong: (choc i tak dla mnie to za mało powiedziane):multi: -
Autystyczna,Depresyjna Kleksia ma DOM-JEST W SZOKU,NIE SIKA
grinajs replied to amelka0's topic in Już w nowym domu
Amelka wyląduj TU i powiedz wszystkim:evil_lol: wreszcie:loveu: -
Oborniki Wlkp. Monia i Krecik. Dziś wieelki dzień! Jadą do nowego domku!
grinajs replied to Hala's topic in Już w nowym domu
jejcia-zapomniałam podziekować Życzliwym za wydłubanie tychże wątków z głębin dogo i przesłanie mi ich.Dzieki dobre ludzie:evil_lol: -
Oborniki Wlkp. Monia i Krecik. Dziś wieelki dzień! Jadą do nowego domku!
grinajs replied to Hala's topic in Już w nowym domu
mrówa a tobie powiem,że ty zachowujesz się jak jakaś nawiedzona agresywna moherówa i powiem ci jedno,że ani odrobinke mnie nie zdenerwowałaś swoimi złośliwościami bo dla mie to już isę zrobiło ŻAŁOSNE I ZENUJACE co tu się z waszej strony dzieje na watku.ŚMIESZY MNIE TWOJA POSTAWA I HALI.Żal tylko Moni i Kreciola bo z waszą pomocą i "zaangazowaniem się" w szukaniu im domu one nigdy nie pojdą do adopcji-a gdy jakimś cudem pójdą to z pewnoscią nie będzie to waszą zasługą. A dla wszystkich,którzy chca zobaczyc działania hali i mrówy polecam dwa watki,które założyła hala -też było wielkie "hurra",szukanie im domu,byli ludzie co się bardzo emocjonalnie nawet zaangażowali w to i co i też NIE BYŁO MOŻNA DZIAŁAC-sytuacja jak tu.Hala wąteczki zamknęła.Wejdzcie zobaczcie.Pieski dzięki dogomanii domu nie znalazły-ciekawe czy wogóle znalazły? Wątek Dina: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=63252[/URL] polecam pierwsze i ostatnie strony... i wąteczek Łatka [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=5521822[/URL] Szcególnie pierwsze posty w obu przypadkach mnie zainteresowały.Tak Hala opisała psiaki,ze...od razu można sie domyśleć że na początku było o nich więcej-tak jak w 1 poście o zakochancach a potem zostało to usunięte z "dziwnych" przyczyn i...wąteczki zostały closed. -
Oborniki Wlkp. Monia i Krecik. Dziś wieelki dzień! Jadą do nowego domku!
grinajs replied to Hala's topic in Już w nowym domu
hala czy Ty ślepa jesteś pytając kilka postów temu "skad ta grinajs jest"?Nie dowidzisz że pod moim nickiem jest napisane TORUŃ????????? aHA i jeszcze coś powiem Tobie tak: Od przeszło 2 lat nie miałam z tym schronem do czynienia jak wyszła afera bo okazało się ze nie szczepią oni zwierząt,ze wydaja ludziom adoptujacym psy lewe zaswiadczenia o szczepieniach,że sarsze psy po prostu usypiają niepozwalajac im po prostu doczekac spokojnej starości-to samo ze sszczeniakami-osboście byłam pzry rozmowie jak gościu przywiózł 8 zsczeniaków i od razu je uśpiono-no bo kto by się nimi raczył zajmować a potem szukać im dom?i.chcesz wiedzieć to ci powiem-sama wzięłam 3 psy z toruńskiego schronu.Pierwsza była Nala,która przez 9 lat miała u mnie raj na ziemi-odeszła bo lekarz wet.zbagatelizował objawy ropomacicza zapewniajac,że na pewno to ono nie jest!Naszpikował ją podczas wizyty czopkiem,2 zastrzykami i tabletami i kazał pzryjść nastepnego dnia.Nastepnego dnia Nala byłą juz za teczowym mostem bo trafiliśmy z nią póznym wieczorem do 24 h kliniki gdzie odeszła na stole operacyjnym.Kliniczny wet.był w szoku że pan X,zbagatelizował objawy ropomacicza,okazało się,ze pan X dorabia sobie w naszym schronie jako weterynarz.Przezyałm wielką traumę po odejściu w cierpieniach ukochanego psa!Od razu chciałam te moją miłosć przelać na innego biednego schroniskowego psiaka...Odczekałam niecałe 2 miesiące i z toruńskiego schronu adoptowałam psiaka-był nim Tobi 3 letni pzrystojny szpicowaty misio i co-po mimo zaświadczenia,ze był szczepiony przeciwko parwowirozie,nosówce itp...po kilkunastu dniach zachorował bo złąpał to gówno-na leczenie poszło dużo kasy,umarł.wziełam nastepną psicę-po odczekaniu miesiaca-tym razem była to pzresympatyczna roczna sunia-mix labradora.Wydali mi ją z rozwolnieniem i oczywiście z zaświadczeniami ,że była w tym roku szczepiona-marzec2005.Na pytanie czemu je dostała,pracownik schronu powiedział,ze :"zjadła coś może i od tego ma sraczkę ale przejdzie".Zdziwiło mnie bardzo,że w dniu kiedy zabierałąm do domu Simbę-bo tak ja ochrzciłam-większosć psiaków wydawała się byc chora bo z nosków im leciało,prychały i były osowiałe,u niektórych w boksach widac było ślady rozwonienia.Pierwsze co pomyslałam-pewnie pożarły coś nieświezego i tyle.Psiak był wtedy 5 dzień po kwarantannie w schronie.Rozwolnienie nie przeszło do nastepnego dnia.Pies był taki jakis za spokojny,nie chetny do zabawy i pieszczot.Zabrałąm ją do weterynarza a on od razu jak ja zbadał-po jej oczach i objawach stwierzdił,że to nosówka!Po kilku dniach okazało się też ze Simba ma parwowiroze!Wiec zaczęła sie walka o jej życie.Trwała 11 dni.Nie udało się uratowac.Prawie w tym samym czasie na jaw wyszło i było glośno w lokalnych mediach o tym,że większośc psów w toruńskim schronie nie była szczepiona po mimo tego,ze dostawali już gotowe szczepionki.Co się z nimi działo-proszę domyslcie się.takich pokrzywdzonych osób jak ja kochajacych zwierzęta było kilkanascie osób.Osoby te na pzrełomie zimy i wiosny 2005 adoptowały psy z tor.schronu.Przeżyłam traumę,wpadłam w depresję.Bo do kazdego z tych zwierzaków zdarzylam się ja i moja rodzina przyzwyczajic,pokochać.Gdy juz byłam na siłach stawiłam sie u kierownika schronu po oddanie kasy-nie byłam jedyna osobą z tego co wiem-od syna sąsiadów,który był tam wtedy jeszcze wolontariuszem(odszedł po tej aferze bo nie mogł patrzec jak zwierzeta cierpią i jak sieje tam zle traktuje).I wiecie co powiedział:"pieniedzy nie oddam-60zł+60zł ale może sobie pani wybrac za darmo kolejnego psa!".To są jego słowa.Zaczęłam ryczeć,powiedzialam co myślę.Wiem,ze byli tacy co to sądem straszyli.Przyrzekłąm sobie,że już NiGDY moja noga nie stanie w toruńskim schronie.Weterynarzowi schroniskowemu zrobiłam taką antyreklamę-bo ma gabinet w dzielnicy,że ode mnie z osiedla NIKT nie chodzi do niego leczyć swoich pupili.Mało kto tam chodzi,kto nie wie jakim jest skurczybykiem.Moja nala nie była jedynym psem,którego zle zdiagnozował.Uwierzcie byli ludzie,którzy u niego odrobaczali koty i te koty nastepnego dnia zdychały.Byli tacy,którzy leczyli u niego gryzonie-zle diagnozował choroby i zwierzaki również odchodziły w b.szybkim tempie i w cierpieniu. Pozną wiosna 2005 trafiłam do Korabiewic pod Wawą-cudowne schronisko,ubogo ale nie biednie.Zwierzęta dzięki p.Magdzie mają tam raj na ziemi.Wolontariusze i parcownicy cudowni-prawdziwe osoby kochające zwierzaki.Tą miłość do zwierząt i oddanie az sie czuło.Dodam,ze to schronisko nie jest panstwowe lecz prywatne.Tam chorych zwierząt się nie usypia tylko się je leczy.Tam sie nie usypia miotu szczeniaków-bo nie ma się nimi kto zająć tylko się jest pzry nich 24/dobe.Tam się nie usypia staruszków albo agresywnych psów bo i takie tam trafiaja.Bo oni są PRZECIWNIKAMI EUTANAZJI!!!Każde zwierzę ma prawo do zycia.Do lepsze go życia.Szuka się im domów.Halu nawet niemasz pojęcia ile ja miesiecznie spedzam czasu na tym by jak najwiecej osoób dowiadywało sie o korabiewicach-ale co ja ci będę mówić i tak uwazasz mnie z mrówa za idiotkę,która ma w dupie zwierzęta. Stamtad mam moją Sonie-nikt jej nie chciał-była zamkniętym w sobie strachliwym psem bojacym się ludzi i wszystkiego-miała 3 lata.Sama wpadła mi w ręcę...Zakochałąm się w niej.I ta miłosć trwa do dzis.Sonia bardzo szybko "normalniała"a to tylko dlatego,ze ja i moja rodzina dawalismy jej WIELE MIŁOSCI i oddania.Na prawde każdemu człowiekowi życzę posiadania w sobie takich pokładów miłości i oddania ile miałyśmy i ma moja rodzina i ja. Zapewne zdziwi cie to halu ale oprócz tego co dziennie pomagam zwierzakom-rezygnując czesto z przyjemniości itp.Jak myslisz dzieki komu na moim osiedlu koty mają budki,w których sobie mieszkają?Jak myślisz skąd mają obrózki antyinsektowe?jak myślisz kto je dogląda,karmi itp?Głupia idiotka-grinajs! Jak myślisz co często robie co dla niektórych osób jest juz powodem do wyśmiewania mnie?-Chodzę po dzielnicy i nie tylko i sprawdzam,czy w domkach jednorodzinnych albo innych gdzie pies jest nał ancuch/badz też nie-sparwdzam czy łąncuch nie zakrótki,czy wodę ma w misce,czy buda jest ok a nie rozwalona... Jak myslisz kto ingeruje gdy na osiedlu badz gdzie kolwiek indziej gdzie akurat jestem widze ze jakieś bachory znecaja się nad zwierz ęciem?Głupia,idiotka z dogo na to reaguje-grinajs bo inni mają to w dupie po prostu.Jak myślisz co robie z psami,ktore czesto są wyrzucane niedaleko mojego osiedla obok ktorego przebiega krajowa droga E1-Gdańsk-katowice?Wiesz co robię kobieto-szukam im domu na własną rękę i mi się to udaje choć często bywa tak,ze tarce nadzieję i ryczę...Ale jednak warto.Ani razu nie zadzwooniłam w takim przypadku do schroniska,żeby przyjechali i zabrali psa bo wiem jakby skończył.Dlatego nie obrazaj i nie atakuj mnie NIGDY bo nie masz pojęci aile dobra czynię dla zwierząt i jak bardzo je kocham! -
Oborniki Wlkp. Monia i Krecik. Dziś wieelki dzień! Jadą do nowego domku!
grinajs replied to Hala's topic in Już w nowym domu
ja wam powiem jedno-to wszystko co się tu działo i dzieje to jest odwracanie kota ogonem.A ja wypraszam sobie ubliżania mi tu na wątku i przez gg.Skąd Halu i mrówo tyle agresji w was?skąd?Najpierw prosi sie tu o pomoc.A gdy chce sie pomoc to nagle zabrania się rozgłosu i tego i owego.A dziś-rozgłos mile widziany.Wiecie co zdecydujcie się-czarne albo-białe.I niezabraniajcie ludziom pomagać w szukaniu im domu. Żegnam się z tym wątkiem na zawsze.Żal mi tylko tych psiaków. Pozdrawiam i dziękuję paru osobom za wsparcie i ciepłe słowa. aha- piszesz mrówo o fałszywym rozgłosie?O co chodzi?Wytłumacz ludziom tu zagladającym,ok.Zróbcie najlepiej z Halą kilka przykazań co wolno robić a co nie by osoby,które tu trafią nie były tak potraktowane jak ja. i jeszcze coś na sam koniec- jacy WSZYSCY sieją panikę do okoła? -
Oborniki Wlkp. Monia i Krecik. Dziś wieelki dzień! Jadą do nowego domku!
grinajs replied to Hala's topic in Już w nowym domu
[B]Bianko[/B] sama mówisz "skupmy się na szukaniu im domu słowa nic nie znaczą".To powiedz mi i innym ludzikom JAK MAM(Y) IM SZUKAĆ DOMU SKORO PRAKTYCZNIE NIC NIE MOZNA ZROBIĆ:angryy: To chore jakieś na prawdę... i ogromnie żal mi staruszków!Nie stane przecież na Starym Rynku u siebie w mieście i nie będę kzryczeć:"halo ludzie adoptujcie psie staruszki itp"bo pewnie i tego Siły Wyższe zabroniły.Bo tu nic nie mozna zrobic i samemu działać.Jedyne co tu można robic to gadać jak wczoraj o ogonkach i o pupie maryni za przeproszeniem.Więc pytam się-PO CO JEST TEN WĄTEK,skoro ludzie mają pomysły by to jakos nagłośnić w swoich miastach i nie tylko a wszelakie działania sa po prostu zabronione. Chcę powiedzieć tu jedno,ze teraz nikt mi nic nie będzie zabraniał.Sama na włąsną rękę poszukam im domu!Kto się przyłącza?Zapraszam. Załatwiłam im w dwóch redakcjach znanych mieśieczników w naszym kraju publikację o ich losie i sytuacji w jakiej się znajdują i co na to powiecie?Co powiecie na to,ze sam redaktor naczelny jednego z tych miesięczników chce zrobic reportaz o nich,hę?Chce wysłąc do Oborników fotografa i dziennikarza ale przecież PAN KIEROWNIK ZABRONIŁ!Bo podobno ucierpią na tym wolontariusze i pracownicy tego schroniska,którzy sa zastraszeni i dlatego NIC NIE WOLNO robić w tej sprawie:angryy: A czemu pan kierownik zabrania?Na myśl nasuwa się tylko jedno,że widocznie ktoś cos ma na sumieniu... Żegnam Was i odchodzę z tego wątku pilotowac inne adopcje gdzie niczego się nie zabrania,gdzie wspólnie działa sie dla dobra zwierzaka,gdzie nie ma nakazów i zakazów,gdzie wszystko idzie do przodu a nie stoi w miejscu jak tu. Moniu i Kreciku wierzę,że dobrzy ludzie,którzy niczego się nie boją znajda wam domek,którego tak bardzo potrzebujecie:evil_lol: .Zawsze będę z wami pieski kochane.:loveu: dziekuję,że mogłam trafić tu na ten wątek...dziekuję za możliwosć zaangazowania się w pomoc dla psiaków.Lecz nie dziękuję za to co było i jest tutaj złe.Na prawdę Halu-zlikwiduj ten wątek bo bez sensu to wszystko.Całe szczęscie,ze wątek o Moni i Kreciku istnieje gdzie indziej-wraz z tą ich pięknie opisana histrorią.Powiem jedno-dobrzy ludzie już działają i nie zdziw sie Halu gdy pewnego dnia zadzwoni telefon gdzieś z innego zakątka Polski i zjawi się osoba chcaca bardzo przygarnąć Zakochańców. I proszę się nie obrazać również za moje dzisiejsze słowa ale mam do tego prawo by wyrazic co myślę i co czuję.I dziwi mnie jeszcze jedno-jak można blokować działania dla dobra psiaków ludzi którzy mają "wejścia"tu i tam,którzy bezproblemowo mogą załatwic kontakty z wieloma ludzmi,których poruszy do tego stopnia los naszej dwójki,ze na 100% znajdą dom. I jeszcze pytanie na koniec-czy z każdą obornicką adopcją tu na dogo były/są takie problemy jak przy Moni i Kreciku?:mad: -
Oborniki Wlkp. Monia i Krecik. Dziś wieelki dzień! Jadą do nowego domku!
grinajs replied to Hala's topic in Już w nowym domu
[SIZE=4][B]UPRZEJMIE PROSZE O NIE [/B]US[B]U[/B]WANIE[B] MOJEGO POSTU![/B][/SIZE]No właśnie czemu zniknął 1 post tak pięknie opisany:mad: a w jego miejsce pojawiło się TO coś? Nie podoba mi się to wszystko bo to są po prostu kpiny z osób,które chcą POMÓC tym psiakom w znalezieniu domu. Halu czy doczekam się tego o co Ciebie prosiłam?Nie mam 14 lat tylko zaraz stuknie mi 30stka i podchodzę do tej sprawy bardzo powaznie.Nie jestem na dogo po to by zagladać tu i nic nie robic lecz by działąc i robić cos dobrego dla potrzebujących pomocy zwierząt. Nie rozumiem jednej rzeczy,że najpierw na wątku było WIELKIE ŁAŁ,prośby o pomoc dla nich(od kilku osób z dogo dostałam przez PW prośbę o zaangazowanie się w pomoc dla Moni i Krecika)-zrobiłam to z wielkiej miŁości do zwierząt,nie przeszłam obojętnie.Chcę im pomóc tak jak to Tobie pisałam i co?I czekam i się zapewne nie doczekam.Ok jestem zdolna do tego by zajechać do schronu i osobiscie swoją cyfrą zrobic im zdjecia by zwiekszyć im szanse na adopcję-pomysłem o którym Tobie wiadomo.Lecz ja mam takie dziwne przeczucia,ze ten wątek nie ruszy już do przodu,ze przez najbliższe miesiące bedzie się tu na nim po prostu pisać jak dziś o ogonkach a nie działac:angryy: Sama Halu nic nie zdołasz zrobić.szkoda tylko zwierząt.Pewnie przez takie postępowanie pieski do konca swoich dni będą mieszkać w schronisku.Po co więc zakładałaś o nich ten wątek?Skoro TAK WIELU RZECZY NIE MOŻNA ZROBIĆ BY PRZYCZYNIĆ SIĘ DO ZWIĘKSZENIA IM SZANS NA ADOPCJĘ.Co z tego,ze są na allegro-kto tam wogóle wchodzi?Pieski są w małej mieścinie i co-jakoś miejscowi nie garną się do ich adoptowania a kto wie,może TA przeznaczona im osoba jest w jednym z miast innych ludzi wielkiego serca którzy zaglądają regularnie na ten watek?Wkurza mnie to,że NIC nie można zrobic bo albo się mówi,ze pan kierownik sobie nie życzy naglośnienia bo cos tam...bo moga byc wielkie problemy z tego...Boszzzzzzz to IDIOTYCZNE i nie rozumiem tego!Psy nie sa jego własnościa ani tez schronisko bo ono jest panstwowe(co innego jakby było prywatne).Po co zatem tutaj jestesmy my-osoby którym nie jest obcy dalszy los tej pary staruszków?Ja nie należę do grona osób które zajmuja się gadaniną a nie DZIAŁANIEM-robieniem czegoś w tej sprawie by COŚ poszło do przodu a nie stało w miejscu i było blokowane przez pewne osoby.Wiesz co?- lepiej usuń ten wątek bo wg mnie jest on zbędny. I proszę nie obrazać się za szczerość do bólu z mojej strony.Ja po prostu nienawidzę zakłamania.Tu na dogo już po pierwszych dniach pobytu doprowadziłam w ostatecznoci do szczęśliwej adopcji Całuni.I jakos tam nikt nie zabraniał tego bądz owego...(a nie był to mój pierwszy pies,któremu znalazłam dom bo było ich ok 10-ale to po za dogo).Akurat mogę sie tym pochwalic bo wysiłek włożony w znalezienie psiakom domów nie poszedł na marne.Jestem szczęśliwa,ze moja działalnośc przyczyniła sie do pomyślnych adopcji.Ja kocham pomagać zwierzętom czy to tak trudno zrozumieć i otworzyć furtkę do nowych możliwości?Do zwiększenia szans w znalezieniu im wspaniałego właściciela...Chce im pomóc-mam chody tu i tam...I na dziś wieczór jestem po prostu bezradna bo NIC nie mogę zrobić w tym kierunku bo zaraz są jakieś zastrzeżenia. -
Autystyczna,Depresyjna Kleksia ma DOM-JEST W SZOKU,NIE SIKA
grinajs replied to amelka0's topic in Już w nowym domu
[SIZE=2]Cudna Kleksia domku szuka Lecz to bardzo trudna sztuka Nikt nie chce psiego dziewuszka;) Wpuścić do swego serduszka Czy się znajdzie taki człowiek Który Kleksi naszej powie Że zabierze ją do siebie Czy się znajdzie ja w to wierze:loveu: :evil_lol: [/SIZE] -
Oborniki Wlkp. Monia i Krecik. Dziś wieelki dzień! Jadą do nowego domku!
grinajs replied to Hala's topic in Już w nowym domu
[B]co TU się wogóle dzieje?bo mi to wyglada na zakłamanie!Raz,ze giną posty:angryy: Po drugie TU sa na prawdę osoby,które chcą pomóc tym psiakom i ich pzryszły los nie jest im obcy!Nie podoba mi się to wszystko!Zrobię co w mojej mocy by zwiększyc im szanse na adopcje i przez to znaleść im własciciela.Kto się przyłącza?Kto nie czuje się zastraszony???[/B] Bianko,Rotku powodzenia w "działaniu":evil_lol: -
Oborniki Wlkp. Monia i Krecik. Dziś wieelki dzień! Jadą do nowego domku!
grinajs replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Witajcie psiurki kochane:loveu: Nie traćcie nadzieji bo pomożemy wam znalezć domek! hmmm...Ciszaaa...bo to cisza przed burzą...a po burzy wychodzi słonce i pojawia się tęcza:evil_lol: (proszę to sobie należycie zinterpretować;) ) Pozdrawiam Czarodziejka Grinajs:eviltong: -
Autystyczna,Depresyjna Kleksia ma DOM-JEST W SZOKU,NIE SIKA
grinajs replied to amelka0's topic in Już w nowym domu
Niestety małej nikt nie widział...Szukałam jej i ta babeczka...(z Marcinem nie mogłam bo on mieszka pod Łodzią). Co do św.Antoniego a przede wszystkim św.Franciszka to prosiłam F o pomoc w znalezieniu Kleksi domku no bo ukrywac nie bedę,że wierze w Ich pomoc i wczoraj się załamałam po tym wszystkim...Na dodatek wczoraj rano bedąc z moją Sońką na specerze w parku znalazłąm 4 listną koniczynkę na szczeście i pierwsze co sobie pomyślałam to-"dla Kleksi na szczęście w znalezieniu kochającego domku"...No a potem juz wiadomo jak się zle dzien skonczył. Wierzę,że po każdym burzowym dniu musi pojawić się tęcza... (to metafora taka sprawdzona przeze mnie wiele razy). Kleksiulko to dla Ciebie : [IMG]http://img155.imageshack.us/img155/2176/obraz054lg6.jpg[/IMG] -
Autystyczna,Depresyjna Kleksia ma DOM-JEST W SZOKU,NIE SIKA
grinajs replied to amelka0's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://http://img87.imageshack.us/img87/1314/2murzi3.gif[/IMG] cholera tak mi zle/Boze co ja mam teraz robić????????????????????:-( Jak bym tylko miała kase a nawet nie mam skad pożyczyć w tym miesiacu to po prostu wsiadłabym w pociag i zabrałąbym ją do siebie.Mame postawiłabym przed faktem dokonanym.Problem był by big z moja Sonią bo to zaborcze i zazdrosne o mnie jak latynoski macho stworzenie. Ogladam te zdjęcia Kleksiuni i beczę... -
Autystyczna,Depresyjna Kleksia ma DOM-JEST W SZOKU,NIE SIKA
grinajs replied to amelka0's topic in Już w nowym domu
Boszzzzz Ciotki mam zły dzień:-( Było juz tak bliziutko by Kleksia znalazła domcio w Toruniu.Nie pisałam nic zeby nie zapeszac...Czekalam na telefon od koleżanki mojej mamy,która bardzo chciała ją adoptować.Lecz wczoraj okazało się,ze na wieki musi zaopiekować się swoja tesciową,która jest w złym stanie po smierci niecaly tydz.temu męża i...dupa.Własnie sie dowiedziałam.Siedzę i ryczę.Boszzzzzz było już tak blisko celu:-( :-( Na dodatek byłam dzis świadkiem jak pod naszym osiedlowym marketem ludzie pozbyli się małej pudelkowatej psiczki i psiulek tak chodził pod marketem wyczekujac,ze go pan zabierze i pzryjechał hycel ze schroniska i gonił to WYSTRASZONE MALEŃSTWO bo taka kkochana kobitka zawiadomiła,ze psiaka porzucono.Stałam z nią a ona sie żaliła i mówi:"Prosze pani taki kochany psiaczek,wystraszony,bał się podejść,kupiłam mu Pedigrre saszetke-nawet nie chaciał zjesc...Czekałąm kilkadziesiat minut by wybadac czy własciciela nie ma w sklepie...i ni było zawiadomiłam schronisko i przyjechał facet".Facet miał wielką taką jak na motyle siatkę i szedł za ta malenką sunią a ona uciekała mu.Poszedł za bloki i wrócił mówiąc nam,ze pies uciekł na inne bloki i on musi zabrac stad auto.Kiedy wrócił do samochodu ja się rzuciałam w pogon z moja Sońką za tę malutką.Szukałam ją i nie znalazłam.Potem ten facet mnie spotkał i się zapytał czy ją widziałam,wiec mowie ze nie?A wiecie co chciałam zrobic?Chciałąm niedopuscić do tego by on ja zabrał do schronu.Bo w torunskim schronie zle traktuja stwory.Nie wiem...mam doła.Czujesie taka bezsilna i beznadziejna.Chciałam pomóc a tu same przeciwności losu:placz: Dlaczego tak jest,ze gdy chcemy zrobic coś WYJĄTKOWO DOBREGO,PIĘKNEGO NAPOTYKAMY NA TRUDNOŚCI,KTÓRE ODBIERAJĄ NADZIEJĘ? -
Oborniki Wlkp. Monia i Krecik. Dziś wieelki dzień! Jadą do nowego domku!
grinajs replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Pieski kochane znajdziemy wam domek:multi: I nikt nam w tym nie przeszkodzi. -
Oborniki Wlkp. Monia i Krecik. Dziś wieelki dzień! Jadą do nowego domku!
grinajs replied to Hala's topic in Już w nowym domu
ale kicha:angryy: -
Oborniki Wlkp. Monia i Krecik. Dziś wieelki dzień! Jadą do nowego domku!
grinajs replied to Hala's topic in Już w nowym domu
umieram z niecierpliwości.Co tam się dzieje?:evil_lol: -
Autystyczna,Depresyjna Kleksia ma DOM-JEST W SZOKU,NIE SIKA
grinajs replied to amelka0's topic in Już w nowym domu
cholera!Cioteczki wpatruje sie w to zdjęcie...patrze na Kleksię i tego bidulka w skrzynce i rycze. Wsydzę się,ze jestem człowiekiem.Wstydzę sie,ze jestem z tego samego gatunku homo sapiens co co okrutni ludzie przez których one tam trafiły. No bęczę... Boziu,żal mi tych wszystkich stworków.Uwierzcie mi,ze gdybym miała to zagwarantowane to oddałabym swoje życie w zamian za to by już nigdy żadne zwierze na swiecie nie cierpiało.By było szczęśliwe. -
Oborniki Wlkp. Monia i Krecik. Dziś wieelki dzień! Jadą do nowego domku!
grinajs replied to Hala's topic in Już w nowym domu
tak Halu,wyślij.A jak pan kierownik?czytał to? -
Autystyczna,Depresyjna Kleksia ma DOM-JEST W SZOKU,NIE SIKA
grinajs replied to amelka0's topic in Już w nowym domu
popłakałam się... ;( -
Autystyczna,Depresyjna Kleksia ma DOM-JEST W SZOKU,NIE SIKA
grinajs replied to amelka0's topic in Już w nowym domu
Carolino...to kolejny dowód na to,że przez ludzka głupotę zwierzeta cierpią.Boszzz:angryy: Kiedy nasze społeczenstwo stanie się krajem XXI wieku a nie Ciemnogrodzkim zaściankiem?(mam na myśli rozumowanie co po niektórych).Ode mnie tacy bogaci ludzie z osiedla przed laty hodowali owczarki niemieckie i ich suka przez kilka lat 2 x w roku miała szczeniaki.Sprzedawali je za nie małś sumkę i co najgorsze mieli do zwierząt podejście iście przedmiotowe:angryy: Krew mnie zalewa jak...eh...szkoda gadać. -
Oborniki Wlkp. Monia i Krecik. Dziś wieelki dzień! Jadą do nowego domku!
grinajs replied to Hala's topic in Już w nowym domu
ee tam,mam tylko 164 cm;) -
Oborniki Wlkp. Monia i Krecik. Dziś wieelki dzień! Jadą do nowego domku!
grinajs replied to Hala's topic in Już w nowym domu
a no i foty trza dodać w załaczniku do maili:eviltong: -
Oborniki Wlkp. Monia i Krecik. Dziś wieelki dzień! Jadą do nowego domku!
grinajs replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Halu podaje Ci zatem adresy mailowe tych 3 czasopism: [EMAIL="olivia@axelspringer.pl"]olivia@axelspringer.pl[/EMAIL] [EMAIL="claudia@claudia.pl"]claudia@claudia.pl[/EMAIL] [EMAIL="mojpies@wprost.pl"]mojpies@wprost.pl[/EMAIL] Oparłam się w duzej mierze na twoim tekscie z początku wątku no bo co tu więcej napisać,zeby nie było...no wiesz..;)