Ja tu tylko na chwilkę wpadłam by powiedzieć,że obie pańcie Całuni już grzecznie szykują sie do spoania przed jutrzejszym porannym wylotem do Olsztyna;) Własnie klikam sobie z panią Todzią i powiem krótko,że nie moge się doczekać jak wygiglam,zagłaszcze i cmokne i podrapie za uszkiem Całunie.Jestem tak podekscytowana jak 2 lata temu,kiedy to jechałam do podwarszawskiego schroniska w Korabiewicach po mojego kochanego paskudnika:loveu: .Też miałam takie cisnienie hehe i czułam się jak przed wielkim i ważnym egzaminem:eviltong: Dla niektórych osób bylam świruską,że jadę w Nieznane knieje i dabrowy,w które na dodatek dojazd jest utrudniony.Ale cio tam-zrobilabym TO po raz drugi i nastepny i następny-chocbym miała jechać na koniec Polandowa;) Bo bardzo kocham zwierzaki w szczególności psiule-bidule:loveu: ...Ale o tym innym razem;) .Chcę poinformować,że dziewczyny własnie idą spać bo muszą jutro z ranca na PKP dobiec.Ja też lece śpiochać-czy zasne-aj dąt noł:eviltong: ?
Dobranoc Wszystkim:p
Oto kawałek rozmowy z p.Todzią
[B]Todzia[/B] (21:38)
mamy smycz ,obrożę,dwa kagańce,bo nie znamy
rozmiaru pyska,żarcie na przekupstwo,koc miske wodę itd:p
[B]Todzia[/B] (21:43)
a jak piesia nas nie polubi i pożre na pierwszym spotkaniu :mdrmed: :confused: hehe