Jump to content
Dogomania

jola od jadzi

Members
  • Posts

    2390
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jola od jadzi

  1. A u Atosika tak cichutko... Jak się dziś miewa piesio?
  2. Wetki powiedziały,że Bakier ma żółtaczkę, ale na jakiej podstawie to niestety nie wiem.Dzisiaj w schronie miała być Ewatonieja, może będzie miała więcej wiadomości
  3. Kaja, ja Ci już mówiłam,że branie leków nie oznacza od razu braku ataków.Te ataki mogą się jeszcze powtarzać,stopniowo będą występowały coraz rzadziej ale bądź na nie przygotowana.Nie wystawiaj Froci na słońce i uważaj na nią podczas burzy,powolutku wszystko się unormuje,zobaczysz!
  4. W jaki sposób on się znalazł w schronie, nie wiesz Natalia? Porzucenie psa w takim wieku to tragedia dla niego
  5. Wetki powiedziały,że to staruszek,że ma około 10 lat,a dziewczyny widziały,że biedak nie miał wcale przednich zębów... Jest mi bardzo przykro,tak chciałabym wierzyć,że on z tego wyjdzie!
  6. A tak przy okazji...tak naprawdę to my teraz nie wiemy,czy i ile psów z naszego schronu odeszło czy odchodzi,wolontariuszki nie znają przecież wszystkich psiaków,nie pamiętają ich wszystkich
  7. Aniu, nie wiem,czy ma szansę,jest w bardzo złym stanie,to tak delikatnie nazwano
  8. Kaja miała jescze porozmawiać z Bunią na temat podania może innych leków,Kamila podała,jakie leki Bakier dostaje,to miałaby być konsultacja taka na odległość
  9. z żółtaczką czy z zapaleniem płuc? Z resztą obojętne i tak nie znam odpowiedzi ale myślę,że depresja w jaką wpadł po przyjściu do schronu na pewno przyczyniła się do osłabienia całego organizmu i psiak się nie bronił
  10. Aniu,Żaby wcześniej chyba nie było nigdzie widac,Natalia zaraz o niej napisała jak ją tylko zobaczyła
  11. Ta żółtaczka to dodatek do zapalenia płuc
  12. To ja napiszę czego się dowiedziałam telefonicznie od Kai i Naty: Bakier jest tak słaby,że nie dałby rady przetrwać transportu,nie je,nie chodzi, tylko leży,jest cały czas nawadniany kroplówkami ale... ma żóltaczkę,podobno od leków.Jest mi strasznie przykro bo znalazłam domek dla Bakiera ale za późno,nie wiem, czy psiak przeżyje... Po zastanowieniu dziewczyny zdecydowały,żeby go nie ruszać,żeby miał choć troszkę spokoju,dostaje leki,dr Kamila naprawdę chce mu pomóc.
  13. Dziewczyny,ja już napisałam na wątku Stelli,że może by jechać z nią do dr Jachmana. Tylko tu czas gra wielką rolę,zastanówmy się, kto ewentualnie mógłby wesprzec finansowo i ile na operację Żaby, jej nie można z tym zostawić, może to są guzy sutka, moja Zuzia miała podobnej wielkości i nie chcieli jej operować,ja się uparłam i Zuzia przeżyła jeszcze dwa lata,warto spróbować,trzeba jej dać szansę!Albo zawieźmy ją do Buni,Bunia czyni cuda!
  14. Dziewczyny,a gdybyśmy spróbowały zawieźć Żabę do dr Jachmana? Jeśli istnieje jakakolwiek szansa na jej przeżycie to Jachman się podejmie operacji
  15. Natalia, a lekarki widziały tę sunię,ten guz jest operacyjny?
  16. Kaja,ja wieczorem będę rozmawiała z tą moją znajomą,którą namawiałam do wzięcia Bakiera.Jeśli byłaby nadal zdecydowana(tylko ona chciała wziąć psa po powrocie z urlopu,urlop ma w lipcu), to spytam czy mogłaby opłacić Bakierowi hotelik.Ale jeśli go wyciągniemy to chyba do lecznicy na razie, prawda?
  17. Natalia,a co mówią wetki na temat Bakiera, rozmawiałyśmy ale ja niewiele słyszałam jadąc w tramwaju,czy on teraz jest w boksie czy w pawilonie 6? W jakim jest stanie i od kiedy jest chory?
  18. Dziewczyny, powiedzcie mi,jak to możliwe, by przy 30 stopniowym upale pies zachorował na zapalenie płuc? Czy on dla "ochłody" mógł być oblewany zimną wodą i różnica temperatur to spowodowała? Martwię się,co z Bakierem będzie,czy on ma szanse w ogóle wyjść z tego...
  19. Nie mam dużo ale chociaż parę złotych Wam wyślę za leczenie Kacperka.Podajcie nr konta,proszę!
  20. Zaglądamy do Atosa kibicując mu i szukając dobrego domku dla niego!
  21. Ok,masz rację,delikatnie mówiąc niefortunnie to ujęła,być może chciała tymi dramatycznymi słowami zmobilizować nas do pomocy w jej problemie,dziewczyna ma rzeczywiście trudną sytuację z której nie potrafi wybrnąć,dlatego weszła na dogo i dlatego prosiła o pomoc, na razie z naszej strony nikt takiej pomocy nie zadeklarował, a trzeba coś zrobić. Jezu, wyobrażam sobie jaką traumę przeszedł ten pies,pierw postrzelony, później zakopany żywcem...Spróbujmy zastanowić się,jak można mu pomóc,wspólne mieszkanie z drugim,nielubianym psem na zdrowie mu nie wyjdzie, mały powinien mieć spokój i pewnie na początek jakieś lokum bez innego psiaka.
  22. :shake: Cioteczki, a może by tak zakończyć tę burzliwą wymianę zdań i spróbować czegoś konstruktywnego,może poszukajmy domku dla Atosa?
  23. Rita 60, a jak myślisz?
  24. Odpowie Ci Natalia ale wygląda na to,że tak, na Niechciane i Zapomniane
×
×
  • Create New...