-
Posts
2390 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jola od jadzi
-
Tanitko, trzymam kciuki nadal, ale mam nadzieję,że tym razem już będzie dobrze, tym bardziej,że wszyscy puszyści są pozytywnie nastawionymi do świata ludźmi.A tak na marginesie,coś w tym musi być,że rodzinka okrąglutka trafila na okrąglutką Gosiu,znaczy,że będą do siebie pasowali, i tego im wszystkim, a w szczególności Kuleczce życzę!
-
Gosiu chyba nie czuła się w tamtym domu za dobrze, skoro nawet się nie obejrzała za odjeżdżającymi tylko biegła do Ciebie Tanitko. Przykro mi, że ta adopcja była nieudana,ale to pewnie lepiej dla niej,że nie stało się to po uływie dłuższego czasu.Trzeba znowu zacząć ogłaszać jamnisię, a jak Ty sobie poradzisz?
-
Sznaucer olbrzym dzisiaj sobie poradził, podbił serce mojej przyjaciółki i zamieszkał w jej domku wraz z 13-letnią Korą, sznaucerką olbrzymką.
-
Wyobrażam sobie co czułaś oddając broniącą się przed wyjazdem malutką. I przyznam,że jestem zdziwiona,że mimo takiej reakcji suni nowi państwo ją zabrali...Ale może będzie dobrze, może to faktycznie strach przed nowym, mała na pewno czuła,że coś jest nie tak,że to nie jest tylko zwykła wizyta... Trzymaj się Saskia, będzie dobrze, musi być!
-
Łatka - teraz Zana - już w nowym domku.
jola od jadzi replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Łatka była wczoraj z nami na akcji "Cztery łapy" w parku na Zdrowiu, niestety nikt się nią nie zainteresował. Jest bardzo grzeczną,żywą sunieczką,wszystkiego jest ciekawa, lubi psy, nie jest agresywna w stosunku do nich,może więcej napisze wolontariuszka,która się nią opiekowała na akcji .Zdjęcia też były robione,więc na pewno będą tu, albo na stronie schroniska.Poczekajmy... -
Wracając do pierwszego spotkania psa z kotem, napiszę jak było u mnie.W domu była już znaleziona dorosła kotka,kiedy przyprowadziłam znalezionego Szkieletka,on był wyniszczony głodem i tułaczką,słaby bardzo więc kompletnie nie zareagował na kotkę.Ona obserwowała go na początku,później podchodziła coraz bliżej,zdarzało się,że kładła się przy nim,Szkielecio kompletnie nie reagował.Po roku doszła do nich Jadźka, staruszka ze schronu i było tak, jakby wszystkie zwierzęta znały się od dawna,zero agresji, pełna akceptacja połączona z zaciekawieniem i wzajemnym obwąchiwaniem się wszystkich trzech zwierzaków.Może miałam szczęście... A może przychodzący pies akceptuje zastane warunki i zasiedziałe w domu zwierzęta? Nie wiem.
-
Łódź-DWIE JAMNICZKI ,matka z córką, MAJĄ DOM!!!!!
jola od jadzi replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
A czy o jamnisiach, jak dają sobie radę w nowym domu, coś wiadomo? Malagos, masz jakieś nowe informacje? -
BIAŁASEK-mały,chudy,niepotrzebny...nie żyje :(
jola od jadzi replied to nata od jadzi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To się cieszę bardzo,że trochę z nim lepiej -
BIAŁASEK-mały,chudy,niepotrzebny...nie żyje :(
jola od jadzi replied to nata od jadzi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przepraszam,że wejdę w tę wymianę zdań ale przeczytałam,że z tym ostatnim z jamników z naszego schronu jest źle, mogłabyś Kaja coś więcej napisać, jeśli nie tu, to u nas na stronie? (Wybaczcie,że napisałam to na wątku Białaska) -
Kubuś staruszek odszedł kochany we własnym domku.
jola od jadzi replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tanitko, wiedziałam, tak się o niego dopytywałaś... Jesteś wielka! -
Łódź-DWIE JAMNICZKI ,matka z córką, MAJĄ DOM!!!!!
jola od jadzi replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Dopiero przeczytałam i...troszkę mi smutno.Smutno, bo wiedziałam,że u Malagos mają jak w niebie,że były kochane... Wiem, że taka jest kolej rzeczy, cieszę się, że trafiły do ludzi, ktorzy tak, jak my są wielbicielami jamniorkow, i na pewno będzie im tam dobrze, ale... byłam spokojniejsza,jak małe były u Malagos, wszystko wiedziałam, co się z nimi dzieje i w ogóle... Malagos, dziękuję !