Jump to content
Dogomania

Neigh

Members
  • Posts

    6128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neigh

  1. Watek kota sie nieco przykurzyl, a sytuacja sie niestety pogarsza. Strych na ktorym mieszkal stracil kawal dachu........PILNIE potrzebny DOM dla Cara:(
  2. Lepiej, pomaranczowy dywan sie przyda;-) o ile Rafal przestanie sie wyglupiac:-) Mojej Tolki sie bal...........phiiiiiiiiii
  3. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/191417-M%C5%82ody-foksterier-znaleziony-w-okolicach-Stargardu-Szczeci%C5%84skiego"]http://www.dogomania.pl/threads/191417-M%C5%82ody-foksterier-znaleziony-w-okolicach-Stargardu-Szczeci%C5%84skiego[/URL]- A ja wszystkie ciocie - a zwlaszcza Gosie ( tak tak Tory Ci nigdy nie zapomnę;-) ) zapraszam tu.......Moj pierwszy pies w zyciu ( a cale 6 lat mialam ) to byl foksio......Mam sentyment kurrrrcze. Zajrzyjcie proooooooooooooooooooooooooooosze
  4. Ano u mnie czyli 35 km od Centrum Wawki:-)
  5. A ja PILNIE poszukuje transportu - Wroclaw - Warszawa ! Nie znacie kogos, kto by wybieral sie w taka trase? Do przewiezienia bedzie kot w trnasporterze - cichutki i nieklopotliwy
  6. [quote name='Evelynkaa']Neigh my już mamy kotka tzn moja koleżanka, wzięliśmy szarego z naszych okolic ale był jeszcze dom dla kotka z okolic warszawy jak się dowiem co i jak to dam znać.[/QUOTE] Jemu cos tam sie niby kroi.........zobaczymy. Na razie jeszcze zadnych ogloszen nie mial .........sadze, ze nie ma potrzeby kombinowania mu domu daleko.........to jest super kociak i znajdzie dom tu blisko - tak sadze.
  7. Wrocilam - za chwile jade odebrac kociaka. Bidul wysiedzial sie w klatce, ale coz.....tylko takie zastepstwo zgodzilo sie nim zajac. Chcialabym mu szybko znaleźć dom, bo pilnie potrzebuje miejsce u siebie dla innego tymczasa........ech
  8. [quote name='Nutusia']Jest też psi makaron do gotowania - tak ciemny, z mąki nieoczyszczanej (patrz zdrowszej!). Tego namaczanego nawet najbardziej wygłodniałe bidy nie chciały nigdy jeść :)[/QUOTE] A moja Tolka go uwielbia - potrafi wyjesc makaron opluwajac miske karma - ale to jest jedyny stwor w moim domu, ktory jest wybredny.......
  9. Musze odnowic zapomniany temat. Cynamon - jak domu nie mial tak nie ma........ale sytuacja sie pogorszyla. Kotow przybylo....... a strych na ktorym mieszka......hmmm jak to nazwac zmniejszyl sie drastycznie. Po powidziach nie wytrzymal dach. Dom jest przebudowywany, a kotom przestrzen mieszkalna zmniejszyla sie bardzo. Do tego przybyly dwa koty po wypadkach.........No dramat moi mili dramat. Chocby tymczas PILNIE potrzebny
  10. Ania wrzuć prosze link do watku foksia - chcialam komus ten watek pokazac...
  11. [quote name='Nutusia']Ewa, decyduj co robimy... Grzech byłoby zmarnować domek. Neigh, domek zaczekałby na kicię do 5 września?...[/QUOTE] Nie wiem:(. Uczciwie wyslalam im mojego rudego ( nie chca faceta, ale niech widza ze sie staram), burasie od Aganez ( bo ja tak mam, ze jak jest okazja, to sie staram pomoc )..........no i te ...........rzecz jasna z info, ze te najbardziej biedne z biednych ..........rozdzierajaca historia w tle ..........noooo i niech decyduja. Kurcze powiem tak......gdyby wzieli rudasa, zabralabym takiego jednego sikajacego pod siebie persa...........tez dramat, chociaz wladuje sie po czubek nosa, bo choroba moze byc a. letalna b. powazna ot np. chroniczne zapalenie nerek Jesli zaczekaja na bialo - czarne tyz piknie.......Z tymi to jest taki klopot, ze tego ubarwienia nikt nie chce....Puszczam je w eter... gdzie sie da......
  12. [quote name='Nutusia']Paskud ma ok. 2 lat :) Dla mnie też pies to raczej z tych większych (wyjątek stanowią jamniki), ale ten ma w sobie jakiś taki... urok osobisty :) Bierze człeka na to "patrzenie" skąd dochodzi głos, na wykładki kółkami do góry, śmiszne chrumkanie... Ale przede wszystkim wprawił mnie w zdumienie tempem przystosowania się do nowego miejsca i szybkością bezbłędnego opanowania topografii domu i ogrodu! Neigh, dzięki za dobrą wróżbę ;)[/QUOTE] A bardzo Cie prosze............dla mnie tez albo duuuuuuuuuuuuuuze albo jamniki. Ale jamnik to nie jest pies....tylko cos pomiedzy:-) A Paskudne - jest jakies takie ........hmmm nooo nie wiem, ale ruszajace. Oj wiecie o czym mowie - wchodzisz do schroniska i mozesz zabrac 4 psy ( marzenie co nie?). I zabierasz - a dlaczego akurat te? A diabli wiedza..........bo te sa takie Twoje. Ja tam zawsze wchodzac do schronu widzialam takie, ktore bym sobie zabrala.... Paskud tez ma to cos:-)
  13. Sprawa jest jeszcze bardziej pilna - jak to zawsze . Wlasnie pani ktora miesiac temu wziela tricolorke z trojkich moich tymczasow zalatwila mi kolejny dom - warunek kotka ma to byc mlodociana. A ja mam aktualnie tylko facetow........Paranoja nie? Jak nic to nic........a jak sie dzieje to same widzicie.....
  14. [quote name='Ewa Marta']No pewnie, że coś w sobie ma! Jest UROCZY! Ten piękny pyszczek chwyta za serce. Jak mu sierść odrośnie, będzie piękny![/QUOTE] Achas...........o gustach sie nie dyskutuje:-) Dla mnie pies zaczyna sie tak powyzej kolana.........Do takich to nawet Maksio miauczy:-) Jeeeeeeeee tam - znajdzie dom:-) tak mu wrozę
  15. A toto Pakudne takie, to w jakim wieku jest?:-) Bo mi umklo, ze tak powiem.........nie wiem czemu, ale cos w sobie ma.......
  16. A ja wlasnie wrocilam - kurcze pomoc moge niewiele - na juz potrzebny dom dla niby persa i niby foksteriera.....czy kiedys nastapi dzien, kiedy nic nie bedzie potrzebne "na juz"
  17. Najzabawniejsze jest k..........to, ze ja dzis wrocilam z Krynicy Morskiej, jakby je cholera do Gdanska podwiezli, to ja je moglam przejac......Przepraszam za slownictwo, ale mam serdecznie dosc ludzkich obiecanek, cacanek........
  18. Mój pierwszy pies w życiu nazywał się Gaj i był foksterierem............dawaj Ania zdjęcia i wszystkie info - chłopak, przypuszczalny wiek, stosunek do ludzi - noooooooo jak leci.......... Kurna moze kogoś ze znajomych wzruszę....
  19. Ewunia, ja mentalnie jestem z Wami. Poza tym PILNIE jak tylko będzie to możliwe poproszę zdjęcia kociaka poszukującego domu..........nic nie mowie...............ale pewna pozytywnie zakrecona młoda dziewczyna postanowiła stanac na głowie i znaleźć dom dla tego kota. ( bo ja wszystkim znajomym znjomych zatruwam życie;-) ) .........nooo a jak powszechnie wiadomo każda nowa grupa ludzi posiada jakiegos człowieka bez kota. A powszechnie wiadomo, ze człek bez kota jak sierota:-)
  20. [quote name='Evelynkaa']To cytat mojej koleżanki z ktorą właśnie rozmawiam na gg: "ale tego rudego już kocham :)" Bo jeszcze szukamy trochę bliżej jakiegoś....[/QUOTE] Wyjezdzam na wakacje, wracam w poniedzialek..........jak nie znajdziecie, to pogadamy:-)
  21. [quote name='Evelynkaa']Witam Mam kolezankę która wprowadziła się do nowego domku i chce przygarnąć kotka, czy mogę otrzymać info w jakim wieku jest kotek, w jakim miejscu się znajduje i jak by bylo z transportem do Tychów??[/QUOTE] Kociak ma okolo 10 - 12 tygodni. Jak by bylo z transportem - to by w dużej mierze zalezo bod wynikow rozmowy przedadopcyjnej. Nie ukrywam, ze niechetnie wysylam zwierzaki dalej. Pytan mam wiele:-) zaczynajac od sytuacji rodzinnej, innych zwierzat, doswiadczenia z kotami i najwazniejszego usytuowania domu - tego czy mialby to byc dom wychodzacy czy nie..... Wiesz rude kociaki ( przed kastracja ) wydaje wylacznie do domow ze zlotymi klamkami:-) Ludzie lubia udasy - efekt?? a w w tym roku to juz ktores rude poszukujace domu. Koty biora chetnie, nie kasrtruja ich a efekty.......zbiera np. biedna Neigh
  22. [quote name='mala_czarna']Neigh, sory, że ja tutaj, ale pw mi się nie chce pisać. Doradź no coś. Sąsiadka ma dwa koty. Jeden jest już od 7 lat w domu, drugiego malucha przyniosła córka sąsiadki, uratowała go przed eutanazją. Maluch jest słodki, zaczepialski, cały czas chce się bawić, zaczepia drugą, starszą kotkę. Problem niestety jest taki, że odkąd mały kotek pojawił się w domu, ta starsza stała się osowiała, nie chce już się bawić, strofuje malucha, prycha na niego. Zaczęła też jej strasznie wypadać sierść. Tfu, włosy chyba to u kotów są, a nie sierść. Nie wiadomo co robić. Czy one się dotrą, tak jak to u psów bywa? Ustalą sobie hierarchię? Ten mały kociak jest cudny, i ma taką śmieszną czarną plamkę na pycholu :)[/QUOTE] Kotka czuje się zagrożona, jest w sporym stresie. Rady sa dwie a.okazywac kotu jak najwiecej zainteresowania ( wiecej niz nowemu) b. kupic felliway koci do pradu - wklada sie to do gniazdka jak takie zapachowe. Dla ludzi jest to bezwonne. Jest to koci hormon szczescia - powoduje ze kot jest na takim rodzaju haju......wszystko wydaje mu sie fajniejsze. To drogi specyfik, kosztuje ponad 100 zl, ale naprawde warto! Oswajalam kociaki przy jego pomocy. Naprawde POLECAM. Jesli to nie pomoze mozna sprobowac jeszcze krople Bacha..ale na razie punkty ai b:-)
  23. Jeśli się nie wkopię po pachy - a wygląda na to, że tak .........w takiego jednego z chronicznym/letalnym/przewlekłym albo cholera wie jakim zapaleniem nerek.......to obiecuję Was wesprzeć - wprawdzie nie wcześniej niż za 2 tyg - ale zawsze coś.... I mam taki racjonalizatorski pomysł hihihi - jak sie nowe szczeniaki pojawią w Ostrowii, to nich je od razu przekierowują do Was - po cholerę macie wydawać na benzynę, zeby po nie jezdzić.....
  24. [quote name='Tora&Faro']:evil_lol::evil_lol::evil_lol: A Fila odkryła że fajnie się gryzie moje buty:mad: i nadal próbuje terroryzować większych, ale ja już nie ingeruję...niech sobie radzą;)[/QUOTE] Bardzo słuszna koncepcja - pozwól stadu zaprowadzić porządki:-) Ja się zaczęłam wtrącać w kłotnie dziewczynek - jak zaczęłam je szyc:-) - znaczy nie ja tylko wet........Raz nawet szyto moją matkę......
×
×
  • Create New...