-
Posts
5124 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Rodzice Maciusia :)
-
Panie, dlaczego mi to zrobiłeś ? Dyzio w nowym domu.
Rodzice Maciusia :) replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
a TO taki maleńki piesek... tak mało miejsca zajmuje... -
Mały,uroczy Kapselek - Ma DOM!
Rodzice Maciusia :) replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
no to ja Kapsiego dziś odwiedzę o tej późnej porze jako pierwsza -
Mały,uroczy Kapselek - Ma DOM!
Rodzice Maciusia :) replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
no to i ja wieczorem cię Kapsieniu podrzucę. Obskoczyłam wszystkie długodystansowce dogowe... Ciebie, Dyzia i Misia... :-( -
Panie, dlaczego mi to zrobiłeś ? Dyzio w nowym domu.
Rodzice Maciusia :) replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
dobranoc mały Dyziku :-( -
ZŁoty,kokolino 7 MiesiĘczny Psiak MA DOM !! :)
Rodzice Maciusia :) replied to Natussiaa's topic in Już w nowym domu
Rybka, nie bardzo rozumiem ile...:oops: bo napisałaś kilka kwot... to w końcu 7 czy 10...?:oops: a jakie jest zainteresowanie Koksiem na allegro?? -
zaraz poszukam na bazarku tych bucików. A Gacio będzie musiał sie nauczyć :lol: Charly, info odebrałam i zrozumiałam :p A Z tym zapominaniem to żeby to była jedna sprawa :shake:, ja zaczynam zapominać wszystkiego :shake: (w czerwcu się na radę pedagogiczną też o godzinę spóźniłam - była na 9, a ja przybyłam na 10 :oops::lol: Dyrektorka na szczęście już chyba przywykła, bo nawet nie komentuje, tylko się śmieje (a znów w poniedziałek ten co był przestawiło mi się, że rada jest zamiast w piatek i przyleciałam - dyrektorka już tylko się zaśmiała i machnęła ręką :evil_lol: a ja wróciłam do domu :eviltong:) no, ja znikam, bo mam prywatne zajęcia, muszę coś przygotować coby i oni już we mnie nie zwątpili :evil_lol:, ale wieczorem będę tłumaczyć, więc zajrzę na dogo. A Wy w tym czasie szukajcie Lolce domku (wet się pytał czy już znalazła dom:shake:)
-
Ja oczywiście hjak zwykle zakręcona - zakończenie roku było na 9, a nie 10, jak mi się pomyliło, więc zorientowałam się dopiero o 9.15 i w szkole byłam jak akurat zakończenie się zakończyło :oops:;):lol: Niezła jestem, co?:lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Gacka był u weta. Na szczęście to nic - prawdopodobnie otarcie. Dostał 2 zastrzyki ( w tym jeden antybiotyk) i weciczka mu maść wsmarowała. Dostał ja też do domu, a wieczorem mam mu wymoczyć łapcię w Rivanolu. Słuchajcie, gdzieś na bazarku były kiedyś buciki dla psów, czy coś wiecie na ten temat? Ja muszę kupić dla Gawci, bo np. dziś rano na spacerze mocno sobie wybrudził, a nie mogłam mu wymyć tej jednej i strasznie mi zapaćkał pokój. A takie buciki możnaby zakładać na spacerki i byłby gites.
-
no ja się zmywam, jeszcze mnóstwo roboty przede mną. Charly, musisz wiedzieć, że ja uwielbiam Stany (dlatego się zaczęąłm uczyć ang.) i mam na tym punkcie kręćka :lol: szczęściara z Ciebie, że możesz słuchać jego akcentu. Ja bym mu kazała mówić non stop i bym się rozpływała nad wymową :loveu::loveu: żegnamy się [U]W KOMPLECIE[/U]: RM:), Mireczek, Mafiozo, [B]powsinoga Gawinci[/B], Stonka i Lolita ;)
-
Charly, czyżby on pracował w szkole?? Jeśli tak to w Wawie na pewno miałby super płatną w prywatnej firmie. Tym bardziej Amerykanin! Jak my tam 3 lata temu mieszkaliśmy, mój mąż wtedy kończył Politechnikę, a ja byłam po college i pracowałam, to miałam mnóstwo ofert - w firmach i szkołach. Teraz pewie też tak jest, bo dużo przecież powędrowało do Anglii. A z tym że on ma a Ty nie to rozumiem - mój mąż też miał dużo super płatnych ofert, ale wszystko w Wawie. No niestety, ale my nie chcemy tam mieszkać.:shake::shake: chyba, że przyjdzie tu głodować to wtedy...:-( tak to już jest. no ale cóż ;) jakoś tam będzie. na razie naszym celem jest wyekwipowanie Lolity. Jej udało się zebrać już dużo na swoje potrzeby :lol: A propo gdzie cioteczka Angie??
-
powsinoga owszem :eviltong: zjadł 3 frankfurterki i wypił trochę wody. Teraz od umycia, czyli ze 3 godziny albo i więcej śpi w łóżku, nawet nie chce zejść do kuchni.:shake: Mój mąż ostatnio przeglądał net i znalazł ofertę pracy w Wawie, niemieckiej firmy. Zamaniło mu się wysłać CV i się do niego na drugi dzień odezwali.;), ale miał zgryz :evil_lol: (w końcu zrezygnował, bo za mało mu zaproponowali żeby wyjechał z naszego miasteczka (u nas nie ma ofert niemieckich firm :evil_lol::evil_lol:). U was Elbląg to większe miasteczko, na pewno jest sporo propozycji. Macie jakieś większe firmy?
-
macaliśmy go, w trakcie tego nie wykazywał żeby go bolało... w ogóle, jak przyszedł to raczej wydaje się nam, że nie kulał. Dopiero po jakichś 2 godzinach zaczął kuleć, a teraz mamy wrażenie że przenosi mu się na inne łapki.:roll: nie wiem czemu, ale musicie wiedzieć , że on być może ma padaczkę. Co jakiś czas (jak u nas jest to 2 razy) ma ataki - sztywnieją mu kończyny. Nie ma żadnych innych objawów, tylko to sztywnienie - przewraca się i przytula no i nie może chodzić. Trwa to najdłużej 2 godziny. Więc może ze stresu i w ogóle to tez jest jakiś lekki atak? Nie wiem, ale muszę się też zdawać na siebie, bo nasi weci nie są zbyt lotni :shake: oni nawet żadnych badań nie robią, jakieś zeskrobiny czy nawet składanie złamań to do Lublina :shake: Ale mam nadzieję, że to nie potrącenie... nie wygląda mi to. A wiem mniej więcej o tym, bo pies mojego ojca (śp. i jeden i drugi), Gacek też, był 2 razy potrącony. Charly, wciąż Ty jesteś koordynatorką, więc jeśli jakaś kasa jkest potrzebna to wiesz. To nie moje, tylko Loli, więc ja nie decyduję. Daj znać to zrobię przelew (oczywiście jak zwykle nie od razu, bo już chyba wiecie, że do banku raczej za często nie chadzam)
-
Gawcio śpi cały czas... Coś mu się stało z nóżkami - jutro idziemy do weta. OPowłóczy nimi i nie bardzo może chodzić. Podejrzewamy, że to ze skrajnego zmęczenia. On nawet nie schodzi po schodach, cały czas dosłownie śpi/. Capnął zębami męża, co kiedyś mu się nie zdarzało, gdy E. go pociągnął za łapkę... Widocznie go bolą... Tak wyglądał po przepraniu kilka godzin temu - bardzo gruntownie :cool1: [IMG]http://img293.imageshack.us/img293/3771/gawciopomyciuprzyszafiesf5.jpg[/IMG] a tak śpi teraz, w zmienionej pościeli - jak dzieciak :loveu: [IMG]http://img360.imageshack.us/img360/5416/gackaipcapoprzebojachnc2.jpg[/IMG]
-
Charly, hi hi, Kokolino, to ten rudy, a nie ten husky (zakatowany :-() u nas jest ogrodzenie... ;) Gacek wywiał, bo brama była na oścież odsunięta, a on wcześniej zawsze sobie tak leżał, przy odsuniętej bramie. A Maciek kiedyś wywiał bo podkopał się (na bokach jest ogrodzenie z siatki, niepodbetonowane, tylko cały przód domu jest murem + kutym ogrodzeniem, tylko tu się nie można podkopać, bo jest kostka brukowa ;))
-
:-( szkoda, że nie jest, ale to nie ja robiłam a z drugiej strony może on czeka na mnie?? :oops: rozważałam, że może choć na DT jakby Loli nie było to bym go capnęła... choć Ganio jakiś zaborczy się zrobił od kiedy wrócił (czyli od godzinki :cool3::loveu:) - warczy na Lolitę, nie daje się jej do mnie zbliżać (oczywiście jest od razu kasowany, ale delikatnie, żeby się nie obraził :cool1:)
-
dziękuję Wam za wsparcie, było nam naprawdę ciężko. Teraz mogę powiedzieć, że to była niestety moja nieodpowiedzialność. To prawda, że wynikająca z miłości do niego, ale jednak nieodpowiedzialność. Na szczęście nauczka skończyła się pozytywnie. No to teraz bierzemy się za Lolkę. Trzeba jej wyszukiwać domeczek! Leki się prawie pokończyły, Lolicisko zadowolone, nie boli ją (wnioskuję z tego, że jak się czasem o coś uderzy to już nigdy nie piszczy :multi:)