Jump to content
Dogomania

Rodzice Maciusia :)

Members
  • Posts

    5124
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rodzice Maciusia :)

  1. mru, he he :evil_lol: no ale długo mam nadizeję cicho nie będzie, bo jak wiecie już wcześniej, czeka pewien przystojny rudzielec :evil_lol:
  2. woj. lubelskie, powiedzmy Lublin, a konkretnie Krasnystaw ;)
  3. Hi hi, Radunia, Ty też tu? :evil_lol: Mam nadzieję, że będziesz wspierać poszukiwania Koksia domku kiedy będzie u mnie? Nastusia, a jak będzie z transportem? Może to troche wcześnie, bo Lolitka u mnie jest jeszcze, ale możnaby się choć teoretycznie na razie zastanowić jak to będzie wyglądać...
  4. no, właśnie skończyłam kobylaste tłumaczenie i jestem WOLNA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (pewnie tylko na dzień, no ale) Raduniu, witamy z powrotem ;) Powiem Wam, że nie sądziłam, ale jednak się przywiązaliśmy do Loli, jakoś dziwnie będzie... ;)
  5. Selenga, czyli czasem mu robisz za 20, 50? SOrki, że tak się dopytuję, ale nie znzam się na tym całym allegro.
  6. Charly, skąd Ty tą panią wytrzasnęłaś?? :loveu::loveu: jest przesympatyczna! Właśnie gadałyśmy ponad 15 minut!!:loveu: Pani wypytywała o wiele rzeczy, widać, że podchodzi bardzo odpowiedzialnie! Prosiła aby Lola "zabrała" ze sobą jakiś kocyk czy coś swojego, żeby nie czuła się samotnie. Od nas dostanie piłeczkę, którą będzie mogła się bawić (pani już wie :loveu:) Pani prosiłaby aby Lola do niej przyjechała w weekend 20,21. Z naszej strony jesty to możliwe - jak pisałam 20 września możemy Lolę rano do Wawy przetransportować. Teraz kwestia kto ją weźmie do DG? Pani wyraziła ochote partycypacji czy naswet pokrycia kosztów (to już dogadacie, bo ja nie jestem dobra w kwestiach fin.) oraz przyjęcia na nocleg i odpoczynek osoby transportującej!!!!! :loveu: Osoba transportująca ma być obeznana w upodobaniach Loli, żeby pani przekazać jak się z nią bawić i jak "obsługiwać" :evil_lol:, bo pani nie miała wcześniej małego pieska. Pytała pani o futerko Loli, zgodnie z prawą rzekłam że jest jedwabiste, a nie szczotkowate. No to jak dziewczyny, trzeba organizować wizytę jak najszybciej (pani już się szykuje, pewnie się tej osobie ciasteczko i herbka dostaną :eviltong:) no i transporcik do DG!!!!!!!!!!!!!!!1 ANGIE WHERE ARE U ??? :loveu:
  7. fajnie, że będą nowe foty :multi: dziewczyny, a czy Kapsi ma ogłoszenie na allegro z full opcją, czyli wyróżn., pogrubienie itede?
  8. I naprawdę po tym wzruszającym artykule nikt się nie zainteresował?? :angryy:
  9. no zobaczymy. Mam gorącą nadzieję, że to wypali. Może się pośpieszyłam, ale z tej radości rozpanoszyłam się na wątku Kokolina. Mam nadzieję, że będzie mógł zostać moim nowym tymnczasowiczem jak najszybciej :loveu: Lolsonka do domku!!!!!!!!!:loveu:
  10. acha, w takim razie jeśli wyjdzie wszystko ok z Lolą i będzie szczęśliwie wyadoptowana, a Kokcio nie znajdzie domku to będzie mógł przyjchać do nas, na DT. Przyznam, że chciałam go w ogóle wziąć, ale chcę pomagać jak największej ilości psiaków. Więc u mnie będzie sobie mógł spokojnie czekać na DS :loveu: Oczywiście chyba że w międzyczasie znajdzie wspaniały domeczek :loveu: Więc taka jest opcja, a póki co czekamy co będzie z moją tymczasowiczką, Lolą. ;)
  11. a ona nie dzwoniła do Ciebie z zastrzeżonego numeru? Bo taki do mnie dzwonił o 19:49, ale zastrzeżone ma zarówno moja mama jak i mąż (to na pewno nie on, a mamy nie pytałam), więc nie wiem.
  12. ja nigdy mocno nie biję. To takie lekkie klepnięcie. Zresztą kto by np. Lolkę bił, jak to taka chudzina :shake::-(, to tylko lekkie pacnięcie ;) w każdym razie skuteczne :lol: daj znać Charly jak się odezwie malawaszka, ciekawe kiedy będzie mogła mamusię Lolipopsa nawiedzić. A z ciekawości - czy były tez inne tel. albo zapytania?
  13. dokładnie. ja strasznie rozpuszczam swoje psy, ale w tej jednej dziedzinie jestem potworem :evil_lol:. Tępię i zawsze tępiłam to ostro. Przecież bardzo łatwo surowość w tym psu wynagrodzić, np. po skarceniu jakieś 10 min odczekać i się z nim długo bawić albo miziać. Niestety, tak jak z uczniami :cool1:, nie wolno we wszystkim folgować, jakieś zasady muszą być ;):lol: dzięki temu mogę Gacka zostawić na cały dzień i wiem, że będzie czekał aż wrócę, bo dopiero moje przyjście i wyprowadzenie go na dwór oznacza sygnał "sik" i "kup" :evil_lol: - jeszcze ani razu mnie nie zawiódł :loveu::loveu:. Ale na początku raz też mu się oberwało (potem pokłóciliśmy się które będzie go przepraszać smakowitymi kąskami i zabawą w ulubione serducho, jego zabawka) - od tego czasu pies jak ta lala :loveu:
  14. a ja tak zapytam - czy Kokolinka planowałabyś Nastusiu wyciągnąć ze schronu i do DT bezpłatnego dać gdyby takowy się pojawił? Pytam na razie teoretycznie.
  15. oczywiście, że noc wytrzymuje! :multi: bezwzględnie (jeśli się nie chce katastrofy) należy ją wyprowadzać 3 razy dziennie. Zresztą nie wiem, może pani sobie inną rutynę wyrobi :loveu:, ale ja zawsze tak, bo jeśli jest obsuw to Lola lubi sobie siknąć.:shake: Kup absolutnie już nie ma :multi::multi: przyczyna jest niemiła, ale skuteczna - raz ją na tym przyłapałam i bardzo ostro na nią krzyknęłam i dostało się jej w tyłczysko. Oj się wkurzyłam wtedy :eviltong:. Od tego czasu klapka w głowinie Lolipopa zaskoczyła i kornie elegancko zostawia kupczydła na dworze :loveu: także nie ma co narzekać w tej dziedzinie.
  16. dopiero wróciliśmy z rowerków i podlewania mojej mamie kwiatków (ma ich 40!!!! ):roll::roll::roll::lol: Charly, widziałam Twego smsa, jasne, że ok. A mój mąż nie jest zazdrosny, jego niechęć jest innej natury... hm...dotyczącej tego, że 2 razy w jadalni Lolka delikatnie mówiąc popsuła mu apetyt...
  17. szkoda :evil_lol: no i szkoda, że sobie nie zobaczę poprzedniczki Lolity... No ale trudno się rzecze. Mam nadzieję, że nadrobię jak będą zdjęcia z domku (trzymam mocno mocno mocno kciuki, bo wtedy za jakiś czas jak obsiądę z czasem mogłabym wziąć nowego tymczasa, choć mąż się burzy mi ostatnio i każe przyrzekać, że na razie nie będzie nowego :roll:...
  18. Charly, ona JUŻ skończyła zakraplanie. Chyba w tą niedzielę, jeśli się nie mylę... No i trzebaby z nią jechać do kontroli, ja niestety nie mogłam i w tym tygodniu nie wiem czy będe mogła jechać... Charly, dostałam pw, ale nie mogę sprawdzić, bo nie mam konta na NK... czy mogę jakoś to obejść i zobaczyć?? A przy okazji - Ty też jesteś? mogłybyśmy sobie Ciebie looknąć )i Twojego Amerykanina DJ :)
  19. wniosek (chyba słuszny): każdy piesek do adopcji powinien mieć ogłoszonko za 20, 50 :lol:;):lol:
  20. Mru - a może dobrze, że nie ma... wiesz, mogłaby się zniechęcić np. moimi panikami o szczekaniu czy kupczeniu. A potem, jak już zakocha się w Lolce to pewnie chętnie sobie poczyta o niej, to niesamowite uczucie (wiem z autopsji Maćkowej)
  21. :lol: czyli czekamy na malawaszke, kiedy będzie mogła odwiedzić panią?
  22. Charly - no właśnie - to ważne żeby Lola miała swoją i tylko swoją budę!!!!! Ona absolutnie nie zawalczy o swoje!! I trzeba panią uczulić żeby jadła ze swojej miski i tylko swojej i żeby pilnować by zjadła, bo ona się nie obroni przed Onkami:shake::shake: wydaje mi się, że ogród jest nieodzowny na czas gdy pani jkst w pracy, bo śmiem ze 100 % pewnością powiedzieć, zę Lola nie wytrzyma z fizjologią :shake:
  23. Więc: 1. Lola już od dłuższego czasu (około miesiąca myślę) zostaje w domu sama. Tzn nie jest zamykana w transporterku. Nie niszczy nic. :p, po schodach śliskich też lata w to i z powrotem. Dlatego uważam że problemu nie będzie absolutnie żadnego i pani bez problemu może ją zostawiać samą w domu. Idealne jest to, że jet to domek, więc nawet jeśli Lolka będzie szczekać to wiadomo. Zgadzam się, że Lola ostatecznie może zostawać na jakiś czas w ciepłej (! bo to cudzina) budce... 2. Jest BARDZO przytulaśna, na to może pani liczyć. Rano robi obchód łóżka witając mnie i męża. 3. My 20 września możemy jechać do Wawy (sobota), więc jakby ją ktoś rano od nas odebrał (albo my ją podwieziemy) to zawsze ze stolicy bliżej do DG :p 4. co do wychodzenia to nie wiem, ale jedno co zaobserwowałam ,ze Lola zdecydowanie lubi przebywać w domu. Trzeba tylko z nią dość rygorystycznie przestrzegac 3 pór wychodzenia, tak jak jest u nas: rano, potem około 13 a potem koło 18. Inaczej może być katastrofa (sikando na szczęście) Lola ogród lubi, ale musi być wiadomo dobrze ogrodzony. Jak już Lola się z nim zapozna to śmiem rzec, że radzi sobie w nim doskonale.
  24. oj, chyba Filip niezadowolony z expresowego spacerku :evil_lol:
  25. trzymam kciuki aby wizyta się odbyła a następnie żeby wypadła pomyślnie. Choć dla Lolki na początku to będzie szok, ona już bardzo do nas przywykła. Zna wszystkie odgłosy, zna dźwięk otwieranej śpiżarni, gdzie jest trzymana karma itd. No ale im szybciej odjedzie do docelowego domku tym lepiej. Tam też przywyknie szybko. Nie chcę zapeszać, ale tylko powiem, że Dąbrowa kawał drogi... :shake: ... z Warszawy ;)
×
×
  • Create New...