Jump to content
Dogomania

Bazyliah

Members
  • Posts

    1826
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bazyliah

  1. [quote name='maggie1971']Transport już załatwiony, ja przejmuję maluchy od zuluguli i zabieram je do siebie a potem do Halbiny. Wszystko już z Zulugula ustaliłyśmy.[/quote] Napiszę tylko tyle: :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: To ja teraz piszę do Zuluguli i umawiam się na dostarczenie maluchów :)
  2. To znów się poprawia :)
  3. Jest szansa, że Maggie1971 przejmie psiaki w Katowicach - dziś będzie wiadomo.
  4. [quote name='jareth']Ja uważam,z nim nieco gorzej.Jest nie wybiegany i ma tyle energii,że już nie wie co ze sobą zrobić:painting:.Zakupiłam halter,szczęśliwa,że już nie będzie ciągnął i jedna wielka d...Podali rozmiar max.36za uszami,Bondzio ma 33,a i tak brakuje ok.4 centymetrów.Znów się przeciągnie,bo muszę to odesłać.Na szczęście jutro będzie gotowa linka 10metów i chłopak poczuje trochę wolności.:Dog_run:[/quote] A próbowałaś mówić: "Bond, wolniej" ? U mnie działało. Choć jak niewybiegany to i tak będzie miał to w poważaniu.
  5. Biegunka już odeszła w siną dal. Profilaktycznie jeszcze dostają leki. To była taka typowa 1-2 dniówka, co to mniej odporne psy łapią. Mój kolak łapie co chwila, Dzitka i poprzednie tymczasy były niewzruszone. Maluchy są 2x odrobaczone Systamexem, ale odrobaczenie trzeba powtórzyć - prawdopodobnie przez biegunkę nie wszystko zostało wybite. W sobotę rano Aluś będzie oglądany - przez telefon kobitka brzmiała rozsądnie, zobaczymy jak na żywo. To szukamy transportu Katowice-Zabrze albo Sosnowiec-Zabrze. Zulugula wyjeżdża z W-wy k. południa, więc dochodziłoby przetrzymanie maluchów przez ok. 2 godz.
  6. W sobotę przyjeżdża kobitka - najbardziej jest zainteresowana Alusiem, ale Amelka też jej się podoba. Pogadamy, zobaczymy :cool3:
  7. [quote name='jareth']Dzisiaj znów byliśmy z Bądziulą u weta.Odnoszę wrażenie,że ma już dosyć tego ciągłego rozcinania bandaża,lasera i znów zawijania łapy w bandaż.No,ale są efekty,od tygodnia nie bierzemy żadnych zastrzyków,a płynu nie ma.W sobotę kolejna dawka lasera i później dłuższa przerwa.Zobaczymy jak to będzie,ale lekarz zaczyna patrzeć w przyszłość optymistycznie.:multi:[/quote] Biedna delikatna malutka psinka, takie męczarnie przechodzi. Strasznie się cieszę, że łapunia w porządku. Tylko teraz uważaj, żeby znów w coś nie przygrzmocił, tfu tfu tfu.
  8. [quote name='GameBoy']czyli wszystkie juz rozdysponowane?[/quote] Najmniejszy Aluś jeszcze został. Chcesz rozdarciucha?:cool3:
  9. [quote name='GrubbaRybba']Zulugula jedzie w sobotę przez Warszawę do Katowic. Może zabrałaby szczylki?[/quote] Napisałam pw...
  10. Z transportem też cisza :shake:
  11. Telefonów mam sporo - najwięcej o kociaki, ale też kilka o szczeniaki. Dziś nikt, ale to nikt nie był na tyle rozsądny, żebym choć chciała zweryfikować go na żywo :shake: Dwukropek zaraz zrobię.
  12. Potwierdzam - przyszły potwierdzenia ;) Właśnie jakiś !@#$% dzwonił. Wg !@#$% Aktywista to bullterier, a on chce chłopczyka, bo ma suczkę też bullka. I nadzieję na bullątka :angryy: Na dwukropku maluchy są, czy robić ogłoszenia?
  13. Kojec świetny. Ja jak nie miałam klatki, to kładłam ławę blatem do wewnątrz i z drugiej strony szafkę ;) GrubbaRybba - mój TŻ kiedyś narzekał, że zwierzów za dużo w łóżku. Powiedziałam mu, że może iść na kanapę, zwierzakom będzie luźniej :eviltong: Już nie narzeka :diabloti: Chyba, że do sypialni przyjdzie nocny obgryzacz nożnych palców. Ale tego to i ja nie wytrzymam :roll:
  14. Z genami to jest tak, że po 2 dużych psach może urodzić się średni psiak. Po dwóch typowych kundelkach może wyjść szczenię bardzo w typie jakiejś rasy. Wiele rzeczy dziedziczy się po przodkach - cechy są przekazywane na kolejne pokolenia, mimo, że nie są widoczne (geny recesywne).
  15. [quote name='koci-świat'] Sądzę, porównując z kotami, że waży ok. 4 kg, ale to moje wymysły są. Zgodzę się z Bazyliah, że nasze rozważania na temat co z niego wyrośnie są trochę abstrakcyjne. Moja pierwsza suka, po matce pięknej "wilczycy" i ojcu nieznanym osiągnęła mało imponującą wagę 15 kg. Budrysek będzie mógł iść do adopcji za 10 do 14 dni. Postaram się zrobić jakieś fotki jutro[/quote] 4 kg to faktycznie bardzo mało, biorąc pod uwagę, że on spasiony jak bąk ;) Moja znajoma brała szczeniora - też zależało jej na sporym psie. Wybrała największego szczeniaka, potężnego, z masywnymi łapami. Wyrosło z niego takie coś, że umrzeć ze śmiechu można - łapy potężne ale króciutkie - prawie jak u basseta :lol: A kadłub taki astowaty mocno jest :lol::lol::lol: A w wieku kilku tygodni "normalnie" się zapowiadał. Mój zeszłoroczny tymczas - drobny, zapowiadający się na średniego psa wyrósł na wielkiego bydlaka.
  16. [quote name='an1a']taak prezent otrzymałam jestem dozgonnie wdzięczna :D Nero niestety wyleciał z mordą, nie wiem czy z zębami bo miał kaganiec. Krzyku dużo, mała się wystraszyła. Pakuję w niego ciastka za siedzenie grzecznie, ale nie ryzykuję spotkania. Potwór okupuje górę czyli łóżko, a mała lata :) ciekawe kiedy się zmęczy... :)[/quote] Mała potrafi sporo popierdzielać, biegnie, biegnie i w pewnym momencie pada spać :lol: Moja Dzitka nie cierpi obcych psów, ale już się nauczyła, że pies wchodzący do naszego domu jest nasz. I nie ma wyjścia, musi pokochać :eviltong:
  17. [quote name='jagienka42']oj ale u was fajnych nowości ja na razie jestem na chwilowej emeryturze na dogo:evil_lol:[/quote] A co chesz tymczasa? Chętnie się podzielę - u mnie było jeszcze dziś 10, teraz jest 7 :cool3:
  18. [quote name='an1a']ufff... :) pierwsze spięcie było, egoista paskudny zaczął warczeć ale walczymy :) Alutka obgryza nam nogi, chce wejść jak najwyżej i dobiera się do opon rowerów :)[/quote] Warczenia nie karć. Warczenie jest ostrzeżeniem - informacją. Jak pies będzie wiedział, że warczeć nie wolno, to może dziabnąć bez uprzedzenia. Jak warczy - odwróć jego uwagę, np. daj jakąś komendę, którą umie. Jak przestanie warczeć i wykona komendę, to daj nagrodę. TŻ pochwalił się, że na wejściu dał Ci prezent :evil_lol: Aromatyczny, ładnie zapakowany w papierek :megagrin::megagrin::megagrin:
  19. [quote name='VIOLATOR']I nadal cisza zadnych odpowiedzi na forum ani na sms .[/quote] Jeśli jesteś zdecydowany na Budrysa, to próbuj dzwonić do Kasi. Ani forum ani sms nie daje możliwości porozmawiania o psie i o ewentualnym przyszłym właścicielu. Kasia nie ma czasu na forum - jakby tu siedziała, pisała, robiła fotki, to kto by się zajął zwierzakami? Niestety ostatnio tak się sprawy ułożyły, że osoby pomagające nie mają czasu i możliwości, żeby do niej jechać i robić zdjęcia. Niestety - bo większość zwierząt nie ma porządnych zdjęć, a co za tym idzie nie ma jak zrobić ogłoszeń :( Oddzwonić też nie oddzwania - z prostej przyczyny - zamiast płacić operatorowi woli kupić karmę czy leki dla zwierząt. A sms-ów dostaje mnóstwo. Jakby ją było stać, to by zatrudniła "telefonistkę" o seksownym głosie, która by odbierała wszystkie telefony i zachęcała do adopcji ;) Hmmm - a może jakaś wolontariuszka do tej roli się zgłosi :cool3:
  20. Alutka jest już u an1a. TŻ właśnie dzwonił, że zostawił panienkę :multi: Rodzeństwo oczywiście panikuje, że siostrę zabrali :roll:
  21. Już mniej :) 2 kociaki pojechały do nowego domy, jeden szczeniur na DT :multi: Dziś byli znów goście :) Tym razem Dzitka była zamknięta na balkonie, nie narobiła zamieszania, więc Zulka wystąpiła jako główny obrońca domu. Naszczekała na obcych, po czym zwiała do łazienki :roll:
  22. [quote name='jareth']A mnie z talerza zniknął kawałek kiełbachy.:placz: Coś z tym trzeba zrobić:mad:,przecież nie będę nosiła się z talerzem po całym domu:cool1: A jaki ten dowcip o kocie i tabletce?Nie znam,jestem chyba do tyłu z kawałami:niewiem:[/quote] To znaczy, że trzeba do Gacusiowej jechać z wodą utlenioną, jodyną, bandażami i flaszką znieczulacza :diabloti: I podać kotu tabletkę... Sama to kiełbachę rąbiesz, a Bondowi suche kulki dajesz. To się pies upomniał o swoje :evil_lol: A tak poważnie - te psy były wygłodzone, karmione odpadami i jakimś Chappi pewnie. U takich psów często zostaje nawyk najadania się na zapas i pożerania wszystkiego, co w zasięgu dzioba.
  23. jareth - musisz po prostu robić o 1 kanapkę więcej :cool3: Jak robię kanapki, idę do pokoju jeść i nagle przypomina mi się, że soli nie wzięłam. Z kanapkami maszeruję do kuchni, bo po kilku sekundach, to bym wspomnienie po kanapkach miała :roll: Gacusiowa - poklikaj zwierzakom łykanie tabletek :diabloti: U moich psów podaje się tabletkę tak: masz ciasteczko. Ćlam i nie ma tabletki. Kotom otwieram dzioba, wkładam tabletkę, zamykam dzioba, przytrzymuję głaszcząc po gardle. I połknięte. Najlepiej wygląda pobieranie krwi kotom u weta: kot siada na stole, wet bierze łapkę, pobiera krew. Kotę tylko trza trzymać, bo nawet z igłą w żyle chce się kiziać i się wierci.
×
×
  • Create New...