-
Posts
1826 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bazyliah
-
[quote name='GameBoy']45 kilo tak plus minus akceptuje - byleby nie w JEJ domu, ktore jest JEJ krolestwem w domu tylko maluszki i koty[/quote] GameBoy - pamiętam naszą rozmowę o Twojej suni podczas szukania DT dla psów z pewnej pseudo... Przemyśl to na spokojnie, bez emocji - pamiętaj, że Zuźka ma cieczkę, jest średniej wielkości psem, potrafi warczeć i jest podlotkiem, a nie szczeniorkiem. U mnie warczący pies zostałby spacyfikowany w ułamku sekundy przez Dzitkę :( Moim zdaniem lepiej, żeby trafiła do hoteliku, niż jak ma trafić do Ciebie i byłby problem - następnego dnia szukać jej na cito kolejnego miejsca. Nie wiem, czy masz możliwość odseparowania psów w razie problemu i przetrzymania Zuzi do momentu znalezienia jej domu. Przepraszam, że kraczę - ale takie ciągłe przenosiny z miejsca na miejsce nie pozostają bez wpływu na jej psychikę. A już teraz ciężko jej dom znaleźć :(
-
Jakby chciała dziewczynkę, to w tym wieku jest Alutka. Zaproponowałam ją, ale chce pieska :roll: Ostatnio sporo osób o pieska dzwoni, nikt kobitek już nie kocha :( kobitka oczywiście jest do sprawdzenia - na 100% mnie nie przekonała przez telefon. papudraczek - Zuzkę mam na uwadze, ale jak dzwoni osoba bez doświadczenia, to nawet jej takiego psa nie zaproponuję. Bo co? Kolejny dom i kolejny zwrot?
-
Mam chętną na malucha płci męskiej, takiego, co nie wyrośnie na dużego psa ;) Telefonicznie: kastracja OK, umowa adopcyjna OK, kontrole przed i po-adopcyjne OK, pies do 2 pokojowego mieszkania. O więcej nie pytałam. Szczeniurek chętnie jak najmłodszy - kobitka nieuświadomiona, że jednak starszego łatwiej wychować - chce malucha. Proszę o propozycje - na wątku nie chcę tel. zamieszczać, bo jak kilkadziesiąt osób do niej zadzwoni to się zszokuje.
-
Zula - śliczna młoda collie smooth. Już w nowym domku
Bazyliah replied to Bazyliah's topic in Już w nowym domu
Ja też mam dziecko - Zulka za nią przepada. Ale Młoda wie, że pieska można tylko głaskać, jest wychowana w zwierzyńcu. Zulka ją uwielbia, choć Młodej też czasami zdarzy się pisnąć, czy krzyknąć. Ale niestety znam też inne dzieci i do nich w życiu nie dałabym zwierzaka. Zulka o dziwo nie panikuje na widok odkurzacza. Stoi w pewnej odległości, ale paniki nie ma :) Coraz częściej też jest ogon w górze na spacerze, chętniej też wychodzi na spacer :) -
Nie wiem co jest grane :( Alutka od Ani też dziś ma biegunkę :( Ma apetyt, jest zadowolona z życia - tylko kupsko nieładne. :roll:
-
Mój kabel od neta poklejony plastrami opatrunkowymi. TŻ na szczęście wie, który z miliona drucików połączyć z którym :) Niestey - pierwszą noc trzeba się nastawić na niezwykłe doznania dźwiękowe ;)
-
Wszyskie rozdysponowane: 3 w DT, 1 w DS. Martwi mnie tylko ta biegunka. Już takie ładne kupy były przez ostatnie dni...
-
Maluchy z rana pojechały. A żeby nie było za wesoło... Aktywista dostał znów biegunki, Maggie1971 zabrała go do weta. Maluchy po podróży markotne - nie chciały jeść, co w ich przypadku jest bardzo dziwne :shake:
-
Aluś pojechał. Dziś będzie spał z nową panią w łóżeczku :multi: Fajnisty domek i niedaleko mnie :)
-
Dingo - młody, ładny, wesoły - czy brak łapki uniemożliwia miłość ?
Bazyliah replied to kosmatypl's topic in Już w nowym domu
[quote name='Fortuna']W tych ogloszeniach jest jednak za malo konkretnych informacji. Jak ludzie dzwonia to pytaja sie jaki jest duzy bo na zdjeciach za bardzo nie widac, jaki jest w stosunku do dzieci,ludzi, kotow czy innych psow itp. Ja sie im nie dziwie poniewaz to jest decyzja na dlugie lata i kazdy chce wiedziec na co sie decyduje. Jak ida tutaj do schroniska to widza jakiego psa adoptuja. Holendrzy sa bardzo tolerancyjni i pozwalaja psu na duzo , ale wiem, ze gdy ogloszenie jest niepelne to jest malo telefonow. Mam nadzieje , ze Kasia przesle mi wszystkie niezbedne informacje.[/quote] A to faktycznie, Kasia będzie miała napełniejsze informacje. Dzieci tylko chyba nie sprawdzi ;) Ja mogę tylko napisać, że Dingo niesamowicie cieszy się do ludzi, jest bardzo radosny, raczej drobnej postury, sięga mi prawie do kolana. Ale wiesz jak to jest, co innego obserwować psa jeśli mieszka w kojcu, a co innego jeśli jest w domu. A Dinguś już sporo w kojcu siedzi :( -
A żeby nie było całkiem OT - o 17.00 jestem umówiona z kolejną chętną na Alusia :) I OT: Młoda ma fotkę jak siedzi na kole bolidu :) Do Kubicy się nie dopchali :shake:
-
[quote name='ocelot']Kubicę to i ja bym z chęcią pooglądała.;) Powiedz mi, a jak młoda reaguje na zwierzyniec?[/quote] Pooftopuję trochę w ramach oderwania się od zwierzyńca ;) Pierwsze słowo młodej to było: "tet" - kotek. Nie zawsze odróżnia mamę od taty, ale wszystkie zwierzaki zna po imieniu - nawet tymczasy (oczywiście nie odróżnia czarnych kotów, ale na odległość to i ja nie odróżniam). Wie, że nie wolno grzebać w oczkach zwierzakom (mamie i tacie można, nawet jak nie można), nie wolno im machać łapkami przed dziobem, można za to głaskać - kotki inaczej, pieski inaczej. Z Dzitką wie, że może robić wszystko, ale z resztą psów już nie. Jak pies chce ją polizać, to odsuwa psi dziób i mówi ne ne. Także wychowanie dziecka w zwierzyńcu nie jest niemożliwe, trzeba tylko chcieć i mieć odrobinę rozsądku.
-
[quote name='ocelot']Biedny nasz Alutek - zostanie sam:shake: Do kotów nie da rady go dołożyć:evil_lol: I kto by choroba pomyślał, że w takich małych ciałkach ukryte są bestie:cool3:[/quote] On jest w pokoju lejących kotecków, tylko że w klatce. Kotecki mają jakieś 10 kg wagi, a szczniury za koteckami biegały i odgryzały im ogony. Kotecki uznały, że to znakomita zabawa i zaczęło się ogryzanie wszystkiego... Także z uwagi na różnice w wadze i wielkości - bez nadzoru szczeniura nie zostawię tam. Najgorzej, jak zaraz będę wypuszczać lejki na mieszkanie, będę musiała któregoś nielejka złapać i dać Alusiowi do towarzystwa. W razie czego DT dla Alusia proponowała GameBoy i GrubbaRybba - po weekendzie. Może zadzwoni jeszcze jedna zainteresowana Alusiem. [SIZE=1]TŻ wziął sobie dziś wolne od zwierzaków. Zabrał Młodą i pojechali oglądać Kubicę. Zostałam sama z tym rozgariaszem, ale co tam, niech chłopina odpocznie chwilę - może wróci z nowym zapałem do pracy[/SIZE] ;)
-
No i kobitka nie przyszła :shake: Amelka i Aktywista jadą już do Zulugili. Samotny Alutek wyje :-( Najgorsze, że nie mogę go wypuścić bo moje gadziny go rozdepczą :roll:
-
Pani zainteresowana Alusiem miała dziś dzwonić, żeby potwierdzić wizytę. Nie zadzwoniła. Ma mój adres - jesteśmy umówione wstępnie ok. 9.00-10.00. Ciekawe czy zjawi się bez potwierdzenia? Dzwoniła o Alusia jeszcze jedna kobitka, prosiłam o kontakt jutro ok. południa.
-
[quote name='an1a']Wiecie co... ja się zgadzałam na ten dt bo miałam na myśli słodkiego szczeniaczka.... A co się okazuje...? To jest jakiś mięsożerny potwór... od momentu jak zaczął gotować się kurczak do chwili jak postawiłam miskę na podłodze było wielkie rozdarcie, rzucała się na szafki i na kuchenkę :D Nie można było jej uspokoić :) Ona jest wściekła na punkcie mięsa :D Napchała brzuszek i śpi.. błoga cisza :P[/quote] Na drugi raz czytaj wątki. Było napisane, że to piranie :eviltong: A jak kupa?
-
Zuzia i Bond - wyrwane z koszmaru - już w nowym domu
Bazyliah replied to Bazyliah's topic in Już w nowym domu
[quote name='jareth']No to mnie postraszyłaś.:crazyeye:Rany,będzie problem.:shake: Może teraz gdy mamy linkę i może sobie biegać będzie lepiej.[/quote] Zakładaj i obrożę zwykłą i halter - jest to tez bezpieczniejsze z uwagi na to, że część psów uczy się zdejmować halter. A ptaszki są the best :) -
Dingo - młody, ładny, wesoły - czy brak łapki uniemożliwia miłość ?
Bazyliah replied to kosmatypl's topic in Już w nowym domu
[quote name='Fortuna']Caluski dla Dingusia od Fortuny. :loveu::loveu::loveu: Ogloszenia wkrotce Wam pokaze , czekam jednak na pewne infomacje od Kasi z Kociego Swiata.[/quote] Dinguś ma trochę ogłoszeń już zrobionych. Jakby coś było potrzebne, to możesz kopiować z tego [URL]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1353858_dingo_mlody_ladny_wesoly_czy_ma_szanse.html[/URL] -
[quote name='GameBoy']tez pytalam o to wczoraj bo ja juz sie zgubilam[/quote] Toteż odpisałam Ci, Ciotka, że jeszcze Aluś został. Czyż mogłabym zignorować Twoje pytanie? ;) Ale dopiero jutro będziemy wiedzieć, co z nim, bo przychodzi kobitka go oglądać :)
-
Zuzia i Bond - wyrwane z koszmaru - już w nowym domu
Bazyliah replied to Bazyliah's topic in Już w nowym domu
[quote name='jagienka42']oj kota to ja już nie chce te moje ojszczańcuchy dosyć leją do butów:mad:ale może wy mi powiecie mam dwie suki z ciążą urojoną i mleczkiem które nigdy nie miały szczeniakow myślicie że nadawały by się na mamki?:oops:[/quote] Psa identycznego też znajdziemy. Jak TŻ zobaczy 2 jednocześnie to się zdziwisz i mu wmówisz, że chory skoro podwójnie widzi :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Z sukami nie mam pojęcia :shake: -
[quote name='wiosna']domyslam sie, ze to ja mam w takim ukladzie podpisac umowe adopcyjna i stac sie prawnym wlascicielem psa, bo jako DT nie wystepuje.. czy wiec mam zadzwonic tam i powiedziec, ze chce go adoptowac ?[/quote] Wiosna - to nie jest typowa umowa adopcyjna, raczej formularz. Nie ma zakazu readopcji, więc podpisać może osoba, która psa zabiera. Ja tak podpisywałam na Luniaczka.
-
[quote name='Olena84']sorewicz, ze to powiem, ale ten Wasz kierownik robi same problemy, tak jakby chcial, by te psy mialy marne szense na dom...[/quote] To nie Kierownik. Takie przepisy są w Tomaszowie. On ma do wyboru przestrzegać przepisów albo nie. To "albo" nie wiąże się z ryzykiem, że na jego miejsce może się zjawić nie miłośnik zwierząt ale ktoś zupełnie nieodpowiedni :shake:
-
Zuzia i Bond - wyrwane z koszmaru - już w nowym domu
Bazyliah replied to Bazyliah's topic in Już w nowym domu
[quote name='jagienka42']na razie nie szukam tymczasa TZ wraca ok 11 lipca ,moge nie zdążyć wyadoptować.no ale we wrześniu znowu będe wolna i moge trzymać w domu nawet spokojnego lwa:evil_lol:[/quote] Na to też jest sposób. Znajoma mająca 3 czarne koty wzięła na DT kolejnego czarnego. Nikt nie zauważył :lol: